logo
Poniedziałek, 03 października 2022
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 Myśli aby najeść się leków
Autor: Jarek (---.icpnet.pl)
Data:   2022-09-17 10:07

Witajcie. Nie wiem czy dobrze trafiłem, ale muz z kimś porozmawiać, a właściwie opowiedzieć mu historię mojego życia. Mam prawie 49 lat i życie straciło dla mnie sens. Muszę wam powiedzieć , że jestem w bardzo trudnej sytuacji. Jestem rolnikiem i bardzo lubię to co robię , ale z powodu, ż e zostałem sam popadłem w długi, a muszę wam powiedzieć też , że od dzieciństwa choruję na padaczkę. W prawdzie leczę się na nią, ale to stawia mnie w jeszcze trudniejszym położeniu, ponieważ prawie nie zdarzają się u mnie ataki. to powoduje , że jestem w takim zawieszeniu: jestem zbyt chory aby być zdrowym i zbyt zdrowy aby być chorym. To powoduje też , że nie mogę podjąć pracy takiej jaką bym chciał aby dorobić do gospodarstwa. W prawdzie przed tygodniem zatrudniłem się w magazynie paszowym, ale skutkiem tego jest to, że potwornie się przeziębiłem, bo ciepłą ciepłą herbatę mamy tylko do śniadania, a ja pakuję paszę we worki i gdy owinę całą paletę folią to strasznie się zagrzewam i chce mi się pić, a do picia mamy tylko zimną wodę bo szef krzywo patrzy na to gdy opuszczam stanowisko pracy, bo ciągle pracuję za wolno i zbyt mało mam zrobione, Nawet mój psychiatra do którego chodzę mnie nie rozumie. W związku z tym zaczęły mi chodzić po głowie myśli aby najeść się leków, bo mam ich całą szufladę i będę miał spokój. Nikt nie będzie mnie już ścigał z powodu długów.

 Re: Myśli aby najeść się leków
Autor: Jadwiga (---.147.76.245.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2022-09-17 16:41

Jarku, samobójstwo nie jest rozwiązaniem!!!
Jeśli psychiatra cię nie rozumie - znajdź innego, to też człowiek i choć powinien, jednak może nie rozumieć wszystkich problemów. Jeśli w pracy pracodawca źle cię traktuje, szukaj również innej pracy - rozumiem że nie zawsze się da, jednak warto próbować. A w samej pracy, jeśli potrzebujesz czegoś ciepłego do picia, to może rób herbatę do termosu?
Szukaj wsparcia gdzie możesz - jeśli masz jakichś bliskich, zacieśnij te więzi, jeśli nie poszukaj nowych, w duszpasterstwie, jakimś kole, może nawet w internecie.
Zadzwoń też na linię wsparcia kryzysowego: 800 70 2222, można dzwonić całą dobę, a przy telefonie wysłucha cię psycholog - pomoże ci w bardziej profesjonalny sposób niż Forumowicze:)

 Re: Myśli aby najeść się leków
Autor: Joanna (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2022-09-17 17:30

Proszę Cię, nie rób tego. Oddaj te myśli Jezusowi. Powiedz Mu, żeby je zabrał. Powiedz Mu o tym, co czujesz. Pokaż Mu te myśli. Ale nie rób tego. Nie idź za nimi. Bardzo Cię proszę.

 Re: Myśli aby najeść się leków
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2022-09-18 01:07

Czy psychiatra wie o myślach samobójczych? Jeśli nie, to koniecznie o nich powiedz.
Samobójstwo to nie jest rozwiązanie. A już samobójstwo przy pomocy leków to w ogóle głupi pomysł z różnych powodów, w tym medycznych.
Jadwiga podsunęła świetny pomysł z termosem - rozwiąże chociaż jeden problem.
Czy jako rolnik masz wszystkie przysługujące dofinansowania? Może warto porozmawiać z doradcą finansowym czy kimś, kto zna się na funduszach unijnych. Może da się sensownie rozwiązać problemy finansowe.

 Re: Myśli aby najeść się leków
Autor: Jarek (---.icpnet.pl)
Data:   2022-09-21 10:01

Naprawdę mam dosyć tego okropnego życia. Nie można nadążyć na opłaty. Widzę bardzo wyraźnie, że zbliżają się te bardzo ciężkie czasy opisane w Biblii, że przyjdzie tak wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata. Szalejące ceny węgla, nawozów, energii. Widzę, że to wszystko spowodowane jest przez ludzką pychę i chciwość. Ci co mają chcą mieć jeszcze więcej, a cała reszta ma być na ich usługach i co takiego wspaniałego jest w tym życiu. Co dzień modlę się aby dobry Bóg zabrał mnie jak najszybciej stąd. Jestem jak ten duży czarny więzień z filmu ,,Zielona mila", gdzie strażnicy dowiedziawszy się, że jest on rzeczywiście niewinny zaoferowali mu pomoc w złożeniu apelacji, ale on nie chciał skorzystać właśnie z powodu tego, że świat jest tak zły, wiedział bowiem, że idzie do najlepszego z ojców i ja też tak chcę. Naprawdę widzę jak zły jest ten świat, jak to zło wylewa się z telewizora, ale nie trzeba włączać telewizora, bo to zło zaczyna dosięgać nas w codziennym życiu. Ale pomimo to ludzie i tak nie chcą wrócić do Boga, nie chcą się nawracać i pokutować za swoje grzechy. Z całej mojej rodziny tylko ja chodzę do kościoła i regularnie się modlę. Pomimo moich napomnień, nie chcą powrócić do Boga, a mają samochody i czas aby w niedzielę iść na mszę. Widzę jak Putin chce wypuścić na świat jednego jeźdźca apokalipsy po drugim. Była już Zaraza, teraz chce wypuścić Głód, Wojnę i Śmierć. z tego wszystkiego rysuje się bardzo ponury obraz nadchodzących czasów, dlatego nie chcę już tu żyć. DOBRY BOŻE ZABIERZ MNIE STĄD.

 Re: Myśli aby najeść się leków
Autor: Magdalena (---.centertel.pl)
Data:   2022-09-21 15:05

Jarku,

A Ty swoje żale dalej ciągniesz i wylewasz. Tak każdy potrafi. Posłuchaj, proszę, co Ci podpowiadają inni na tym Forum.
Rozważ na poważnie, po kolei, te wszystkie propozycje, wskazówki i dobre rady i w miarę możliwości spróbuj z nich skorzystać.
Głowa do góry.

 Re: Myśli aby najeść się leków
Autor: Joanna (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2022-09-24 17:19

Jarku, zobacz, piszesz, że świat jest zły, że ludzie są źli, że wszędzie szerzy się zło. A Twoje odejście z tego świata byłoby czymś dobrym? Czy odchodząc w taki sposób, samemu o tym decydując, uczynił byś coś dobrego? Czy w ten sposób nie powiększył byś jeszcze tego zła? Nie dolał do niego jakby swojej części? Piszesz, że ludzie odchodzą od Boga, nie chcą do Niego wrócić. A czy jakbyś zrobił to, na co masz ochotę, to czy w ten sposób nie zrobiłbyś podobnie? Nie odszedł od Niego? Odwrócił się? Myślisz, że Twoja śmierć, taka, by Go nie zraniła? Prosisz Go, żeby Cię zabrał z tego świata. Jeśli tego nie robi, to znaczy, że ma wobec Ciebie inne plany. Że chce, żebyś żył. I był z Nim tutaj. Na tym świecie.

Ten najlepszy z ojców jest tutaj razem z Tobą. Przy Tobie. Tuż obok. Zawsze. To z Nim rozmawiasz w czasie modlitwy. I nie na odległość - On jest tuż obok Ciebie. Bliżej niż myślisz. Słyszy każdą Twoją myśl. Wie, co czujesz. I chce Ci pomóc. Ale nie na siłę. Pozwól Mu na to. Zamiast prosić Go, żeby Cię stąd zabrał, poproś Go, żeby pomógł Ci żyć. Żeby pomógł Ci dostrzec te dobre strony. Albo po prostu - żeby Ci pomógł. W taki sposób, jak On to widzi.

Może On chce, żebyś był taką iskierką dobra w tym, jak piszesz, zdominowanym przez zło świecie. Jedną z takich iskierek. Może nią jesteś. W pewien sposób "świecisz". A chcąc odejść z tego świata - w taki czy inny sposób - to tak jakbyś chciał tą iskierkę zgasić. Żeby było jeszcze ciemniej. Jedna iskierka to może niewiele. Ale nie jesteś sam. Jesteś jedną z takich iskierek. Bożych iskierek. A nawet jeśli innych nie widzisz, to pomyśl, że "nawet najmniejsza iskierka sprawia, że robi się jaśniej i noc staje się mniej ciemna." Bądź dalej tą iskierką. Nie gaś jej. Pozwól jej świecić.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: