logo
Sobota, 24 stycznia 2026
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 Zadośćuczynienie - przed czy po spowiedzi?
Autor: Mateusz (---.dynamic.play.pl)
Data:   2025-09-12 19:23

Zadośćuczynienie trzeba wykonać przed spowiedzią czy można po? Czytałem kilka wypowiedzi na ten temat na forum ale nie były dla mnie zbyt klarowne. Rozumiem że np. w przypadku kradzieży trzeba jak najszybciej ale co w przypadku grzechów nieczystości czy potraktowania przedmiotowo.

 Re: Zadośćuczynienie - przed czy po spowiedzi?
Autor: hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2025-09-12 20:41

Można po. Co nie znaczy, że przed jest niedobrze.
Poza tym jeśli możesz coś zrobić od razu czy prawie od razu, nim się wyspowiadasz, to świetnie.
Żeby nie było tak, że zwleka się ze spowiedzią i to nas "zwalnia" na długo z zadośćuczynienia, czyli np. skrzywdzona osoba trwa w krzywdzie bez zadośćuczynienia (kieeeedyś może naprawię, na razie mi to niewygodne albo mi głupio, albo czerpię korzyści itd.).
Żeby też nie odkładać zadośćuczynienia na święty nigdy.

 Re: Zadośćuczynienie - przed czy po spowiedzi?
Autor: Mateusz (---.dynamic.play.pl)
Data:   2025-09-12 21:02

Bardziej chodzi mi o odwrotną sytuację, gdzie osoba zwleka ze spowiedzią dopóki nie da rady zadośćuczynic.

 Re: Zadośćuczynienie - przed czy po spowiedzi?
Autor: hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2025-09-12 21:30

Takie zwlekanie nie jest dobre. Możesz zresztą nie dożyć tej spowiedzi. Serio. Nim zdołasz oddać ten ukradziony pierwszy milion albo nim wypracujesz to, co sobie założyłeś jako zadośćuczynienie, może Cię roztrzaskać nastolatek na rozpędzonej hulajnodze albo pęknie ta jedna żylka...

Zadośćuczynienie jest Twoim staraniem, a rozgrzeszenie darem. I co, Twoje staranie byłoby ważniejsze od Jezusowej sakramentalnej łaski? A może gdzieś w myśleniu tkwi "zapracowanie" na rozgrzeszenie?

Poza tym zwlekając, żyjesz w grzechu, może ciężkim, bez dostępu do sakramentalnej Eucharystii, bez sakramentalnego pojednania z Bogiem, w oddaleniu od źródła...
Nie przekonuje mnie taka kolejność.

 Re: Zadośćuczynienie - przed czy po spowiedzi?
Autor: Mateusz (---.dynamic.play.pl)
Data:   2025-09-14 16:46

A co z pojednaniem?
"Zostaw swój dar tam przed ołtarzem, idź i najpierw pojednaj się ze swoim bratem, a potem przyjdź i ofiaruj swój dar" (Mt 5,24)

Są pewne osoby z którymi nawet nie wiem czy jestem pojednany czy nie, albo ciężko będzie mi to zrobić. Czy trzeba to zrobić przed spowiedzią czy można zająć się tym po ?

 Re: Zadośćuczynienie - przed czy po spowiedzi?
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2025-09-14 18:06

Mateusz - spowiedź nie jest darem ode mnie Bogu. Jeśli już ją rozważać w kontekście daru, to jest darem od Boga dla mnie. Spowiedź jest sakramentem miłosierdzia, powrotem do domu i rzuceniem sie w ramiona wybaczającego Ojca. Pojednanie nie zawsze jest możliwe od razu, le zawsze warto podjąć decyzję o przebaczeniu.

 Re: Zadośćuczynienie - przed czy po spowiedzi?
Autor: Mateusz (---.dynamic.play.pl)
Data:   2025-09-14 21:00

Źle się wyraziłem, nie chodzi mi o to że spowiedź jest darem dla Boga. Mówiąc to w kontekście tego wersetu jak i następnego - "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia." (Mt 5,25) - widzę że Jezus opisując te dwie sytuacje gdzie w obu przychodzi się do Boga, ołtarz i sąd w sprawach związanych z grzechami, mówi On aby pierw się pojednać, a po tym przychodzi pytanie. Czy Jezusowi chodziło także o spowiedź?

 Re: Zadośćuczynienie - przed czy po spowiedzi?
Autor: Mateusz (---.dynamic.mm.pl)
Data:   2025-09-15 14:22

"Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia." (Mt 5,25) - widzę że Jezus opisując te dwie sytuacje gdzie w obu przychodzi się do Boga, ołtarz i sąd w sprawach związanych z grzechami, mówi On aby pierw się pojednać, a po tym przychodzi pytanie".

Przytaczając ten cytat pokazałeś, na czym polega problem. Nie odróżniasz chyba pojednania/pogodzenia się z drugim człowiekiem od zadośćuczynienia. To, że spytasz tego kogoś, czy nie czuje już do Ciebie urazy i ten ktoś to potwierdzi, nie załatwia sprawy. W tym momencie pogodziliście się ze sobą, ale Twoje postępowanie mogło doprowadzić do szkód materialnych, "życiowych" (tak to nazwijmy) lub duchowych u tej osoby. I dlatego ważne jest, abyś spróbował te szkody naprawić, na tyle, na ile się da.

 Re: Zadośćuczynienie - przed czy po spowiedzi?
Autor: Mateusz (---.dynamic.play.pl)
Data:   2025-09-15 21:19

Odróżniam i Hanna mi już wytłumaczyła jak to jest z zadośćuczynieniem. A teraz chodzi mi o pojednanie - Biorąc pod uwagę słowa Jezusa, czy można przystąpić do spowiedzi, a dopiero po niej zająć się pojednaniem z bliźnim?

 Re: Zadośćuczynienie - przed czy po spowiedzi?
Autor: Mateusz (---.dynamic.mm.pl)
Data:   2025-09-15 22:35

"Biorąc pod uwagę słowa Jezusa, czy można przystąpić do spowiedzi, a dopiero po niej zająć się pojednaniem z bliźnim"?

Jeśli masz możliwość pojednania, nie odkładaj tego na później. Poziom motywacji potrafi się różnić w zależności od osoby i ulegać wahaniom pod wpływem czasu i okoliczności. Czyli innymi słowy: poszedłem do spowiedzi, więc sprawę z Panem Bogiem mam załatwioną, a z bliźnim odkładam ją na "kiedyś tam". Po czym mijają dni, tygodnie, a Ty masz coraz mniejszą chęć w ogóle odezwać się do tej osoby. Albo w końcu po prostu o tym zapominasz. Idealnie byłoby zadośćuczynić w relacji międzyludzkiej i ludzko - boskiej tego samego dnia.

 Re: Zadośćuczynienie - przed czy po spowiedzi?
Autor: Mateusz (---.dynamic.play.pl)
Data:   2025-09-16 19:22

A jeśli pojednanie może potrwać trochę a zależy mi na jak najszybszej spowiedzi to rozumiem że przystąpić do niej pierw?

Drugie pytanie. W takim razie o co Jezusowi chodziło w tym fragmencie Pisma?

 Re: Zadośćuczynienie - przed czy po spowiedzi?
Autor: hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2025-09-16 19:56

"A jeśli pojednanie może potrwać trochę a zależy mi na jak najszybszej spowiedzi to rozumiem że przystąpić do niej pierw?"
Tak, już pisałam. Zawsze: nie zwlekać ze spowiedzią.

No i mogę Cię rozczarować, ale może trzeba uprzedzić pytanie. Pojednanie może nie zaistnieć do końca Twojego życia. Trudno. Osoba skrzywdzona mimo Twojej prośby może nie chcieć się z Tobą pojednać do grobowej deski (Twojej lub swojej). Nie masz na to wpływu.

"Są pewne osoby z którymi nawet nie wiem czy jestem pojednany czy nie".

Albo ktoś w odpowiedzi na Twój ruch mówi, że Ci przebacza, że w porządku, że już nie ma sprawy (co i tak nie zwalnia Cię z zadośćuczynienia),
albo mówi, że nie przebacza i//albo np. że nie chce Cię znać,
albo nie mówi nic.
Jego prawo.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: