logo
Środa, 24 października 2018 r.
imieniny:
Arety, Marty, Marcina, Antoniego – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Jan Andrzej Kłoczowski OP
Gdzie zapuszczasz korzenie?
Miesięcznik W drodze
 


Duch świata każe chwytać za broń, duch Ewangelii każe go schować. Nie oznacza to jednak kapitulacji ani zgody na klęskę, lecz radykalną odmowę posługiwania się w konflikcie metodami dzieci tego świata.

Pytam siebie i czytelników o korzenie, ponieważ chcę podzielić się kilkoma myślami na temat "radykalizmu". Proponuję więc, byśmy zaczęli od korzeni, czyli dosłownie od pochodzenia tego terminu, o którym mowa i który - chyba się wszyscy zgadzamy - wzbudza bardzo liczne kontrowersje. Warto przypomnieć, że słowo "radykalizm" pochodzi od łacińskiego "radix", czyli właśnie "korzeń". Po prostu korzeń, za pomocą którego drzewo czy krzew czerpią soki z ziemi, by wzrastać i owocować. Słowo to także używane jest w znaczeniu przenośnym i może oznaczać "podstawę" czy "źródło". Tak więc, jeżeli będziemy posłuszni mądrości wypowiedzianej po łacinie, nazwiemy jakiegoś człowieka radykalnym, jeżeli będzie "ukorzeniony", a więc nie tylko mocno stojący po ziemi, ale i taki, który w tę ziemię, czyli w podstawę, mocno wrósł.

Radykalizm biblijny

Szczęśliwy mąż, który nie idzie za radą występnych,
nie wchodzi na drogę grzeszników i nie siada w kole szyderców,
lecz ma upodobanie w Prawie Pana,
nad Jego Prawem rozmyśla dniem i nocą.
Jest on jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą,
które wydaje owoc w swoim czasie,
a liście jego nie więdną: co uczyni, pomyślnie wypada. 
Nie tak występni, nie tak: są oni jak plewa, którą wiatr rozmiata
(Ps 1,1-4)


Przekaz psalmisty jest jasny: gleba, na której jest zasadzony "szczęśliwy mąż", to księga Prawa, księga Objawienia, pouczająca go o mądrości, tej najważniejszej, która uczy człowieka życia owocnego. Zasadzenie "nad płynącą wodą" nie jest bowiem tylko czynnością myślową, rozwiązywaniem intelektualnych zagadek, ale musi owocować, czyli zrodzić czyn płynący z tej mądrości.

Można więc mówić o radykalizmie biblijnym, czyli opowieści o tym, co powinni ludzie czynić, jak żyć, aby ich życie było "ukorzenione". Jezus stawia swoim uczniom radykalne żądania: "Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną" (Mk 10,21). Jednak człowiek, który usłyszał taką odpowiedź na pytanie o to, co ma czynić, aby się zbawić - nie był człowiekiem radykalnym, nie mógł przyjąć słowa "wszystko". Coś z pewnością by dał, podzielił się nawet hojnie z ubogimi, którzy przecież tłumnie podążali za Nauczycielem. Ale "wszystko"? Jak można dać wszystko, przecież trzeba żyć, z powietrza nie można się utrzymać. Dlatego spochmurniał na te słowa i odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości (por. Mk 10,22).

Po kilku stuleciach słowa te usłyszał w kościele inny człowiek i potraktował je radykalnie: rozdał wszystko, co miał, i udał się na pustynię, aby całe życie poświęcić wyłącznie Bogu. Tak św. Antoni Pustelnik (zwany także Wielkim) dał początek życiu monastycznemu.

Uważny czytelnik Ewangelii pamięta także inną scenę, kiedy Jezus w drodze do Jerozolimy, która akurat wiodła przez nieprzyjazną Żydom Samarię, wysłał przed sobą posłańców. Ci wybrali się i przyszli do pewnego miasteczka samarytańskiego, by Mu przygotować pobyt. "Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jerozolimy. Widząc to, uczniowie Jakub i Jan rzekli: Panie, czy chcesz, a powiemy, żeby ogień spadł z nieba i zniszczył ich? Lecz On odwróciwszy się zabronił im" (Łk 9,51-55).

Jezus stawia bardzo mocne - radykalne właśnie - żądania swoim uczniom, ale nie zgadza się na przemoc w stosunku do swoich przeciwników. Podobnie postąpi, upominając Piotra, gdy ten wyciągnie miecz, by bronić swego Pana przed oprawcami, którzy wtargnęli do ogrodu Getsemani. "Wtedy Jezus rzekł do niego: Schowaj miecz swój do pochwy, bo wszyscy, którzy za miecz chwytają, od miecza giną" (Mt 26,52).

Co jest większym radykalizmem w świetle nauki Chrystusa? Uciąć ucho przeciwnikowi czy też schować miecz do pochwy? Duch świata każe chwytać za broń, duch Ewangelii każe go schować. Nie oznacza to jednak kapitulacji ani zgody na klęskę, lecz radykalną odmowę posługiwania się w konflikcie metodami dzieci tego świata. Nawet za najwyższą cenę, jeżeli trafne są słowa Simone Weil, która napisała, że kto miecz odkłada, umiera na krzyżu. Zwycięstwo jest w innym porządku, który odwołuje się do innej mocy i dlatego być chrześcijaninem to czcić Zmartwychwstałego. Tyle lekcji radykalizmu biblijnego.

 
1 2 3  następna
Zobacz także
Jerzy Szyran OFMConv
Początki każdego istnienia ludzkiego Bóg powierzył kobiecie, nie wyłączając z tej reguły nawet swego Syna, którego początki zostały złożone w dłonie Najświętszej Dziewicy. Na początku kobieta pochodziła z ciała mężczyzny, lecz potem role się odwróciły i to mężczyzna jest całkowicie uzależniony od łona kobiety. To zawierzenie losów ludzkości kobiecie stanowi o jej szczególnym powołaniu i misji, jaką ma ona do spełnienia.  
 
Małgorzata Wszołek
Nadzieja zaś, której spełnienie już się ogląda, nie jest nadzieją, bo jak można się jeszcze spodziewać tego, co się już ogląda? Jeżeli jednak nie oglądając, spodziewamy się czegoś, to z wytrwałością tego oczekujemy (Rz 8,24). Jak więc pielengnować nadzieję, by jej nie stracić, by w jakimś trudnym momencie nie poddać się zniechęceniu, beznadziei, a w końcu rozpaczy?...
 
Zbigniew Ważydrąg
Było to pod koniec lat siedemdziesiątych. Wyrzucony dyscyplinarnie z Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, miałem tzw. przerwę. Nie tylko w studiach, ale również w życiu, w bliskości z Jezusem. Straciłem wiarę. Prowadziłem szalone, grzeszne życie bez modlitwy i sakramentów. Od czasu do czasu wyjeżdżałem do Krynicy, by sprzedawać kuracjuszom rzeźby, a później bawić się tarzając się w alkoholu i grzechu...
 
 

ISMCH

___________________
 
 reklama