logo
Sobota, 24 stycznia 2026
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 Jak pogodzic sie z autyzmem jedynego dziecka?
Autor: SmutekWielki (---.wroclaw.vectranet.pl)
Data:   2025-08-11 09:25

Z męzem poznałam sie w 2016. W 2018 wzięliśmy ślub. Mąż jak to chłop, chciał mieszkać razem i praktykować pożycie przed ślubem, ale sie nie zgodziłam na to. On z bólem przystał na to. (To dobry człowiek, pracuje, zarabia, nie pije alkoholu, ale jest jakis taki bez inicjatyw). 2018 Slub koscielny. 2019 poronienie. 2020 upragnione narodziny dziecka. 2022 dziecko nie chce chodzic. Rehabilitacje. i wiele osob mowi ze autyzm. Potem klotnie z mezem, bo on upiera sie, zeby dziecko rehabilitowac. Ja nie wierze w autyzm, mam kolezanki, które mialy autyzm a zostały lekarkami. 2023, 2024, 2025. Córka powoli sie rozwiaja. Za bardzo. Ma 5 lat, bardzo niewiele mowi, jest nieodpampersowana, choć wieloktronie probowałam. Nie chodzi za rączke, trzeba ją nosic przez skrzyzowanie. Teraz rehabilitujemy 3 x na tydzien.

Mam żal do Boga, ze mimo ze dochowalismy czystosci przed slubem w sposob jaki mało kto robi, to i tak taki krzyż. Teraz zyjemy jak brat z siostrą. (Nie chce drugiego dziecka bo tego nie wytrzymam) Moj maż chodzi i rozpowiada znajomym/rodzinie, zeby sobie pouzywali przed slubem, bo my zylismy poboznie a i tak mamy taki krzyz. Dodatkow mowi, ze trzeba zyc jak jego sasiad. (Miał cywilny z jakas pania, potem sie cywilnie rozwiódł, potem wział koscielny z inną kobieta, a teraz maja 3 dzieci i sa szcześliwi). Dobija mnie takie myslenie, ale chyba mąż ma racje. Nie mam siły jak zyc, jak codziennie wstawac. Widze inne zdrowe dzieci i chce mi sie wyć (płakać). Nawet w integracyjnym przedszkolu robią problemy, bon ie chca dziecka przyjać. I najgorsze jest to ze nie ma nadziej zeby bylo lepiej. Wszelka terapia jak grochem o ściane. Poprostu beznadzieja.

 Re: Jak pogodzic sie z autyzmem jedynego dziecka?
Autor: hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2025-09-12 21:04

Rozumiem, że jest Wam bardzo trudno, ale chciałabym napisać tylko o jednym motywie, o Waszym rozczarowaniu własnym dobrym postępowaniem (czystością przedmałżeńską).

Dotrzymanie czystości nie jest, a przynajmniej nie powinno być transakcją handlową typu: ja Ci, Boże wstrzemięźliwość przed ślubem, Ty mi obowiązkowo zdrowe dzieci. Jeśli próbowałaś takiej umowy, nawet podświadomie, no to nie oszukujmy się, był to błąd. To tak nie działa.

Mąż zaś opowiada rzeczy bezsensowne, zresztą o podobnym tle (krzyż "karą" za pobożność, "żeby sobie poużywali przed ślubem, bo my żyliśmy poboznie a i tak mamy taki krzyż") i z całą pewnością nie ma on racji. Gorycz przez Was przemawia. Poza tym poużywanie przed ślubem też się może skończyć chorym potomstwem, więc te wypowiedzi są i z tego powodu nierozsądne.

PS Macie pogłębioną diagnozę dziecka, także dotyczącą ewentualnego autyzmu czy poprzestajecie na "wiele osób mówi"?

 Re: Jak pogodzic sie z autyzmem jedynego dziecka?
Autor: Akittm (---.31.44.58.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2025-09-13 00:08

Autyzm jest realną inną budową mózgu. To nie jest kwestia wiary bądź nie. Niezdiagnozowany, często rodzi cierpienie, również w dorosłym życiu. Ludzie z autyzmem bywają nierozumiani, odrzucani, ich potrzeby (i oni sami) są niezauważane. Muszą ukrywać kim są i udawać kogoś innego zamiast wykorzystywać i rozwijać swoje unikalne talenty. To, że koleżanki są lekarkami, nie oznacza że nie mają autyzmu. Polecam kanał na YT: The Thought Spot.

 Re: Jak pogodzic sie z autyzmem jedynego dziecka?
Autor: Iga (---.centertel.pl)
Data:   2025-09-13 13:10

Jeśli chodzi o autyzm, to polecam z serca książkę 'GAPS Zespół jelita – mózg' dr Natasha Campbell McBride. Lekarka opracowała tę dietę ze względu na syna z autyzmem i dzięki niej w dorosłym życiu nie wykazuje już żadnych objawów autyzmu. Dr Natasha założyła swoja klinikę, szkoli lekarzy. Okazało się, że dieta GAPS pomaga na rozmaite choroby. Książę można kupić na stronie Laboratorium Marzeń (fundacja pomagająca dzieciom i rodzicom) oraz na allegro. Dość droga, ale to perełka, kopalnia wiedzy. Można tez poszukać nagrań o GAPS na YT, na instagramie jest kilka profili trenerów GAPS.

 Re: Jak pogodzic sie z autyzmem jedynego dziecka?
Autor: Akittm (---.31.44.58.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2025-09-13 17:08

Polecam również film:
https://www.youtube.com/watch?v=575s-lURpa8

 Re: Jak pogodzic sie z autyzmem jedynego dziecka?
Autor: G_JP (---.nycmny.fios.verizon.net)
Data:   2025-09-13 18:31

Informacje o GAPS są też dostępne na stronie:
https://www.gaps.me/gaps-diet.php
(jest tam możliwość włączenia języka polskiego).

 Re: Jak pogodzic sie z autyzmem jedynego dziecka?
Autor: Ζ (---.res.spectrum.com)
Data:   2025-09-13 21:39

Jak się pogodzić? Tak jak z każdym innym trudnym życiowym wyzwaniem, kiedy okazuje się, że rzeczywistość jest inna niż marzenia i plany. Trzeba przeboleć stratę i starać się stanąć na wysokości zadania.

Macie chore dziecko. Trzeba to przyjąć do wiadomości. A Waszym rodzicielskim zadaniem jest je kochać, takim jakie ono jest. I nieść mu pomoc, jakiej ono potrzebuje najbardziej, oczywiście w ramach Waszych możliwości.

Być może wyrządziłaś dziecku krzywdę, nie godząc się na wczesną rehabilitację. Być może krzywdzisz je teraz, jeśli ma zdiagnozowany autyzm, a Ty w diagnozę nie wierzysz i nie szukasz pomocy dla niego w tym zakresie. Albo jeśli odmawiasz badań dziecka pod kątem autyzmu, choć zalecał Ci je ktoś kompetentny, na przykład pediatra.

Co w ogóle znaczy Twoje "nie wierze w autyzm, mam kolezanki, które mialy autyzm a zostały lekarkami"? Masz choćby minimalną wiedzę na temat tego zaburzenia? Osoby dotknięte autyzmem mogą mieć ponadprzeciętną inteligencję i być geniuszami w jakiejś dziedzinie, a mogą mieć też trwały umysłowy niedorozwój. Więc Twój argument o koleżankach lekarkach jest nic nie warty.

Fakt, że dziecko jest jedyne, może być akurat plusem. Możecie mu poświęcić więcej Waszego czasu niż gdybyście mieli także obowiązki wobec innych dzieci.

 Re: Jak pogodzic sie z autyzmem jedynego dziecka?
Autor: Ζ (---.res.spectrum.com)
Data:   2025-09-13 21:48

I nie zmarnuj przypadkiem cennego czasu na próby SAMODZIELNEGO leczenia dziecka dietą.

 Re: Jak pogodzic sie z autyzmem jedynego dziecka?
Autor: Ona (---.30.38.84.mobile.internet.t-mobile.pl)
Data:   2025-09-14 17:49

A może zacznij od wdzięczności, że to dziecko jest? Skoro było trudno, ciężko, ale ono się pojawiło, Pan je dał. No i teraz trzeba ten dar przyjąć. Tak, dziecko jest chore. Czyli lekarz(e) diagnoza, leki, rehabilitacja. Twoja wiara/niewiara w autyzm nie ma tu nic do rzeczy. Czy mąż też chce żyć w czystości? Bo to wygląda na temat, który oboje musicie przepracować, bo zaraz Ci się małżeństwo rozsypie i znowu to Bóg będzie winny. Gdzieś, wieki temu przeczytałam takie zdanie, że Bóg nie daje chorych dzieci ludziom słabym, tylko tym, którzy potrafią taką walkę wygrać. Pan jest obok. I mimo że teraz jest Ci koszmarnie ciężko, to bierz się do pracy. Warto też pomyśleć o jakiejś terapii, grupie wsparcia dla Ciebie i męża. Autyzm to pojęcie rzeka, dotyczy gigantycznego spektrum zachowań, a ludzie nim dotknięci często są niesamowicie utalentowani

 Re: Jak pogodzic sie z autyzmem jedynego dziecka?
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2025-09-14 18:27

Autorko, biorąc ślub, decydowaliście się na przyjęcie potomstwa, którym Was Bóg obdarzy. W tej decyzji nie było słowa o tym, że to potomstwo ma być zdrowe i bez wad. Bóg obdarza - czyli Wasza córka jest darem od Niego, nie beznadzieją.

Diagnostykę dziecku trzeba zrobić, koniec kropka. Jeśli nie wiesz, czy to autyzm, czy coś innego, to nie do końca wiadomo jak dziecko rehabilitować, więc trudno w tej sytuacji oczekiwać nie wiadomo jakich postępów. Porozmawiaj z pediatrą czy nie warto by było zdiagnozować też dziecka w kierunku chorób genetycznych - wcześniejsze poronienie i aktualna sytuacja mogą, choć nie muszą się ze sobą wiązać. Dodatkowo z diagnozą możesz się starać o przyznanie stopnia niepełnosprawności, co wiąże się z różnymi udogodnieniami, m. in. dotyczącymi edukacji.

Nie lubię też słowa "krzyż" używanego w kontekście cierpienia. Krzyż nie był cierpieniem samym w sobie. Jest wyrazem posłuszeństwa i zwycięstwa, zakończonego zmartwychwstaniem i daniem życia innym - polecam dzisiejsze czytania.

Z- mała uwaga językowa. Nie używa się już raczej określenia "umysłowy niedorozwój", to wyrażenie stało się pejoratywne czy wręcz stygmatyzujące, choć ciągle istniej w klasyfikacji chorób ICD-10. Aktualnie mówi się o niepełnosprawności intelektualnej lub obniżeniu poziomu rozwoju intelektualnego. Oczywiście wiem, że nie chciałaś nikogo urazić, tylko mieszkając wiele lat za granicą możesz nie śledzić wszystkich zmian językowych.

 Re: Jak pogodzic sie z autyzmem jedynego dziecka?
Autor: Ζ (---.res.spectrum.com)
Data:   2025-09-16 00:19

"Nie używa się już raczej określenia "umysłowy niedorozwój", to wyrażenie stało się pejoratywne czy wręcz stygmatyzujące, choć ciągle istniej w klasyfikacji chorób ICD-10. Aktualnie mówi się o niepełnosprawności intelektualnej lub obniżeniu poziomu rozwoju intelektualnego".

Tak, Estero, najwyraźniej nie nadążam za zmianami. Ale chyba nie nadąża też internetowy SJP PWN, do którego od czasu do czasu zaglądam. Nie ma tam (na razie?) wzmianki, że wyrażenie ma negatywny wydźwięk. A co więcej, wg SJP synonimem tego wyrażenia jest "upośledzenie umysłowe". I dopiero to ostatnie jest zdefiniowane jako "stan niedostatecznej sprawności intelektualnej". Rozumiem, że posługiwanie się tą definicją jest także dopuszczalne, natomiast używanie definiowanego wyrażenia już nie.

https://sjp.pwn.pl/slowniki/niedorozw%C3%B3j%20umys%C5%82owy.html
https://sjp.pwn.pl/sjp/upo%C5%9Bledzenie-umys%C5%82owe;2533114.html

Z ciekawości zapytam, czy w Polsce zaczynają już funkcjonować wyrażenia "osoba w ciąży" lub teksty tego rodzaju: "na schorzenie X znacznie częściej zapadają osoby, którym przy urodzeniu przypisano płeć żeńską"? Żeby nie stygmatyzować...

 Re: Jak pogodzic sie z autyzmem jedynego dziecka?
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2025-09-16 01:51

Z - jak widać, SJP też nie nadąża. Tę zmianę zapostulowały i wprowadzają w życie środowiska związane z osobami z niepełnosprawnościami.
Podsyłam Ci artykuły na temat nazewnictwa:
https://wsip.pl/blog/szacunek-w-mowie-i-pismie-jak-nazywac-osoby-niepelnosprawne-intelektualnie/?srsltid=AfmBOoqagS9tJXj6EQz1ceOhzYz5yxA5q6Fnm-0E3LIBONbGkWupqEPS
https://pedagogika-specjalna.edu.pl/oligofrenopedagogika/dziecko-z-niepelnosprawnoscia-intelektualna-w-swietle-literatury-przedmiotu/
Dość dobry jest artykuł na ten temat w wikipedii: https://pl.wikipedia.org/wiki/Niepe%C5%82nosprawno%C5%9B%C4%87_intelektualna

Wypowiedź AI na ten temat:
"Wyrażenie "upośledzenie umysłowe" jest terminem przestarzałym i negatywnym, które należy zastąpić przez "niepełnosprawność intelektualna". W polskim prawie oświatowym używa się określenia "niepełnosprawność intelektualna", jednak wciąż stosuje się "upośledzenie" w dokumentacji medycznej według klasyfikacji ICD-10, choć nowsza klasyfikacja ICD-11 wprowadza pojęcie "zaburzenie rozwoju intelektualnego". W języku potocznym i w kontaktach z osobami używaj terminów pozytywnych, skupiających się na osobie, a nie na jej diagnozie, na przykład "osoba z niepełnosprawnością intelektualną".
Dlaczego należy unikać określenia "upośledzenie umysłowe"?
Negatywne konotacje:
Określenie to niesie ze sobą negatywne skojarzenia, jest stygmatyzujące i odnosi się do dawnych, nieprecyzyjnych modeli rozumienia niepełnosprawności.
Zmiana w terminologii:
Zgodnie z nowoczesnymi trendami i standardami, zwłaszcza w kontekście inkluzywności, używa się terminu "niepełnosprawność intelektualna".
Kiedy używać innych terminów?
W dokumentacji medycznej:
Wciąż dopuszcza się stosowanie terminu "upośledzenie umysłowe" w niektórych starszych klasyfikacjach medycznych (np. ICD-10).
W praktyce prawniczej i oświatowej:
Zgodnie z polskim prawem oświatowym, należy stosować termin "niepełnosprawność intelektualna".
W kontekście ICD-11:
Nowsza klasyfikacja ICD-11 wprowadza termin "zaburzenie rozwoju intelektualnego", który jest bardziej precyzyjny.
Jak mówić o osobach z niepełnosprawnością intelektualną?
"Osoba z niepełnosprawnością intelektualną":
Jest to najbardziej właściwa forma, zgodna z zasadami języka ukierunkowanego na osobę (ang. person-first language).
"Osoby z niepełnosprawnością intelektualną":
Alternatywna, również poprawna forma.
Unikaj:
Nie używaj określeń takich jak "upośledzony", "chory" czy "niepełnosprawny umysłowo", gdyż są one obraźliwe i nacechowane negatywnie. "

Dodatkowo odchodzi się od nazywania chorobami zespołów genetycznych, takich jak. np. zespół Downa. A że zaleca się też w odniesieniu do osób z dysfuncją stosowanie słowa "z", żeby oddzielić osobę od dysfunkcji (nie każda dysfunkcja to niepełnosprawność), to zamiast znanego mi od zawsze wyrażenia "chory na zespół Downa", obecnie używa się "osoba z zespołem Downa".

O osobach w ciąży jeszcze nie słyszałam, ale o - cytuję - "osobach z macicą, bo nie każda osoba z macicą to kobieta", owszem.
Istnieją też osoby, które same sobie wybierają zaimek (na co dzień, nie w dokumentach), którym chcą się określać, przy czym np. w osobie trzeciej oprócz on/jego, ona/jej może też być ono/jego czy nawet oni/ich. O ile w języku angielskim, gdzie nie ma końcówek zależnych od liczby i rodzaju, ten wybór niewiele zmienia, to w polskim już tak. Ja się w moim otoczeniu póki co z tym nie spotkałam.
Ach, zapomniałabym. Istnieje też określenie "psia osoba" w odniesieniu do psa, nie jego właściciela, choć to bardziej w środowisku, które z wyboru ma zwierzęta zamiast dzieci, łącząc te 2 byty w jedno "psiecko". Nie, to nie żart.

Kuriozalne moim zdaniem momentami staje się też dążenie niektórych środowisk do tworzenia feminatywów wszedzie gdzie się da, stąd mamy np. chirurżkę, gościnię. Co ciekawe, mimo iż na logikę od słów, które kończą się na -a, należałoby raczej tworzyć muskulatywy, a nazwy te przypisać do rodzaju żeńskiego, nie robi się tak, dlatego pojawila się radczyni, (ja jestem za męskim radc albo radec, a co, jak równość, to równość) i psychiatrka (sugeruję psychiatr albo psychiater), chociaż dla odmiany sędzia brzmi tak samo w obu rodzajach, jako odróżnienie stosuje się zaimek ten/ta sędzia. Ot, taki pseudofeminizm, gdzie nie odróżnia się stanowiska od osoby i kobiety w ramach równości mają się w każdej sytuacji dostosować. Na marginesie, czytałam posta, gdzie to mężczyzna na siłę chciał przekonać kobietę, żeby używała żeńskiej nazwy zawodu w odniesieniu do siebie ;).
Przyznam, że jako kobieta (choć od kilku lat bez macicy, z przyczyn medycznych) w wieku średnim, momentami nie nadążam albo przypatruję się temu z wielkim zadziwieniem.

I już totalnie OT, z ciekawości sprawdziłam w internetach jak brzmi odmiana słowa "sędzia" w rodzaju żeńskim, podaję dla zainteresowanych: (ta) sędzia, (tej) sędzi, (tej) sędzi, (tę) sędzię, z (tą) sędzią, o (tej) sędzi, (pani) sędzio!. W liczbie mnogiej: (te) sędzie, (tych) sędzi, (tym) sędziom, (te) sędzie, z (tymi) sędziami, o (tych) sędziach, (panie) sędzie!.

w różnych tematach językowych polecam skecz Kabaretu Moralnego Niepokoju:
https://www.youtube.com/watch?v=iOf1mIaZ1rE&t=176s

 Re: Jak pogodzic sie z autyzmem jedynego dziecka?
Autor: Ζ (---.res.spectrum.com)
Data:   2025-09-16 18:26

Dzięki AI dowiedziałam się, że nawet określenie "chory" jest nacechowane negatywnie i obraźliwe (sic!). Nie, ja nie dam się w tę ideologię wkręcić. Jestem przekonana, że osoby upośledzone umysłowo wcale nie potrzebują tych wygibasów językowych narzucanych siłą społeczeństwu. W bezpośrednich kontaktach potrafią innymi zmysłami wychwytywać, kto je szanuje i kocha, a kto nie.

 Re: Jak pogodzic sie z autyzmem jedynego dziecka?
Autor: hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2025-09-16 19:43

Nie dajmy się zwariować.

1) AI w obszarze moich zainteresowań na razie bardzo często błądzi (podaje fałszywe dane, miesza dane prawdziwe z fałszywymi lub kreuje tak "fakty", jak i słowa). Kosztuje mnie to prywatnie i zawodowo mnóstwo czasu przy weryfikacji danych przedstawianych przez równe osoby. Za dużo czasu.
Owszem, AI uczy się i dziś już nie podaje mi Wiosny Ludów wśród wydarzeń zbawczych, jak kilka dni temu.

2) Słowo "muskulatyw" nie istnieje. Literówka albo dzieło AI.

3) Feminatywy nie są zjawiskiem nowym, o dziwo.

4) Estero, są już osoby, które wybierają sobie zaimek w pismach bardzo urzędowych, formalnych. Pod nazwiskiem podają zestaw pożądanych form. Może to wyglądać np. tak: "Anna Kowalska (ono, jej)". Nie, nie pogubiłam się w przykładzie.

5) Mogę się nauczyć mówienia o osobach "Z" czymś (z konkretną niepełnosprawnością, z zespołem iks itd.). Niemniej osobiście bywam chora albo np. przeziębiona, nie poczuwam się do bycia osobą z chorobą.
"Jestem z chorobą, nie mogę do ciebie przyjść"?

6) Przerasta mnie w praktyce opanowanie szeregów zaimków i odpowiednich form czasownikowych stosowanych w odniesieniu do osób o niehetereoseksualnej identyfikacji. Owszem, to może już być (i bywa) oficjalnie piętnowane, może być też podobno karane na forum zawodowym. Najwyżej mnie zwolnią. Tymczasem staram się w niektórych sytuacjach wypowiadać bezosobowo.

7) Słownik zasadniczo nigdy nie nadąża, zawsze ma pewien poślizg. To jest normalna natura większości słowników.
Ani przeciętny zjadacz chleba, ani słownik ogólny nie muszą też znać klasyfikacji chorób.

 Re: Jak pogodzic sie z autyzmem jedynego dziecka?
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2025-09-16 21:03

Hanno: Ad 2 - mój neologizm, wyjaśniony powyżej. Jak równość, to według mnie prawdziwa, nie pozorna, zachodząca w obie strony, a nie taka, gdzie jedna strona w 100% ma się dopasować do drugiej.

 Re: Jak pogodzic sie z autyzmem jedynego dziecka?
Autor: hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2025-09-16 22:48

Estero, ale jest już wygodne słowo o znaczeniu, którego chyba potrzebowałaś. Maskulatyw. Przez A. Nie od muskułów :), tylko od masculinum.

 Re: Jak pogodzic sie z autyzmem jedynego dziecka?
Autor: orelka (---.merinet.pl)
Data:   2025-09-17 10:57

Zacznijmy od tego, co już pisali przedmówcy - czystość przedmałżeńska nie jest gwarancją bezproblemowego życia. W ogóle unikanie jakiegokolwiek grzechu nie jest gwarancją braku problemów.
Starać się nie popełniać grzechów powinniśmy dlatego, że są one złe. A zła trzeba się wystrzegać, nawet jeśli wskutek tego dzieją się jakieś nieprzyjemności.

Po drugie - jak się pogodzić z niepełnosprawnością dziecka?
Mnie bardzo pomogło powiedzenie sobie, że niepełnosprawność jest faktem, a fakt po prostu jest bez względu na to, co ja o nim sądzę. Takie klasyczne "jest jak jest i tyle".
Bardzo mi pomaga też myśl, że skoro Bóg dał mi takie dziecko (a każde dziecko jest darem od Niego) to znaczy, że to najlepsza droga dla mnie i na tej drodze - z tym dzieckiem - znajdę szczęście.
Skupiam się też na działaniach - na tym, co mogę zrobić, nie porównuję z innymi dziećmi, patrzę na możliwości córki i doceniam każdy najmniejszy postęp.

Warto też poszukać pomocy psychologicznej - nie wiem, czy we wszystkich, ale na pewno w niektórych poradniach psychologiczno-pedagogicznych jest możliwość konsultacji z psychologiem - także dla rodziców.

Można też poszukać grup rodziców dzieci z podobnymi problemami - to też niektórym pomaga, zobaczenie, że są inne rodziny z takimi dziećmi i że da się nie tylko żyć, ale i być szczęśliwym. Jest wiele profili na facebooku prowadzonych przez rodziców dziec z różnymi niepełnosprawnosciami - także z autyzmem. Warto poszukac kogoś, z kim będzie nam po drodze i kto będzie mógł być dla nas przykładem. Ja przed urodzeniem dziecka znalazłam blog pani, która ma syna z tą samą niepełnosprawnoscią co moje dziecko - pisała o tym, że trudności są i nie ma co ukrywać, ale pisałą też o tym, czego nauczył ją niepełnosprawny syn oraz bylo widać, ze mimo tego, żyje pełnią życia. Bardzo mi to pomogło popatrzeć w przyszłosć z nadzieją.

I jeśli przedszkole integracyjne robi problemy, to warto, naprawdę warto poszukać placówki specjalnej. Moja córka do takiej chodzi i trudno mi sobie wyobrazić lepsze przedszkole dla niej. Ma tam i terapię (dużo więcej godzin niż by miała w integracyjnym) i oddane swojej pracy panie i kolegów i koleżanki z podobnymi problemami i ja mam spokój, bo wiem, ze nikt nie będzie narzekał - każdy wie, jak jest i że każde dziecko w tym przedszkolu rozwija się w swoim tempie. Integracja nie jest dla każdego, a edukacja specjalna daje możliwości indywidualnego podejścia.

Emocje, które Ci towarzyszą - żal, rozczarowanie, poczucie beznadziei są naturalne. Każdy rodzic chciałby mieć zdrowe, dobrze się rozwijające dziecko. Ale warto poszukać pomocy, poszukać wsparcia i wreszcie - samej sobie pewne rzeczy w głowie poukładać - bo można być szczęśliwym i w pełni kochać swoje niepełnosprawne dziecko i czerpać radość z rodzicielstwa.

 Re: Jak pogodzic sie z autyzmem jedynego dziecka?
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2025-09-18 01:24

Dzięki Hanno :). Cieszę się, że takie słowo rzeczywiście istnieje, nawet z A ;)

 Re: Jak pogodzic sie z autyzmem jedynego dziecka?
Autor: Lola (---.digimobil.es)
Data:   2025-09-18 22:30

Bóg nie daje rodzicom chorych dzieci, Bóg daje chorym dzieciom wspaniałych rodziców. Jeśli masz chore dziecko, oznacza, że jesteś wyjątkowa, Bóg Cię wybrał dla tego dziecka, bo wie, że właśnie Ty będziesz je kochać i to z Wami nie zabraknie mu miłości. Gdyby dał je Waszemu sąsiadowi, może wcale nie pozwolono by mu się urodzić, a ono też chce żyć.
W przyszłości może dzieci sąsiada będą musiały iść na wojnę, a Ty będziesz mogła mieć swoje dziecko przy sobie.
Albo będą miały inne problemy, których Twoja córka nie doświadczy.

 Re: Jak pogodzic sie z autyzmem jedynego dziecka?
Autor: Akittm (---.31.44.58.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2025-09-18 23:13

"Teraz zyjemy jak brat z siostrą. (Nie chce drugiego dziecka bo tego nie wytrzymam)"

A może kupcie kalkulator cyklu? Jest taki "komputerek", który może wyliczyć dni niepłodne za was.

 Re: Jak pogodzic sie z autyzmem jedynego dziecka?
Autor: SmutekWielki (---.mynet.com.pl)
Data:   2025-09-19 16:43

Dziękuje za odpowiedzi. U mnie jest beznadzieja, smutek i rozpacz Widze jak inne dzieci w wieku moje córuni mówią, kontaktują ... a moja zyje w swoim swiecie. Nie ma wspolnego pola widzenia, nie wykonuje poleń, nawet nie wkłada klocków do pudełka. Nawet nie jest odpamersowana. Rehabilitacja niewiele albo w sumie nic nie daje. Takie zycie nie ma sensu. Na męzu juz mi nie zalezy, mimo że kocha to dziecko i dwoi sie i troi zeby starczylo dziecko mialo dobrą opięke. Raczej nie pozwole mu na pożycie. Jesli tylko bedzie z nami mieszkał, bedzie utrzymywał mnie i dziecko (a z tym nigdy nie bylo problemow .. no moze raz za pozno ubrał dziecko na zajecia i sie sponizlo kilka minut), to niech ma nawet jakaś inna kobiete. Dla mnie to wszysto za ciezkie. Gorycz, żal, zniechenie mnie zalewa. Tu żadne słowa nie pomoga.

 Re: Jak pogodzic sie z autyzmem jedynego dziecka?
Autor: Akittm (---.31.44.58.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2025-09-20 01:33

Wybór grzechu i zrobienie Panu Bogu na złość nie jest pozytywnym wyborem. Nie przyniesie to żadnych korzyści. Jaka korzyść z rozbijania małżeństwa? Nie podpisywaliście z Panem Bogiem kontraktu na to, że wasze dziecko będzie zdrowe, a wybór grzechu, to przede wszystkim nieszczęście dla was samych. To że wszystko jest za ciężkie, oznacza, że masz wybrać zło? Przecież wtedy będzie jeszcze gorzej i ciężej. Róbcie co się da dla zbudowania waszej więzi. Jeśli macie problem między sobą i nie potraficie go przekroczyć - szukajcie pomocy na zewnątrz (poradnie rodzinne, psychologiczne, wykładowcy nauk o rodzinie, terapie par itd.; właściwie to od każdego mądrego...).

 Re: Jak pogodzic sie z autyzmem jedynego dziecka?
Autor: Estera (---.play-internet.pl)
Data:   2025-09-20 03:57

Szkoda, że nie dostrzegasz wartości swego dziecka jako osoby samej w sobie, tylko porównujesz ją z innymi. "Inni" nie są Twoimi dziećmi i mają własną drogę w życiu, własne tempo rozwoju.
Zastanów się, czy tak naprawdę nie chodzi o Ciebie i Twoje braki i problemy. Czy czułaś się bezwarunkowo kochana w rodzinie pochodzenia, czy też miało znaczenie to, jak wypadasz na tle innych? Co sprawiło, że tak nisko siebie cenisz, że zgadzasz się na zdradę osoby, z którą ślubowaliście sobie miłość i wierność?
Ja rozumiem, że żałobę po marzeniach o zdrowym dziecku trzeba przeżyć. Ale kobieto, ile można? Robisz krzywdę sobie i jej, a przy okazji też mężowi.
I co w końcu z tą diagnozą dziecka, bo uparcie unikasz odpowiedzi? Czy wiesz, że ją krzywdzisz i zaniedbujesz, jeśli diagnozy i odpowiedniej dla niej rehabilitacji unikasz? Ona nie zasłużyła na bycie krzywdzoną przez rodziców. Tak, wiem, że "coś" robicie w tym temacie, tylko czy tak naprawdę robicie to dla niej czy dla siebie?
I wyjdź w końcu z myślenia tylko o sobie, na tym polega dojrzałość. Jesteś odpowiedzialna za dziecko i budowanie wspólnoty z mężem, więc zamiast rozpaczać nad brakiem sensu w życiu i własnym nieszczęściem bierz się do roboty, zanim stracisz to, co masz. A z tego co piszesz, wnioskuję, że masz dobrego, odpowiedzialnego męża. Szkoda byłoby gdyby małżeństwo z taką osobą się rozpadło przez Twój upór.

 Re: Jak pogodzic sie z autyzmem jedynego dziecka?
Autor: SmutekWielki (---.mynet.com.pl)
Data:   2025-09-26 20:07

Nie umiem dostrzec pozytywów tej beznadziejnej sytuacji.
Moja dzieciątko ma 5 lat i 6 miesiecy.
nastapil regres mowy, juz nie wola ze idzie kupa,
tylko robi w pampersy, nie je sama, nie chodzi po schodach,
trzeba ją nosic a ma juz ponad 20 kilo.
NA mnie jako kobiete to zaczyna byc za duzo.

 Re: Jak pogodzic sie z autyzmem jedynego dziecka?
Autor: Kaśka (---.96.197.223.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2025-09-26 23:05

A to jest wątek twojego męża?
https://www.katolik.pl/forum/read.php?f=1&i=442755&t=442755

 Re: Jak pogodzic sie z autyzmem jedynego dziecka?
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2025-09-26 23:31

Jeśli dziecko nie jest zdiagnozowane, a co za tym idzie nie ma włączonego WWR ani terapii pod kątem diagnozy ani WWR, to regres może być jeszcze większy. Masz to na własne żądanie. Krzywdzisz ją, przy okazji obrywając rykoszetem. Tyle, że Ty jesteś dorosla i możesz podejmować decyzje. Ona nie i nawet nie może się upomnieć o to, co dla niej dobre. Mówiąc wprost: zaniedbujesz ją.
Za rok dziecko osiagnie wiek szkolny. Jeśli nie będzie gotowe na szkołę, a widać, że nie będzie, konieczne będą badania pod kątem odroczenia obowiązku szkolnego. Jeśli tego nie zrobisz na czas, możesz mieć kłopoty prawne i opiekę społeczną na głowie. Chcesz tego?

 Re: Jak pogodzic sie z autyzmem jedynego dziecka?
Autor: Marta (---.centertel.pl)
Data:   2025-09-29 15:40

Jezus całkowicie utożsamił się z człowiekiem za wyjątkiem grzechu. Bardzo rzadko opisuje się mękę na krzyżu także jako WSTYD bo skazaniec wisiał nagi. Bardzo ale to bardzo rzadko adoruje się Dane Jezusa w głowie, gdzie cierń przebijał się przez czaszkę i uszkadzał mózg. Pierwsze wynika z przyzwoitości a drugie z kultu rozumu. Do tego jeszcze odwodnienie rany i ból. Zresztą i bez tego Jezus przez arcykapłanów był uważany za pomylonego wariata a nie tylko za oszusta. Skazaniec wisiał na krzyżu nagi, ośmieszony tym dodatkowo. Czy Jezus wisiał na Krzyżu całkiem nagi? Tak, byśmy wiedzieli że utożsamił się z nami także gdy wstydzimy się krzyża. Nie jesteś przecież dobrą niewierzącą matką co gdy kończa się siły to sie na 100% kończą. U wierzącego gdy wszystkie ludzkie mozliwości się wyczerpią to jest jeszcze wiara i Bóg. Idzie dalej.
Jezus odpowiedział
/powołując się na słowa Jezusa należy podać źródło cytatu: księgę Biblii, rozdział i wiersz(e). moderator/

Lecz swe nerwy i jednoczesnie przygotuj się na pokazanie Mocy Bożej. Rehabilitacja itp może trochę poprawić funkcjonowanie ale nie będzie taka córka jak inne dzieci. A Ty co zwiniesz się w kłębek. Nic to nie da

 Re: Jak pogodzic sie z autyzmem jedynego dziecka?
Autor: Eps (---.centertel.pl)
Data:   2025-09-29 22:29

O co chodzi w poscie powyzej, bo nie rozumiem.

 Re: Jak pogodzic sie z autyzmem jedynego dziecka?
Autor: Justyna (---.dynamic.play.pl)
Data:   2025-10-03 14:27

Jako mama dziecka z autyzmem mogę Ci tylko napisać że nie wiesz dziś jeszcze jakie siły Ci Bóg da, jak dobrych ludzi postawi na Twojej drodze, i pokrzepi Cię. Naprawdę.
Tak na szybko - diagnoza autyzmu da Ci drogę do odpowiednich specjalistów, wsparcie psychologó szkolnych i z poradni psychologiczno pedagogicznych...
Integracja sensoryczna (SI) pozwoli jej na odpowiednie rozwijanie się, logopeda na mówienie kiedy zacznie (sprawdź słuch), TUSy - trening umiejętności społecznych, itd.itp. Szukaj ludzi podobnych Tobie - grupy wsparcia - facebook jeśłi korzystasz, ludzie z podobną historią - będziesz mniej zagubiona a dodatkowo spokojniejsza.
Możesz bardzo bardzo pomóc dziecku i sobie ale musisz wziąć się w przysłowiową garść bo będzie trochę walki, z czasem coraz łatwiej.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: