Autor: Kaśka (---.10.75.168.ipv4.supernova.orange.pl)
Data: 2026-07-12 23:01
Dawidzie, ale czy ty odróżniasz żal i miłość od uczucia żalu i uczucia miłości?
Modlisz się, powiedz, czy równocześnie chciałbyś po raz drugi zrobić to całe zło, które kiedyś robiłeś? Chcesz to zrobić, planujesz? Wiesz, że obrażałeś bardzo Boga i chcesz to dalej robić, po raz kolejny? Czy dalej chcesz być takim samym złym człowiekiem?
Bo jeśli tak, to rzeczywiście pozostaje ci modlitwa i czas, który też potrafi przemieniać. Choć szczerze mówiąc, nie wierzę, że chciałbyś przeżyć jeszcze raz całe swoje zło, bo jeśli tak, to po co się modlisz?
Jeśli natomiast nie chcesz wracać do zła, to dlaczego nie chcesz? Czy dlatego, że już nie chcesz obrażać Boga?
Bo widzisz, żal za grzechy to nie jest jakieś specjalne uczucie, jakaś łaska, która zlewa się na ciebie i sprawia, że dookoła jest piękny zapach i wielka ulga. Żal za grzechy ma się zrodzić w twojej głowie. Masz sobie uświadomić, że to było złe/wstrętne/okrutne/okropne i nie chcesz nigdy do tego wracać. To pragnienie, że naprawdę nie chcesz do tego wracać.
Piszesz: "zawsze proszę o łaskę żalu. Jestem nieszczęśliwy bo już tyle czasu modlę się o te łaski a nie mogę ich otrzymać". Może niepotrzebnie czekasz na to jakieś uczucie? Masz to sam w sobie zrobić, rozumiesz? Nie czekać na coś. To ma być twoja DECYZJA. Panie Boże, zrobiłem źle i nie chcę tego powtórzyć. Żal jako decyzja. Być może spowiedź była ważna, bo nie było jedynie uczucia - tego nie wiem, ale warto o tym z księdzem porozmawiać.
Podobnie z miłością. Nie wiem czy już wyszedłeś z więzienia, ale to w tym temacie mniej ważne. Miłość oczywiście jest też uczuciem, ale to jest rzecz szczególne. Uczuciową miłością możesz obdarować jedną kobietę, ale musisz mieć możliwość ją spotkać. Możesz tak kochać swoje dziecko. Możesz też kochać ojca lub matkę, ale to nie zawsze jest takie proste, bo różni są rodzice. Ale normalnie na co dzień miłość to nie jest uczucie. To znów DECYZJA. Chcę kogoś/wszystkich kochać. To znaczy: chcę wyjść naprzeciw, chcę zrobić dla nich coś dobrego, chcę się do nich uśmiechać. Jeśli aktualnie nie możesz, to również tu pozostaje modlitwa. Możesz się modlić za grzeszników, za cierpiących w czyśćcu, za rodzinę (nawet jeśli ich nie lubisz). To jest też miłość. Pomyśl za kogo chciałbyś się pomodlić, czyli komu chciałbyś pomóc. Szukaj takich ludzi. Jeśli natomiast jesteś wolny i chodzisz po świecie, to znajdziesz pewnie możliwość zrobienia czegoś dobrego. To nie muszą być rzeczy wielkie. To jest właśnie miłość. Uczucie może przyjść później, ale nie musi. Miłość to czynienie dobra.
|
|