logo
Wtorek, 29 września 2020 r.
imieniny:
Michaliny, Michała, Rafała, Gabriela – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Krzysztof Wons SDS
Grzech i cierpienie
 


Okłamywanie siebie
 
Ukrywanie się jest reakcją człowieka, który nie chce sobie uświadomić skutków tego, co się stało. To może prowadzić do kolejnych konsekwencji. Człowiek usiłuje sobie wmówić, że problem ostatecznie nie dotyczy jego samego. W rzeczy samej jest to odruch bardzo głupi i nielogiczny, ale takie jest postępowanie człowieka w grzechu. Trafnie określa to psalmista: „Mówi głupi w sercu swoim nie ma Boga. Ohydne rzeczy popełniają...” W tym znaczeniu staje się bezbożnikiem, postępuje tak jakby Boga nie było, jakby nie dał mu przykazania, jakby można było ukryć przed nim siebie i swoje czyny. Skrzętnie stara się ten stan wykorzystać Szatan, który chce prowadzić człowieka od grzechu do grzechu: Dobrze to działanie pokazuje Psalm 36, 2-3:
– „Nieprawość mówi do bezbożnika w głębi serca” – w grzechu Zły ma ułatwiony dostęp do człowieka. Stara się utrzymywać człowieka w zamroczeniu grzechem;
– „Bojaźni Boga nie ma przed jego oczyma” – najważniejsze dla Złego jest uniemożliwić człowiekowi zwrócenie oczu ku Bogu;
– „Bo jego własne oczy zbyt mu schlebiają, by znaleźć swą winę i ją znienawidzić” – Zły bardzo schlebia człowiekowi w stanie grzechu. Człowiek nie chce zobaczyć swej winy, bo to oznaczałoby podjęcie wezwania do zmiany w życiu;
– W konsekwencji, ponieważ nie potrafi znaleźć swej winy, niemożliwe jest, aby ją znienawidził, brzydził się nią.
W tej sytuacji Bóg rozpoczyna swoje działanie w kierunku uznania winy przez człowieka. Zobaczmy, w jaki sposób rozmawia z człowiekiem.
 
Niepokój w stanie grzechu
 
Pierwsze pytanie jest budzeniem w człowieku świadomości grzechu. „Gdzie jesteś?” Jest to pytanie Boga, który cierpi z powodu ludzkiego zła. Cierpi, ponieważ widzi, jak cierpi człowiek. Bóg zmierza nieustannie za nami. Nie tylko po to, aby sądzić nasze zło, ale przede wszystkim po to, aby mu zaradzić, aby wydostać człowieka z matni zła. Jest to Bóg, który nienawidzi zła, ale nie potrafi znienawidzić swojego stworzenia. Woła nieustannie, niepokoi, dopuszcza cierpienie. Kroczy za człowiekiem, nie po to, aby go zgładzić, ale po to, aby go oczyścić i wrócić sobie (G. Ravasi). Albowiem Bóg nie chce śmierci grzesznika, lecz, aby się nawrócił i żył. Pedagogia Boga jest niezwykła. Przypatrzmy się, jak Bóg próbuje wyprowadzić człowieka z ukrycia bez naruszania jego wolności.
 
Bóg niepokoi człowieka, aby zobaczył swój stan, aby rozejrzał się „gdzie jest”. Próbuje wydobyć go z ukrycia. Ukrywanie się daje bowiem człowiekowi pozorne poczucie bezpieczeństwa. Niepokój w grzechu, pochodzący od Boga, jest łaską budzenia ludzkiego sumienia. Trzeba tu zaznaczyć, że Boży niepokój różni się od niepokoju, który może pochodzić od Kusiciela. Bóg niepokoi, aby wybawić człowieka, wydostać z matni zła. Niepokoi więc, aby zbawić. Jest to niepokój, który otwiera na nadzieję. Nawet gdy jest bardzo silny, Bóg nie pozbawia człowieka nadziei i pragnienia życia. Zły zachowuje się odwrotnie. Niepokoi dla niepokojenia, dla zadręczania człowieka. Jest to zadręczanie, które osłabia nadzieję i chęć do życia. Kusiciel kusi człowieka do pozostawania w ukryciu, Bóg do wyjścia na zewnątrz, do spotkania twarzą w twarz ze swoim Stwórcą i ze sobą samym.
 
Ukrywanie się i Boża obecność
 
Zwróćmy uwagę, jak zachowuje się człowiek ukryty przed Bogiem. Słowo Boże znowu daje nam bardzo wnikliwy opis ludzkiego zachowania w grzechu. Kiedy człowiek słyszy wołanie Boga: „Gdzie jesteś?” następuje moment silnego zmagania. Z jednej strony wołany przez Boga, z drugiej strony kuszony przez Złego, aby zostać w ukryciu.
 
Początkowo wydaje się, że człowiek otwiera się na wołanie przychodzącego Boga. Słyszy pytanie i odpowiada na nie. Odpowiada jednak z ukrycia. Przyznaje się, że słyszy Boga i że Jego głos go niepokoi: „Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się bo jestem nagi i ukryłem się” (Rdz 3,10). W tej wypowiedzi widać pierwsze zmaganie się człowieka w stanie grzechu: z jednej strony doświadcza on niepokoju, ponieważ słyszy głos Boga, z drugiej nadal pozostaje w ukryciu. Otóż w odpowiedzi człowieka dostrzegamy uleganie subtelnej i niebezpiecznej pokusie. Kusiciel wykorzystuje ludzki lęk, po odkryciu przez człowieka własnej nagości w grzechu. Człowiek jest kuszony, aby pozostać w ukryciu przed Bogiem i w ten sposób, aby pozostał sam ze sobą i z własnym grzechem, aby wpatrywał się w swoją nagość: „Przestraszyłem się bo jestem nagi i ukryłem się”. Człowiek jest kuszony do samotności w grzechu, do „gapienia się” samemu we własną grzeszność. Owocem takiej postawy jest „przestraszenie”. Tak więc człowiek kuszony jest do ukrywania się, aby następnie pozostał sam ze swoim grzechem i przestraszył się siebie.
 
Tutaj dostrzegamy jeszcze inny sens Bożego działania. Bóg woła na człowieka, aby niepokojąc jego sumienie, dać mu odczuć własną obecność i bliskość. Bóg wie, że człowiek, nie może pozostać samotny z własnym grzechem. Wie, że Szatan chce ukryć człowieka przed Bogiem. Takie ukrycie jest drogą do nicości: najpierw do samotności, potem do zniechęcenia, aż wreszcie do załamania się i rozpaczy. Taka jest „reżyseria” działania Złego. Ukrywanie się naszych prarodziców przypomina nam o naszym ukrywaniu się przed Bogiem, przed sobą i przed innymi. Św. Augustyn po długich latach życia w grzechu, gdy doświadczył łaski nawrócenia, zobaczył jak Bóg nieustannie go szukał. Zrozumiał jak bezrozumne było jego życie spędzane w ukryciu przed Bogiem. Napisał w swoich „Wyznaniach”: „Przed Tobą, o Panie, otwiera się przepaść ludzkiego sumienia. Cóż może się ukryć przed Tobą, nawet gdybym tego nie wyznał wobec Ciebie? Ukryłbym Ciebie przede mną, nie mnie przed Tobą” („Wyznania”, 10,2).
 
ks. Krzysztof Wons SDS
- salwatorianin, jest kierownikiem duchowym, wykładowcą teologii duchowości, dyrektorem Centrum Formacji Duchowej w Krakowie.
     
 
poprzednia  1 2 3 4
Zobacz także
Fr. Justin
Mój sąsiad przez całe lato wybierał niedziele na koszenie trawy. Ponieważ ma duży obszar, przez dobre trzy godziny zakłócał niedzielny spokój wszystkim. Sam tez jest katolikiem. Gdy zrobiłem mu mały wyrzut, ze nie świętuje niedzieli po katolicku, ofuknął mnie i powiedział, że wolno, że lepiej coś robić niż grzeszyć.
 
Fr. Justin
Co to się dzieje w człowieku, zanim zgrzeszy? Na ile ponosi on odpowiedzialność za to, co go do grzechu doprowadza? Jak zdemaskować pierwsze objawy uleganiu złu? I jak mu się w porę przeciwstawić? Według nauczycieli życia duchowego z pierwszych wieków, opierających się na osobistym doświadczeniu oraz obserwacji innych osób, historia z pierwszych rozdziałów Księgi Rodzaju nieustannie się ponawia. 
 
s. Katarzyna Murawska FMM
Do nas wszystkich skierowane jest Słowo: "Obyście dzisiaj usłyszeli głos Jego". Bóg ma dzisiaj Słowo na twoje przygasłe życie. Bóg ma dzisiaj światło na każdą niepewność, na każde pytanie Bóg ma Słowo, które jest odpowiedzią. Bóg również dzisiaj i każdego dnia ma najlepsze Słowo… o tobie samym: Drogi jesteś w moich oczach, nabrałeś wartości i Ja cię miłuję...
 
 
___________________
 
 reklama