logo
Niedziela, 07 marca 2021 r.
imieniny:
Perpetuy, Felicyty, Kajetana, Pauli – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Mirosław Salwowski
I ty zacznij modlić się przed jedzeniem!
Wzrastanie
 


Nie ukrywajmy tego

Ogromna większość Polaków-katolików nie modli się przed i po jedzeniu. W gronie rodzinnym czyni to może 1 procent. Gdy znajdujemy się pośród innych, a więc w pracy, barze czy restauracji, ten wskaźnik maleje jeszcze bardziej. Powodów tego stanu rzeczy jest dużo i mają one różnorodny charakter – historyczny, kulturowy, a także osobisty.
Polak-katolik nie tylko, że nie modli się przed jedzeniem, ale w dodatku zwyczaj ten wydaje się mu czymś dziwnym, obcym, dalekim. Zamiast się jednak zrażać się, można spróbować dorzucić swą małą cegiełkę do przekonania naszych rodaków, iż błogosławieństwo stołu jest czymś bardzo pięknym, chwalebnym i pożytecznym.

Za wszystko dziękujcie

Modlitwa przed jedzeniem jest sugerowana przez Pismo Święte i polecana przez magisterium Kościoła. Biblia, która jest całkowicie bezbłędnym i nieomylnym Słowem Bożym naucza: A jeśli z dziękczynieniem coś spożywam, dlaczego mają mi złorzeczyć za to, za co ja dziękuję? A więc, czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek czynicie, wszystko czyńcie na chwałę Bożą (1 Kor 10, 30 - 31); Dziękujcie zawsze za wszystko Bogu Ojcu w imię naszego Pana Jezusa Chrystusa (Ef 5, 20); Nieustannie się módlcie. Za wszystko dziękujcie; taka jest bowiem wola Boża w Chrystusie Jezusie względem was (1 Tes 5, 17-18).

Podobne zalecenia znajdziemy także w orzeczeniach soborów, pismach papieży oraz katechizmach. Przykładowo, Sobór Nicejski II poleca, by: nawet (...) ci, którzy wybrali małżeństwo, dzieci i światowe uczucia, jeśli spożywają posiłek razem, kobiety i mężczyźni, niech się zachowują w sposób nienaganny, niech złożą dzięki w modlitwie Temu, który im dał pożywienie (...).

Jan Paweł II z kolei, w jednych ze swych listów pisał: W żadnej chrześcijańskiej rodzinie nie powinno też braknąć wspólnie odmawianej modlitwy przy posiłku. Zdaję sobie sprawę z tego, że niejeden człowiek musiałby się pod tym względem jakoś przezwyciężyć. Ale odłóżcie na bok wszelki fałszywy wstyd religijny i módlcie się wspólnie!

Lek na zarozumiałość zażyć przed jedzeniem

Modlitwa przy posiłku w szczególny sposób uczy nas pokory. Gdy zasiadamy do stołu, by podziękować Bogu za to, że mamy co jeść, oraz prosić Go, by pobłogosławił nasz posiłek, przypominamy sobie o tym, że jesteśmy całkowicie od Niego zależni. Codziennie dziękując Bogu za to, że mamy co jeść i pić, uczymy się w ten sposób bardziej doceniać dobroć i hojność naszego Stwórcy. Błogosławieństwo stołu może być więc dobrym lekiem na nasze tendencje do zarozumiałości i myślenia w kategoriach samowystarczalności.

Modlitwa przed jedzeniem przynosi nam Boże błogosławieństwa. Dziękując Bogu za jedzenie i picie oraz prosząc Go, by pobłogosławił nasz pokarm, uznajemy, że nie jesteśmy niezależni od Stwórcy i samowystarczalni. Biblia i Tradycja Kościoła nieustannie powtarzają, iż pokora niesie za sobą Bożą przychylność, zaś pycha wywołuje Boży gniew. Bóg (...) pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje (1 P 5, 5); rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich (...) a wywyższył pokornych (Łk 1, 51-52). Jeśli dziękujemy Bogu za to, że mamy co jeść i pić, możemy spodziewać się, iż będzie On troszczył się o nasze doczesne potrzeby.

Błogosławieństwo stołu jest dobrą okazją do wspólnej rodzinnej modlitwy. Często trudno jest zebrać się rodzinie na wspólną modlitwę. Modlitwa przy stole może być dobrym początkiem do zakorzenienia się w rodzinie regularnego zwyczaju wspólnych modlitw. Modlące się razem rodziny są zaś jednym z najmocniejszych przyczółków w duchowej wojnie przeciw mocom ciemności. Tam, gdzie rodziny codziennie modlą się razem, wielokrotnie spada procent rozwodów oraz małżeńskich zdrad, zaś kłopoty w wychowaniu dzieci przebiegają zazwyczaj znacznie bardziej łagodnie, niż w innych rodzinach.


 
1 2  następna
Zobacz także
o. Jerzy Gogola OCD
Modlitwa jest faktem całkowicie osobistym i niepowtarzalnym. Nie można jej od nikogo skopiować, chociaż inni, zwłaszcza święci, mogą nam pomóc wejść na drogę modlitwy i natchnąć nas w poszukiwaniach. Jednakże zasadniczą pracę każdy musi wykonać sam. Stąd każdy powinien szukać własnej drogi modlitwy.
 
Agata Stachów
Rozglądam się wkoło i nie po raz pierwszy odkrywam, że każdy z nas nosi w sobie ból, cierpienie, trud. Jeśli nie Bóg to powoduje, to kto? Kto sprawia, że współmałżonek pije, krzywdzi? Kto wzbudza konflikty, awantury, niezgodę? Kochający Ojciec? I pytam dalej: kto powoduje, że żona okłamuje swojego męża? Albo że mąż zdradza? Czy Bóg?
 
ks. Roman Pindel
Zapraszam do refleksji nad biblijnym obrazem Boga Ojca. W tym artykule odwołamy się do jednego tekstu, który jest odnoszony do Boga jako Ojca. Chodzi o przypowieść, którą powinniśmy tytułować „O radości z powrotu syna” (Łk 15,11-32). Taki tytuł odpowiada treści i przesłaniu tej przypowieści, opisuje bowiem radość z powrotu jednego syna, którą wyraża ojciec, a której nie może zaakceptować jego drugi syn...
 
 
___________________
 
 reklama