logo
Sobota, 06 marca 2021
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Czy Bóg da mi jeszcze łaskę nawrócenia?
Autor: jagoda (195.136.139.---)
Data:   2021-02-21 10:22

Czy Bóg da mi jeszcze kiedyś łaskę nawrócenia? Żyje z piętnem, że popełniłam paskudny grzech przeciw Duchowi. Ale chcę wrócić do Boga. Brakuje mi tego uczucia bliskości z Nim. Chcę nawrócenia. Boję się, że Bóg już mnie pozostawił samej sobie. Czy jest sens się modlić o to nawrócenie? Czy Bóg wysłucha mnie?

 Re: Czy Bóg da mi jeszcze łaskę nawrócenia?
Autor: Aneta (77.87.0.---)
Data:   2021-02-21 13:41

Módl się, nie ustawaj. Ojciec czeka na Twój powrót. Już przygotował piękną szatę i pierścień. Nie zwlekaj, wracaj do niego, nawet gdyby powrót miał Ci zająć całe życie.

 Re: Czy Bóg da mi jeszcze łaskę nawrócenia?
Autor: Marek Piotrowski (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2021-02-21 13:41

To na co czekasz? Przyjmij Sakrament Pojednania. Jeszcze dziś.
On czeka.

 Re: Czy Bóg da mi jeszcze łaskę nawrócenia?
Autor: B (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2021-02-21 16:41

"Wiedz, duszo, że wszystkie grzechy twoje nie zraniły Mi tak tak boleśnie serca, jak twoja obecna nieufność; po tylu wysiłkach Mojej miłości i miłosierdzia nie dowierzasz Mojej dobroci" (Dz 1486)

"Niech ufa dusza wszelka w męce Pana, niech ma w miłosierdziu nadzieję. Bóg nikomu miłosierdzia swego nie odmówi. Niebo i ziemia może się odmienić, ale nie wyczerpie się miłosierdzie Boże" (Dz 72).

 Re: Czy Bóg da mi jeszcze łaskę nawrócenia?
Autor: jagoda (195.136.136.---)
Data:   2021-02-21 18:47

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Dały mi do myślenia. Pięknie napisane, że On czeka. Obym nigdy w to nie zwątpiła.

 Re: Czy Bóg da mi jeszcze łaskę nawrócenia?
Autor: jagoda (195.136.136.---)
Data:   2021-02-22 06:09

Wyspowiadałam się, ale czuje, że ten grzech nadal mnie obciąża. Chyba nie umiem tak bardzo żałować za grzechy. Już się z tym pogodziłam, że mam grzech nieodpuszczalny. Ale ponieważ bardzo się boję piekła wmawiam sobie, że może jest jeszcze jakaś nadzieja dla mnie. Kiedyś usłyszałam, że jak ktoś modli się o nawrocenie to go otrzymuje więc ostatnią resztką nadziei chce wierzyć, że istnieje jakaś mikroszansa dla mnie.

 Re: Czy Bóg da mi jeszcze łaskę nawrócenia?
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2021-02-22 12:50

"Wyspowiadałam się, ale czuje, że ten grzech nadal mnie obciąża."
"Już się z tym pogodziłam, że mam grzech nieodpuszczalny."

Jeśli wyspowiadałaś się uczciwie i dostałaś rozgrzeszenie, to grzech został odpuszczony. Koniec, kropka. Twoje "czuję // nie czuję" nie ma mocy wiążącej co do rozgrzeszenia. Jest chaosem emocji, przejawem skrupulatyzmu lub wyrazem niepełnej wiary w działanie sakramentu.

 Re: Czy Bóg da mi jeszcze łaskę nawrócenia?
Autor: aga (---.static.ip.netia.com.pl)
Data:   2021-02-22 18:02

Masz nerwice i jesteś skrupulantem. Sama sobie fundujesz koszmar.

 Re: Czy Bóg da mi jeszcze łaskę nawrócenia?
Autor: jagoda (195.136.137.---)
Data:   2021-02-24 06:19

A co gdybym jednak zgrzeszyła przeciw Duchowi? Bo tak czuje. Czy taka spowiedź jest ważna? Bo ja zgrzeszyłam zuchwale licząc na miłosierdzie Boże. I czuje jakby Bóg już mnie opuścił. Nie mam natchnień do czynienia dobra, nie czuję miłosci w sobie, tylko lęk i niepewność. Przestałam "odczuwać" Boga.

 Re: Czy Bóg da mi jeszcze łaskę nawrócenia?
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2021-02-24 12:35

Bóg nie jest kimś do odczuwania. Poleganie na odczuwaniu jest natomiast zasadniczym nieporozumieniem. Nie budujemy życia religijnego na samych odczuciach.
O ewentualnym zuchwałym zgrzeszeniu należy jasno i najlepiej niezwłocznie opowiedzieć na spowiedzi. Nie na forum. Forum Ci tu nie pomoże.
O ważność spowiedzi też najlepiej pytać w konfesjonale.

 Re: Czy Bóg da mi jeszcze łaskę nawrócenia?
Autor: Anna (---.7.ftth.classcom.pl)
Data:   2021-02-24 21:17

Droga Autorko wątku, dostałaś taką łaskę od Boga, i nie dowierzasz? Nie daj się dalej kusić złemu duchowi, bo to prowadzi nie tam, gdzie chcesz dojść. Bądź pokorna przed Bogiem, nawracaj się, i uwielbiaj Go. O wątpliwościach rozmawiaj w konfesjonale.

 Re: Czy Bóg da mi jeszcze łaskę nawrócenia?
Autor: jagoda (195.136.136.---)
Data:   2021-02-25 11:47

O jaką łaskę chodzi?

 Re: Czy Bóg da mi jeszcze łaskę nawrócenia?
Autor: Anna (---.7.ftth.classcom.pl)
Data:   2021-02-25 19:36

Już dostałaś łaskę nawrócenia :) Nie widzisz? Gdyby Bóg pierwszy Ciebie nie wołał, nie byłoby tu Ciebie. Teraz czas jej przyjmowania. Uwierz Jego słowu.
Bogu niech będą dzięki.

 Re: Czy Bóg da mi jeszcze łaskę nawrócenia?
Autor: Ona (---.centertel.pl)
Data:   2021-02-25 21:25

https://m.youtube.com/watch?v=KznVtFRL5Zk

Posłuchaj. Można się z tego grzechu nawrócić.

 Re: Czy Bóg da mi jeszcze łaskę nawrócenia?
Autor: jagoda (195.136.136.---)
Data:   2021-02-26 09:25

No właśnie ja mam jakąś pustkę i ciemność w duszy. Jakby brak Boga. Takie mam przekonanie, że to po tamtym grzechu się stało. Nie czuję, żeby mnie Bóg wołał. To raczej ja Jego wołam i proszę o nawrócenie. Ale na razie odpowiada mi cisza. Nie wiem czy On mi pomoże. Może straciłam już swoją szansę. A czy z tego grzechu można się nawrócić to chyba tylko już pan Bóg wie. Mi się wydaje, że nie jest to łatwe jeśli w ogóle możliwe. Bo ten grzech to zatwardziałość. Czy zatwardziałość można uleczyć? Nie wiem. Mi jest jakos trudno wrócic do Boga. Niby tego chcę, ale jakbym nie mogła. Może to jest ta zatwardziałość mojego serca, jakaś niemoc?

 Re: Czy Bóg da mi jeszcze łaskę nawrócenia?
Autor: Ona (---.centertel.pl)
Data:   2021-02-26 12:10

Można się nawrócić i nie musisz nic czuć. Musisz w to uwierzyć, tak mówi Kościół.

 Re: Czy Bóg da mi jeszcze łaskę nawrócenia?
Autor: Ona (---.centertel.pl)
Data:   2021-02-26 12:45

Znajdź kierownika z którym pogadasz. Nie poddawaj sie i nie drąż tematu A co gdyby. Kościół mówi że można się z tego grzechu nawrócić A w żalu nie muszą byc emocje. Ważne ze chcesz i powiesz Bogu ze Go przepraszasz juz wiecej postarasz sie tak nie robić. Nie szukaj uczuć w wierze, odczuwania Boga bo bedziesz sie nakręcać i jak nic nie poczujesz to pomyslisz ze Bog ci nie przebaczył. Masz cale zycie by pokazac Bogu ze go kochasz. Zyj najpiekniej jak umiesz i nie szukaj uczuc bo możesz przez wiele lat nie czuć zupełnie nic. A wiara to przyjęcie na slowo - Slowa Bożego. Od wielu lat nie czuje Boga ale staram sie trwac przy Nim rozumem. Nawracaj sie i sluchaj kaplana, Kościoła. Posluszenstwo jest mile Panu Bogu. On ustanowil Kościół by Go sluchać. Twoje odczucia sa jakie są. Ale obecność Boga przy Tobie jest. Moze to też Twoja pokuta. Pamiętaj nie kieruj się uczuciami i pamiętaj że możesz nie czuć nic. Kościół mówi że możesz się nawrócić więc tak jest.

 Re: Czy Bóg da mi jeszcze łaskę nawrócenia?
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2021-02-26 22:14

Ktoś, kto był w stanie pojąć do spowiedzi i chce się nawrócić, raczej nie popełnił grzechu przeciwko Duchowi Świętemu.
Bóg Ci przebaczył grzechy. Koniec, kropka. On Swoim Słowem był w stanie stworzyć cały Wszechświat. Wybaczenie Twoich grzechów to ziarenko przy takiej pracy. Jeśli w to nie wierzysz (czuć nie musisz), to uznajesz, że wiesz lepiej niż On i stawiasz siebie w Jego miejscu. To pycha. I grzech przeciwko pierwszemu Przykazaniu. I nie, nie musisz z tym od razu biec do spowiedzi, po prostu to przemyśl i przemódl.

 Re: Czy Bóg da mi jeszcze łaskę nawrócenia?
Autor: Asia (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2021-02-27 22:02

Nie wiem co rozumiesz przez nawrócenie, co masz na myśli pisząc o powrocie do Boga, ale z Twoich wypowiedzi wynika, że właśnie to zrobiłaś - wróciłaś do Boga - tylko jakby tego nie dostrzegasz. Albo spodziewasz się czegoś więcej. Inaczej to sobie wyobrażasz. Bo z jednej strony piszesz, że trudno jest Ci wrócić do Boga, że tego chcesz, ale jakby nie możesz, modlisz się o łaskę nawrócenia, a z drugiej, że niedawno byłaś do spowiedzi. A do Boga wraca się właśnie przez spowiedź. Więc jeśli byłaś do spowiedzi, jeśli to była naprawdę szczera spowiedź, to znaczy, że do Niego wróciłaś. A więc otrzymałaś tą łaskę - nawrócenia. Nawrócenia, czyli właśnie powrotu. Jakbyś miała zatwardziałe serce, to byś nie poszła do spowiedzi, nie chciałabyś tego. A ty przecież poszłaś. W każdym razie tak napisałaś. Jeśli prosiłaś o łaskę nawrócenia, to nawet jeśli Twoje serce było zatwardziałe, to Bóg je skruszył i dzięki Niemu poszłaś do spowiedzi. To On pierwszy Cię wołał, On pierwszy Cię szukał. Przyszłaś do Niego, wróciłaś do Niego dzięki Niemu. Dlatego, że On Cię szukał. Że wyszedł Ci naprzeciw. "Odnalazłaś Boga, który szukał Ciebie." Nie pamiętam czyje to są słowa. Któregoś księdza. O. Szustaka albo może ks. Grzywocza. Nie pamiętam. Zresztą to chyba nieważne. W każdym razie przychodzą mi teraz na myśl. Bóg, który Cię szukał. Nie tylko czekał Ciebie, ale Cię szukał. Czekał szukając. Tak bardzo Mu zależało, żebyś do Niego wróciła. Pomógł Ci w tym. Pomógł Ci wrócić. A Ty tego chyba nie dostrzegasz. Napisałaś - "Nie wiem czy On mi pomoże." Przecież Ci pomógł. Poszłaś do spowiedzi, wyznałaś ten grzech i jesteś wolna od niego. Co chciałabyś, żeby jeszcze się stało? Co Bóg miałby jeszcze zrobić? Jak miałby Ci pomóc? W czym? Powiedz Mu o tym.

Jeśli wyznałaś ten grzech, to jego już nie ma. Można powiedzieć, że runął do przepaści. Jak kamień, który Bóg zdjął z Twojego serca w czasie spowiedzi. Zdjął go, wyrzucił, uwolnił Cię od niego. I zapomniał o nim. I Ty też zapomnij. Masz czystą kartę i możesz zacząć wszystko od nowa. Razem z Bogiem. Który bardzo Cię kocha. I zawsze będzie robił wszystko, żeby - jeśli znowu się zgubisz - Cię odnaleźć i pomóc Ci znowu wrócić. Wracać za każdym razem. Zawsze będzie Ci w tym pomagał. Zawsze będzie Cię szukał, wołał. On pierwszy. Bo jesteś Jego ukochaną córeczką. Na której Mu bardzo zależy. On Cię nigdy nie zostawi. Zawsze był, jest i będzie obok. Blisko. Nawet jeśli tego nie czujesz. Może nawet wtedy tym bardziej.

 Re: Czy Bóg da mi jeszcze łaskę nawrócenia?
Autor: jagoda (195.136.137.---)
Data:   2021-02-28 11:43

No właśnie. Nie czuję żebym sercem przy Nim była. Ta spowiedź mnie nie odmieniła. Ciągle jakbym była daleko od Niego. Dlatego piszę o łasce nawrócenia, prawdziwego powrotu sercem do Niego. Aby poczuć tę Miłość, pokój.
Pytanie do "Ona": czy faktycznie słyszała, że z tego grzechu przeciw Duchowi można się nawrócić? Czy faktycznie Kościół tak mówi? To bardzo ważne pytanie dla mnie.

 Re: Czy Bóg da mi jeszcze łaskę nawrócenia?
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2021-02-28 13:47

Jagodo, jak długo będziesz szukała odczuć, tak długo będziesz zastawiała na siebie pułapkę. Rozgrzeszenie jest ważniejsze od odczuć. Tylko czy Ty w to wierzysz?
Nie wydaje się.
I nie jest tu ważne, z całym szacunkiem, kto co słyszał.

 Re: Czy Bóg da mi jeszcze łaskę nawrócenia?
Autor: Mateusz (31.42.24.---)
Data:   2021-02-28 15:28

"Pytanie do "Ona": czy faktycznie słyszała, że z tego grzechu przeciw Duchowi można się nawrócić? Czy faktycznie Kościół tak mówi? To bardzo ważne pytanie dla mnie".

Pozwolę sobie podebrać pytanie. Podstawą braku możliwości rozgrzeszenia z grzechu przeciw Duchowi Świętemu jest to, co jak widzę powtarzasz od pierwszego posta w tym temacie. Brak wiary w to, że Pan Bóg odpuszcza grzechy. Że są przewinienia mocniejsze od Jego miłosierdzia. Tak długo, jak będziesz tak sądzić, nic niestety nie zmieni się na lepsze. Musisz Mu zaufać.

 Re: Czy Bóg da mi jeszcze łaskę nawrócenia?
Autor: Ryszard (---.wroclaw.vectranet.pl)
Data:   2021-02-28 16:51

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus,

Żalu za grzechy nie należy mylić z uczuciem. W ogóle opieranie religii na uczuciach jest zwodnicze, jest modernistyczną herezją. Wszyscy ojcowie duchowni ostrzegali przed tym, aby to uczucia dyrygowały naszym życiem duchowym. Uczucia mogą być co najwyżej kompasem, ale nigdy sterem.

Jeśli Pani się wyspowiadała i nadal sobie ten grzech zarzuca, to istnieje prawdopodobieństwo, że nadal Pani grzeszy grzechem nieprzebaczenia. To może być ciężki grzech. Jeśli człowiek w stanie grzechu ciężkiego przyjmuje Jezusa, to popełnia szczególnie ciężki grzech. Proszę to rozważyć, aby się Pani nie pogrążyła przypadkiem.
Skoro Jezus wybaczył swoim oprawcom, to Pani tym bardziej powinna wybaczyć sobie. Jezus dał nam przykład, abyśmy go naśladowali, a nie tylko podziwiali.

Prawdą jest to, co Pani pisze, że niektórzy ludzie rozumowo wiedzą, że Bóg jest jedyną słuszną drogą, ale ciężko im samym się przekonać na tyle, aby się modlić czy przyjmować sakramenty. Wtedy trzeba modlić się szczególnie o Dar Wiary.
Bez uczciwej spowiedzi, regularnego rachunku sumienia, częstych sakramentów, komunii, codziennej modlitwy ciężko o Łaskę Bożą, a bez niej ciężko o życie w stanie Łaski Uświęcającej. Do spowiedzi dodam, że żal jest aktem woli, a nie uczuć. Uczucia mogą dojść do tego, ale nie są podstawą. Powinna Pani wyznać przed Jezusem (kapłan w czasie Mszy czy spowiedzi jest "in persona Christi" (w osobie Jezusa) jest w zastępstwie Chrystusa) uczciwie grzechy, przebaczyć sobie, tak jak Bóg nam przebacza nasze winy i żałować za grzech, pragnąć zerwania z nimi, a jeśli Pani jest do nich tak mocno przywiązana, to trzeba prosić o to, aby te grzechy znienawidzić. Trzeba prosić o to, żeby się brzydzić grzechem. Na tym polega akt woli, że pragniemy i prosimy o coś innego niż czasami czynimy. Prośmy, a dostaniemy.

Z Panem Bogiem,
Ryszard

 Re: Czy Bóg da mi jeszcze łaskę nawrócenia?
Autor: Michał (---.static.ip.netia.com.pl)
Data:   2021-02-28 17:39

Szczęść Boże,

Wierzę, że można poczuć pokój jeśli się wierzy, ale bez wątpliwości, czyli gdy się u-wierzy, zaufa, bez oglądanie się wstecz wahająco. Gdy u-wierzy się, że Bóg przebaczył każdy grzech, w tym ten, który nas niepokoi, to wierzę, że można odczuć, mieć to odczucie. A przecież chodzi o pokój. A czy pokój to jest coś obojętnego, niekonkretnego, czy pokój to tylko słowo, które nic nie znaczy? Wydaje się, że pokój to pokój. Jeśli jest pokój, to jedyne słowo jakie na jego opis przychodzi to to, że się go właśnie czuje - czuje się pokój. Pokój można tylko czuć. Od ponad 10 lat jestem w sytuacji takiej, że również mam wątpliwości, i jest mi trudno u-wierzyć, bez wahania się, że możliwe jest jeszcze moje nawrócenie. Mam podobną sytuację do Twojej. Mam doświadczenie bycia bardzo blisko Boga (te ponad 10 lat temu), i później stało się coś, co tylko ja wiem, że się stało. Ty z kolei wiesz co Tobie się stało, bo tylko Ty wiesz co Tobie się stało, a ja wiem co mi. Może jednak dokładniej by należało powiedzieć, że nie tyle że wiem co się stało, ale wiem czego doświadczyłem, natomiast nie rozumiem, nie wiem co to było. W każdym razie mam poczucie, że był to grzech. Od tego dnia, a było czasem bardzo źle, depresyjnie, szukam cały czas powrotu do Pana Boga i możliwe, że jest to jakaś pokuta. Po tym czasie całym doszedłem do tego, by starać się upokarzać mój rozum, nie polegać na nim, oddać Go Panu Bogu. Ćwiczę się w tym, by być też gorliwym na modlitwie, staram się też pościć. Pomaga mi najbardziej zwracanie się do Pana Boga szczerze, mówiąc że: „Boże Ty rozumiesz wszystko, ja chcę Ci Ufać, zaradź moim wątpliwościom, Ty mnie Kochasz, tylko Ty rozumiesz te sprawy związane z grzechem przeciw Duchowi Świętemu, Ty rozumiesz Słowa z Hebrajczyków, ratuj mnie, Ufam Tobie, ratuj mnie”. Staram się nie polegać na tym co ktoś mi tłumaczy o grzechu przeciw Duchowi Świętemu, bo tak tylko ciągle na chwilę coś mnie może uspokoi, ale te tłumaczenia nie trafiają do serca, nie leczą. Wykorzystuję natomiast tę całą wątpliwość, by zwrócić się z nią tylko do Pana Jezusa, Pana Boga, by to On się tym zajął i mi wyjaśnił. Staram się tylko polegać na tym, by to On mi to objawił, dał poznanie memu sercu na ten temat. Kto może lepiej to zrobić jeśli nie Pan Bóg.

Trudno jest u-wierzyć, gdy w Piśmie Świętym są Słowa (które i Ty pewnie znasz), które mówią, że:

„…NIE BĘDZIE mu odpuszczone ANI w tym wieku, ANI w przyszłym.” – Mt 12,32d
„…NIGDY nie otrzyma odpuszczenia, LECZ WINIEN jest GRZECHU WIECZNEGO.” – Mk 3,29b
„NIEMOŻLIWE jest bowiem tych - którzy raz zostali oświeceni, a nawet zakosztowali daru niebieskiego i stali się uczestnikami Ducha Świętego, zakosztowali również wspaniałości słowa Bożego i mocy przyszłego wieku, a [jednak] odpadli – ODNOWIĆ KU NAWRÓCENIU.” – Hbr 6, 4-6a

Trudno jest u-wierzyć, gdy są takie Słowa w Piśmie, te, i wszystkie pozostałe dotyczące tego tematu. Dlatego mi pomaga uśmiercanie potrzeby mojego rozumu i kontroli, a szukanie relacji z Panem Bogiem, gdzie tylko On Wie na ten temat Wszystko i może mi pomóc. On wie jak rozumieć te Słowa, bo to Jego Słowa, dlatego mam postanowienie zdać się w tej sprawie na Niego. Pokuta, post, modlitwa, to wszystko ciągle u mnie trwa i dalej szukam. A kto szuka ten znajdzie i kołaczącemu otworzą. A propos tego właśnie ostatniego, tego Słowa z Pisma, które podałem przed chwilą parafrazując, to ostatnio mam wrażenie, że Pan Bóg chce, abym prowadził taką walkę z szatanem – szatanem który chce bym nie miał nadziei, i który kusi mnie i wykorzystuje Pismo i mówi: „nie masz już nadziei, będziesz potępiony, jesteś winien grzechu wiecznego, nie będzie ci ten grzech odpuszczony ani w tym wieku, ani w przyszłym, niemożliwe jest już twoje nawrócenie, pozostaje ci tylko przeraźliwe oczekiwanie sądu i ognia, tak jest powiedziane w Piśmie i to ciebie spotka, koniec z tobą.” – to wtedy mam wrażenie, że Pan Bóg chce, abym na wzór walki Pana Jezusa z szatanem odpowiadał na to w sercu, że: „ale powiedziane jest też w Piśmie, że każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą” (Mt 7,8)

W każdym razie staram się nie zwątpić. Mam nadzieję, że u-wierzę, że Zaufam Dobroci Stwórcy i pociągnie mnie On do Jego Syna, Pana Jezusa, i Bóg Ojciec objawi mi Pana Jezusa i będę miał znów z Panem Bogiem relację w pokoju. Staram się nie polegać na własnym rozumieniu. To daje mi namiastkę pokoju, aż znajdę. Pokój jest potrzebny uważam. Mamy przecież obiecane życie w obfitości. Być może ten Twój grzech - to co tylko Ty wiesz czego doświadczyłaś - i mój grzech, być może w wymiarze duchowym, było to coś poważnego i potrzebna jest mocna pokuta w czasie i uleczenie ran. Walka trwa. Szukaj mocno, walcz, wołaj do Pana Boga. Nawet jeśli będzie kiedyś potrzeba i będziesz czuła się trochę pewniej, módl się całą noc. Ja kiedyś wcześniej, krótko po tym pobłądzeniu, nie mogłem się modlić, ale gdy w miarę czasu nabierałem nadziei, to bywało, że nie spałem i modliłem się prawie całą noc, wołając do Boga i szukając go.

Nie umiem więcej napisać. Może coś z tego Ci pomoże, dlatego chciałem się tym podzielić, bo wydaje mi się, że rozumiem z czym się zmagasz.

Z Panem Bogiem.

 Re: Czy Bóg da mi jeszcze łaskę nawrócenia?
Autor: jagoda (195.136.136.---)
Data:   2021-03-01 09:43

Po pierwsze bardzo dziękuję Wam wszystkim za odpowiedzi.
Co do ostatniego wpisu, moja sytuacja jest myślę bardzo podobna do Twojej Michał. Dziękuję za podzielenie się swoimi spostrzeżeniami. U mnie ten stan trwa już 11 lat. Ale taką walkę o Boga zaczęłam dopiero od roku. Wcześniej moje życie nie wyglądało idealnie. Zdarzało mi się grzeszyć. Od roku poczułam, że muszę z tym cos zrobić, że ten stan sam nie przejdzie (wcześniej mi się tak wydawało że to samo minie). I zaczęłam walczyć. Najgorsze są u mnie momenty zwątpienia, że przestaje ufać Bogu, przestaje wtedy wierzyć, że Mu jeszcze na mnie zależy. Wtedy rodzi się we mnie jakiś bunt do Boga, że nie działa w moim życiu, że Go nie odczuwam, że pozostawił mnie samej sobie. I mam w sobie dużo niepokoju.
Ciężko też mi się modlić. Nie czuję modlitwy, jest oschła. Eucharystii też tak nie przeżywam jak dawniej. Ale wiem, że muszę być wytrwała, nie rezygnować. Tak jak pisałeś modlitwa a nawet post. Też często przywołuję w myślach te słowa "Proście a będzie Wam dane, pukajcie a otworzą Wam, Szukajcie a znajdziecie". To jest jedyna nadzieja, i to że Bóg jest miłosierny i że nie ma dla Niego rzeczy niemożliwych.
Czytałam ostatnio, że niektóre grzechy wymagają większej pokuty. Pocieszam się, że może to jest moja sytuacja, że ten grzech muszę jakoś bardziej odpokutować - tak jak pisałeś.
A jak wygląda u Ciebie sytuacja ze sakramentami? Cały czas się zastanawiam czy chodzić do spowiedzi bo mam problem z żalem za grzechy. Wydaje mi się, że go nie odczuwam.

 Re: Czy Bóg da mi jeszcze łaskę nawrócenia?
Autor: Ona (---.centertel.pl)
Data:   2021-03-01 12:41

Mam kierownika duchowego. Powiedział mi że list do Hebrajczykow został odrzucony przez kosciol.
/.../

Nieprawda. List do Hebrajczyków jest częścią Pisma świętego.
moderator

 Re: Czy Bóg da mi jeszcze łaskę nawrócenia?
Autor: Ј (---.austin.res.rr.com)
Data:   2021-03-01 18:52

"Cały czas się zastanawiam czy chodzić do spowiedzi bo mam problem z żalem za grzechy. Wydaje mi się, że go nie odczuwam".

Jagoda, znów wracasz do tego swojego odczuwania. Powtarzam za innymi: nie buduj swojej wiary na uczuciach. Przeczytaj, co o żalu za grzechy pisano kiedyś na forum. Pod tym linkiem (klik) znajdziesz rozbudowane odpowiedzi. Spróbuj wybrać z nich to, co do Ciebie pasuje.

Poczytaj też o grzechach przeciw Duchowi Świętemu (klik). Sporo osób ma podobne problemy do Twoich, wynikające - moim zdaniem - między innymi z braku zrozumienia tego tematu.

 Re: Czy Bóg da mi jeszcze łaskę nawrócenia?
Autor: Michał (---.static.ip.netia.com.pl)
Data:   2021-03-02 15:01

Szczęść Boże,

Niestety na przestrzeni tych lat i u mnie nie było zawsze postawy gorliwości - bywały okresy, że grzeszyłem ciężko i uciekałem do marności. Obecnie staram się unikać tego, co prowadzi do grzechu, czyli unikać okazji, czuwam by nie wchodzić w pokusę, bo wiem, że jestem słaby. Każdy grzech ciężki bardzo mnie niszczył, i oddalał od celu, powrotu do Pana Boga. Mogę podobnie powiedzieć, że zacząłem tak mocno, na serio starać się wrócić do Pana Boga, dopiero od pewnego momentu, to znaczy, gdy zacząłem unikać okazji do grzechu, wprowadzać post i gorliwiej się modlić (bo też myślałem, że jakoś to się stanie przy okazji – taką miałem nadzieję). Zachęcała mnie ta większa gorliwość, że to dobra droga, bo widziałem tego pozytywne efekty, rosnącą nadzieję, siły do działania. To dało mi nadzieję, że Pan Bóg tego chce i że to właściwa droga. Korzystam z sakramentów. Spowiadam się u księży. Od pewnego czasu postanowiłem jednak wyznawać tylko grzechy ciężkie na spowiedzi, a lekkie wyznawać na modlitwie Panu Bogu, i mieć je zmazane przy przyjmowaniu Komunii Świętej. Skorzystałem z tego, że nie ma obowiązku wyznawania na spowiedzi grzechów lekkich, bo ja często skupiałem się na wielu szczegółach i było jeszcze więcej niepokoju i zamieszania przez to przy spowiedzi i po spowiedzi. Przez długi czas również martwiłem się o mój żal za grzechy, że go nie mam – to bardzo zniechęcało mnie do spowiedzi. Również – nadal i mi wydaje się, że go nie odczuwam albo nawet nie mam. Na przestrzeni tych lat jeszcze nigdy nie odszedłem od konfesjonału pocieszony, zawsze miałem odczucie, że jest jakaś bariera między mną a Panem Bogiem, że jakoś niepełnie Mu siebie oddałem, że nie powiedziałem Mu czegoś najważniejszego, nie zaufałem. To zapewne bariera moich wątpliwości, niedowiarstwa. To o czym tu mówimy. Ale teraz nie zważam na to. Chodzę do spowiedzi, wyznaję grzechy szczerze i staram się nie przyglądać temu mojemu stanowi i oddawać to Panu Bogu. Pokładając nadzieję, że On wie co mi dolega i zna mój stan i cieszy się, że przyjmuję, tak jak potrafię, sakrament spowiedzi i Komunii Świętej, i że On to wszystko wykorzysta i pomoże mi, bo wie że robię wszystko co w tej materii jestem w stanie. Ponieważ unikam grzechu ciężkiego, rzadziej chodzę do spowiedzi, a staram się często przyjmować Komunię Świętą, nie jako nagrodę, ale jako lekarstwo, jako pomoc na tej drodze powrotu. A gdy na rachunku sumienia mam poczucie, że coś było grzechem ciężkim, to idę do spowiedzi. Robię zatem co mogę, staram się, i wierzę, że Pan Bóg dostrzega moje starania. Taką przyjąłem postawę, by zostawić to Panu Bogu.

Ostatnio w ramach postu, pomocna dla mnie była nauka o 8 złych myślach/8 złych duchach, która pokazała mi, że pierwsza zła myśl/duch/postawa, jaką jest obżarstwo – nie tylko w jedzeniu, ale w syceniu siebie różnymi rzeczami z życia i ze świata – była korzeniem wielu moich złych stanów i grzechów. Jest to nauka wg Ewagriusza z Pontu, zwanego „filozofem pustyni”. Jakbyś chciała się zapoznać, to podaję tutaj poniżej link do play-listy na youtube. To seria kilkunastu krótkich odcinków:
https://www.youtube.com/watch?v=VDli5Ex1U4Y&list=PLEaJKW-xQy2CSZjflcH6npIcWCFSQI5-Z

Pomocne są też dla mnie nauczania takiego młodego katechety, teologia - Mikołaja Kapusty. Wczoraj na żywo prowadził transmisję i było rozważanie o błędach na modlitwie. Również było to dla mnie pomocne. Filmem o błędach w modlitwie:
https://www.youtube.com/watch?v=ux6rz7ayGfM&t=86s

Zatem korzystam z różnych pomocy. Należę do wspólnoty neokatechumenalnej. W niej słuchanie świadectw, udział w życiu wspólnoty, dały mi więcej nadziei. Robię co mogę, nie goniąc za tym co przerasta moje siły, starając się nie narzekać, jednocześnie starając się być gorliwym, by rzeczywiście Pan Bóg był na pierwszym miejscu w moim życiu. Wydaje mi się, że Pan Bóg tego ode mnie chce, że jest to konieczne dla mnie.

Z Panem Bogiem.

 Re: Czy Bóg da mi jeszcze łaskę nawrócenia?
Autor: gabi (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2021-03-02 17:28

Jagodo, żyjemy w trudnych i dziwnych czasach. Kontakty międzyludzkie są nietypowe. Wszystkich męczy chaos informacyjny i niepewność jutra. Zapewne nie tylko Ciebie dopadają "burze" emocjonalne. Do tych pięknych rad Wszystkich dodam swoją. Kiedy zaczynają Cię męczyć wątpliwości, zamiast dzielić włos na czworo po prostu pomódl się, odmów np. dziesiątek lub część różańca. Jeśli masz możliwość o godz. 15 włączyć telewizor albo komputer, polecam Ci odmawianie Koronki do Bożego Miłosierdzia ( www.faustyna.pl ).

 Re: Czy Bóg da mi jeszcze łaskę nawrócenia?
Autor: Sabina (91.221.89.---)
Data:   2021-03-03 22:28

Musisz zerwać całkowicie z grzechem i pędem do spowiedzi. Pozamykać drogi, które kuszą i ratować swoją duszę. Bóg nawraca, ale trzeba wykazać skruchę, chcieć zerwać z grzechem - zostawić i oddać to wszystko Jemu, oddać siebie w Niewole Matki Bożej by nas poprowadziła - Oddanie 33 to bardzo dobry początek, znajdziesz teksty modlitwy w internecie. wiem co piszę, bo niedawno miałam bardzo podobnie. Życzę trafnych wyborów - z Bogiem.

 Re: Czy Bóg da mi jeszcze łaskę nawrócenia?
Autor: jagoda (195.136.136.---)
Data:   2021-03-04 15:50

Tak czytałam Twoje wypowiedzi Michał i mam pytanie do Ciebie. Bo u mnie pojawił się jakiś bunt w stylu "Bóg mnie już nie chce, nie pomaga, nie daje znaków i pocieszeń". Tkwię w takim stanie i nie mogę się przełamać. Jakbym była zła na Pana Boga, mimo, że wiem, że wszystko zło jest konsekwencją moich własnych grzechów. Czy miałeś coś podobnego? Czy może udało Ci się to pokonać?
Rok temu jak postanowiłam wrócić do Boga miałam dużo zapału, dużo się modliłam ale nie zauważałam jakichś skutków tej modlitwy. Dlatego mój zapał jakby ostygł. Martwi mnie to. Bo pojawia się myśl, że może to już nie ma znaczenia, może Bóg już na nie nie czeka. I też mam wątpliwości ze spowiedzią, czy chodzić, czy Bóg tego chce skoro może nie odczuwam żalu za grzechy.

 Re: Czy Bóg da mi jeszcze łaskę nawrócenia?
Autor: Michał (---.static.ip.netia.com.pl)
Data:   2021-03-05 15:57

Przyjąłem postawę, że staram się te wszystkie uczucia i wątpliwości co do mojego stanu i całego tego zamętu zostawić Panu Bogu. Bunt przeżywałem i przeżywam taki, że mam wrażenie, że to ja nie chcę wrócić do Pana Boga, buntuję się i nie chcę zaufać Jego Dobroci i Miłości tak w całości, przez nadmierne potrzeby mojego rozumu i kontroli. Zaobserwowałem pewien czas temu, że szukałem dowodu na to, że Pan Bóg jest Dobry, i dowodu na to, że Kocha. W tym mogę dostrzec mój bunt. Ale jednocześnie postanowiłem z tym walczyć i oddać mój rozum Panu Bogu, rozum któremu nie wystarczało nawet Świadectwo Krzyża Pana Jezusa, nie przekonywało mnie Ono o Miłości i Dobroci Boga. Tu widzę mój problem. Każdego dnia staram się upokarzać mój rozum i dojść do pełnego zdania się na Pana Boga. Staram się przyjąć postawę, że „wierzę, ufam mimo, że nie rozumiem, mimo że nie wiem”, a unikać postawy, że „wierzę, ufam ponieważ rozumiem/wiem/kontroluję”. Ufam, że jeśli uwierzę zdając się w pełni na Pana Boga i jego Rozum, to On da mi Poznanie, które będzie prawdziwym Poznaniem danym od Pana Boga a nie takim poznaniem od ciała i krwi, ode mnie samego. Tak jak apostołowie powiedzieli: Jana 6,69 – „A myśmy uwierzyli i poznali, że Ty jesteś Świętym Boga” albo Mateusza 16,17 – „Na to Jezus mu rzekł: «Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie…».

 Re: Czy Bóg da mi jeszcze łaskę nawrócenia?
Autor: Ј (---.austin.res.rr.com)
Data:   2021-03-05 19:22

"Rok temu jak postanowiłam wrócić do Boga miałam dużo zapału, dużo się modliłam ale nie zauważałam jakichś skutków tej modlitwy. Dlatego mój zapał jakby ostygł. Martwi mnie to. Bo pojawia się myśl, że może to już nie ma znaczenia, może Bóg już na nie nie czeka".

Jesteś niecierpliwa. Chcesz za szybko widzieć skutki. Co to jest rok? A może też jesteś zaślepiona i nie dostrzegasz ich. Oczekujesz czegoś innego, niż otrzymujesz.

Takie myśli nie pochodzą od Boga. Na pewno. A Ty im ufasz. Za nimi chcesz pójść, w duchową śmierć chyba. Bo dokąd zawędrujesz, jeśli odetniesz się od modlitwy i sakramentów, czyli od kontaktu z Bogiem.

Zły wie, co robi, próbując Ci wmówić, że Twój żal za grzechy jest niewystarczający. Odciąga Cię w ten sposób od konfesjonału, gdzie masz szansę usłyszeć coś przeciwnego. Gdzie zdanie się na spowiednika może stać się dla Ciebie punktem zwrotnym. O ile zdobędziesz się tam na akt pokory. Czyli rezygnację z oceny własnego życia duchowego w oparciu o TWOJE ODCZUCIA.

 Re: Czy Bóg da mi jeszcze łaskę nawrócenia?
Autor: Ј (---.austin.res.rr.com)
Data:   2021-03-05 23:15

Ufam, że jeśli uwierzę zdając się w pełni na Pana Boga i jego Rozum, to On da mi Poznanie, które będzie prawdziwym Poznaniem danym od Pana Boga a nie takim poznaniem od ciała i krwi, ode mnie samego".

Michale, czy bierzesz także pod uwagę, że:

"Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno;
wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz:
Teraz poznaję po części,
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany" (1 Kor 13, 12).

 Re: Czy Bóg da mi jeszcze łaskę nawrócenia?
Autor: Michał (---.static.ip.netia.com.pl)
Data:   2021-03-06 13:01

Dziękuję. Tak, teraz biorę pod uwagę.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: