logo
Poniedziałek, 06 lipca 2020 r.
imieniny:
Dominiki, Jaropełka, Łucji, Marii Teresy – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Aleksandra Wojtyna
Globtroter Paweł
Rycerz Młodych
 


 
 Najpierw z zapałem walczy z Panem, zabija Mu Jego wyznawców, pała nienawiścią do „nowowierców”, by potem samemu złożyć głowę na pniu – Apostoł Narodów.
 
Niedościgniony polemista i retor, wyśmienity na polu erystyki, perswazji i argumentacji. Odważny i porywczy, pełen wymagającej miłości, cierpliwości i łagodności. Człowiek godny szacunku i zaufania, słowny, szczodry, pracowity, walczący z własnym trudnym charakterem. Jednak przede wszystkim pełen szacunku i miłości do Chrystusa, gorliwie pełniący Jego nakazy.
 
Taką laudację każdy z nas chciałby z pewnością usłyszeć o sobie samym. Słowa te nie dotyczą jednak każdego, opisują bowiem charakter i osobowość jednego z największych sług Chrystusa – św. Pawła z Tarsu, bo o Nim będzie teraz mowa.
 
Ślepa miłość
 
Paweł, pierwotnie Szaweł, a po aramejsku Saul lub Szaul. Obywatel rzymski, Żyd, gruntownie wykształcony, faryzeusz (nad)gorliwy w walce z chrześcijanami, co uważał za swoją największą dumę i uczciwą służbę Bogu, urodził się około 10 r. n.e., zmarł prawdopodobnie w 67 r. Był zapalony w walce z „nowowiercami”, dlatego tak bardzo zaangażował się w prześladowanie chrześcijan w Jerozolimie. Był bardzo porywczy; najpierw myślał, potem czynił, tak zresztą mu zostało do końca. Bóg jednak miał dla niego inny plan – wykorzystał jego temperamentną, choleryczną i ekstrawertyczną osobowość dla innych celów.
 
O Szawle dowiadujemy się z Dziejów Apostolskich. Fałszywi świadkowie, których zeznania przyczyniły się do ukamienowania św. Szczepana – pierwszego męczennika, „złożyli swe szaty u stóp młodzieńca zwanego Szawłem”. Dalej czytamy: „Szaweł zaś zgadzał się na zabicie go”. Mało tego, Szaweł tuż przed nawróceniem „ciągle jeszcze siał grozę i dyszał żądzą zabijania uczniów Pańskich”.
 
Kiedyś, jadąc konno do Damaszku, zostaje porażony przez ogrom Bożej miłości. Widzi Chrystusa i ogromną światłość emanującą z Jego osoby. Wśród oślepiającej jasności słyszy nawet jakiś głos: „Szawle, Szawle, dlaczego Mnie prześladujesz?” Zdumiony młodzieniec, objęty silnym ramieniem Boskiej miłości, spada z konia, traci wzrok. To bezzmysłowa miłość Pana jest tak wielka, że traci zmysły. To ona paraliżuje w nim ziemską zmysłowość i powala na ziemię. Szaweł nie może dłużej udźwignąć jej ciężaru, poddaje się. Następuje gwałtowne nawrócenie; nie ma już Szawła, jest Paweł (wiem, motyw konradowski). Potem już wszystko w życiu Szawła będzie się odbywać gwałtownie. Posłuszny, idzie za głosem Pana, a odzyskawszy wzrok, rozpoczyna nowe życie.
 
Boży włóczykij
 
Pędzi żywot apostoła-podróżnika, odwiedza liczne kraje, by głosić w nich miłość Pana i pozyskiwać nowych członków do Chrystusowego Kościoła. Jak cała osobowość Świętego z Tarsu, tak i cała jego działalność apostolska naszpikowana jest nietuzinkowością, gwałtownością i zawiłością losów. Pierwszą podróż misyjną odbył wraz z Barnabą na Cypr. Tam poprzez obwoływanie Chrystusa Mesjaszem i głoszenie Ewangelii został znienawidzony, usiłowano go pochwycić i zabić. Podczas pobytu w Listrze Paweł był kamienowany, ale cudownie przeżył i zdołał zbiec przed wrogami.
 
 
 
1 2  następna
Zobacz także
Bernadeta Kruszyk
Otton III, gdy tylko dowiedział się o śmierci biskupa Wojciecha, założył klasztor pod jego wezwaniem w Akwizgranie. Było to latem 997 roku. Później ufundował jeszcze wiele kościołów i klasztorów, m.in. w Perum pod Rawenną i w Rzymie na wyspie rzeki Tybr. Z tym ostatnim miejscem wiąże się piękny, choć zapomniany dziś zwyczaj...
 
Bernadeta Kruszyk
W tradycji teologicznej męczeńska śmierć – ze względu na Chrystusa – jest jednym z najważniejszych motywów wiarygodności Objawienia chrześcijańskiego. Krew męczenników była i ciągle jest – także dzisiaj – zasiewem nowych chrześcijan i wciąż odradzającej się odwagi w wyznawaniu wiary w Chrystusa. Święty Ignacy Antiocheński za św. Pawłem mógł wyznać: Dla mnie żyć, to Chrystus, a umrzeć to zysk!
 
 
Bernadeta Kruszyk
Kościół w swojej mądrości stawia Świętych za wzór wiernym. Wyniesienie na ołtarze ma pobudzać do poznania drogi życiowej i do twórczego naśladowania konkretnej postaci. Każdy spośród Świętych ma własny charyzmat, który może się stać pochodnią na naszej drodze życia...
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー