logo
Sobota, 24 stycznia 2026
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 Czy nie zapraszając siostry powinnam mieć wyrzuty sumienia?
Autor: Kasia (---.176.7.pool.telefonica.de)
Data:   2025-11-25 16:23

Często wyprawiam święta u siebie. Zapraszam dużą część rodziny. Niestety jestem już tym odrobinę zmęczona bo ciągle goszczę innych między światami także. Wigilia znowu u mnie, będą moi rodzice, siostra z rodziną. Czy jeśli nie zapraszam drugiej siostry, która ani razu mnie nie zaprosiła do siebie, nawet na kawę powinnam mieć wyrzuty sumienia?

 Re: Czy nie zapraszając siostry powinnam mieć wyrzuty sumienia?
Autor: 58 na karku (---.7.ftth.classcom.pl)
Data:   2025-12-16 20:09

1. A dlaczego Cię nie zaprosiła? Pytałaś, albo może sama między wierszami nie mówiła?

2. Może warto jednak z siostrą utrzymywać serdeczniejszy kontakt? Pomimo tego, że nie jest doskonała? Ale jest kochaną siostrą.

 Re: Czy nie zapraszając siostry powinnam mieć wyrzuty sumienia?
Autor: Mateusz (---.dynamic.mm.pl)
Data:   2025-12-16 20:15

Czy znasz powody, dla których siostra nie zaprasza Cię do siebie? Nie chce mieć z Tobą nic wspólnego, czy może nie ma warunków, aby przyjąć Cię jak należy i po prostu się wstydzi? Rozmawiałaś z nią na ten temat?

 Re: Czy nie zapraszając siostry powinnam mieć wyrzuty sumienia?
Autor: Kasia (---.97.75.148.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2025-12-16 22:36

Warunki mają żeby przyjmować gości. Do innych chętnie jeżdżą, do mnie, do drugiej siostry (której też nie zapraszają), u naszych rodziców potrafią spędzać całe weekendy ale u siebie też ich nie ugoszczą. Więc zakładam, że kontakt chcą utrzymywać, ale z wygody nie chcą zapraszać do siebie, bo lepiej jak ktoś obsłuży. Taka sytuacja trwa od początku tj, od około 10 lat. Nie pytałam wprost, dlaczego nas nie zapraszają, ale próbowałam kilka razy się "wprosić" i mówiłam np: "mamy wolny najbliższy weekend to możemy was odwiedzić", to albo były tłumaczenia, "nas nie będzie bo jedziemy na zakupy", albo w ogóle nagła zmiana tematu.

Warunki mają żeby przyjmować gości. Do innych chętnie jeżdżą, do mnie, do drugiej siostry (której też nie zapraszają), u naszych rodziców potrafią spędzać całe weekendy ale u siebie też ich nie ugoszczą. Więc zakładam, że kontakt chcą utrzymywać, ale z wygody nie chcą zapraszać do siebie, bo lepiej jak ktoś obsłuży. Taka sytuacja trwa od początku tj, od około 10 lat. Nie pytałam wprost, dlaczego nas nie zapraszają, ale próbowałam kilka razy się "wprosić" i mówiłam np: "mamy wolny najbliższy weekend to możemy was odwiedzić", to albo były tłumaczenia, "nas nie będzie bo jedziemy na zakupy", albo w ogóle nagła zmiana tematu.

Warunki mają żeby przyjmować gości. Do innych chętnie jeżdżą, do mnie, do drugiej siostry (której też nie zapraszają), u naszych rodziców potrafią spędzać całe weekendy ale u siebie też ich nie ugoszczą. Więc zakładam, że kontakt chcą utrzymywać, ale z wygody nie chcą zapraszać do siebie, bo lepiej jak ktoś obsłuży. Taka sytuacja trwa od początku tj, od około 10 lat. Nie pytałam wprost, dlaczego nas nie zapraszają, ale próbowałam kilka razy się "wprosić" i mówiłam np: "mamy wolny najbliższy weekend to możemy was odwiedzić", to albo były tłumaczenia, "nas nie będzie bo jedziemy na zakupy", albo w ogóle nagła zmiana tematu.

Warunki mają żeby przyjmować gości. Do innych chętnie jeżdżą, do mnie, do drugiej siostry (której też nie zapraszają), u naszych rodziców potrafią spędzać całe weekendy ale u siebie też ich nie ugoszczą. Więc zakładam, że kontakt chcą utrzymywać, ale z wygody nie chcą zapraszać do siebie, bo lepiej jak ktoś obsłuży. Taka sytuacja trwa od początku tj, od około 10 lat. Nie pytałam wprost, dlaczego nas nie zapraszają, ale próbowałam kilka razy się "wprosić" i mówiłam np: "mamy wolny najbliższy weekend to możemy was odwiedzić", to albo były tłumaczenia, "nas nie będzie bo jedziemy na zakupy", albo w ogóle nagła zmiana tematu.

 Re: Czy nie zapraszając siostry powinnam mieć wyrzuty sumienia?
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2025-12-16 22:57

Twój dom, Twoje zasady, zwłaszcza, że - jak sama piszesz - jesteś zmęczona. Masz prawo do odpoczynku, masz prawo do dawania innym tyle, ile chcesz w danym momencie. Jeśli masz ochotę nikogo na święta nie zapraszać, to też możesz tak zrobić.

 Re: Czy nie zapraszając siostry powinnam mieć wyrzuty sumienia?
Autor: hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2025-12-16 23:10

"Więc zakładam, że kontakt chcą utrzymywać, ale z wygody nie chcą zapraszać do siebie, bo lepiej jak ktoś obsłuży."

Zakładasz, ale przecież nie wiesz. Nie wiesz, o co chodzi. Jest w tym coś jednak oskarżającego ("z wygody" itd.). Może warto delikatnie sprawdzić prawdziwość założenia, które jest negatywną oceną? Albo - jeśli pogadać się nie da - pominąć ten oskarżający domysł. Po co trwale budować coś na niesprawdzonych danych? Może stało się coś, o czym nie wiesz?

 Re: Czy nie zapraszając siostry powinnam mieć wyrzuty sumienia?
Autor: Kasia (---.97.75.148.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2025-12-16 23:25

W sumie racja, pyta ktoś wyżej o powody więc w sumie powinnam powiedzieć, że nie wiem. Generalnie mieszkają sami z dziećmi, mają dom, warunki mają. Ale nie wiem dlaczego do siebie nie zapraszają rodziny.

 Re: Czy nie zapraszając siostry powinnam mieć wyrzuty sumienia?
Autor: 58 na karku (---.7.ftth.classcom.pl)
Data:   2025-12-17 10:09

Ja bym delikatnie zapytała siostry dlaczego.

 Re: Czy nie zapraszając siostry powinnam mieć wyrzuty sumienia?
Autor: Kasia (---.96.235.222.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2025-12-18 13:21

To nie wchodzi w grę, obrażą się na dobre.

 Re: Czy nie zapraszając siostry powinnam mieć wyrzuty sumienia?
Autor: G_JP (---.nycmny.fios.verizon.net)
Data:   2025-12-18 14:40

Czy możliwe jest podzielenie się zadaniami/potrawami związanymi z przygotowaniem kolacji wigilijnej?

 Re: Czy nie zapraszając siostry powinnam mieć wyrzuty sumienia?
Autor: Kasia (---.96.235.222.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2025-12-18 20:18

Niestety, raz jak zdeklarowała,że przyniesie ciasto to potem stwierdziła,że zrobiła ale zapomniała i zostało w domu.

 Re: Czy nie zapraszając siostry powinnam mieć wyrzuty sumienia?
Autor: orelka (---.merinet.pl)
Data:   2025-12-19 01:07

Zapraszanie jednej siostry, a drugiej nie jest bardzo wyraźną demonstracją. Czy na pewno jej chcesz?
Boisz się zapytać siostry, czemu nigdy Cię nie zaprasza - bo się obrazi, a nie boisz się, ze się obrazi, jak jej nie zaprosisz?
To może lepiej zapytać - jeśli i tak i tak, ma szanse się obrazić?

A co do zapomnianego ciasta - jeśli zadeklaruje, że przyniesie, a finalnie nie przyniesie, to - co? Nie będziecie mieli jednego ciasta. Ty będziesz miała mniej pracy, brak ciasta, nie będzie Twoją winą, a z braku ciasta nikt z głodu nie umrze.
Więc ja bym się nie przejmowała.

 Re: Czy nie zapraszając siostry powinnam mieć wyrzuty sumienia?
Autor: Kasia (---.96.235.222.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2025-12-19 08:17

Tu nie chodzi o jedno ciasto. Chodzi o to, że nie mam już siły biegać ciągle wokół wszystkich. Pracuję zawodowo, mam małe dzieci i pomagam innym ludziom wokół, którzy tej pomocy potrzebują i nie mam szans nawet trochę odpocząć w święta. I w sumie myślę teraz, że mam powinnam zadbać trochę o własne dzieci, żeby mieć chwilę usiąść z nimi, porozmawiać i zadbać o najbliższych. Siostry nie przyjeżdżają same, tylko z całymi rodzinami, nikt w tym czasie się nie zainteresuje, czy mi pomóc choćby przy zmywaniu. Praca w święta zakazana a ja mam poczucie, że całe święta ciągle pracuje :(

 Re: Czy nie zapraszając siostry powinnam mieć wyrzuty sumienia?
Autor: G_JP (---.nycmny.fios.verizon.net)
Data:   2025-12-19 12:58

To możne jakieś inne mniej ryzykowne danie mogłaby przygotować? Nie musi być ciasto. Można do niej zadzwonić przed jej wyjściem, i zgrabnie przypomnieć, żeby zabrała je ze sobą.

 Re: Czy nie zapraszając siostry powinnam mieć wyrzuty sumienia?
Autor: hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2025-12-19 15:41

" Chodzi o to, że nie mam już siły biegać ciągle wokół wszystkich. Pracuję zawodowo, mam małe dzieci i pomagam innym ludziom wokół, którzy tej pomocy potrzebują i nie mam szans nawet trochę odpocząć w święta. "
Obawiam się, że rodzina się przyzwyczaiła do takiego trybu. To pora ją odzwyczaić.

1. Nie sugeruję, by zaryzykować odwolanie spotkania u Ciebie na kilka dni przed wigilią, ale z większym wyprzedzeniem - nie ma przeszkód. Jeśli w grę wchodzi też Wielkanoc, to pod koniec stycznia można już zacząć zawiadamiać, że poważnie przemyślałaś sprawę, od pewnego czasu źle się czujesz z mnóstwem obowiązków, jesteś przemęczona i z tego powodu rodzinne spotkanie wielkanocne nie może się odbyć u Ciebie. "Przemyślmy, jak to rozwiążemy, bo ja sobie nie poradzę, nie te siły". Obrażą się, to TRUDNO. Nie jesteś na świecie po to, by się wszystkim podobać.

2. Co do pomocy, to od razu, teraz, można prosić o pomoc. Zadzwonić do uczestników kolacji, poprosic o przyniesienie czegoś na stół (zaproponować coś do wyboru, uprzedzić, że Ty jednak nie dasz rady sama ze wszystkim).
O pomoc przy podawaniu, przy zmywaniu można prosić na bieżąco. Nikt się nie zainteresował sam, to proś jasno. Siostrę, męża (no właśnie, mąż?), większe dzieci niekoniecznie swoje, skoro Twoje małe. "Aniu, pomogłabyś mi, proszę, teraz pozbierać talerze. A te deserowe do postawienia są tam na komodzie, na pewno znajdziesz". Nikt po prośbie nie wstanie, by wstawić i przynieść wodę na herbatę, to też się nie śpiesz.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: