Autor: Alinka (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data: 2026-06-30 19:09
Dawid, spróbuj odpowiedzieć sobie na pytanie z czego wynika ta złość. Jakie myśli Ci wówczas towarzyszą? Co Cię złości? W tym, co piszesz wyczuwam dużo lęku, który odbiera Ci radość życia. Przyjrzyj się na ile lęk zakłóca Twoje życie w sferze duchowej i psychicznej. Zastanów się dlaczego wciąż powtarza się samogwałt. Na ile jest to spowodowane chęcią rozładowania napięcia psychicznego, z którym nie radzisz sobie w inny sposób i popadasz w błędne koło: lęk, stres, napięcie -> nieskuteczne próby stłumienia emocji ->rozładowanie przez samogwałt ->chwilowa ulga od napięcia psychicznego-> narastające poczucie winy i lęk przed potępieniem -> spowiedź -> chwilowa redukcja lęku i poczucia winy ->pojawienie się wątpliwości dot. spowiedzi/Komunii oraz narastanie lęku, napięcia itd... Koło się zamyka, a Tobie coraz trudniej sobie radzić. Popatrz, czy przypadkiem Twoje spojrzenie nie zawęziło się w ostatnim czasie tylko do tych obszarów, które opisałeś. To zrozumiałe, że może w takiej sytuacji pojawić zniechęcenie, bezsilność czy złość.
Dawidzie, zachęcam Cię abyś wpierw skorzystał z konsultacji psychologicznej, zanim pójdziesz do egzorcysty, bo istnieje duże prawdopodobieństwo, że Twoje problemy mogą mieć podłoże psychologiczne, a nie demoniczne i należy wpierw to sprawdzić. Myślę, że warto skorzystać z pomocy psychologicznej świadczonej przez katolickiego psychologa, który będzie lepiej rozumiał kontekst Twoich trudności, a może uda Ci się porozmawiać z jakimś księdzem psychologiem? Oprócz tego warto znaleźć mądrego stałego spowiednika, który pomoże Ci lepiej zrozumieć siebie i motywy, które prowadzą do grzechu, a dzięki temu nie będziesz już do spowiedzi przystępował "z biegu", lecz z refleksją i owocnie. Żeby poradzić sobie z tymi trudnościami warto pracować nad sobą na 2 płaszczyznach równolegle. One się nie wykluczają, lecz uzupełniają.
|
|