logo
Poniedziałek, 04 lipca 2022
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: Kasia (37.128.156.---)
Data:   2022-01-12 19:23

Ostatnio czuję taki wielki żal do Boga, złość i smutek jednocześnie i nie umiem tego zwalczyć. Chyba jest to spowodowane niepowodzeniem na studiach. Jestem już na 4 roku studiów jednolitych i grozi mi wyrzucenie. Staram się jak mogę, ale nie mogę się nauczyć przedmiotu, na który chodzę drugi rok, bo go powtarzam. Modlitwy do Ducha Świętego, Msze Święte nie powodują, że idzie mi lepiej. Czuję się coraz gorzej. Nawet ostatnio poszłam do psychiatry po leki. Ehhh już nie wiem jak się modlić, jak wzywać pomocy. Tak bardzo mi zależy na studiach, są takie ciekawe. A zmarnowany czas? Pieniądze rodziców? Czemu Bóg mnie tak doświadcza? Na inne dziedziny życia nie narzekam i jestem wdzięczna za to co mam, ale tutaj już tracę nadzieję na zmiany.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: Kalina (---.home.aster.pl)
Data:   2022-01-12 23:00

Kasiu, czy masz życzliwe koleżanki, kolegów, którzy ten przedmiot mają opanowany i będą chętni pomóc, wytłumaczyć, podpowiedzieć metodykę? A może konsultacja z wykładowcą.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: Młodzieniec z Nain (---.centertel.pl)
Data:   2022-01-12 23:22

Śp. Ks. Piotr Pawlukiewicz powiedział, że człowiek nie może myśleć cały czas o Bogu - np. lekarz - przed operacją może się pomodlić, ale w trakcie nie powinien.
Piszesz, że modlitwy do Ducha Świętego nie pomagają tak samo jak Msze Święte. Może za dużo skupiasz się na sferze duchowej? Znam modlitwę do Ducha Święty w sprawie nauki:
Duchu Święty, który oświecasz serca i umysły nasze, dodaj mi ochoty i zdolności, aby ta nauka była dla mnie pożytkiem doczesnym i wiecznym. Przez Chrystusa, Pana naszego, Amen.
Tylko tyle i aż tyle. Ostatnio (też studiuję) siedziałem nad projektem 13 godzin (w jeden dzień). W weekend to się powtórzy, ale jestem na to gotowy. Odmów tę modlitwę, a później jeśli trzeba - to ucz się nawet... 13 godzin. Ufaj Bogu tak jakby wszystko zależało od Niego (1 SZCZERA modlitwa wystarczy), a pracuj tak jakby wszystko zależało od Ciebie.

--------

od moderacji:

Duch Święty - piszemy całe słowa (wszystkie człony, bo to nazwa własna) i z dużej litery.

Ustaliła Komisja Języka Religijnego Rady Języka Polskiego (klik).

W dniach 21 I 2003 roku, 25 II 2003 roku i 25 III 2003 roku odbyły się posiedzenia zespołu roboczego Komisji Języka Religijnego Rady Języka Polskiego przy Prezydium PAN, w których udział wzięli zarówno członkowie Komisji, jak i goście zaproszeni jako eksperci w dziedzinie normy ortograficznej. Celem spotkań nie była zmiana istniejących przepisów ortograficznych, lecz przedstawienie propozycji ujednolicenia pisowni słownictwa religijnego, uściślenia niektórych reguł, niekiedy podanie dodatkowego uzasadnienia istniejących norm.
Propozycje ustaleń były konsultowane z Radą Naukową Konferencji Episkopatu Polski oraz z Komisją ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów Episkopatu Polski.
Rada Języka Polskiego przy Prezydium Polskiej Akademii Nauk zatwierdziła poniższe ustalenia na posiedzeniu plenarnym w dniu 7 V 2004 roku.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: Ojoj (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2022-01-12 23:47

Nie daj się wyrzucić. Idź na urlop zdrowotny. Popracujesz sobie a jednocześnie będziesz się uczyła. Może zmieni się egzaminator i u innego zdasz. POWODZENIA.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2022-01-12 23:58

Być może nie umiesz się uczyć (przynajmniej w danym zakresie), nie wiesz, jak to zrobić, nie wiesz, gdzie popełniasz błąd. Kwestia metody. I msza św. tu nie musi pomóc (to tak jak np. zwykle msza św. nie zastępuje wizyty u dentysty).

Przykładowy kurs i warsztaty uczenia się:
https://tell.amu.edu.pl/

Iść na urlop zdrowotny? Jeśli nie ma konieczności zdrowotnej, odradzam. Potem ląduje się w innej ekipie, traci się pewne kontakty społeczne, a co gorsza, może się okazać, że program się przez rok zmienił i są do nadrabiania tzw. różnice programowe (dodatkowe przedmioty i egzaminy). W każdym razie trzeba to brać pod uwagę.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: B. (---.184.238.5.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2022-01-13 02:23

Jeżeli są to jakieś zadania np. z matematyki czy ekonometrii, to znajdź zadania egzaminacyjne z roku ubiegłego i poćwicz rozwiązywanie (może też jakiś skrypt z zadaniami). Ewentualnie z pomocą koleżanki lub korepetytora. Może poproś wykładowcę o indywidualne konsultacje?
Pozdrawiam.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: Kasia (37.128.156.---)
Data:   2022-01-13 21:26

Chyba liczyłam na to, że ktoś mi napiszę, żebym się jeszcze więcej modliła bo to pomoże. Ale z drugiej strony i tak Pan Bóg zna moją przyszłość i chyba wie, co się stanie i muszę się zdać na jego wolę.

Pytałam kolegów i koleżanki, jak udało im się zaliczyć. Mówią że po prostu mieli szczęście. A taka odpowiedź nic nie wnosi niestety. Zresztą oni nie rozumieją moich niepowodzeń i jestem traktowana przez nich, jak ktoś kto się nie stara, te rozmowy o wskazówkach z nimi mnie bardziej dołują niż pomagają. Byłam na konsultacji u prof., ale nie udziela on konkretnych odpowiedzi, wyszłam z jeszcze większymi wątpliwościami co do mojej wiedzy niż tam przyszłam. Nie chcę, aby to źle zabrzmiało, ale chyba ma słabe zdolności do przekazywania wiedzy innym, pomimo posiadania dużej wiedzy.
To jest przedmiot bardziej teoretyczny, taki typowy na wykucie i ogromy, najcięższy na moim kierunku, ja nie umiem się uczyć na pamięć, bez zrozumienia i tutaj jest chyba problem, bo ciągle zapominam, gdy się już nauczę i tak w kółko.
Korzystałam kiedyś z kursu szybkiej nauki, staram się stosować te zasady, ale to mnie przerasta akurat w tym przypadku, za dużo tego na zajęcia. A urlop zdrowotny nie wchodzi w grę bo i tak nie poszłam na studia od razu po szkole, nie mogę już bardziej przedłużać życia na koszt rodziców, a praca to jest ostatnia rzecz, o której w tej chwili myślę.
Zostaje mi chyba tylko prosić Was o modlitwę w intencji mojej nauki i jakoś więcej siedzieć nad tym chociaż nie mogę na to patrzeć. I bardzo dziękuję za rady.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: Samilla (---.adsl.inetia.pl)
Data:   2022-01-13 22:25

Napiszę brutalnie, ale może po prostu nie powinnaś kończyć tych studiów. Studia to nie szkoła podstawowa, którą każdy powinen skończyć. Dawniej studia kończyła garstka osób - oczywiście częściowo z powodów finansowych (mało kogo było na nie stać), ale też dlatego, że przyjmowano na nie osoby z wyższym potencjałem intelektualnym. Dziś niestety uważa się, że każdy może i powinien mieć studia, a wręcz się to każdemu należy, a to błąd, bo potrzeba ludzi z wyższym wykształceniem, ale potrzeba też dobrych pracowników średniego i niższego szczebla.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: Mateusz (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2022-01-13 22:33

Jakby Cię wyrzucono ze studiów, możesz później rozpocząć nowe, inne. :)

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2022-01-13 23:19

Jeśli Ci nie pasuje uczenie na pamięć, to może ucz się na skojarzenia, mapy myślowe itd. Spróbuj skojarzyć z czymś przyswajane pojęcia. Skojarzenia mogą być totalnie głupie. Zakreslaj, koloruj, rób rysunki. Może będziesz w stanie zapamiętać np. coś takiego: Mickiewicz pisał o stepach, a stepy to trawy, a w trawie są mrówki. Zatem obok Mickiewicza rysuję mrówkę i wiem już, że o stepach było przy tym rysunku.
I powodzenia, studia są dla przeciętniaków.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: B. (---.184.238.5.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2022-01-14 01:20

Będąc na 4 roku zdałaś już wiele egzaminów, jesteś studentką doświadczoną. Zatem może rzeczywiście przyczyną jest słaba jakość wykładów i podręcznika, a nawet subiektywizm wykładowcy przy ocenianiu. Spotkałam się z tym, rzadko - ale bywa i tak. Nie musisz zdać na najwyższą ocenę, wystarczy ta najniższa, która zaliczy.
Pozdrawiam serdecznie.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: zielona_mrowka (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2022-01-14 08:13

Może zamiast pokładać nadzieję w cudzie modlitwy, poświecisz tą energię na naukę? Oczywiście modlitwa jest ważna, ale jej ilośc i intensywność nie może ograniczać Twoich obowiązków stanowych.

Poza nielicznymi przedmiotami, zasadniczo na podstawowych studiach to co sie wykłada jest na nauczenia się samemu z książek (nawet bez uczestniczenia w zajęciach z wykładowca). Pytanie co powoduje, że nie możesz zdać?

- jeśli niewystarczająca wiedza to wiele osób wyżej dawało propozycje - kursy jak sie uczyć, inne podręczniki, wsparcie studentów, którzy maja już zaliczony ten przedmiot. Możesz zawsze zwrócić się o pomoc do wykładowcy (powinien mieć konsultacje, a nawet jak nie to napisz do niego maila). Zadaj pytania, poproś o dopadnie ja tego co nie wiesz, napisz co rozumiesz a z czym masz problem. Naprawdę jest niewielkie grono wykładowców, którzy studenta, który chce się uczyć ale ma problemy ze zrozumieniem odstawia

- natomiast jeśli trafiłaś na takiego wykładowcę, który naprawdę mimo prob nie chce pomagać i naprawdę egzamin jest ruletką (przez kilkanaście lat rożnych studiów trafiłam na jednego takiego i naprawdę mam wrażenie ze to wyjątek) to zawsze masz prawo podchodzić do egzaminu komisyjnego. Wtedy masz komisje, która Cię egzaminuje i już nie ma niejasnych zasad tylko wykazujesz sie wiedza.

Powodzenia i odwagi w przyjmowaniu tego co życie niesie.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: Ania (---.centertel.pl)
Data:   2022-01-14 12:27

Moze popytaj sie na grupach na Fb jak inni zdali, z jakich materialow korzystali. U mnie na studiach byly do roznych przedmiotow wydawane ksiazki w pytaniach i odpowiedziach. Moje cale studia polegaly na uczeniu sie na pamiec. Te ksiazki byly przystepnie napisane, wyjasnione. Moze u Ciebie tez takie sa?

Jestes na 4 roku studiow, to juz naprawde bardzooo daleko :) Ktos napisal, ze te studia to moze nie to? I sobie mysle, ze moze miec racje. Nie chce Cie namawiac do porzucenia studiow, bo to bez sensu na 4 toku jednolitych magisterskich, ale patrzac z mojego doswiadczenia moze byc tak, ze po studiach nie znajdziesz pracy w tym zawodzie, bo z jakiegos powodu to nie dla Ciebie.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: A. (---.toya.net.pl)
Data:   2022-01-14 16:12

Kasiu, jeżeli to nie tajemnica, to powiedz co to za przedmiot.

(Nie musisz zdradzać uczelni.) Co to ma do rzeczy? Są przedmioty humanistyczne - prawo - cywilne, spadkowe itd, które trzeba niestety pamięciowo przyswoić. Czyli nie tylko czytać, ale ćwiczyć na zasadzie przerabianie listy pytań - własna odpowiedz i sprawdzenie w książce.
Są przedmioty typowo "rozumowe" - np. matematyka wyższa - trzeba nauczyć się metod skracania pewnych wyrażeń, dodatkowo nauczyć się na pamięć pochodnych np. z liczby e itd, oraz mozolnie i poprawnie wszystko powoli rozwiązywać, bez pośpiechu, aby nie porobić błędów "po drodze".
Są przedmioty takie jak geometria wykreślna - potrzebna jest wyobraźnia i rozwiązywanie prostych kolineacji, aż do trudnych i najtrudniejszych. Każda wiedza ma swoją specyfikę, dlatego spytałem o przedmiot.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: Mateusz (---.dynamic.mm.pl)
Data:   2022-01-14 18:17

Pożycz/kup dobre materiały, korzystaj maksymalnie z konsultacji z wykładowcą (tym od niezdanego przedmiotu) i przede wszystkim DZIAŁAJ. A dopiero potem się módl, bo to nie Pan Bóg wysłał Cię na te studia i przede wszystkim Ty sama masz się wykazać uporem w dążeniu do celu. Z drugiej strony nie myśl jednak, że On nie chce Ci pomóc. Na wszystko jest po prostu odpowiedni czas i sposób. U Ciebie czas to teraz, zaś metoda to samodzielne działanie, w maksymalnym możliwym zakresie.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: Kasia (37.128.156.---)
Data:   2022-01-15 16:54

Tak, zdaję sobie sprawę, że problem może leżeć po stronie niższych możliwości intelektualnych, całkiem możliwe. Ale myślę, że jestem już tak daleko, że staram się te studia skończyć. Pewnie nie będę pracować w zawodzie, bo jest duża szansa, że może rzeczywiście nie podołam obowiązkom, jeśli już teraz mam problemy. Ale uważam, że zawsze można wykorzystać wiedzę i się trochę zmienić dziedzinę, a z już pokrewnymi studiami może być łatwiej i szybciej, bo są np. studia podyplomowe, krótsze.
Chyba rzeczywiście powinnam dodać, jaki to przedmiot. To farmakologia, więc nie jest to ani matematyczny ani humanistyczny kierunek. Myślę, że nie mam do czynienia z niesprawiedliwym wykładowcą, tylko wymagającym i ciężko przewidzieć, o co zapyta. A dziedzina jest szeroka, może za mało się uczę, tylko że ja już nie mogę na to patrzeć czasami. Uczę się z wykładów, książek, pytań, ale może nie umiem po prostu segregować ważności informacji ?
Tak próbuję kojarzyć, wyobrażać sobie nazwy, informacje, zapisywać najważniejsze informacje na mapach myśli czy tabelach, więc chyba nie mam najgorszej metodyki. Tylko może rzeczywiście nie każdy przedmiot jest dla każdego.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: Mateusz (---.dynamic.mm.pl)
Data:   2022-01-15 18:02

Kasiu, nie oceniaj się od razu w sposób całkowicie negatywny, nie mów, że masz "niższe możliwości intelektualne" i nie dasz rady. Gdyby tak było, nie dotrwałabyś do czwartego roku swoich studiów (po nazwie przedmiotu wnioskuję, że to kierunek medyczny). Doskonale, że masz świadomość, jak daleko znajdujesz się w tym momencie. To kolejny powód, aby nie poddawać się teraz tym bardziej, że kierunki związane z medycyną są jednolite. Nie ma licencjatu, którym mogłabyś się pocieszyć po dojściu do wniosku, że jednak nie dasz rady postawić już ani jednego kroku na drodze do ukończenia całości toku studiów. Jest wszystko, jeśli Twoje studia będą miały szczęśliwy finał, albo nic, znalezienie się w takim punkcie, jakbyś nigdy w ogóle nie przestąpiła bramy uczelni. Widzisz zatem, o co toczy się gra.
Dobrze wiedzieć, że wykładowca (egzaminator) nie jest do Ciebie uprzedzony, bo tak również bywa w niektórych przypadkach. Pozostaje Ci więc się uczyć, pozwól, że podzielę się z Tobą kilkoma uwagami na temat źródeł wiedzy,z których planujesz korzystać:
a) wykłady: zapewne chodzi tutaj o notatki - te są przydatne jedynie wtedy, gdy umiesz je robić, oddzielając informacje relewantne od redundantnych, czyli potrzebne od mniej/całkowicie nieistotnych. Dobrze jest przy tym korzystać z zakreślaczy i kolorowych zakładek, gdyż pomagają Ci one kojarzyć, gdzie widziałaś dane zagadnienie. A często kiedy to "zaświta" studentowi, reszta jest już z górki.
I na koniec: nie każdy przedmiot jest dla każdego, ale każdy, kto podjął dane studia musi go zaliczyć. Gdyż wchodzi on w program studiów.
b) książki: są bardzo pomocne, pod warunkiem, że nie starasz się ich uczyć w całości na pamięć. Jeśli do tego dochodzi, już opanowana wiedza miesza się z tą, którą próbujesz przyswoić i w głowie zostaje Ci jedynie bałagan.
c) pytania: tutaj zgaduję, że chodzi o odpowiedzi na te pytania, opracowane przez osoby, którym udało się zdać. Nauka bazująca na pytaniach ma jedną wadę: w ten sposób albo nauczysz się całości cudzej odpowiedzi na pamięć, albo polegniesz, bo w dalszym ciągu nie będziesz rozumiała, o co w tym wszystkim chodzi. Staraj się opanować przede wszystkim nazwy i dawkowanie (w przypadku farmakologii), a resztę wyjaśniaj własnymi słowami. Czasem gdy egzaminator widzi, że rozumiesz dane zagadnienie, nie drąży go długo.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: A. (---.toya.net.pl)
Data:   2022-01-15 19:30

Katarzyno, (nie jestem lekarzem ani farmaceutą)
to olbrzymi zakres materiału oraz wielka odpowiedzialność. Medycyna połączona z chemią pisząc niezbyt dokładnie. Trzeba być dociekliwym i przewidywać możliwe niepożądane reakcje organizmu. Te są najbardziej ryzykowne przy ordynowaniu lekarstw.
Do takiego przedmiotu potrzebny jest spokój (opanowanie), cierpliwość, dobra metodyka nauki oraz rozwiązywanie "przypadków".
Piszesz, że wykładowca "zapyta". Jeżeli to egzamin ustny, to może być specjalnie zaprojektowany pod umiejętność rozumowania i ostrożność w automatycznej odpowiedzi, pozornie poprawnej. Przy jej udzielaniu przy odpytywaniu przez profesora/doktora nie można się bać zadawać egzaminatorowi pytań dodatkowych. Jeżeli zapyta co przepisać pacjentowi z nadciśnieniem, chyba trzeba dopytać czy pacjent nie ma chorób nerek. To dotyczy innych chorób, które mogą iść w parze z dodatkowymi dolegliwościami. Kolejny przypadek, jaki hormon wzrostu przepisać dziecku o niskim wzroście, to dobrze zapytać czy dziecko nie jest leczone onkologicznie (czy leki cytostatyczne nie będą na przykład wchodziły w interakcje z hormonami?). itd..

Przy nauce nie można popełnić błędu "zalania informacjami". Każdy człowiek ma zdolność do ograniczonego zakresu jej przyswojenia w każdym kolejnym dniu. Dlatego warto rozłożyć naukę tego przedmiotu na dzienne porcje z jednym dniem w tygodniu dla odpoczynku umysłu. I ważne powtórki materiału. Można sobie je rozpisać w programie lub w zeszycie, na przykład powtórzyć naukę z danego dnia: jutro, za dwa dni, za cztery dni, za osiem dni, za trzynaście dni ... lub w innych dowolnie przyjętych interwałach. Nie dodawać kolejnego materiału bez przerobienia powtórek.

Dobrze też robić sobie testy wiedzy "co już umiem" typu: wypisać z pamięci na kartce wszystkie antybiotyki; leki psychotropowe; inhibitory; enzymy... Po skończeniu każdej listy sprawdzić w źródle co umknęło z pamięci. Dzięki temu można na bieżąco kontrolować/sprawdzać zakres przyswojonego pamięciowo materiału oraz planować kolejne sesje nauki.

Powodzenia,
Z Panem Bogiem.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: Bea (---.centertel.pl)
Data:   2022-01-16 00:11

Już się wymodliłaś. Bo to wygląda jak jakaś nerwica natręctw. Teraz wystarczy przed nauką krotka modlitwa do Ducha Świętego. Uwierz że da Ci światło umysłu i nie kłopocz się więcej, a zabieraj się do pracy.

Podziel materiał przedmiotu na tematyczne części. Potem te części na podtytuły. Następnie sprawdź ile masz czasu, ile tygodni do egzaminu. Podziel ten czas przez ilość części, a każdą część na odcinki czasowe przeznaczone na podtytuły.
I po kolei jedź punkt po punkcie. Czyli - najpierw spojrzenie na całość terenu z dystansu - jak z okna samolotu. Później zbliżenie na dany obszar i wgłębianie się w jego poszczególne zagadnienia (ze stałą świadomością, gdzie się znajdujesz na "mapie" całego zagadnienia). To jakby nauka geografii, a raczej topografii terenu. Wyobrażenie całokształtu powinno pomóc się nie zgubić, by nie rzucać się chaotycznie z tematu na temat.
I uspokajaj się, pij dużo wody niegazowanej (pomaga w przepływie sygnałów informacyjnych w mózgu), możesz zaparzyć lekką melisę na stres.
W mikroskali - tj. w danym dniu nauki, nastaw sobie alarmy, żeby czas na naukę podzielić na części przeznaczone na dany odcinek wiedzy. I powtórki po każdej części. Ziarnko do ziarnka, a zbierze się miarka. Pracuj metodycznie i małymi kroczkami ogarniesz całość. Na koniec spacer dla przewietrzenia się, dbaj o posiłki i odpoczynek nocny.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: HalinaMR (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2022-01-16 17:40

Kasiu, poprzednicy dali Ci wiele cennych rad.
Mnie, tj. osobie 60+, która skończyła studia, także podyplomowe i wiele różnych mniej lub bardziej ważnych kursów, wydaje się, że z jednej strony masz bardzo niską samoocenę, a z drugiej oczekujesz sukcesu dzięki ingerencji Pana Boga. W moich czasach istniała zasada tzw. '3 Z': zapamiętać, zdać, zapomnieć.

Wszystkiego można się nauczyć, tylko trzeba chcieć i trzeba pracować systematycznie. Nawet tak idiotycznego przedmiotu nikomu niepotrzebnego jak filozofia marksistowsko-leninowska.

Sukces zdanego egzaminu jest w Twoich rękach :) Zamiast siedzieć tutaj i biadolić, proponuję się zrelaksować i ostro zabrać się do pracy.

Kiedyś egzaminowałam uczennicę, która wykuła na pamięć podręczniki,notatki z lekcji. Bezmyślnie używała pojęć, nie umiała znaleźć żadnych logicznych zależności . Weksel tarasowy był dla niej pojęciem ok :) Denerwowała się niesamowicie, pociła. Okazało się, że jej mama chciała żeby skończyła tę szkołę. Ona miała inny pomysł na życie...

Studia trzeba skończyć, farmację trzeba zdać. Nie ma innej alternatywy. To z szacunku do Twoich rodziców i ich wyrzeczeń żebyś Ty miała lepsze życie. Jeśli potem dojdziesz do wniosku, że ten zawód nie jest jednak Twoim powołaniem, pójdziesz do pracy takiej jaka będzie i za Swoje pieniądze opłacisz studia podyplomowe i się przekwalifikujesz. Chyba, że wolisz być managerem powierzchni płaskich , czyli panią sprzątającą. I całe życie użalać się nad sobą, że byłaś na 4. roku studiów, ale nie zdałaś farmacji i Cię wyrzucili... Wybór do Ciebie należy :)
Pan Bóg Cię kocha i się Tobą opiekuje. Ale Pan Bóg nie wykona za Ciebie pracy, którą Ty powinnaś wykonać.
Z Panem Bogiem.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: W (---.6.166.150.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2022-01-16 23:51

Ze swoich studiów pamiętam np. sytuację, gdy miał nastąpić egzamin z przedmiotu o matematycznej konotacji (relatywnie prosty matematycznie w porównaniu z innymi o takiej konotacji). Niewiele umiałam, niewiele rozumiałam. Przed egzaminem zdarzyło się, że w akademiku zebrała się grupa osób uczących się wspólnie. Poszłam tam, ale czułam, że i tak nic nie umiem pomimo wspólnej nauki. Więcej też słuchałam niż byłam w stanie pomóc. Nie przypominam sobie, abym czuła się pewnie. Okazało się, że tamten przedmiot zdałam z dobrą oceną. Innym razem miałam ustny egzamin z profesorem, który miał renomę wymagającego. Nie przygotowałam się tak jak należy, przeczytałam tylko małą część materiału, a na egzaminie padły pytania właśnie z tej przerobionej przez mnie części. Dostałam dobrą ocenę, ale czułam i do dziś czuję, że niezasłużenie. Imo, ocena na studiach powinna jakoś odzwierciedlać wiedzę, umiejętności itp. Ja z tego przedmiotu posiadłam skromną wiedzę, a ocenę dostałam nieproporcjonalnie wysoką. Pomijając takie kwestie, licencjat ukończyłam, magisterki nie przeszłam, pracy zawodowej nie jestem w stanie podjąć (dużo komplikacji), został żal, że na studia (i nie tylko) zmarnowały się pieniądze rodziców, które mogli lepiej zainwestować.

Tak myślę, jako chrześcijanie mamy być jak lampa nie przykryta kocem, więc np. w trakcie egzaminu powinnam była nie skupić się na tym, by jakoś zdać, lecz na tym, by uczciwie przedstawić swoje zdanie np. słowami "Panie profesorze - nie zasługuję na taką wysoką oceną. W istocie uczyłam się niewiele i gdyby zadał profesor inne pytania, zdecydowanie bym oblała."

To przykład z mojego życia: błąd, żal, refleksja.
Nie wiem czy to coś pomoże.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: Jasna (---.wieszowanet.pl)
Data:   2022-01-17 10:23

3 Z? To naprawdę metoda chrześcijanina na zdawanie egzaminów? To jest rzetelność? Wtedy ideologiczne to mogła być inna sprawa. Tu to nie ten przypadek.
Mówiło się też: studia nie piwo, nie muszą być pełne.
Powiedzonka to nie zasady życia.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: HalinaMR (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2022-01-17 13:50

Jasna: nie odniosę się do Twojego stwierdzenia "studia nie piwo, nie muszą być pełne", bo go nie znam, być może dlatego, że lubię soki i herbatę a nie piwo i inne trunki :)

A teraz serio: Jasna, bardzo proszę nie wyrywać pojedynczych zdań z mojego postu i nie zmieniać sensu mojej wypowiedzi. "Babcia" Ciebie o to prosi. Masz tu wiele innych możliwości okazania Swojej elokwencji chrześcijańskiej niż tzw. "odwracanie kota ogonem" :)

Szczęść Boże.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: Kasia (37.128.156.---)
Data:   2022-01-17 21:18

Dziękuje Wam wszystkim serdecznie za rady. Naprawdę sporo z nich wyciągnęłam i okazuje się, że chyba największym problemem jest niepowtarzanie przeze mnie ponownie materiału. Do tej pory myślałam, że to strata czasu i nie chciałam słuchać tej wskazówki, ale tym razem postanowiłam spróbować i rzeczywiście jest różnica. Nawet ostatnio wykorzystałam to w nauce do innego zaliczenia i poszło mi lepiej niż zazwyczaj. I jeszcze chciałam sprostować, że zaliczenie nie jest otwarte, to pytania z wybieraniem jednej prawidłowej odpowiedzi, test. I mam chyba problem z wybieraniem tych trafnych odpowiedzi, nie wiem, może nie myślę logicznie, bo nawet gdy znam dany temat, z którego jest pytanie i nie miałabym problemu z opowiedzeniem ustnie to tutaj często zaznaczam źle, ale to może jeszcze za mało szczegółów umiem.
I dziękuję Wam za tę motywację bo jakoś lepiej mi się zrobiło, gdy przeczytałam tyle wskazówek i chętniej się uczę, bo chcę je wszystkie na sobie wypróbować.
No i racja, że chyba było za dużo modlitwy i za mało pracy. Wiem, że tutaj wątki się nie odświeżają i nie wskakują do góry po czasie, ale jeśli Ksiądz Moderator pozwoli to dam znać kiedyś, jak mi ten rok minął. Bóg zapłać :)

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: A. (---.toya.net.pl)
Data:   2022-01-18 08:16

Kasiu,
jest wydana polska książka z testami (Petrusewicz et al.) . Jeżeli już ją masz po sprawdzeniu aktualności rozwiązań (wiedza medyczna czasem się zmienia, więc trzeba każdą odpowiedź sprawdzić pod kątem obowiązywania).
Polecam naukę z testów. Ponumeruj wszystkie testy ołówkiem po kolei i na osobnej kartce rozwiąż 20 (1 - A. 2 - B. itd.). Po sprawdzeniu, numery błędnie rozwiązanych zadań wpisz na "zestaw powtórzeniowy". Po przerobieniu wszystkich testów, podziel zestaw błędny na bloki po 20 zadań. Rozwiąż te testy jak poprzednio i przygotuj kolejną listę, aż wszystkie testy opanujesz perfekcyjnie.
Ta metoda pozornie nie uczy myślenia. Ma zaletę, że człowiek uczy się zwracać uwagę na podchwytliwe pytania typu: "Które twierdzenie jest fałszywe", "Co nie jest prawdą" oraz poszerza wiedzę pomimo pamięciowej metody kolejnych rozwiązań.
Nie zaznaczaj odpowiedzi w książce, aby można było je wielokrotnie rozwiązywać.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: m (---.master.pl)
Data:   2022-01-21 22:43

"... już nie wiem jak się modlić, jak wzywać pomocy."

Możesz jeszcze:

1. zamówić mszę świętą w intencji o dobre przygotowanie się i pomyślne zdanie egzaminów na studiach oraz o potrzebne dary i łaski Ducha Świętego

2. wpisać podobną intencję i prośbę o np. uzdrowienie emocji związanych z egzaminem w formularzu na stronie http://odnowa.jezuici.pl/kontakt/napisz-intencje przed msza św. z modlitwą o uzdrowienie. Najbliższa msza online będzie 30. o godz. 17.30 i 31.1.22 o godz. 18.30 https://lodz.jezuici.pl/msza-o-uzdrowienie

3. studenci wspierają się nieraz ziołowymi specyfikami typu Logiq czy różeniec górski itp. dla poprawy koncentracji i poprawy pamięci

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: Ζ (---.res.spectrum.com)
Data:   2022-01-22 00:04

Kasiu, ogranicz czas spędzany w internecie. W zamian - coś dla zdrowia :)

Fajnie, że już wiesz, jak lepiej się przygotować do egzaminu. Ale gdyby to zawiodło, nie załamuj się. To tylko studia. Tak jak napisałaś, możesz je częściowo wykorzystać i skończyć coś łatwiejszego. To jest rozwiązanie. Plan B.

Gdyby plan A nie wyszedł (naprawdę robisz, co potrafisz, ale nie zaliczasz), nie zarzucaj sobie braku szacunku do rodziców. Taki zarzut to można postawić dzieciom, które do nauki się nie dość przykładają, nie wykorzystują swoich możliwości. A nie komuś, kto się ze wszystkich sił stara, ale mu nie wychodzi.

Mamy różne predyspozycje intelektualne. Jedni osiągają na jakimś etapie życia swój pułap, innym brakuje życia, by do pułapu sięgnąć. Dlatego nie słuchaj "dobrych rad" ze strony tych ostatnich, że każdy może osiągnąć to, co by chciał, że to tylko kwestia pracy. Nawet jeśli powołują się na doświadczenie życiowe z racji swojego wieku.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: A. (---.toya.net.pl)
Data:   2022-01-23 13:53

P.S Kasiu, w książce którą zakupiłem zaciekawiony farmakologią po Twoim poście jest szczególny rodzaj stosowanych odpowiedzi. Są ich trzy:

1. podane zdanie bez żadnych poniższych liter ani cyfr - trzeba przygotować odpowiedz według wzoru : A - twierdzenie i przesłanka są prawdziwe i między nimi jest związek przyczynowy; B - twierdzenie i przesłanka są prawdziwe, ale między nimi nie ma związku przyczynowego; C - twierdzenie jest prawdziwe, przesłanka jest fałszywa; D - twierdzenie jest fałszywe, przesłanka jest prawdziwa; E - twierdzenie i przesłanka jest fałszywa;

2. pytania testowe, które mają odpowiedzi oznaczone cyframi arabskimi. Podany jest wzór odpowiedzi, gdzie nie można wstawiać cyfr arabskich lecz litery według wzorca odpowiedzi A - 1,2,4; B - 1,3; C - 2,4; D - 4; E - 1,2,3,4;
I zgodnie z wartościami - np. odpowiedź E oznacza, że wszystkie odpowiedzi są prawdziwe.

3. Pytania testowe, gdzie odpowiedzi są oznaczone literami - tradycyjnie odpowiadamy literkami.

Jeżeli Twój egzaminator stosuje taką samą konwencję testu, to możesz mieć kłopot z pierwszym i drugim punktem, który powyżej napisałem. Pozornie jest to test jednokrotnego wyboru, lecz widać w punkcie drugim, że są zawarte wielokrotne prawdziwe odpowiedzi, mimo że wstawiamy jedną literę.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: Kasia (---.146.32.34.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2022-01-25 12:57

Dziękuję Wam wszystkie podpowiedzi. Jednak odzywam się szybciej niż myślałam. Niestety ja nie jestem jednak w stanie się tego przedmiotu nauczyć i się poddaję. Mam dość tego ciągłego stresu, bólu brzucha. Nie dla każdego są studia. Moja psychika siadła i nie mam już siły się starać. Teraz będę się mierzyć z plotkami i negatywnymi ocenami ludzi, ale trudno.
Pozdrawiam Kasia

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2022-01-25 13:07

Rozumiem Cię.
Zapytam na wszelki wypadek: Czy jakimś wyjściem byłby dla Ciebie urlop dziekański? Odpoczynek?

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: Anna (---.7.ftth.classcom.pl)
Data:   2022-01-25 16:05

Swego czasu też walczyłam o utrzymanie się na studiach. Powtarzałam III rok, przeniosłam się na ten sam kierunek i spadłam na II rok. Potem był znów III rok, i koniec studiowania tego kierunku.
Powierz Panu Bogu te studia, żeby było według woli Bożej. Zdasz - dobrze, nie zdasz - też dobrze, choć może trudniej. Pan Bóg ma zawsze lepszy plan na nasze życie niż my sami. Wykorzystuj to, co masz. Dziękuj Bogu za wszystko. Takie trudne sytuacje są bardzo rozwijające dla człowieka. Tylko trzeba być spokojnym, i wykorzystać swoje rozmaite zdolności i otrzymaną wiedzę.
Mnie się też wydawało, że to będzie koniec świata. Ale zaczęłam inne studia i moja wiedza z poprzednich studiów była mi bardzo pomocna w życiu i w pracy.
Trzymaj się. Z Bogiem.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: Kasia (---.146.37.225.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2022-01-25 18:12

Urlop dziekański raczej nie wchodzi w grę. Po pierwsze obawiam się, że mogę go nie dostać z powodu powtarzania przedmiotu, czyli niedomknięcia semestru, bo przedmiot kończy się w letniej sesji. A dodatkowo w tym roku skończę 26 lat, do końca zostało mi dwa i pół roku. W takiej sytuacji wydłużenie tego czasu jeszcze o rok, spowoduje że studia ukończę bardzo późno. Najgorzej przyjęli to rodzice. Są na mnie bardzo źli, nie że sobie nie radzę, tylko że za szybko się poddaję. Uważają, że zmarnuję swój czas i mają mi zamiar wybić z głowy nowe studia, nawet zaoczne.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: Mateusz (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2022-01-25 18:17

Hej Kasiu.
Bóg nawet ze zła może wyciągnąć dobro. Farmacja to chemia, mało kto lubi chemię. Zacznij może studia na Uniwersytecie lub WSB?

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2022-01-25 18:30

Kasiu, nie piszesz o najważniejszym. Czy Ty w ogóle CHCESZ skończyć te studia. Czy uważasz, że kierunek i zawód, który wybrałaś, jest dla Ciebie, czy to przypadek i pomyłka?

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2022-01-25 19:00

"Po pierwsze obawiam się, że mogę go nie dostać z powodu powtarzania przedmiotu, czyli niedomknięcia semestru, bo przedmiot kończy się w letniej sesji" - obawa to za mało, lepiej sprawdzić. Dla własnej wiedzy. Żeby potem nie żałować. Idziesz, Kasiu do Biura Obsługi Studentów czy innego dziekanatu i pytasz o możliwość, po prostu. Niezobowiązująco. Będziesz mieć jasność.

"A dodatkowo w tym roku skończę 26 lat, do końca zostało mi dwa i pół roku. W takiej sytuacji wydłużenie tego czasu jeszcze o rok, spowoduje że studia ukończę bardzo późno" - to dla mnie nie jest samo w sobie argumentem. Te studia późno, ewentualne nowe przecież też późno, więc.... to przecież nie jest wyścig. Choć być może warto byłoby podjąć równolegle jakąś pracę (niekoniecznie w pełnym wymiarze), żeby choć po części się samej utrzymywać.

Zdaję sobie sprawę z nacisków, zmęczenia, pretensji, wyrzutów i 150 innych przykrości. Wiem...
To jest Twoje życie, Twoje wybory, Twoja przyszłość. No jednak Twoja, nie rodziców.
Decyzje powinny być Twoje. Nie na zasadzie poddaństwa ani kapitulacji wobec rodziców.
Czy Ty w miarę dokładnie wiesz, czego Ty sama byś chciała? Co dla CIEBIE w tym jest ważne?

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: Mateusz (---.dynamic.mm.pl)
Data:   2022-01-25 23:18

Kasiu rodzice mają rację, odradzając Ci rozpoczynanie nowych studiów od początku. W przypadku tych jesteś już na czwartym roku i masz problem z jednym przedmiotem. Kto Ci zagwarantuje, że po zmianie kierunku i rozpoczęciu nowych studiów od początku w pewnym momencie, na którymś roku znowu nie trafisz na przedmiot potencjalnie "nie do przejścia"? Co wtedy zrobisz? Powtórzysz procedurę od początku i tak w kółko, aż do momentu gdy nie będziesz miała już siły/pieniędzy, aby dalej studiować? Nie wpadaj w błędne koło. Zrób tak, jak radziłem Ci na początku: udaj się do prowadzącego - egzaminatora i zapytaj wprost, dlaczego Cię oblał. Czego brakowało, abyś dostała upragnione zaliczenie. Jeśli nie jest do Ciebie uprzedzony (a z tego, co pisałaś nie jest), dogadacie się.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: Kasia (---.146.37.225.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2022-01-25 23:27

Odpowiadając na Wasze pytania, tak - bardzo lubię swoje studia. Na początku, gdy miałam podstawowe przedmioty szło mi bardzo ciężko i szczerze mówiąc bardzo to mnie nudziło, mimo tego że studia wybierałam w zgodzie z zainteresowaniami. Wszystkie egzaminy musiałam poprawiać. Teraz, kiedy mam już bardziej kierunkowe przedmioty studia wydają się bardzo ciekawe, słucham z zaciekawieniem, dużo zapamiętuję z zajęć i nie mam problemów z zaliczaniem, mam też lepsze oceny. No i ogólnie nie muszę się zmuszać do nauki bo chcę wiedzieć jak najwięcej. Tylko zawsze miałam problemy z takimi tereotycznymi przedmiotami. Bardzo dużo czasu zajmowała mi nauka i stres był ogromny. Co ciekawe, zauważyłam ostatnio, że pamiętam więcej, tak na co dzień na ćwiczeniach z tego przedmiotu, który powtarzam od osób, które go zdały. Tak, zapytam o dziekankę. Jeszcze myślę, żeby może dać sobie szansę chociaż do końca semestru. To też bardziej mi się wyklaruje sytuacja na studiach. Z tym wydłużaniem edukacji to prawda, ale gdybym poszła na inne studia to już zaocznie i bym pracowała, a nie żyła na koszt rodziców, tylko jest kolejny problem, że ja się jakoś nie widzę w innej dziedzinie.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2022-01-26 00:31

To ważne co napisałaś. Moim zdaniem skoro robisz to, co chcesz, nie warto rzucać studiów. To tylko jeden przedmiot. Jeden z wielu. Z mojego doświadczenia wynika, że kiedy miałam duże problemy z zaliczeniem czegoś, to potem w życiu okazywało się to bardzo potrzebne i cieszyłam się, że musiałam to dogłębnie poznać.
Dostać się na kierunek medyczny nie jest łatwo. Tobie się udało. I masz już ponad połowę za sobą. Sama piszesz, że jest coraz ciekawiej. Wytrzymaj. Dziekanka nie jest głupim pomysłem, może Twój mózg po 2 latach nauki głównie zdalnej potrzebuje resetu.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: A. (---.toya.net.pl)
Data:   2022-01-26 04:09

Kasiu,
jeżeli egzaminy masz na koniec sesji letniej to jeszcze bardzo dużo czasu. Największym Twoim problemem jest brak wiary w siebie. Musisz podejść do tego problemu w sposób racjonalny. Sposób nauki, który podjęłaś rok wcześniej nie był fortunny. Czegoś zabrakło, coś było źle zaplanowane. Tak jak ludzie budując wielkie wieżowce nie bazują na intuicji tylko na wielu różnych szczegółowych planach, to potraktuj swoją naukę jako budowa wieżowca lub wielkiego gmachu. Rozplanuj naukę na cztery miesiące. Każdy dzień osobno. Jeżeli chcesz przebiec maraton, to na pierwszy treningu nie biegniesz dwudziestu kilometrów, bo nabawisz się kontuzji i się zniechęcisz, tak samo jest z Twoją farmakologią. Czytam te testy z książki, którą polecałem i jestem naprawdę pełen podziwu dla lekarzy, którzy pojęli tak dużo pojęć i procesów, substancji zarządzających przemianami w naszym ustroju.
Musisz podejść do nauki z przyjemnością oraz jak do wyzwania. Zacznij od prostych i przyjemnych pojęć np. witaminy. Ta wiedza przyda Ci się w życiu, bo każdy potrzebuje witamin. W książce jest 3000 zadań obejmujących 40 tematów. Podziel to na 120 dni, to mniej niż 30 nowych zadań dziennie. Jeżeli na każdy test przeznaczysz 2 minuty to będzie godzinę dziennie na nowe testy. Nie zapomnij o powtórkach. Pół minuty na rozwiązanie zadania przerobionego we wcześniejszych dniach wystarczy. Powtarzaj 60 losowych testów z dni wcześniejszych i 25 zupełnie nowych. Nie daję gwarancji, ale przypuszczam, że jeżeli przeznaczysz dziennie 2 godziny na naukę dobrze rozplanowaną, według kolejności najciekawszych tematów, to w czerwcu zdasz z pewnością. Uwierz w siebie i głowa do góry, bo wiesz zapewne kto Ci od zawsze pomaga.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: Kasia (---.146.37.225.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2022-01-26 19:35

Mateuszu, nie wiem jak to napisać, żeby nie obrazić tego prowadzącego, ale z nim za bardzo nie da się porozmawiać. Nie mam na myśli oczywiście jakiegoś targowania się o oceny, tylko po prostu na zadane pytania nigdy nie odpowiada na temat. Kilka razy chciałam uzyskać odpowiedź na nurtujące pytanie, jednak poza skopiowaniem informacji i wklejeniem w wiadomość, nie było odpowiedzi na konkretne pytanie. I jeśli chodzi o rodziców to tak jak piszesz, oni uważają że z innymi studiami będzie to samo i tak w koło z kolejnymi, a w końcu niczego nie ukończę. Tak to prawda, pocieszam się, że to bardzo ważny przedmiot i wiedza z niego ustrzeże mnie przed błędnymi decyzjami kiedyś w pracy. Ja jednak nie chciałabym brać dziekanki, byłoby mi trudno wrócić znowu na studia. Doszłaby zmiana studentów w grupie na studiach.
A,
tak egzamin mam pod koniec roku, jednak żeby do niego podejść muszę ponownie zdać wszystkie kolokwia. W zeszłym roku nauka tego przedmiotu wyglądała inaczej ze względu na zamknięte uczelnie. O tak na pewno brak wiary ma tutaj znaczenie. I moje wybieganie w przód myślami, że na pewno tego nie zdam, a jak nie zdam to będą zaległości i to się niestety później urzeczywistnia, bo stres utrudnienia naukę. Tak ten Twój sposób z zadaniami jest bardzo mądry. Udało mi się znaleźć te testy, z których korzysta prowadzący, jest ich mnóstwo do zrobienia, a reszta pytań wymaga nauki szczegółów. Jednak może połączenie tych obu metod pomoże. W zeszłym roku skupiałam się za bardzo na rzeczach odległych, a nie powtarzałam na bieżąco i już później nie byłam w stanie wszystkiego się nauczyć.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: A. (---.toya.net.pl)
Data:   2022-01-27 00:55

Mogę Ci polecić jeszcze zakup brulionu w kratkę A4 - 500 stron. Do notowania alfabetycznego leków i chorób. Musisz odznaczyć przedziały literowe na samym początku zgodnie z częstotliwością występowania. Na choroby przeznacz całe strony: np. niewydolność serca - wszystkie leki "jak leci" dopamina, hydrochlorotizyd, perindopril...
I każde z tych lekarstw pod właściwą literą - czyli działanie chemiczne, przeciw czemu (chorobie) oraz dla kogo najlepiej, a dla kogo nie wolno - przeciwwskazania. Po co takie powielanie informacji? Zapewne masz pełno podręczników, gdzie te informacje są. Pisząc je po raz kolejny własnoręcznie, nie w "komputerze" aktywujesz zmysł wzroku i mimowolnie zapamiętujesz. Rozwiązując testy będziesz miała szybki wgląd w odpowiedź by rozwiać wszelkie wątpliwości.
Dodatkowo zrób sobie na oddzielnych kartkach cztery grupy tabelek.
1. Tabelki - "Lekarstwo" - w wierszach typy pacjentów - dziecko, kobieta w ciąży, w podeszłym wieku itd. w kolumnach choroby (są np. antybiotyki które leczy się różne choroby) i w okienkach v wolno lub x przeciwwskazanie. (v na zielono, x na czerwono).
2. Tabelki - "Choroba" - w wierszach pacjenci, w kolumnach lekarstwa lub procedury
3. Tabelki - "Pacjenci główne typy" - w wierszach choroby, w kolumnach lekarstwa.
4. Tabelki - "Skutki uboczne " np.1 nudności, 2 senność, 3 zmęczenie itd.- w wierszach typy lekarstw, w kolumnach powód - np. przedawkowanie, połączenie z innymi lekami, itd.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: Kasia (---.146.44.129.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2022-01-28 15:48

A
Próbowałam robić takie tabele, ale nie spełniało to swojej funkcji przy takiej dużej ilości materiału. Po prostu nigdy nie udawało mi się wszystkiego zdążyć zrobić i czułam tylko frustrację. A nie mówiąc o jeszcze nauczeniu się tego. Myślę że powoli znajduję sposób. Znalazłam ulubiony podręcznik profesora, w który są rzeczy niezawarte w innych książkach. I tutaj chyba leżał problem, że uczyłam się z nieodpowiednich materiałów. No i brak systematyczności, a raczej długa nauka przed zajęciami zamiast rozłożenia na części i powtarzania ciągle materiału już zdobionego. Jestem Ci niezmiernie wdzięczna za liczne wskazówki, bo większość z nim na pewno ułatwi mi naukę i zdanie.
Pozdrawiam Kasia

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: A. (---.toya.net.pl)
Data:   2022-01-29 22:58

Co do tabel, ja bym nie rezygnował, mimo, że jest tego dużo. Zauważ, że chorób jest wielka ilość, ale testy i podręczniki podejmują pewną selekcję i zajmują się materią najbardziej częstą w naszym życiu - np. choroby wieńcowa. Aby poznać leki adekwatne do leczenia trzeba wiedzieć co to jest za choroba, czyli serce potrzebuje tlenu i "środków odżywczych", aby sprawnie funkcjonowało, a z pewnych przyczyn nie dostaje. Przy nauce trzeba sobie zadawać często pozornie naiwne pytania i szukać odpowiedzi w podręcznikach. Np. czy zawał jest spowodowany przez chorobę wieńcową. Jak leczyć chorobę wieńcową? Tu mamy chyba dwie strategie, leczenie objawowe i leczenie przyczyn.
Jak dobrze "przerobisz" jedną chorobę wraz z testami i lekami bezbłędnie je opanowując możesz zacząć kolejną, która jest pokrewna, np. leczenie wstrząsu, dalej leczenie nadciśnienia, zaburzenia gospodarki lipidowej, układ krwionośny i układ krzepnięcia...
Nauka wszystkiego "na raz" spowoduje istną kakofonię lekarstw, wskazań, objawów i przeciwwskazań. Mając ugruntowaną i stale powtarzaną wiedzę z wcześniejszych chorób będziesz mogła bezpiecznie ją rozszerzać bez obaw pomieszania wszystkiego z wszystkim.

Pozdrawiam i powodzenia na "kolosach" i egzaminach.

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: Jasna (---.wieszowanet.pl)
Data:   2022-01-30 21:51

Kasiu,
a czy coś się zmieniło w kwestii, od której zaczęłaś swój wpis:
"Ostatnio czuję taki wielki żal do Boga, złość i smutek jednocześnie i nie umiem tego zwalczyć."?
Bo rozumiem, że z tego powodu napisałaś na katolickim forum, a nie szukając porad, jak się uczyć. [Porady bardzo cenne, ale pytam o kwestię religijną].

 Re: 4 roku studiów. Grozi mi wyrzucenie.
Autor: Kasia (37.128.156.---)
Data:   2022-01-31 01:15

Jasna,
tak to był główny powód napisania, bo miałam wyrzuty sumienia, że jestem zła na Boga, że powinnam mu być wdzięczna za to, gdzie jestem... że inni mają mniej i marzą być na moim miejscu...
Szczerze mówiąc to jest lepiej, bo lepiej mi idzie, ale nie mam pewności, że jak zacznie się sypać to znowu te negatywne uczucia nie wrócą. Ostatnio zrozumiałam, dzięki osobom, jakie spotkałam, że powodem dla którego mi się nie udaje, jest to że robię coś wbrew Bożej woli, że może to nie jest moje miejsce. Ciężko mi się z tym pogodzić, ale może to być przyczyna, patrząc na moją krętą i trudną drogę, aby być na tych studiach. Chyba Bóg mi dawał rożne sygnały, żebym się w to nie pakowała, ale byłam tak zapatrzona w ten cel i uparta, że się nie poddawałam i w końcu mi się udało. Tak się zastanawiam, ze pewnie gdybym się Go posłuchała byłabym szczęśliwsza, bez depresji i tych zmartwień. Tylko wtedy nie pytałam Boga o jego wolę, nie wiedziałam nawet, że Bóg może mi coś próbować przekazać. Teraz to wiem, ale jeszcze ciągle nie umiem usłyszeć, co do mnie mówi. Podczas dzisiejszej Adoracji próbowałam usłyszeć Jego głos, drogę dla mnie, ale nie wiem, nic nie usłyszałam, nie znalazłam fragmentu Pisma Świętego, który by mi coś rozjaśnił. Pewnie coś robię źle. Trochę się już poddaję. Tak że w kwestii studiów jest lepiej, ale duchowej niekoniecznie.
Pozdrawiam Kasia

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: