logo
Piątek, 14 grudnia 2018 r.
imieniny:
Alfreda, Izydora, Zoriny, Jana – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Marek Dziewiecki
Geniusz kobiety, cz. II
Cywilizacja
 


Czytaj część I artykułu


Bóg stworzył najpierw mężczyznę dlatego,
że odsłaniał swoją niezwykłość stopniowo.

Bycie kobietą kojarzy się często z niższym statusem społecznym, z zależnością od mężczyzn, z bólem i trudem rodzenia dzieci. Tak widziana kobiecość traktowana jest raczej jak ciężar, niż jak powód do dumy. Tymczasem wychowanie dzieci czy troska o ludzkie oblicze ziemi wymaga większego geniuszu, niż skonstruowanie komputera czy zbudowanie wieżowca...

Kobieca religijność

Bóg wyraża swoją obecność na ziemi
poprzez macierzyńską troskę kobiety o człowieka.

Kobiety inaczej niż mężczyźni przeżywają swoją religijność. Wiara to więź z Bogiem, który jest osobową Miłością, a kontakt z Kimś, kto nas kocha, ma szczególne znaczenie właśnie dla kobiet. Z tego właśnie powodu one więcej się modlą, chętniej uczestniczą w Eucharystii, odważniej dają świadectwo wiary, bardziej troszczą się o wychowanie religijne dzieci i młodzieży oraz o więź z Bogiem wszystkich członków rodziny. Są kapłankami Kościoła domowego. Przyprowadzają do Boga tych, których kochają. Jednak kobiety łatwiej niż mężczyźni ulegają egzaltacji i dewocji. Właśnie dlatego potrzebują pogłębionej formacji po to, by ich religijność nie stawała się ucieczką od życia, ani zastępowaniem życia magicznymi praktykami, lecz sztuką życia tu i teraz mocą Bożej miłości i prawdy.

Bóg nie jest ani mężczyzną, ani kobietą. Mieć określoną płeć to być kimś niepełnym i potrzebującym wsparcia osób drugiej płci. Bóg jest pełnią - pełnią miłości. To jedyne, co wiemy o Nim z pewnością, co nie jest przenośnią czy symbolem. Gdyby istniał na sposób jednej z płci, nie mógłby być Bogiem. Prawdą jest natomiast to, że mówiąc człowiekowi o swojej tajemnicy i o swojej miłości, Bóg posługuje się językiem ludzkim. Odwołuje się wtedy zarówno do porównania swojej miłości z miłością mężczyzny (dobry ojciec, pasterz) jak i z miłością kobiecą, zwłaszcza macierzyńską: Jak kogo pociesza własna matka, tak Ja was pocieszać będę (Iz 66, 13).

Używając zatem ludzkiego języka mówimy, że Bóg jest miłością macierzyńską i ojcowską. Objawiając siebie, porównuje On swoją miłość do miłości mężczyzny (dobry ojciec, pasterz, król, przyjaciel) i do miłości kobiety, zwłaszcza tej macierzyńskiej. Bóg-Miłość zapewnia, że kocha nas jeszcze bardziej niż dobra mama kocha własne dziecko: Czy może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona? A nawet, gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie (Iz 49, 15).

Kobieta jest specjalistką od człowieka i od miłości. Stąd wypływa jej wyjątkowa rola w Kościele, który istnieje po to, by przyprowadzać ludzi do Boga-Miłości i do siebie nawzajem. Ewa wypełnia sobą samotność Adama, a Maryja staje obok Jezusa, słuchając i rozważając Jego słowa. Dzięki temu wskazuje wierzącym receptę na życie: Zróbcie wszystko, cokolwiek On wam powie (J 2, 5). Zlecając Matce troskę o swego ucznia, Jezus zawierza kobietom wszystkich mężczyzn. One dają świadectwo wiary, katechizują, wychowują przyszłych księży. Jeśli kapłani i inni mężczyźni nie doceniają obecności kobiety w Kościele, to najbardziej tracą na tym oni sami.

 
1 2 3 4 5  następna
Zobacz także
Ks. Jacek Hadryś
W świetle korespondencji Matki Teresy można zauważyć jej całkowitą bezradność wobec ogarniającej ją ciemności – Teresa nie miała żadnego wpływu na jej obecność i charakter, natomiast mogła decydować o sposobie przeżywania tego stanu ducha...
 
Małgorzata Tadrzak-Mazurek
Pojęcie "Dorosłe Dzieci Alkoholików" (DDA) zaczyna być coraz powszechniej znane. Coraz więcej się mówi i pisze o syndromie DDA. Ale skąd ta sprzeczność w nazwie? Jak można być jednocześnie i dorosłym, i dzieckiem? Można. Dorosłe Dzieci Alkoholików fizycznie stają się dorosłymi, podejmują życiowe role dorosłych - są żonami, mężami, rodzicami, pracownikami, ale nadal czują się jak małe dzieci...
 
św. Bonawentura, Jakub Szymański
Żyjący w latach 1221-1274 św. Bonawentura (Doktor Kościoła) był wielkim czcicielem Maryi. Warto więc zapoznać się z jego naukami, które głosił na temat Jej Bożego Macierzyństwa. A choć nauki te wymagają trochę cierpliwości, staną się niewątpliwie przyczyną zastanowienia i refleksji maryjnej dla każdego, chcącego uczciwie zapoznać się z nimi czytelnika...
 
 
___________________
 
 reklama