logo
Wtorek, 23 października 2018 r.
imieniny:
Edwarda, Marleny, Seweryna, Jana Kapistrana – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Ks. Mariusz Pohl
Gdzie jest dziewięciu?
Mateusz.pl
 


Pamiętaj o wdzięczności! 
 
I znów na pierwszy rzut oka wydaje się, że Jezus chce nam zaserwować kolejną poradę z zakresu dobrego wychowania i towarzyskiej ogłady: pamiętaj o wdzięczności! Niewątpliwie ma rację. Poczucie wdzięczności jest wyrazem nie tylko dobrych manier, ale i wielkości człowieka, jego bezinteresowności i szlachetności. Wdzięczność jest człowiekowi niezbędna – bez niej grozi nam kompletne zdziczenie i skomercjalizowanie wszystkich dziedzin życia.
 
Bez wdzięczności nie ma bowiem miłości, poświęcenia, bezinteresowności. Albowiem wszystko to opiera się na darze, a dar jest tam, gdzie nie ma pieniędzy, zysku, zapłaty. Biedny jest człowiek, który uważa, że wszystko jest handlem, że za wszystko trzeba płacić, który zawsze domaga się dla siebie zapłaty i sam skrupulatnie reguluje swoje rachunki. Wielu jest takich, którzy nie chcą zaciągać żadnych zobowiązań ani długów wdzięczności, gdyż boją się bliższej więzi z drugim człowiekiem; rozliczenia gotówkowe regulują wszystko i zwalniają od niematerialnych zobowiązań. Zapominają oni jednak, że nie wszystko da się kupić za pieniądze, nade wszystko zaś miłości. Wielu jest też takich, którzy nie potrafią być wdzięczni innym, gdyż są chciwymi egoistami i sądzą, że wszystko im się należy za darmo, na mocy prawa i sprawiedliwości. Obojętnie jak by na to nie patrzeć, brak wdzięczności jest cechą, która degraduje człowieka i podkopuje fundamenty ludzkiego świata i życia.

Handlować z Bogiem... 
 
To samo dotyczy także Boga i naszych relacji z Bogiem. Biada człowiekowi, który chciałby tu wprowadzić zasady kupna-sprzedaży, który chciałby z Bogiem handlować, zamiast zdać się na Jego łaskę, hojność i dar. Wbrew pozorom, taka kupiecka postawa względem Boga jest bardzo częsta. Wynika ona z pychy, która domaga się, aby Bogu niczego nie zawdzięczać, aby nie być od Niego zależnym i za wszystko Mu zapłacić. Często źródłem takiej postawy jest to, człowiek sam nigdy nie doświadczył bezinteresownego daru, wypływającego z miłości, że za każdą rzecz lub uczucie musiał zawsze płacić lub zdobywać je własnym wysiłkiem. Takiemu człowiekowi – bez jego winy – obce jest poczucie wdzięczności; nie wie on także czym jest bezinteresowność i miłość.
 
Trudno powiedzieć, co zaważyło w przypadku tych dziewięciu uzdrowionych. Może tak bardzo byli zaślepieni swoim cierpieniem i pragnieniem zdrowia, że poza tym marzeniem niczego więcej nie widzieli ani nie chcieli? Trudno ich za to winić – można tylko współczuć, że zapatrzeni we własne marzenia, nie dostrzegli szansy, jaka się dla nich zrodziła, gdy spotkali Jezusa. Tak bywa, gdy człowiek spodziewa się tylko tego, co uważa, że mu się samo należy lub że go na to stać: nie potrafi przyjąć niczego, co jest darmowym darem i wypływa z łaski. W przypadku trędowatych, tym nadprogramowym darem było zbawienie i łaska wiary.

Zrozumiał, co się tam naprawdę stało
 
Tylko ostatni trędowaty zrozumiał, co się tam naprawdę stało. Tylko on potrafił zobaczyć nie tylko to, co dostał, ale także i to, co naprawdę zostało dane – miłość! Pozostali skupili się na prezencie – jak dziecko, które dostało czekoladę od kochającej mamy i szybko ucieka do kąta, aby ją samemu zjeść. Miłości matczynej nie zauważyło, a więc i nie potrafiło przyjąć.
 
Czy nie tak bywa i z nami? Czy nie jesteśmy skupieni tylko na swoich pragnieniach i życzeniach, albo na sukcesach – które chociaż wypływają z łaski, to jednak przypisujemy je sobie? Czy zaślepieni tym wszystkim nie zapominamy o najważniejszym – o miłości Boga, który nam to wszystko daje? A ta miłość znaczy więcej niż wszystkie bogactwa świata.
 
ks. Mariusz Pohl
 
fot. Unsplash Barren
Pixabay (cc) 
 
Zobacz także
Anna M. Knaubbe
Pisma Świętego nie można czytać tak, jakby to była książka napisana przez jednego człowieka. Pismo Święte, które w ogóle nie jest zwyczajną książką, powstawało przez ponad półtora tysiąca lat. Jej ostatnie księgi spisane zostały pod koniec I stulecia naszej ery. W Bibli widoczny jest Bóg, ale i człowiek, z tym, że mówiąc człowiek, mamy na myśli wiele pokoleń Izraela i niemożliwą do oszacowania liczbę pojedynczych, indywidualnych autorów...
 
ks. Edward Staniek
W świecie techniki niezwykle ważnym elementem różnych maszyn jest amortyzator. Urządzenie niwelujące wstrząsy. Bez niego praca wielu maszyn byłaby niemożliwa. W życiu społecznym takim amortyzatorem jest uśmiech życzliwości. To on pozwala nieśmiałym na podjęcie działania i usuwa bariery osamotnienia. Życzliwość jest potrzebna do życia społecznego we wszystkich jego wymiarach. Jest ona bowiem znakiem dobroci serca, jest wykładnikiem gotowości niesienia pomocy każdemu, kto jej potrzebuje. 
 
Elżbieta Gołąb
Pan Bóg nie jest matematykiem, ani też drobiazgowym i pełnym skrupułów moralistą. Jeżeli spowiadamy się szczerze i nie mamy zamiaru niczego ukrywać, to możemy sobie powiedzieć: z pewnością nie powiedziałem wszystkiego. Dlaczego? Wyznając grzechy, dotykamy jedynie czubka góry lodowej... 

Z o. Józefem Augustynem SJ rozmawia Elżbieta Gołąb
 
 

ISMCH

___________________
 
 reklama