logo
Sobota, 28 stycznia 2023
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 A jeśli od lat tkwi się w miejscu, bez zmian?
Autor: Rafał (---.centertel.pl)
Data:   2023-01-14 21:37

Gdy Jezus powołuje kogoś, np Mateusza w komorze celnej, to powołani ruszają w drogę, gdy odsyła do domu uzdrowionych, ci też ruszają w drogę - do domu... Co zrobić, gdy się ma wrażenie, że się tkwi od lat w miejscu, bez drogi, zmian.

 Re: A jeśli od lat tkwi się w miejscu, bez zmian?
Autor: Mateusz (---.dynamic.mm.pl)
Data:   2023-01-14 22:19

Twoją drogą jest droga do zbawienia. W taki sposób, jaki jest dla Ciebie najlepszy. Nie wiem, ile masz lat, ale jeśli ponad 20 i do tej pory go nie poznałeś, to chyba oczekujesz, że ktoś przeżyje Twoje życie za Ciebie. A to niestety (albo na szczęście - dla niefrustratów) nie jest możliwe.

 Re: A jeśli od lat tkwi się w miejscu, bez zmian?
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2023-01-14 23:06

A co robisz w kierunku zmiany?

 Re: A jeśli od lat tkwi się w miejscu, bez zmian?
Autor: Annna (---.7.ftth.classcom.pl)
Data:   2023-01-14 23:32

Bardziej słuchać Boga na modlitwie. Żeby dojść do tego, jak jest naprawdę. Bo takie wrażenie może być np. wyrazem znudzenia, albo pokusą albo Bożym oczyszczeniem miłości człowieka.

 Re: A jeśli od lat tkwi się w miejscu, bez zmian?
Autor: Magdalena (---.centertel.pl)
Data:   2023-01-14 23:50

"Masz wrażenie, ze od lat tkwisz w miejscu, bez drogi i zmian"

Rafale,
wobec tego dam Ci kilka propozycji do przemyślenia, ewentualnie do realizacji:

Jeżeli dawno nie byłeś np. u spowiedzi, wyrusz w drogę do konfesjonału.
Jeżeli chcesz ubogacić swoją wiedzę biblijną, jedź do Ziemi Świętej.
Jeżeli kogoś obraziłeś idź i go przeproś.
Jeżeli jesteś kawalerem a chcesz założyć rodzinę, zacznij szukać drugiej "połówki".
Jeżeli pragniesz pomóc np. chorym w hospicjum, zostań wolontariuszem etc., itd., itp.

 Re: A jeśli od lat tkwi się w miejscu, bez zmian?
Autor: Akittm (---.adsl.inetia.pl)
Data:   2023-01-15 13:33

Może po prostu bądź blisko Jezusa i dbaj o relację z Nim. Pan Jezus nie zawsze powołuje do wielkich rzeczy. Słuchaj go na co dzień. Do czego wzywa Cię dzisiaj?
Jeśli tkwisz w miejscu postaraj się lepiej poznać siebie samego. Cały czas jesteś w drodze, na tej drodze jest przy Tobie Jezus. Może masz za duże wymagania i to nie tam gdzie trzeba i one Cię frustrują? Może porównujesz się do innych? Zadaj sobie pytanie, co przynosi Ci radości i postaraj się odkryć, jak Pan Jezus Ci w tym towarzyszy, bo to On towarzyszy Ci najpierw.

 Re: A jeśli od lat tkwi się w miejscu, bez zmian?
Autor: Aleksandra (---.nux.net)
Data:   2023-01-15 15:35

Rafale, warto zadać sobie uczciwe pytanie o Twoją wiarę, o to, czy dbasz o trwanie w łasce uświęcającej, czy uczestniczysz w (przynajmniej coniedzielnej) Mszy Świętej, przystępujesz do sakramentów, czytasz Pismo Święte i codziennie się modlisz.

Pan Bóg przemawia do nas na różne sposoby, nie zawsze będzie to coś spektakularnego. Przemawia do nas też w ciszy, a dzisiejszy świat jej nie sprzyja, bo nawet jeśli dookoła nie ma żadnych dźwięków, można karmić się szumem informacyjnym ze swojego komputera bądź telefonu. To, co proponuje współczesny świat, z jego kulturą i obyczajami, także nie ułatwia rozeznawania.

Polecam Ci najpierw te praktyki, które opisałam na początku mojej wiadomości, a potem może znalezienie kierownika duchowego (polecam zakonników, choć i wśród księży diecezjalnych czasem trafi się dobry kierownik), a potem może rekolekcje ignacjańskie? Podczas takich rekolekcji przyjrzałbyś się sobie w świetle Bożym i pod okiem kogoś doświadczonego. Powodzenia.

 Re: A jeśli od lat tkwi się w miejscu, bez zmian?
Autor: Rafał (---.centertel.pl)
Data:   2023-01-15 21:40

Dziękuję bardzo.

 Re: A jeśli od lat tkwi się w miejscu, bez zmian?
Autor: H. (---.chello.pl)
Data:   2023-01-15 23:03

A może właśnie jesteś w dobrym, przeznaczonym Ci miejscu?

Jeśli jednak tego nie czujesz, zacznij zmiany od małych rzeczy.

Kilka przykładów z mojego życia. W ramach postanowień noworocznych założyłam sobie taką tabelkę - tracker nawyków (można to pościągać z internetu). Wypełnia się na każdy dzień, jeśli udało się coś zrealizować. Jeśli się nie udało, nie ma dramatu, ale można zobaczyć i śledzić skalę.

Postanowiłam m.in.
- nie jeść słodyczy, codziennie coś poćwiczyć - wbrew pozorom może to przybliżać do Boga, bo jest dbałością o zdrowie ciała które jest Boga świątynią, poza tym możesz to ofiarować jako wyrzeczenie w czyjejś intencji,
- oszczędzać drobne kwoty na cele charytatywne - chodzi o drobne wyrzeczenia, np. się przejdę zamiast jechać autobusem i już ze 3 zł wpadnie,
- więcej czasu spędzać z babcią,
- walczyć z pewnym grzechem, pod którym ciągle upadam,
- uczyć się małymi kroczkami, ale regularnie języka (podpada pod rozwijanie talentów)
- codziennie czytać dwa rozdziały Pisma Świętego.

I wiesz co, może się wydawać, że to głupoty, ale ja serio czuję jakąś zmianę. Może to nie jest zmiana radykalna, ale ku dobremu na pewno.

 Re: A jeśli od lat tkwi się w miejscu, bez zmian?
Autor: Rafał (---.centertel.pl)
Data:   2023-01-16 05:15

:) super, dziękuję

 Re: A jeśli od lat tkwi się w miejscu, bez zmian?
Autor: Hanna (150.254.99.---)
Data:   2023-01-16 09:53

Rafale, jeśli chodzi o zmiany małych rzeczy, to żeby się nie pogubić i nie przestraszyć, nie uznać siebie za nieudacznika itp., nie popaść w przerażenie porażką, warto zacząć od jednej. Tylko jednej. Gdy powoli zaczniesz sobie z nią radzić i zacznie wchodzić w krew jako dobra praktyka, można spróbować dodać drugą. Tak radzą mądrzy kierownicy duchowi. Więcej niekoniecznie znaczy lepiej.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: