logo
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 Kompulsywna spowiedź a narastająca złość wewnętrzna.
Autor: Dawid (---.21.88.246.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2026-06-27 07:58

Witam

Od pewnego czasu przed spowiedzią w czasie nawet rachunku sumienia zaczalem odczuwac jakieś rozdrażnienie, zlosc wewnetrzna a ostatnio także w czasie Mszy świetej, pojawiaja sie niemiłe emocje i odczucia i w zwiazku z nimi zastanawiam sie czesto czy moge wogole przystapic do Komunii Świętej i czy moja spowiedz byla ważna. Raz nawet po wyjsciu z konfesjonału od razu odczułem te rozdraznienie jakby rodzaj wewnetrznej złosci. Staram sie to tłumic ale srednio wychodzi. Dziś w czasie Mszy tez to mialem i wtedy tez pojawia sie chęć żeby szybko nastąpił koniec i moglbym wyjść. Dodam że czesto sie spowiadam po grzechu nieczystym (samogwałt) niestety z lęku przed potępieniem bo jakos ten grzech wzbudza u mnie najwiekszy lęk. Wtedy też jak najszybciej biegne do spowiedzi czasem tak z biegu i moze to jest problemem. Mam wrażenie że mój stan duszy mimo sakramentow jest coraz gorszy.Dzisiaj w czasie odmawiania różanca też różne dziwne mysli sie pojawiały czasem taka chęć nawet żeby rzucic ten różaniec ale mimo to odmawialem dalej. Zaczynam sie zastanawiać czy to nie jest jakies wręczenie demoniczne, chyba raczej nie opętanie choc i tego juz nie jestem pewien. Myśle juz nawet o wizycie u egzorcysty bo mam niedaleko. Pozdrawiam i prosze o jakas porade.

 Re: Kompulsywna spowiedź a narastająca złość wewnętrzna
Autor: Akittm (---.play-internet.pl)
Data:   2026-06-29 12:35

Czy jest w Tobie postanowienie poprawy? Bo brzmi jakbyś mówił o stałym stanie grzech -> spowiedź i nie planował z grzechem skończyć. Gdyby tak było to stąd może złość: "Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi." (Mt 6, 24)

 Re: Kompulsywna spowiedź a narastająca złość wewnętrzna
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2026-06-29 17:34

Jakie masz konstruktywne sposoby na rozładowanie złości i uwolnienie emocji? To, co piszesz, brzmi dla mnie tak, jakbyś za wszelką cenę starał się dusić emocje w środku. One tymczasem nie są złe same w sobie, mówią o tym, co się w Tobie dzieje.

 Re: Kompulsywna spowiedź a narastająca złość wewnętrzna
Autor: Dawid (---.mirasoft.pl)
Data:   2026-06-29 18:59

Jeśli chodzi o te nieczystość to nie chce tego grzechu popełniać, kiedy juz czuje ze nadchodzi ta chęć na niego to staram sie to jakoś tłamsić albo nie zwracać uwagi ale niestety to ciśnienie narasta i w koncu to robie a pozniej sie stresuje i jak najszybciej biegne do spowiedzi bo boje sie potepienia.
Wtedy staram sie jak najszybciej zrobic rachunek sumienia ale nie raz sie zastanawiam czy musze skoro np. bylem u spowiedzi kilka dni wcześniej i w zasadzie wiem czym zgrzeszyłem ale znowu sie zastanawiam czy jak nie zrobie rachunku sumienia to czy ta spowiedz nie bedzie swietokradzka, czy bedzie wazna itp. Jest to meczace bo człowiek nie jest pewny czy postepuje dobrze czy nie.
Czy czasem nie pogarszam swojej sytuacji duchowej.

Albo czasem robie tak że gdy juz czuje że nie dam rady i popełnie samogwałt to szybko robie w glowie rachunek sumienia, spisuje na telefonie grzechy bo wiem ze po samogwalcie bede zestresowany i znowu szybko bede sie spowiadał a tak to mi wtedy łatwiej je w konfesjonale przeczytać niż spamietać w stresie.

Moze troche nieskladnie pisze wiec wybaczcie.
Dodam ze jestem kawalerem lat 35 wiec juz nie nastolatek.

Pozdrawiam

 Re: Kompulsywna spowiedź a narastająca złość wewnętrzna
Autor: Alinka (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2026-06-30 19:09

Dawid, spróbuj odpowiedzieć sobie na pytanie z czego wynika ta złość. Jakie myśli Ci wówczas towarzyszą? Co Cię złości? W tym, co piszesz wyczuwam dużo lęku, który odbiera Ci radość życia. Przyjrzyj się na ile lęk zakłóca Twoje życie w sferze duchowej i psychicznej. Zastanów się dlaczego wciąż powtarza się samogwałt. Na ile jest to spowodowane chęcią rozładowania napięcia psychicznego, z którym nie radzisz sobie w inny sposób i popadasz w błędne koło: lęk, stres, napięcie -> nieskuteczne próby stłumienia emocji ->rozładowanie przez samogwałt ->chwilowa ulga od napięcia psychicznego-> narastające poczucie winy i lęk przed potępieniem -> spowiedź -> chwilowa redukcja lęku i poczucia winy ->pojawienie się wątpliwości dot. spowiedzi/Komunii oraz narastanie lęku, napięcia itd... Koło się zamyka, a Tobie coraz trudniej sobie radzić. Popatrz, czy przypadkiem Twoje spojrzenie nie zawęziło się w ostatnim czasie tylko do tych obszarów, które opisałeś. To zrozumiałe, że może w takiej sytuacji pojawić zniechęcenie, bezsilność czy złość.
Dawidzie, zachęcam Cię abyś wpierw skorzystał z konsultacji psychologicznej, zanim pójdziesz do egzorcysty, bo istnieje duże prawdopodobieństwo, że Twoje problemy mogą mieć podłoże psychologiczne, a nie demoniczne i należy wpierw to sprawdzić. Myślę, że warto skorzystać z pomocy psychologicznej świadczonej przez katolickiego psychologa, który będzie lepiej rozumiał kontekst Twoich trudności, a może uda Ci się porozmawiać z jakimś księdzem psychologiem? Oprócz tego warto znaleźć mądrego stałego spowiednika, który pomoże Ci lepiej zrozumieć siebie i motywy, które prowadzą do grzechu, a dzięki temu nie będziesz już do spowiedzi przystępował "z biegu", lecz z refleksją i owocnie. Żeby poradzić sobie z tymi trudnościami warto pracować nad sobą na 2 płaszczyznach równolegle. One się nie wykluczają, lecz uzupełniają.

 Re: Kompulsywna spowiedź a narastająca złość wewnętrzna
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2026-06-30 22:53

Zgadzam się z Alinką.
Zamiast tłamsić i nie zwracać uwagi, zaopiekuj się tą chęcią, posłuchaj, co chce Ci powiedzieć, pomyśl, czego Ci w tym momencie brakuje. Poszukaj sposobu na takie rozładowanie napięcia, które nie będzie grzeszne, może to być spacer, rozmowa z kimś, siłownia, modlitwa (choć na początku lepiej w kościele albo innym miejscu, gdzie nie będziesz sam, żeby było łatwiej wytrwać). Znajdź sobie hobby, które cię zajmie. Skorzystaj z pomocy psychologa, przy czym w Twoim przypadku dobrze, żeby to był psycholog chrześcijański, a przynajmniej taki, który rozumie katolickie podejście do Twego problemu. Warto dojść do tego, co powoduje, że grzeszysz w ten sposób i pracować nad rzeczywistym problemem.
Pamiętaj też, że Bóg Cię kocha i nie przestanie, niezależnie od Twoich grzechów. Jeśli nie jesteś w stanie w to uwierzyć czy przyjąć tego, polecam np. rekolekcje ewangelizacyjne.

 Re: Kompulsywna spowiedź a narastająca złość wewnętrzna
Autor: moderator (---.chomiczowka.waw.pl)
Data:   2026-07-03 18:21

Przy okazji tematu rachunku sumienia
Rachunek sumienia jako badanie poruszeń duchowych

UWAGI WSTĘPNE:

BŁĘDNE UJĘCIA RACHUNKU SUMIENIA:
- ograniczanie się do przygotowania do spowiedzi
- liczenie grzechów

Nie można ograniczać rachunku sumienia do badania grzechów, swoich win. Wili Lambert nazywa rachunek sumienia "modlitwą miłującej uwagi". Celem rachunku sumienia jest odkrycie śladów Boga w istniejącej rzeczywistości, wyrobić w sobie postawę znajdowania Go we wszystkich rzeczach. W miarę upływu rozeznawania widzimy Boga coraz więcej i głębiej.

Wielu chrześcijan zaniedbuje rachunek sumienia, ponieważ źle go robią:

a) jest to dla wielu kontrolowanie siebie według jakiś norm, podczas gdy trzeba bardziej uwydatnić niepowtarzalność osoby i jej obdarowania. Istotą rachunku sumienia jest to, w jaki sposób ja odpowiedziałem na dary Boże udzielone mi osobiście?
b) drugi błąd to koncentracja na sobie, na zachowaniu zamiast na osobie Boga i na sposobach Jego komunikowania. (biały kamyk). Chrystus ma pierwszeństwo we wszystkim: również w rachunku sumienia. Grzech i wina nie stanowią głównego tematu historii zbawienia. One stanowią pretekst do objawienia się.

Rachunek sumienia jest modlitwą.
Święty Ignacy uważa, że w czasie modlitwy możemy odczuwać wewnętrznie i smakować obecność Bożą. Nie obfitość wiedzy, ale wewnętrzne smakowanie nasyca duszę.
Modlenie się bez wglądu w siebie przypomina wiosłowanie albo bieganie na bezdechu (długu tlenowym). Brak wglądu w siebie uniemożliwia rozeznawanie natchnień i pokus.
Chodzi o to, aby coraz lepiej czynić to, co robimy i aby oczyszczać intencje.

Rachunek sumienia prowadzi nas do życia prawdziwego.
Prowadzi do wprowadzenia marzeń w rzeczywistość i do wyjścia ze świata złudzeń.
Bóg chce, abyśmy Go kochali całym sercem.
Rachunek sumienia jest szkołą uczuć. Jest odkrywaniem pragnienia Boga.
Pewne inspiracje są właśnie wołaniem Boga o nawrócenie.
Pozwala poznać: przedświadomość, podświadomość.

Więcej tutaj:
http://www.spowiedz.pl/rach1.htm

 Re: Kompulsywna spowiedź a narastająca złość wewnętrzna
Autor: Marcin (---.centertel.pl)
Data:   2026-07-05 10:17

Może porozmawiaj o tym ze spowiednikiem.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: