Autor: Gabi (193.42.99.---)
Data: 2025-12-16 15:59
Janie :-)
"Bo góry mogą ustąpić
i pagórki się zachwiać,
ale miłość moja nie odstąpi od ciebie
i nie zachwieje się moje przymierze pokoju,
mówi Pan, który ma litość nad tobą" (Iz 54, 10).
Istnieje Ktoś, Kto jest większy od Twoich wątpliwości i wątpliwości całego świata, rozumie Cię jak żaden człowiek, przenika Cię i zna dogłębnie, a poznanie Jego jest nieskończoną Miłością. Ta Miłość Cię stworzyła i towarzyszy Ci nieustannie z najdelikatniejszą troską codziennie, idzie przed Tobą, jest obok Ciebie i osłania Cię Swym cieniem. Jesteś w Niej zanurzony po uszy, po czubek głowy. Ona wszystkiemu wierzy, ufa bezgranicznie i jest nieskończenie cierpliwa. Zna odpowiedzi na wszystkie Twoje pytania, widzi Twoje zmagania, ograniczenia i w czasie najlepszym dla Ciebie wysłuchuje Cię, udziela Ci potrzebnej łaski, byś mógł Ją poznać, zrozumieć, przyjąć itd. Nigdy nie jesteś sam, Pan jest zawsze obok jako najbliższy Przyjaciel, nawet jeśli obecnie zmagasz się z opisanymi trudnościami, ON JEST i kocha Cię, słucha Cię uważnie i w odpowiedniej chwili daje Ci to, co jest najlepsze, pomoże Ci dostrzec to, na co w tym momencie są zamknięte Twe oczy.
"Tego samego dnia dwaj z nich byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali. On zaś ich zapytał: «Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze?» Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: «Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało». Zapytał ich: «Cóż takiego?» Odpowiedzieli Mu: «To, co się stało z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela. Tak, a po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak się to stało. Nadto jeszcze niektóre z naszych kobiet przeraziły nas: były rano u grobu, a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje. Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety opowiadały, ale Jego nie widzieli». Na to On rzekł do nich: «O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały?» I zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego.
Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakoby miał iść dalej. Lecz przymusili Go, mówiąc: «Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił». Wszedł więc, aby zostać z nimi.Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy oczy im się otworzyły i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. I mówili nawzajem do siebie: «Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?»
(Łk 24, 13-32).
Janie, nie jesteś beznadziejnym przypadkiem, jesteś umiłowanym dzieckiem Bożym, w którym ON ma upodobanie. Tak, Pan spogląda na Ciebie z zachwytem, ponieważ Cię Sobie wymarzył. Jesteś Jego marzeniem. A trudności są normalne, lecz nigdy nie przekreślają one Jego Miłości ku Tobie, są okazją, Jego zaproszeniem, by szukać Go.
"Bóg jest Prawdą. Kto szuka Prawdy, szuka Boga, choćby o tym nie wiedział"
(Edyta Stein - św. Teresa Benedykta od Krzyża).
|
|