logo
Poniedziałek, 17 stycznia 2022
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: Kasia (37.128.156.---)
Data:   2022-01-12 19:23

Ostatnio czuję taki wielki żal do Boga, złość i smutek jednocześnie i nie umiem tego zwalczyć. Chyba jest to spowodowane niepowodzeniem na studiach. Jestem już na 4 roku studiów jednolitych i grozi mi wyrzucenie. Staram się jak mogę, ale nie mogę się nauczyć przedmiotu, na który chodzę drugi rok, bo go powtarzam. Modlitwy do Ducha Świętego, Msze Święte nie powodują, że idzie mi lepiej. Czuję się coraz gorzej. Nawet ostatnio poszłam do psychiatry po leki. Ehhh już nie wiem jak się modlić, jak wzywać pomocy. Tak bardzo mi zależy na studiach, są takie ciekawe. A zmarnowany czas? Pieniądze rodziców? Czemu Bóg mnie tak doświadcza? Na inne dziedziny życia nie narzekam i jestem wdzięczna za to co mam, ale tutaj już tracę nadzieję na zmiany.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: Kalina (---.home.aster.pl)
Data:   2022-01-12 23:00

Kasiu, czy masz życzliwe koleżanki, kolegów, którzy ten przedmiot mają opanowany i będą chętni pomóc, wytłumaczyć, podpowiedzieć metodykę? A może konsultacja z wykładowcą.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: Młodzieniec z Nain (---.centertel.pl)
Data:   2022-01-12 23:22

Śp. Ks. Piotr Pawlukiewicz powiedział, że człowiek nie może myśleć cały czas o Bogu - np. lekarz - przed operacją może się pomodlić, ale w trakcie nie powinien.
Piszesz, że modlitwy do Ducha Świętego nie pomagają tak samo jak Msze Święte. Może za dużo skupiasz się na sferze duchowej? Znam modlitwę do Ducha Święty w sprawie nauki:
Duchu Święty, który oświecasz serca i umysły nasze, dodaj mi ochoty i zdolności, aby ta nauka była dla mnie pożytkiem doczesnym i wiecznym. Przez Chrystusa, Pana naszego, Amen.
Tylko tyle i aż tyle. Ostatnio (też studiuję) siedziałem nad projektem 13 godzin (w jeden dzień). W weekend to się powtórzy, ale jestem na to gotowy. Odmów tę modlitwę, a później jeśli trzeba - to ucz się nawet... 13 godzin. Ufaj Bogu tak jakby wszystko zależało od Niego (1 SZCZERA modlitwa wystarczy), a pracuj tak jakby wszystko zależało od Ciebie.

--------

od moderacji:

Duch Święty - piszemy całe słowa (wszystkie człony, bo to nazwa własna) i z dużej litery.

Ustaliła Komisja Języka Religijnego Rady Języka Polskiego (klik).

W dniach 21 I 2003 roku, 25 II 2003 roku i 25 III 2003 roku odbyły się posiedzenia zespołu roboczego Komisji Języka Religijnego Rady Języka Polskiego przy Prezydium PAN, w których udział wzięli zarówno członkowie Komisji, jak i goście zaproszeni jako eksperci w dziedzinie normy ortograficznej. Celem spotkań nie była zmiana istniejących przepisów ortograficznych, lecz przedstawienie propozycji ujednolicenia pisowni słownictwa religijnego, uściślenia niektórych reguł, niekiedy podanie dodatkowego uzasadnienia istniejących norm.
Propozycje ustaleń były konsultowane z Radą Naukową Konferencji Episkopatu Polski oraz z Komisją ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów Episkopatu Polski.
Rada Języka Polskiego przy Prezydium Polskiej Akademii Nauk zatwierdziła poniższe ustalenia na posiedzeniu plenarnym w dniu 7 V 2004 roku.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: Ojoj (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2022-01-12 23:47

Nie daj się wyrzucić. Idź na urlop zdrowotny. Popracujesz sobie a jednocześnie będziesz się uczyła. Może zmieni się egzaminator i u innego zdasz. POWODZENIA.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2022-01-12 23:58

Być może nie umiesz się uczyć (przynajmniej w danym zakresie), nie wiesz, jak to zrobić, nie wiesz, gdzie popełniasz błąd. Kwestia metody. I msza św. tu nie musi pomóc (to tak jak np. zwykle msza św. nie zastępuje wizyty u dentysty).

Przykładowy kurs i warsztaty uczenia się:
https://tell.amu.edu.pl/

Iść na urlop zdrowotny? Jeśli nie ma konieczności zdrowotnej, odradzam. Potem ląduje się w innej ekipie, traci się pewne kontakty społeczne, a co gorsza, może się okazać, że program się przez rok zmienił i są do nadrabiania tzw. różnice programowe (dodatkowe przedmioty i egzaminy). W każdym razie trzeba to brać pod uwagę.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: B. (---.184.238.5.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2022-01-13 02:23

Jeżeli są to jakieś zadania np. z matematyki czy ekonometrii, to znajdź zadania egzaminacyjne z roku ubiegłego i poćwicz rozwiązywanie (może też jakiś skrypt z zadaniami). Ewentualnie z pomocą koleżanki lub korepetytora. Może poproś wykładowcę o indywidualne konsultacje?
Pozdrawiam.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: Kasia (37.128.156.---)
Data:   2022-01-13 21:26

Chyba liczyłam na to, że ktoś mi napiszę, żebym się jeszcze więcej modliła bo to pomoże. Ale z drugiej strony i tak Pan Bóg zna moją przyszłość i chyba wie, co się stanie i muszę się zdać na jego wolę.

Pytałam kolegów i koleżanki, jak udało im się zaliczyć. Mówią że po prostu mieli szczęście. A taka odpowiedź nic nie wnosi niestety. Zresztą oni nie rozumieją moich niepowodzeń i jestem traktowana przez nich, jak ktoś kto się nie stara, te rozmowy o wskazówkach z nimi mnie bardziej dołują niż pomagają. Byłam na konsultacji u prof., ale nie udziela on konkretnych odpowiedzi, wyszłam z jeszcze większymi wątpliwościami co do mojej wiedzy niż tam przyszłam. Nie chcę, aby to źle zabrzmiało, ale chyba ma słabe zdolności do przekazywania wiedzy innym, pomimo posiadania dużej wiedzy.
To jest przedmiot bardziej teoretyczny, taki typowy na wykucie i ogromy, najcięższy na moim kierunku, ja nie umiem się uczyć na pamięć, bez zrozumienia i tutaj jest chyba problem, bo ciągle zapominam, gdy się już nauczę i tak w kółko.
Korzystałam kiedyś z kursu szybkiej nauki, staram się stosować te zasady, ale to mnie przerasta akurat w tym przypadku, za dużo tego na zajęcia. A urlop zdrowotny nie wchodzi w grę bo i tak nie poszłam na studia od razu po szkole, nie mogę już bardziej przedłużać życia na koszt rodziców, a praca to jest ostatnia rzecz, o której w tej chwili myślę.
Zostaje mi chyba tylko prosić Was o modlitwę w intencji mojej nauki i jakoś więcej siedzieć nad tym chociaż nie mogę na to patrzeć. I bardzo dziękuję za rady.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: Samilla (---.adsl.inetia.pl)
Data:   2022-01-13 22:25

Napiszę brutalnie, ale może po prostu nie powinnaś kończyć tych studiów. Studia to nie szkoła podstawowa, którą każdy powinen skończyć. Dawniej studia kończyła garstka osób - oczywiście częściowo z powodów finansowych (mało kogo było na nie stać), ale też dlatego, że przyjmowano na nie osoby z wyższym potencjałem intelektualnym. Dziś niestety uważa się, że każdy może i powinien mieć studia, a wręcz się to każdemu należy, a to błąd, bo potrzeba ludzi z wyższym wykształceniem, ale potrzeba też dobrych pracowników średniego i niższego szczebla.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: Mateusz (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2022-01-13 22:33

Jakby Cię wyrzucono ze studiów, możesz później rozpocząć nowe, inne. :)

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2022-01-13 23:19

Jeśli Ci nie pasuje uczenie na pamięć, to może ucz się na skojarzenia, mapy myślowe itd. Spróbuj skojarzyć z czymś przyswajane pojęcia. Skojarzenia mogą być totalnie głupie. Zakreslaj, koloruj, rób rysunki. Może będziesz w stanie zapamiętać np. coś takiego: Mickiewicz pisał o stepach, a stepy to trawy, a w trawie są mrówki. Zatem obok Mickiewicza rysuję mrówkę i wiem już, że o stepach było przy tym rysunku.
I powodzenia, studia są dla przeciętniaków.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: B. (---.184.238.5.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2022-01-14 01:20

Będąc na 4 roku zdałaś już wiele egzaminów, jesteś studentką doświadczoną. Zatem może rzeczywiście przyczyną jest słaba jakość wykładów i podręcznika, a nawet subiektywizm wykładowcy przy ocenianiu. Spotkałam się z tym, rzadko - ale bywa i tak. Nie musisz zdać na najwyższą ocenę, wystarczy ta najniższa, która zaliczy.
Pozdrawiam serdecznie.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: zielona_mrowka (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2022-01-14 08:13

Może zamiast pokładać nadzieję w cudzie modlitwy, poświecisz tą energię na naukę? Oczywiście modlitwa jest ważna, ale jej ilośc i intensywność nie może ograniczać Twoich obowiązków stanowych.

Poza nielicznymi przedmiotami, zasadniczo na podstawowych studiach to co sie wykłada jest na nauczenia się samemu z książek (nawet bez uczestniczenia w zajęciach z wykładowca). Pytanie co powoduje, że nie możesz zdać?

- jeśli niewystarczająca wiedza to wiele osób wyżej dawało propozycje - kursy jak sie uczyć, inne podręczniki, wsparcie studentów, którzy maja już zaliczony ten przedmiot. Możesz zawsze zwrócić się o pomoc do wykładowcy (powinien mieć konsultacje, a nawet jak nie to napisz do niego maila). Zadaj pytania, poproś o dopadnie ja tego co nie wiesz, napisz co rozumiesz a z czym masz problem. Naprawdę jest niewielkie grono wykładowców, którzy studenta, który chce się uczyć ale ma problemy ze zrozumieniem odstawia

- natomiast jeśli trafiłaś na takiego wykładowcę, który naprawdę mimo prob nie chce pomagać i naprawdę egzamin jest ruletką (przez kilkanaście lat rożnych studiów trafiłam na jednego takiego i naprawdę mam wrażenie ze to wyjątek) to zawsze masz prawo podchodzić do egzaminu komisyjnego. Wtedy masz komisje, która Cię egzaminuje i już nie ma niejasnych zasad tylko wykazujesz sie wiedza.

Powodzenia i odwagi w przyjmowaniu tego co życie niesie.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: Ania (---.centertel.pl)
Data:   2022-01-14 12:27

Moze popytaj sie na grupach na Fb jak inni zdali, z jakich materialow korzystali. U mnie na studiach byly do roznych przedmiotow wydawane ksiazki w pytaniach i odpowiedziach. Moje cale studia polegaly na uczeniu sie na pamiec. Te ksiazki byly przystepnie napisane, wyjasnione. Moze u Ciebie tez takie sa?

Jestes na 4 roku studiow, to juz naprawde bardzooo daleko :) Ktos napisal, ze te studia to moze nie to? I sobie mysle, ze moze miec racje. Nie chce Cie namawiac do porzucenia studiow, bo to bez sensu na 4 toku jednolitych magisterskich, ale patrzac z mojego doswiadczenia moze byc tak, ze po studiach nie znajdziesz pracy w tym zawodzie, bo z jakiegos powodu to nie dla Ciebie.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: A. (---.toya.net.pl)
Data:   2022-01-14 16:12

Kasiu, jeżeli to nie tajemnica, to powiedz co to za przedmiot.

(Nie musisz zdradzać uczelni.) Co to ma do rzeczy? Są przedmioty humanistyczne - prawo - cywilne, spadkowe itd, które trzeba niestety pamięciowo przyswoić. Czyli nie tylko czytać, ale ćwiczyć na zasadzie przerabianie listy pytań - własna odpowiedz i sprawdzenie w książce.
Są przedmioty typowo "rozumowe" - np. matematyka wyższa - trzeba nauczyć się metod skracania pewnych wyrażeń, dodatkowo nauczyć się na pamięć pochodnych np. z liczby e itd, oraz mozolnie i poprawnie wszystko powoli rozwiązywać, bez pośpiechu, aby nie porobić błędów "po drodze".
Są przedmioty takie jak geometria wykreślna - potrzebna jest wyobraźnia i rozwiązywanie prostych kolineacji, aż do trudnych i najtrudniejszych. Każda wiedza ma swoją specyfikę, dlatego spytałem o przedmiot.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: Mateusz (---.dynamic.mm.pl)
Data:   2022-01-14 18:17

Pożycz/kup dobre materiały, korzystaj maksymalnie z konsultacji z wykładowcą (tym od niezdanego przedmiotu) i przede wszystkim DZIAŁAJ. A dopiero potem się módl, bo to nie Pan Bóg wysłał Cię na te studia i przede wszystkim Ty sama masz się wykazać uporem w dążeniu do celu. Z drugiej strony nie myśl jednak, że On nie chce Ci pomóc. Na wszystko jest po prostu odpowiedni czas i sposób. U Ciebie czas to teraz, zaś metoda to samodzielne działanie, w maksymalnym możliwym zakresie.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: Kasia (37.128.156.---)
Data:   2022-01-15 16:54

Tak, zdaję sobie sprawę, że problem może leżeć po stronie niższych możliwości intelektualnych, całkiem możliwe. Ale myślę, że jestem już tak daleko, że staram się te studia skończyć. Pewnie nie będę pracować w zawodzie, bo jest duża szansa, że może rzeczywiście nie podołam obowiązkom, jeśli już teraz mam problemy. Ale uważam, że zawsze można wykorzystać wiedzę i się trochę zmienić dziedzinę, a z już pokrewnymi studiami może być łatwiej i szybciej, bo są np. studia podyplomowe, krótsze.
Chyba rzeczywiście powinnam dodać, jaki to przedmiot. To farmakologia, więc nie jest to ani matematyczny ani humanistyczny kierunek. Myślę, że nie mam do czynienia z niesprawiedliwym wykładowcą, tylko wymagającym i ciężko przewidzieć, o co zapyta. A dziedzina jest szeroka, może za mało się uczę, tylko że ja już nie mogę na to patrzeć czasami. Uczę się z wykładów, książek, pytań, ale może nie umiem po prostu segregować ważności informacji ?
Tak próbuję kojarzyć, wyobrażać sobie nazwy, informacje, zapisywać najważniejsze informacje na mapach myśli czy tabelach, więc chyba nie mam najgorszej metodyki. Tylko może rzeczywiście nie każdy przedmiot jest dla każdego.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: Mateusz (---.dynamic.mm.pl)
Data:   2022-01-15 18:02

Kasiu, nie oceniaj się od razu w sposób całkowicie negatywny, nie mów, że masz "niższe możliwości intelektualne" i nie dasz rady. Gdyby tak było, nie dotrwałabyś do czwartego roku swoich studiów (po nazwie przedmiotu wnioskuję, że to kierunek medyczny). Doskonale, że masz świadomość, jak daleko znajdujesz się w tym momencie. To kolejny powód, aby nie poddawać się teraz tym bardziej, że kierunki związane z medycyną są jednolite. Nie ma licencjatu, którym mogłabyś się pocieszyć po dojściu do wniosku, że jednak nie dasz rady postawić już ani jednego kroku na drodze do ukończenia całości toku studiów. Jest wszystko, jeśli Twoje studia będą miały szczęśliwy finał, albo nic, znalezienie się w takim punkcie, jakbyś nigdy w ogóle nie przestąpiła bramy uczelni. Widzisz zatem, o co toczy się gra.
Dobrze wiedzieć, że wykładowca (egzaminator) nie jest do Ciebie uprzedzony, bo tak również bywa w niektórych przypadkach. Pozostaje Ci więc się uczyć, pozwól, że podzielę się z Tobą kilkoma uwagami na temat źródeł wiedzy,z których planujesz korzystać:
a) wykłady: zapewne chodzi tutaj o notatki - te są przydatne jedynie wtedy, gdy umiesz je robić, oddzielając informacje relewantne od redundantnych, czyli potrzebne od mniej/całkowicie nieistotnych. Dobrze jest przy tym korzystać z zakreślaczy i kolorowych zakładek, gdyż pomagają Ci one kojarzyć, gdzie widziałaś dane zagadnienie. A często kiedy to "zaświta" studentowi, reszta jest już z górki.
I na koniec: nie każdy przedmiot jest dla każdego, ale każdy, kto podjął dane studia musi go zaliczyć. Gdyż wchodzi on w program studiów.
b) książki: są bardzo pomocne, pod warunkiem, że nie starasz się ich uczyć w całości na pamięć. Jeśli do tego dochodzi, już opanowana wiedza miesza się z tą, którą próbujesz przyswoić i w głowie zostaje Ci jedynie bałagan.
c) pytania: tutaj zgaduję, że chodzi o odpowiedzi na te pytania, opracowane przez osoby, którym udało się zdać. Nauka bazująca na pytaniach ma jedną wadę: w ten sposób albo nauczysz się całości cudzej odpowiedzi na pamięć, albo polegniesz, bo w dalszym ciągu nie będziesz rozumiała, o co w tym wszystkim chodzi. Staraj się opanować przede wszystkim nazwy i dawkowanie (w przypadku farmakologii), a resztę wyjaśniaj własnymi słowami. Czasem gdy egzaminator widzi, że rozumiesz dane zagadnienie, nie drąży go długo.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: A. (---.toya.net.pl)
Data:   2022-01-15 19:30

Katarzyno, (nie jestem lekarzem ani farmaceutą)
to olbrzymi zakres materiału oraz wielka odpowiedzialność. Medycyna połączona z chemią pisząc niezbyt dokładnie. Trzeba być dociekliwym i przewidywać możliwe niepożądane reakcje organizmu. Te są najbardziej ryzykowne przy ordynowaniu lekarstw.
Do takiego przedmiotu potrzebny jest spokój (opanowanie), cierpliwość, dobra metodyka nauki oraz rozwiązywanie "przypadków".
Piszesz, że wykładowca "zapyta". Jeżeli to egzamin ustny, to może być specjalnie zaprojektowany pod umiejętność rozumowania i ostrożność w automatycznej odpowiedzi, pozornie poprawnej. Przy jej udzielaniu przy odpytywaniu przez profesora/doktora nie można się bać zadawać egzaminatorowi pytań dodatkowych. Jeżeli zapyta co przepisać pacjentowi z nadciśnieniem, chyba trzeba dopytać czy pacjent nie ma chorób nerek. To dotyczy innych chorób, które mogą iść w parze z dodatkowymi dolegliwościami. Kolejny przypadek, jaki hormon wzrostu przepisać dziecku o niskim wzroście, to dobrze zapytać czy dziecko nie jest leczone onkologicznie (czy leki cytostatyczne nie będą na przykład wchodziły w interakcje z hormonami?). itd..

Przy nauce nie można popełnić błędu "zalania informacjami". Każdy człowiek ma zdolność do ograniczonego zakresu jej przyswojenia w każdym kolejnym dniu. Dlatego warto rozłożyć naukę tego przedmiotu na dzienne porcje z jednym dniem w tygodniu dla odpoczynku umysłu. I ważne powtórki materiału. Można sobie je rozpisać w programie lub w zeszycie, na przykład powtórzyć naukę z danego dnia: jutro, za dwa dni, za cztery dni, za osiem dni, za trzynaście dni ... lub w innych dowolnie przyjętych interwałach. Nie dodawać kolejnego materiału bez przerobienia powtórek.

Dobrze też robić sobie testy wiedzy "co już umiem" typu: wypisać z pamięci na kartce wszystkie antybiotyki; leki psychotropowe; inhibitory; enzymy... Po skończeniu każdej listy sprawdzić w źródle co umknęło z pamięci. Dzięki temu można na bieżąco kontrolować/sprawdzać zakres przyswojonego pamięciowo materiału oraz planować kolejne sesje nauki.

Powodzenia,
Z Panem Bogiem.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: Bea (---.centertel.pl)
Data:   2022-01-16 00:11

Już się wymodliłaś. Bo to wygląda jak jakaś nerwica natręctw. Teraz wystarczy przed nauką krotka modlitwa do Ducha Świętego. Uwierz że da Ci światło umysłu i nie kłopocz się więcej, a zabieraj się do pracy.

Podziel materiał przedmiotu na tematyczne części. Potem te części na podtytuły. Następnie sprawdź ile masz czasu, ile tygodni do egzaminu. Podziel ten czas przez ilość części, a każdą część na odcinki czasowe przeznaczone na podtytuły.
I po kolei jedź punkt po punkcie. Czyli - najpierw spojrzenie na całość terenu z dystansu - jak z okna samolotu. Później zbliżenie na dany obszar i wgłębianie się w jego poszczególne zagadnienia (ze stałą świadomością, gdzie się znajdujesz na "mapie" całego zagadnienia). To jakby nauka geografii, a raczej topografii terenu. Wyobrażenie całokształtu powinno pomóc się nie zgubić, by nie rzucać się chaotycznie z tematu na temat.
I uspokajaj się, pij dużo wody niegazowanej (pomaga w przepływie sygnałów informacyjnych w mózgu), możesz zaparzyć lekką melisę na stres.
W mikroskali - tj. w danym dniu nauki, nastaw sobie alarmy, żeby czas na naukę podzielić na części przeznaczone na dany odcinek wiedzy. I powtórki po każdej części. Ziarnko do ziarnka, a zbierze się miarka. Pracuj metodycznie i małymi kroczkami ogarniesz całość. Na koniec spacer dla przewietrzenia się, dbaj o posiłki i odpoczynek nocny.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: HalinaMR (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2022-01-16 17:40

Kasiu, poprzednicy dali Ci wiele cennych rad.
Mnie, tj. osobie 60+, która skończyła studia, także podyplomowe i wiele różnych mniej lub bardziej ważnych kursów, wydaje się, że z jednej strony masz bardzo niską samoocenę, a z drugiej oczekujesz sukcesu dzięki ingerencji Pana Boga. W moich czasach istniała zasada tzw. '3 Z': zapamiętać, zdać, zapomnieć.

Wszystkiego można się nauczyć, tylko trzeba chcieć i trzeba pracować systematycznie. Nawet tak idiotycznego przedmiotu nikomu niepotrzebnego jak filozofia marksistowsko-leninowska.

Sukces zdanego egzaminu jest w Twoich rękach :) Zamiast siedzieć tutaj i biadolić, proponuję się zrelaksować i ostro zabrać się do pracy.

Kiedyś egzaminowałam uczennicę, która wykuła na pamięć podręczniki,notatki z lekcji. Bezmyślnie używała pojęć, nie umiała znaleźć żadnych logicznych zależności . Weksel tarasowy był dla niej pojęciem ok :) Denerwowała się niesamowicie, pociła. Okazało się, że jej mama chciała żeby skończyła tę szkołę. Ona miała inny pomysł na życie...

Studia trzeba skończyć, farmację trzeba zdać. Nie ma innej alternatywy. To z szacunku do Twoich rodziców i ich wyrzeczeń żebyś Ty miała lepsze życie. Jeśli potem dojdziesz do wniosku, że ten zawód nie jest jednak Twoim powołaniem, pójdziesz do pracy takiej jaka będzie i za Swoje pieniądze opłacisz studia podyplomowe i się przekwalifikujesz. Chyba, że wolisz być managerem powierzchni płaskich , czyli panią sprzątającą. I całe życie użalać się nad sobą, że byłaś na 4. roku studiów, ale nie zdałaś farmacji i Cię wyrzucili... Wybór do Ciebie należy :)
Pan Bóg Cię kocha i się Tobą opiekuje. Ale Pan Bóg nie wykona za Ciebie pracy, którą Ty powinnaś wykonać.
Z Panem Bogiem.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: W (---.6.166.150.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2022-01-16 23:51

Ze swoich studiów pamiętam np. sytuację, gdy miał nastąpić egzamin z przedmiotu o matematycznej konotacji (relatywnie prosty matematycznie w porównaniu z innymi o takiej konotacji). Niewiele umiałam, niewiele rozumiałam. Przed egzaminem zdarzyło się, że w akademiku zebrała się grupa osób uczących się wspólnie. Poszłam tam, ale czułam, że i tak nic nie umiem pomimo wspólnej nauki. Więcej też słuchałam niż byłam w stanie pomóc. Nie przypominam sobie, abym czuła się pewnie. Okazało się, że tamten przedmiot zdałam z dobrą oceną. Innym razem miałam ustny egzamin z profesorem, który miał renomę wymagającego. Nie przygotowałam się tak jak należy, przeczytałam tylko małą część materiału, a na egzaminie padły pytania właśnie z tej przerobionej przez mnie części. Dostałam dobrą ocenę, ale czułam i do dziś czuję, że niezasłużenie. Imo, ocena na studiach powinna jakoś odzwierciedlać wiedzę, umiejętności itp. Ja z tego przedmiotu posiadłam skromną wiedzę, a ocenę dostałam nieproporcjonalnie wysoką. Pomijając takie kwestie, licencjat ukończyłam, magisterki nie przeszłam, pracy zawodowej nie jestem w stanie podjąć (dużo komplikacji), został żal, że na studia (i nie tylko) zmarnowały się pieniądze rodziców, które mogli lepiej zainwestować.

Tak myślę, jako chrześcijanie mamy być jak lampa nie przykryta kocem, więc np. w trakcie egzaminu powinnam była nie skupić się na tym, by jakoś zdać, lecz na tym, by uczciwie przedstawić swoje zdanie np. słowami "Panie profesorze - nie zasługuję na taką wysoką oceną. W istocie uczyłam się niewiele i gdyby zadał profesor inne pytania, zdecydowanie bym oblała."

To przykład z mojego życia: błąd, żal, refleksja.
Nie wiem czy to coś pomoże.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: