logo
Niedziela, 14 grudnia 2025 r.
imieniny:
Alfreda, Izydora, Zoriny, Jana – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Łukasz Darowski SDS
Historia zbawienia, część 1: Tajemnica grzechu i prehistoria biblijna
Magazyn Salwator
 


Tajemnica grzechu

 

Jakie wydarzenie najbardziej pamiętasz z dzieciństwa? Pomyśl przez chwilę. Może jest to atmosfera Bożego Narodzenia, spacery z mamą, powrót taty z pracy, rozbicie szyby, a może nieumyślne skaleczenie przyjaciela? Psychologowie podpowiadają nam, że najbardziej pamiętamy te wydarzenia, które mają największy ładunek emocjonalny. W pamięci pozostają nam najdłużej zarówno emocje wyjątkowo pozytywne, jak i te wyjątkowo negatywne.

 

No dobrze, ale jakie to ma znaczenie? Doświadczenie pokazuje, że nasza osobista historia, którą przechowujemy w pamięci, ma ogromny wpływ na nasze życie. Pozytywne wydarzenia, które przeżyliśmy, budują naszą pewność siebie, odwagę, optymizm, zaangażowanie i popychają nas w stronę rozwoju. Z kolei negatywne wydarzenia często podcinają nam skrzydła, kultywują lęki, rodzą pesymizm i wewnętrznie nas blokują. Instynktownie chcielibyśmy mieć w życiu jak najwięcej pozytywnych wspomnień, ale każdy z nas wie, że to nie od nas zależy. Życie jest bardzo różnorodne. Zawiera w sobie wiele dobra, które z radością przyjmujemy, ale też i wiele zła, z którym musimy sobie jakoś radzić.

 

Często dobro i zło mogą się nam po prostu przydarzyć, tak że nie mamy na nie żadnego wpływu. Jest jednak i tak, że to my sami poprzez świadomą i wolną decyzję wybieramy czyn dobry lub zły. I tutaj pojawia się jedna z największych tajemnic – tajemnica grzechu. Dlaczego czasem wybieramy zło? Skąd się ono w nas bierze i czym naprawdę jest? Jak to możliwe, że dokonujemy wyborów, które nie tylko szkodzą nam, ale także tym, których kochamy?

 

Prehistoria biblijna

 

Tajemnica zła i grzechu towarzyszy człowiekowi od momentu, kiedy po raz pierwszy odkrywa w sobie karcący głos sumienia – „uczyniłem coś złego”. Pojawia się wtedy wstyd, lęk, a nierzadko bezradność. Raz popełnionego zła nie można przecież wymazać. Często nie można go również naprawić. Jego skutki pozostają, dręczą sumienie i powoli wciągają w spiralę rozpaczy. Czy jest zatem jakieś wyjście?

 

Postarajmy się popatrzeć na tajemnicę grzechu z perspektywy biblijnej. To właśnie w Biblii odkrywamy zaskakującą prawdę, że dramat ludzkiego grzechu staje się miejscem niezwykłego spotkania Boga i człowieka. Jest to spotkanie, które rozpoczyna się od pierwszych kart Pisma Świętego. Jest to tak zwana prehistoria biblijna, a więc dobrze nam znane pierwsze 11 rozdziałów Księgi Rodzaju.

 

Zanim jednak przyjrzymy się tym rozdziałom, warto poznać historyczny kontekst, w jakim zostały zredagowane pod natchnieniem Ducha Świętego. Otóż czas ostatecznej redakcji pierwszej księgi biblijnej przypadł na okres beznadziejnej sytuacji, w której znalazł się cały naród izraelski w VI wieku przed Chrystusem. Był to czas, kiedy Babilończycy zdobyli święte miasto Jeruzalem, zniszczyli jego świątynię i wzięli do niewoli całą elitę izraelską. Był to przełomowy moment w historii Izraela. Zaczęto zadawać dramatyczne pytania: Jak to jest możliwe, że upadła Jerozolima – miasto Boga? Czy Bóg nas opuścił? Czy bogowie babilońscy są silniejsi niż nasz Bóg?

 

Proces odkrywania odpowiedzi na te pytania nie był ani łatwy, ani przyjemny. Dzięki nauczaniu proroków Naród Wybrany przyjął wreszcie bolesną prawdę: „Niewola babilońska jest owocem naszego grzechu. To nie Bóg opuścił nas, ale to my opuściliśmy naszego Boga!”.

 

Rdz 1-11

 

Pokorne i szczere przyznanie się do swojego grzechu przez Izraela jest najważniejszym historycznym kontekstem prehistorii biblijnej. Stanięcie w prawdzie pozwala im z ufnością otworzyć się na Boga i usłyszeć Jego odpowiedź na tajemnicę ludzkiego grzechu. Fundament tej tajemnicy odkrywamy w pierwszych jedenastu rozdziałach Księgi Rodzaju. Jest on zarazem preludium do pełnej odpowiedzi na tajemnicę grzechu, która zawarta jest w całym Piśmie Świętym jako historii zbawienia.

 

Przyjrzyjmy się więc pierwszym rozdziałom Biblii. Już od pierwszych wersetów opisu stworzenia świata uderza nas ogromnie pozytywna prawda, że Bóg stworzył świat dobrym. Jak refren pojawia się podsumowanie: „A widział Bóg, że były dobre” (por. Rdz 1,12.18.21.25). Jeszcze bardziej zaskakujące jest to, że dobro stworzenia znajduje swój punkt kulminacyjny w stworzeniu człowieka, gdzie „Stworzył Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę” (Rdz 1,27). Skoro więc Bóg stworzył świat dobrym, a człowieka na swój obraz, to skąd wzięło się zło i skąd wziął się grzech?

 

Odpowiedź na to pytanie odnajdujemy w trzecim rozdziale Księgi Rodzaju. Na scenie historii pojawia się tajemniczy wąż, który „był bardziej przebiegły niż wszystkie zwierzęta lądowe, które Pan Bóg stworzył” (Rdz 3,3). Zaczął on kusić niewiastę do zerwania zakazanego owocu, którego spożycie było zabronione przez Boga pod sankcją śmierci. Znamienne są ostatnie słowa węża do niewiasty: „Na pewno nie umrzecie! Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło” (Rdz 3,4-5). W pokusie węża kryje się odpowiedź na pytanie, czym jest grzech w swojej istocie. Grzech opiera się na kłamstwie, że sprzeciwiając się woli jedynego Boga, sam stanę się Bogiem. Innymi słowy, stanę się Bogiem, gdy sam będę decydował, co jest dla mnie dobre, a co złe.

 

Autor biblijny wnikliwie opisuje rezultat grzechu pierwszych rodziców, używając ironii: „A wtedy otworzyły się im obojgu oczy i poznali, że są nadzy; spletli więc gałązki figowe i zrobili sobie przepaski” (Rdz 3,7). Wąż obiecywał, że będą Bogami, a okazało się, że są nadzy. Grzech najpierw zrodził wstyd, a potem lęk: „Gdy zaś mężczyzna i jego żona usłyszeli kroki Pana Boga przechadzającego się po ogrodzie, (…) skryli się przed Panem Bogiem wśród drzew ogrodu” (Rdz 3,8), a gdy „Pan Bóg zawołał na mężczyznę i zapytał go: «Gdzie jesteś?» On odpowiedział: «Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi, i ukryłem się»” (Rdz 3,9-10).

 

Dialog mężczyzny z Bogiem jest niezwykle bogaty w znaczenie. Z jednej strony pokazuje, na czym polega sankcja śmierci, którą Bóg zapowiedział w słowach: „z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz, niechybnie umrzesz” (Rdz 2,17). Owocem grzechu jest nie tylko śmierć cielesna, ale przede wszystkim śmierć duchowa, czyli zerwanie bliskiej więzi przyjaźni z Bogiem, który jest dawcą życia. Z drugiej jednak strony dialog Boga z Adamem pokazuje, że Bóg nie rezygnuje z człowieka. Chociaż Adam chowa się przed Bogiem, Bóg wychodzi z inicjatywą i wyciąga rękę do zawstydzonego i przelęknionego człowieka. Rozpoczyna się historia, w której to Bóg rozwiązuje problem ludzkiego grzechu.

 

W jaki sposób Bóg radzi sobie z grzechem, który pojawia się za sprawą węża? Bóg przede wszystkim nie pozwala na ucieczkę od odpowiedzialności, ale konfrontuje z prawdą wszystkich, którzy są uwikłani w grzech: mężczyznę, niewiastę i węża (zob. Rdz 3,11). Dla grzeszników Bóg staje się sędzią, który wymierza sprawiedliwą karę za popełniony grzech. Najpierw Bóg karze węża (Rdz 3,14-15), potem niewiastę (Rdz 3,16), a na końcu mężczyznę (Rdz 3,17-19). Niezwykle ważne jest jednak zauważenie, że Bóg ukazuje grzesznym ludziom nie tylko oblicze sprawiedliwego sędziego, ale także miłosiernego ojca. Nie odrzucił grzesznych prarodziców, ale „sporządził dla mężczyzny i dla jego żony odzienie ze skór i przyodział ich” (Rdz 3,21). W ten obrazowy sposób autor natchniony pokazuje ważną prawdę, że to nie gałązki figowe sporządzone przez pierwszych rodziców chronią ich od nagości i wstydu, ale życzliwe miłosierdzie Boga. Paradoksalnie więc poprzez grzech pierwszy człowiek odkrywa prawdziwe oblicze Boga, który objawia jednocześnie swoją sprawiedliwość i miłosierdzie.

 

Historia zbawienia

 

Błędem byłoby jednak stwierdzenie, że problem grzechu został tutaj raz na zawsze rozwiązany. Dalsze rozdziały ukazują przykrą prawdę ciągłego rozrastania się zła. Najpierw Kain zabija Abla (por. Rdz 4,1-16). Potem Lamek rości sobie prawo do niczym nieskrępowanej zemsty (por. Rdz 4,23-26). Dalej ludzie poprzez tajemnicze obcowanie z mocami demonicznymi ściągają na siebie karę potopu (Rdz 6-9). We wszystkich tych opisach odkrywamy schemat znany nam z historii grzechu prarodziców, a mianowicie: grzech, sąd, karę i miłosierdzie Boga. W ten sposób autor biblijny utrwala w nas, czytelnikach Pisma Świętego, prawdę o Bogu, który potrafi rozwiązać problem grzechu i ciągle troszczy się o człowieka, chociaż ten ostatni wybiera coraz większe zło.

 

Przychodzi jednak moment przełomowy w rozdziale jedenastym, gdy czytamy opis budowy „wieży Babel” [1]. Opis ten posiada znany nam schemat. Najpierw pojawia się grzech – ludzie chcą stać się bogami poprzez zbudowanie sobie miasta i wieży, „której wierzchołek będzie sięgał nieba” (Rdz 11,4). Dalej Bóg przeprowadza sąd (Rdz 11,5-7), a następnie zsyła karę – pomieszanie języków i rozproszenie ich po całej powierzchni ziemi (Rdz 11,9). Dziwi jednak fakt, że w ostatnim opisie grzechu w prehistorii biblijnej brakuje elementu miłosierdzia. Czyżby Bóg zmęczył się ciągłym okazywaniem grzesznemu człowiekowi życzliwości i postanowił poprzestać na sprawiedliwości?

 

Autor biblijny stosuje tutaj ciekawy zabieg literacki. Przyzwyczaja nas do pewnego schematu, aby na końcu go złamać i w ten sposób zwrócić naszą uwagę na najważniejszą prawdę pierwszych jedenastu rozdziałów Księgi Rodzaju. Tą prawdą jest to, że elementem miłosierdzia Boga do człowieka jest cała dalsza historia biblijna. Rozpoczyna się powołaniem jednego człowieka – Abrama (Rdz 12), a kończy Księgą Apokalipsy. Jest to więc historia zbawienia, w której centrum jest osoba Jezusa Chrystusa – Zbawiciela, który ostatecznie rozwiąże odwieczną tajemnicę grzechu i śmierci.

 

Zadanie

 

Jeśli chciałbyś odkryć w swoim osobistym życiu elementy historii zbawienia, to zapraszam cię do podjęcia pewnego ćwiczenia. Znajdź chwilę, postaraj się o ciszę, usiądź wygodnie w fotelu i pomódl się swoimi słowami o światło Ducha Świętego. Następnie przyjrzyj się uważnie najważniejszym wydarzeniom swojego życia. W jaki sposób Pan Bóg objawia się w tych wydarzeniach? Czy potrafisz Go usłyszeć w wewnętrznym głosie sumienia? Pamiętaj, że nawet zło i grzech mogą stać się okazją do spotkania z Bogiem, jeśli tylko z pokorą przyznamy się do winy i z ufnością otworzymy na Bożą sprawiedliwość i miłosierdzie.

 

Łukasz Darowski SDS
SALWATOR 2/2022

________________

Przypisy:

 

[1] Nazwa „wieża Babel” jest popularnym określeniem, ale w Piśmie Świętym odkrywamy, że Babel jest nazwą miasta o ludowej etymologii: Babel – balal („pomieszał”): „…i tak nie dokończyli budowy tego miasta. Dlatego to nazwano je Babel, tam bowiem Pan pomieszał mowę mieszkańców całej ziemi” (Rdz 11,8-9).

 
Zobacz także
ks. Edward Staniek
Jednym z najprostszych sprawdzianów prawdziwej miłości jest troska o odpoczynek osoby kochanej. Jak długo mąż dostrzega zmęczenie żony, jak długo interesuje się jej samopoczuciem, tak długo autentycznie kocha. Z chwilą gdy zabraknie zainteresowania jej zmęczeniem, mamy znak niezawodny, że jego miłość obumiera. Rzecz jasna nie chodzi tu jedynie o pytanie: „jak się czujesz, kochanie”, choć i ono jest ważne. 
 
o. Remigiusz Recław SJ

Aby być dobrym liderem lub animatorem, trzeba mieć pewną wizję. Lider musi wiedzieć w jakim kierunku ma prowadzić grupę. Jeśli tego kierunku nie ma, jeśli go nie rozumie i nie widzi – to wspólnota prędzej czy później zacznie dryfować. Popatrzmy na lidera, który w swoim życiu założył bardzo dużo wspólnot, przyjrzyjmy się krótko świętemu Pawłowi. Mawiał on często „moja Ewangelia” albo „moja nauka”. Czy w tym sformułowaniu św. Paweł pokazuje, że jego Ewangelia była inna od Ewangelii Chrystusa?

 
Wiesław Pietrzak SCJ
Wiele razy spotkałem ludzi, którzy nie potrafili ukończyć pracy magisterskiej finalizującej studia, gdyż wciąż wydawało się im, że to, co napisali, dalekie jest od ideału. Czasem słyszę: Proszę Księdza, na nic nie mam czasu. Tylko praca, praca, praca. Zapominam, jak się nazywam, gdzie mieszkam i już nawet nie wiem, po co to wszystko. 
 

___________________