logo
Sobota, 17 stycznia 2026
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 Rzeź niewiniątek - fakt czy bajka?
Autor: Tomasz (---.dynamic.play.pl)
Data:   2026-01-09 22:23

Obserwując to, co się w świecie dzieje (aresztowanie prezydenta Wenezueli połączone z zabiciem jego ochrony) i łącząc je ze świętem Trzech Króli mam takie refleksje: Jakoś łatwo poświęcić wiele "przypadkowych ofiar" dla jednego VIP-a. W przypadku Wenezueli było to poświęcenie ochroniarzy dla postawienia przed sądem prezydenta, w przypadku Trzech Króli była to rzeź niewiniątek dla uratowania małego Jezusa.

Teraz mam takie wątpliwości: Czy ta rzeź niewiniątek w ogóle miała miejsce w rzeczywistości, czy też jest to tylko jakaś bajka?

Opis w Ewangelii św. Mateusza jest bardzo nieścisły i ma logiczne dziury. Na przykład: "Wtedy Herod widząc, że go Mędrcy zawiedli, wpadł w straszny gniew. Posłał [oprawców] do Betlejem i całej okolicy i kazał pozabijać wszystkich chłopców w wieku do lat dwóch, stosownie do czasu, o którym się dowiedział od Mędrców." (Mt 2,16) - przecież mędrcy przyszli do niemowlęcia, więc czemu jest mowa o chłopcach do lat dwóch?

Inny fragment: "Skoro to usłyszał król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima." (Mt 2, 3) - co to znaczy, że przeraziła się "cała Jerozolima"?

Kolejna kwestia - dlaczego Józef musiał czekać w Egipcie na śmierć Heroda? Przecież Herod myślał, że zabił Jezusa, więc w Betlejem po rzezi niewiniątek już nic Jezusowi nie groziło. Poza tym sama rzeź była tylko w Betlejem i okolicy, więc równie dobrze mógłby mieszkać w innej miejscowości w nieco dalszej okolicy.

Dalej: Widać tu wyraźne działanie Boga przez sny. Sny z poleceniami mieli zarówno mędrcy jak i Józef. Dlaczego Bóg zamiast po prostu we śnie wcześniej poprowadzić mędrców do Jezusa pozwolił im naprzód pójść do Heroda? Dlaczego dopiero po wizycie u Heroda zabronił im wstępować do niego w drodze powrotnej? Przecież postępując podobnie mógł łatwo zapobiec rzezi niemowląt (czy ogólniej - rzezi chłopców do lat dwóch).

Jest tu też niekonsekwencja - poświęcenie przez Boga iluś tam niewinnych dzieci aby uratować jednego VIP-a (Jezusa), który i tak miał być zabity za grzechy. Przecież jeśli Jezus był przeznaczony na ofiarę za grzechy to Bóg mógłby spokojnie pozwolić na to, żeby Herod zabił małego Jezusa i w ten sposób odkupić świat, zamiast czekać, aż Jezus dorośnie i zostanie ukrzyżowany.

Podsumowując - zastanawiam się, czy ta cała historia z rzezią chłopców w Betlejem dokonaną przez Heroda jest faktem historycznym czy jest to tylko jakaś opowieść, która wcale się nie wydarzyła w rzeczywistości?

 Re: Rzeź niewiniątek - fakt czy bajka?
Autor: Marek (---.dynamic.play.pl)
Data:   2026-01-09 23:02

1) Mędrcy prawdopodobnie wcale nie przyszli zaraz po urodzeniu. Prawdopodobnie dużo później.
2) "Cała Jerozolima" - taki sam sens jak "cała Warszawa była oburzona"
3) Skąd wiesz, co Herod myślał? Jakby wrócili wcześniej, to przecież ktoś by ich rozpoznał (nie Jezusa może, ale Mary.ję i Józefa jak najbardziej).
To też odpowiedź na temat tego, że mógłby zamieszkać poza Betlejem
4) Bóg zazwyczaj ręcznie nie steruje tym, gdzie kto ma iść. Istota tego święta to objawienie Jezusa światu. To objawienie w przypadku pogańskich mędrców nastąpiło przez zjawiska przyrodnicze - co też ma swoją wymowę (Jezus - Król Wszechświata)
5) Bóg nikogo nie poświęcił. Śmierć młodzianków nie uratowała Jezusa (uratowało Go to, że Józef i Maryja uciekli)
Natomiast młodziankowie są typem - prorocką zapowiedzią niewinnej śmierci Jezusa
6) Ofiara Jezusa to nie sama śmierć, tylko Wcielenie i DECYZJA Jezusa (posłuszeństwo). Śmierć nieświadomego dziecka nic by nie zmieniła.

Szerzej co do autentyczności relacji - dla nas takie okrucieństwo ć nie do uwierzenia, ale nie odbiegało od historycznego sposobu działania Heroda.

Nie takie rzeczy Herod robił - rzeź (jak się ocenia) 20-30* dzieci przy tym jest niemal nieważna wzmianki.
Giuseppe Ricciotti twierdził, że Betlejem wówczas liczyło max.1000 osób. Na 1000 osób rocznie rodziło się ok. 30 dzieci, z czego wielu szybko umierało. Mordowano tylko chłopców - a więc liczna zabitych była mniejsza niż 30 dzieci (najbardziej prawdopodobna jest ok. 20).Niektórzy historycy uważają, że Betlejem liczyło wówczas tylko 300 mieszkańców, a więc ofiar byłoby 6-7.

Facet (Herod, nie Flawiusz) był prawdopodobnie chory psychicznie, miał manię prześladowczą i był sadystą.
Zabijał rodzinę.
Miriam, jego żona, z podszeptu Salome, została przez Heroda skazana na śmierć. Potem strasznie za nią tęsknił. Kazał służbie zwracać się do zamordowanej po imieniu, tak jakby była żywa. To jednak nie przeszkodziło mu zamordować matkę Miriam i kilku jej krewnych...
Potem Saloma zasugerowała mu, że synowie Miriam czyhają na jego życie.Rozpoczęło się śledztwo, w którym na torturach kolejne osoby wyznawały wszystko, co im kazali śledczy. Zastraszeni sędziowie skazali synów, według woli Heroda. W 7 roku przed Chrystusem, obaj zostali uduszeni.

Przy okazji W Jerychu zamordowano z rozkazu Heroda 300 (słownie: trzystu!) urzędników. Ginęli dworzanie, krewni króla. Jego inny syn został uwięziony (Herod zabił go potem tuż przed swoją śmiercią).

Oktawian August nawiązując do tych zdarzeń i znając gorliwość Heroda w przestrzeganiu Prawa Mojżeszowego włącznie z zakazem spożywania wieprzowiny, scharakteryzował jego panowanie słowami: „Na dworze Heroda wolałbym być jego świnią, niż synem!" (w języku greckim występuje tu dodatkowo gra słów między słowem „świnia" [gr. hys] a „syn" [gr. hyios])."

Inne zdarzenie: Herod, który kolaborował z Rzymem, umieścił na świątyni herby cesarskie (co było wielką profanacją).
Gorliwi młodzieńcy żydowscy postanowili temu zaradzić:

Spuścili się z góry na linach, zwalili orła na ziemię i zaczęli go niszczyć.
Herod wpadł w szał
Kazał ich spalić żywcem.
Wielu wstawiało się za pobożnymi młodzieńcami.
Herod dał się przebłagać...
Kazał spalić żywcem tylko niektórych
Pozostałym okazał łaskę... każąc ich ściąć.

Zabicie dzieci w Betlejem przypadło na czas największego terroru obłąkanego króla i było doprawdy wydarzeniem ginącym w ogromie zbrodni.

 Re: Rzeź niewiniątek - fakt czy bajka?
Autor: Jan (---.31.46.37.mobile.internet.t-mobile.pl)
Data:   2026-01-10 00:14

Pozwolę dodać jeszcze kilka rzeczy do tego, co napisał Marek.

Egipt, po zakończonej wojnie domowej między Oktawianem Augustem a Markiem Antoniuszem, i śmierci ostatniej władczyni Kleopatry, był w czasach Jezusa prowincją rzymską, zarządzaną przez rzymskich gubernatorów. Królestwo Judei, którym rządził Herod Wielki, też było zależne od Rzymu (Herod był królem z łaski Rzymu), ale oficjalnie nie wchodziło wtedy w skład Imperium Rzymskiego. To stało się dopiero w 6 roku naszej ery. Zatem Herod miał jurysdykcję nad całą Judeą, ale nie posiadał jej nad Egiptem. Zatem Egipt był miejscem, gdzie Józef rzeczywiście mógł się bezpiecznie schronić. Zresztą Herod potem wsławił się dość morderczymi dokonaniami, o czym wieści z pewnością doszłyby do Józefa, co tym bardziej powstrzymywało go przed powrotem. Bo nawet jeżeli Jezus nie byłby już zagrożony, to jestem w stanie uwierzyć, że Józef wolał zostać w raczej spokojnym Egipcie, niż żyć pod rządami Heroda.

Prawda jest taka, że z tego co wiem nie ma innego źródła, które potwierdzałoby to wydarzenie. Ale niestety tak jest z bardzo wieloma wydarzeniami ze starożytności, nawet w przypadku tak zbiurokratyzowanych państw, jak Imperium Rzymskie. Wtedy aż tak dużo nie pisano, a wiele źródeł po prostu nie przetrwało do naszych czasów. Zresztą, jak pisał Marek, mimo że przedstawia się je jako śmierć tysięcy dzieci, to najprawdopodobniej miało ono lokalny charakter i jeżeli miało miejsce, to mogło zginąć co najwyżej 20 dzieci, może nawet mniej, ale na pewno nie tysiące. Bo pamiętajmy, że Betlejem nie było żadną metropolią. I jest bardzo możliwe, że nikt nie uznałby tego wydarzenia za dość znaczące, by o nim napisać. Lub być może w zapiskach "zlało się" z innymi zbrodniami Heroda. Św. Łukasz mógł się potem opierać na ustnych wspomnieniach. Bo jednak wtedy nadal większość historii była przekazywana ustnie.

Prawdą jest też to, że Herod był znany ze swej brutalności oraz paranoi i zabił nawet swoje własne dzieci. Więc wydanie rozkazu zabicia dzieci w małym miasteczku, gdyż poczuł się zagrożony, nie jest wcale bardzo naciągane i pasuje do charakteru tego władcy. Co więcej, jego władza opierała się na Rzymie, ale wielu poddanych, w tym pobożnych Żydów, nie pałało do niego sympatią. Dlatego jestem w stanie uwierzyć, że gdy usłyszał o nowonarodzonym Królu Żydowskim, jeszcze podpartym świętymi tekstami, mógł się przerazić, że pobożni Żydzi odwrócą się od niego i straci władzę. I postanowił działać.

 Re: Rzeź niewiniątek - fakt czy bajka?
Autor: B. (---.184.251.87.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2026-01-13 01:12

Po tym, jak upłynęły dni oczyszczenia Maryi po porodzie (Kpł 12,1-4: 8+33 dni) święta rodzina poszła do świątyni w Jerozolimie, gdzie dokonany został obrzęd ofiarowania Bogu ponad miesięcznego dzieciątka Jezus - zgodnie z prawem mojżeszowym (Łk 2,23).

Zatem do tego czasu rzezi nie było. Dalej Łukasz relacjonuje:
"39 A gdy wypełnili wszystko według Prawa Pańskiego, wrócili do Galilei, do swego miasta - Nazaret." Łk 2,39

Uczeni w prawie wskazali Herodowi Betlejem jako miejsce narodzenia Mesjasza (według proroctwa proroka Micheasza, Mi 5,1)
Zatem Herod zrobił rzeź dzieci w Betlejem, bo nie wiedział, że święta rodzina była tam „przejazdem”.
Św. Łukasz pomija w swoim opisie okres ucieczki do Egiptu i zbrodnię Heroda . Ten etap opisuje św. Mateusz.
Rzeczywiście zastanawia fakt, że zamordowano dzieci do lat dwóch. Składał się na to czas oczyszczenia Maryi, czas podróży do Nazaretu i czas zamieszkiwania w Nazarecie. W tym czasie mędrcy wyjechali z Judei. Wygląda na to, że Herod nie był zorientowany w szczegółach podróży mędrców, sprawy bieżące zajmowały go, a miesiące płynęły. Gdy sobie przypomniał, lub ktoś mu przypomniał, wpadł w szał i kazał wymordować chłopców do lat dwóch, licząc czas od wizyty mędrców (pytali o „nowo narodzonego” – czyli narodzonego niedawno przed ich wizytą u Heroda). Zatem Herod mógł wyznaczyć te dwa lata licząc np. 2-3 miesiące przed wizytą mędrców plus czas do momentu gdy zorientował się że mędrcy wyjechali plus jakiś margines czasowy „dla pewności”. Z opisu Łukasza wynika, że Maryja i Józef uciekali z Dzieciątkiem z Nazaretu. Nazaret leży dość daleko od Betlejem, zatem czy musieli uciekać?
Pojawienie się Mesjasza to było wydarzenie ponad przeciętne. Na Mesjasza czekał Izrael od wieków. Narodzenie Mesjasza zostało Izraelowi objawione już od żłóbka. Tam przybyli miejscowi pasterze. Potem w czasie ofiarowania w świątyni Symeon oznajmił wszem i wobec, że to niemowlę to Mesjasz. Przedtem Mesjasza rozpoznała Elżbieta, gdy był jeszcze w łonie Maryi. Każdy kto usłyszał tę wiadomość, nawet przypadkowo, rozgłaszał to dalej. Wiadomość rozchodziła się po Izraelu jak ogień po ściernisku. Wystarczyłoby, że ktokolwiek powiedziałby do Heroda, że Mesjasz podobno żyje i mieszka tam. Mógłby to ktoś powiedzieć albo nieopatrznie, albo licząc na zapłatę. Życie Dzieciątka było śmiertelnie zagrożone w Izraelu. Święta Rodzina była zmuszona uciekać, to była konieczność.
Napisałeś: „w przypadku Trzech Króli była to rzeź niewiniątek dla uratowania małego Jezusa”
Jak chyba widać z powyższego, rzeź niewiniątek w Betlejem była tragedią, dramatem, ale w żaden sposób nie posłużyła uratowaniu małego Jezusa…
Serdecznie pozdrawiam

 Re: Rzeź niewiniątek - fakt czy bajka?
Autor: Marek (---.dynamic.play.pl)
Data:   2026-01-13 08:51

Wydaje mi się, że przez to, że Święto Objawienia Pańskiego (Trzech Króli) jest obchodzone niedługo po Bożym Narodzeniu (a także przez liczne ilustracje królów przy szopce, teksty kolęd itd) odruchowo przyjmujemy tak, jakby Mędrcy przybyli czasowo niemal razem z pasterzami do Dzieciątka.
Tymczasem Pismo Święte wcale tak tego nie przedstawia!

Pozwolę sobie na cytat badacza "zagadnienia Mędrców", Romana Zająca, za https://pl.aleteia.org/2021/01/06/tajemnica-magow-medrcy-kaplani-czy-czarnoksieznicy-jak-zamienili-sie-w-naszych-trzech-kroli/ :

"W naszej świadomości ukształtowało się takie wyobrażenie, że przybyli, gdy Jezus był malutki, nowo narodzony. O tym mówią kolędy, jasełka, dzieła sztuki, według których pokłon Trzech Króli odbył się krótko po narodzeniu Jezusa.

Ewangelia według św. Mateusza nie mówi jednak wcale, że Mędrcy weszli do stajenki, tylko do domu. Bezpośrednio po wizycie Magów ze Wschodu następuje ucieczka do Egiptu, ponieważ, jak śpiewamy w kolędzie, „Herod spisek knuje”.

W Ewangelii według św. Mateusza czytamy, że Herod kazał wymordować dzieci z Betlejem do drugiego roku życia na podstawie informacji uzyskanej od Magów, kiedy pojawiła się gwiazda. Możemy zaś domniemywać, że gwiazda ukazała się w momencie Jego narodzin. Niektórzy Ojcowie Kościoła uważali, że Mędrcy przybyli właśnie, gdy Jezus miał dwa lata, ponieważ tyle czasu zajęła im podróż. Pisze o tym np. Euzebiusz z Cezarei."

Warto pamiętać, że na początku wydarzenia Bożego Narodzenia, wizyty Mędrców i Chrztu Chrystusa obchodzono jako jedno święto - bowiem wszystkie te wydarzenia przedstawiają różne etapy objawienia się wcielonego Chrystusa światu. A przecież Chrzest Pański - dziś obchodzony w niedzielę po Trzech Królach - nastąpił co najmniej 30 lat później!

Zatem również nie możemy się kierować "bliskością w kalendarzu" pomiędzy Bożym Narodzeniem a Trzema Królami.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: