logo
Poniedziałek, 17 stycznia 2022
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 Nieudolny proboszcz.
Autor: Jovana (---.31.91.99.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2022-01-11 16:10

Mam wielki dylemat. Z natury nie jestem donosicielem, ale chyba sytuacja zaczyna mnie zmuszać do działania. Należę do małej parafii w byłym mieście wojewódzkim, od kilkunastu lat proboszczem jest ksiądz, który nie jest ani złym człowiekiem, ani kontrowersyjnym, po prostu jest nijaki. W naszej parafii na mszy jest po kilkanaście osób, w tym większośc stanowią osoby po 70 roku życia. Wiem, że gro z nas parafian tuła się po innych parafiach, ponieważ w naszej jest ubogo. Nie piszę to oczywiście o bogactwie fizycznym. Naszemu księdzu wydaje się, że okraszanie każdej wypowiedzi milionem niepotrzebnych zwrotów ubogaca mszę. Tymczasem jest ona zawsze bylejaka, a kazanie to po prostu odczytane monotonnym tonem wypracowanie na poziomie szkoły podstawowej. Bardzo wydłużone, do bólu nudne z mnóstwem zaprzeczeń, nielogiczności, miałkie i żadne.. jakie może być uczucie po takiej mszy? Niespełnienia, rozczarowania, tyle razy łaknęłam pokrzepienia, a z mszy wychodzę smutna, rozżalona. Pustka kościoła dodatkowo potwierdza, że coś jest źle.. my jako parafianie rozmawiamy często i wiem, że każdy ma tę samą opinię. Szkoda nam naszej parafii, gdzie proboszcz nie robi njc z tym, że wierni uciekają, a Ci którzy wątpią czy poszukują nigdy tu sie nie zatrzymają. Nie ma mszy dla dzieci, od 2 lat ze wzgledu na pandemię nie ma kolędy wcale, choć w innych kościolach wierni spotykaja się na mszach organizowanych ulicami, bądź ksiądz przychodzi na prośbę. Nie mamy żadnych kółek, spotkań, festynów, czegokolwiek co dałoby nam poczucie wspólnoty. W tygodniu są dwa dni gdy mszy nie ma wcale. Były argumenty ze proboszcz jest sam, ale parafia naprawdę jest bardzo mała. W niedzielę zaledwie 3 msze, co mają powiedzieć ludzie ktorzy pracują 6 dni w tygodniu, a po pracy mają obowiązki związane z rodziną? Ostatnio proboszcz wyjechał na kilka mcy i w międzyczasie parafią opiekowali się ojcowie zakonnicy, nagle w kościele na mszy brakowało miejsc siedzących. Pojawiły się dzieci, młodzież. Ale po powrocie proboszcza znów umieramy jako parafia. Co zrobić z takim proboszczem? Czy pismo do biskupa to dobre rozwiązanie? Chcielibyśmy w więcej osób napisać ale problem w tym, że nikt nie chce zrobić to z nazwiska. Czy takie pismo może być podpisane ogólnie jako parafianie?

 Re: Nieudolny proboszcz.
Autor: Aneta (77.87.0.---)
Data:   2022-01-16 15:24

Pierwsze pytanie: jak wiele osób i jak często modli się za tego proboszcza?
Drugie: kto i w jakim stopniu pomaga mu w prowadzeniu spraw parafii?
Trzecie: czy przy parafii działa rada parafialna, a jeśli tak, to co do tej pory zrobiła dla poprawy sytuacji?

Przed wystosowaniem pisma do kurii warto zadać sobie te pytania i gruntownie przeanalizować odpowiedzi.
Co do pisania anonimów - w cywilizowanym świecie zasadą jest wyrzucanie ich bez czytania. Jeśli ktoś nie ma na tyle odwagi, by się podpisać, to lepiej nie pisać w ogóle. Może warto porozmawiać z zakonnikami, którzy tymczasowo prowadzili parafię? Może podpowiedzą coś mądrego.

 Re: Nieudolny proboszcz.
Autor: Jovana (---.play-internet.pl)
Data:   2022-01-16 17:13

Aneto, napisałam, że proboszcz jest sam, do pomocy ma kościelnego i jednego księdza dochodzącego, który odprawia przynajmniej jedną mszę w niedzielę. Nasza parafia jest najmniejszą parafią w mieście, mamy 3 msze w niedzielę, a w tygodniu od środy do soboty jedną mszę wieczorną. Czy uważasz Aneto, że to jest wytłumaczenie miernoty? Jak wspomniałam my mamy rodziny, a musimy chodzić do pracy i jeszcze ten szereg obowiązków dobrze wypełniać i troskać sie podobnie o rachunki, inwestycje itd. Żaden to więc dla mnie argument. Zresztą tu nie chodzi o to, że msza jest po łebkach. Jest to wychylenie w drugą stronę. Można by poświecić połowe tego czasu jeśliby się zrozumiało, że ilość to nie oznacza jakość. Brak jest ducha w tym wszystkim, za to nadmiar pustych słów, ukwieconych sformułowań, które nie trafiaja ani do młodego, ani do starego, ani wykształconego czy prostego. Kazania są klepane bezemocjonalnie z kartki, chaotyczne, powtarzane w kółko te same zdania, przedłużane do bólu, na co wielokrotnie zwracano proboszczowi uwagę. Często gdy uda sie na tym skupić wylapuje się porażającą niewiedzę i niezrozumienie ewangelii. Nawet zwykła rozmowa jest zazwyczaj drętwa i sztuczna Niejeden raz sami ofiarowaliśmy się z pomocą by coś przy naszym kościele zorganizować, ale proboszcz jest niechętny. Często odpowiada, że i tak nikt nie przyjdzie, że jest mało praktykujących, doskonale widzi ilu ludzi nie chodzi do jego świątyni. Jednak nie wie, że spora cześć wierzy i nie chodzi konkretnie do tej świątyni. Były propozycje scholek, są ludzie wśród nas utalentowani muzycznie i dzieci, które chcą śpiewać, cóż jednak z tego? Zawsze jest widoczna niechęć, wymówki, sztuczne problemy, a za tym wszystkim kryje się zwykła wygoda i lenistwo. Jest to bardzo przykre, że wśrod nas są checi bezinteresownej pomocy. Aneto wiesz doskonale, że człowiek ma różne talenty, do róznych spraw został powołany. Matematyk nie zostanie polonistą, pisarz lekarzem i tak dalej.. nasz proboszcz uwielbia świety spokój i jak sam mówi wit. D, więc jak tylko słońce zaswieci kontempluje na leżaku przyrodę.. nie lubi gdy mu sie zaburza ten porządek i wolny czas. Z jednym się zgodzę z Tobą, anonimy są słabe, i w tym problem, że temat się kończy, gdy przychodzi do tego by się podpisać.. zresztą jest to zrozumiałe, ponieważ ludzie watpią w reakcje biskupa i na pewno czuliby się potem niezręcznie. Co do zakonników, w rozmowie wynikło, że od lat proszą o to by biskup oddał im parafię, ale jak grochem o ścianę. Dlatego tkwimy w tej beznadziei od lat, licząc na cud. Proboszcz jest dla kurii wygodny. Jest typem prymusa, który zrobi wszystko co nauczyciel każe, zawsze jest posluszny, zasadniczy. Wychodzi na to, że trzeba męczyć się z człowiekiem nieodpowiednim i niepowołanym. I owszem Aneto modlitwa za proboszcza nie zaszkodzi, ale czy dzięki modlitwie brzydki stanie się ładny, rudy blondynem, niski wysoki, a świnia zamieni się w psa? Jedyne o co modle sie to o wole Bożą, by nasza parafia za jego działaniem odrodziła się.

 Re: Nieudolny proboszcz.
Autor: HalinaMR (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2022-01-16 17:58

Jovanno, nie pomyślałaś, że skrzywdzisz człowieka? Może Ty byś napisała jakieś kazanie proboszczowi? To nie jest ironia. Skoro masz wiedzę, to się nią dziel z innymi.

Napisałaś, że proboszcz wyjechał na kilka miesięcy. Wiesz dokąd? Może na leczenie. Może potrzebuje pomocy.

Podoba mi się propozycja rozmowy z zakonnikami. Ale z małą korektą: w obecności proboszcza i rady parafialnej. Problemy trzeba najpierw załatwiać w swoim gronie. Skarga do kurii jest ostatecznością. I myślę, że nie w takiej sprawie.

 Re: Nieudolny proboszcz.
Autor: Ona (---.205.147.180.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2022-01-16 18:52

Może trzeba zmusić do działania radę parafialną? Żeby zaproponowała proboszczowi poprowadzenie grupy, scholi, czegokolwiek. Ale na zasadzie: proboszcz daje zgodę, ale to Wy, wierni się tym całkowicie zajmujecie. Jakie są propozycje rady parafialnej na ożywienie życia we wspólnocie? Czy zgłaszacie proboszczowi swoje potrzeby, np. odnośnie kolędy? Czy te kilkanaście osób podeszło do zakrystii i poprosiło o modlitwę za mieszkańców? Jak zachęcacie innych, żeby przyszli? W Mszy nie jest istotne kazanie, ale Bóg, który przychodzi, na szczęście, niezależnie od formy księdza. Może zamiast krytyki wsparcie? Może, jak proboszcz zobaczy pełny kościół, listę dzieci chętnych do śpiewania w scholi przedstawioną przez kogoś, kto chce ją poprowadzić, to zmieni zdanie?

 Re: Nieudolny proboszcz.
Autor: Aneta (77.87.0.---)
Data:   2022-01-16 19:45

"czy dzięki modlitwie brzydki stanie się ładny, rudy blondynem, niski wysoki, a świnia zamieni się w psa?" -

pewnie nie, ale często modlitwa pomaga nam zobaczyć w brzydkim piękno, w niskim wielkość, a u świni zdolności, którymi przewyższa psa (wywęszy trufle pod ziemią). Rudy może stać się blondynem dzięki fryzjerowi, tu modlitwa nie będzie konieczna ;) Nie doceniamy potęgi modlitwy, zwłaszcza za kapłanów, w szczególności tak samotnych, jak Wasz proboszcz. Skoro kuria wie o sytuacji i nic z tym nie robi, to anonim nie bardzo pomoże. Módlcie się tak, jakby wszystko zależało od Boga i działajcie tak, jakby będzie wszystko zależało od Was. I nie zapominajcie, że nie warto rezygnować z uczty u Króla tylko dlatego, że sługa jest niezbyt utalentowany retorycznie.

 Re: Nieudolny proboszcz.
Autor: Marta (---.vm31.cable.virginm.)
Data:   2022-01-17 00:26

Nie przypuszczam, żeby listy do kurii (zwłaszcza anonimy), cokolwiek pomogły. Problem z ględzącymi kaznodziejami ma chyba co druga parafia w Polsce. Jak nie ględzą, to mają inne wady - jak to ludzie. Ile mu jeszcze do emerytury zostało? Może jakoś przetrzymacie w nadziei, że następny będzie lepszy, albo przynajmniej inny ;)
Może mu kupcie kilka książek z gotowymi kazaniami (klik), może będzie je czytał zamiast tych wypracowań z podstawówki?

 Re: Nieudolny proboszcz.
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2022-01-17 01:02

W czasie każdej Mszy przychodzi Bóg, którego możemy przyjąć w Komunii. I dzieje się tak niezależnie od kazania oraz charakteru i umiejętności księdza. Serio, to nie kazanie jest na mszy najważniejsze.
Ksiądz, jak każdy człowiek ma wady. Ale skąd wiesz, czy to leżenie na słonku jest spowodowane lenistwem? Może ksiądz wtedy po raz kolejny modli się za parafian? Może to jego szczególny czas na kontakt z Bogiem? A może chce pokazać innym, że warto znaleźć czas na kontemplację Boga w pięknej pogodzie, nigdzie się nie spiesząc?

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: