logo
Wtorek, 29 września 2020 r.
imieniny:
Michaliny, Michała, Rafała, Gabriela – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Zbigniew Kapłański
Imiona adwentowych aniołów
Droga
 


Stawiamy pytanie o sens Adwentu... To samo pytanie postawmy inaczej: Co może nam dać Adwent? Imiona adwentowych aniołów. Patrzę na Adama, studenta, którego znam od czasów gimnazjum: młody "byczek", sylwetka wyrzeźbiona, wiem, że systematycznie co drugi dzień jest ponad godzinę na siłowni.

Widzę zadziwiającą karierę mojego kolegi z liceum: jest teraz znanym specjalistą sinologiem: jak studiował ekonomię, to postanowił nauczyć się języka chińskiego. Poświęcił na tę naukę tylko czas spędzany w autobusie z domu na uczelnię i z powrotem. A jako magister ekonomii już biegle korzystał z tego języka.

Znajoma miała dziwne uczulenie, które powodowało nieładną wysypkę na skórze twarzy. Próbowała się leczyć, od kiedy pamiętam. Wreszcie któryś z profesorów powiedział, że żadne chemiczne środki jego zdaniem nie pomogą, zapisał jej jakąś ziołową maść, dodając, że jest pewny efektów, ale musi ją stosować przez dwa lata. Po roku pojawiły się pierwsze znaki działania, teraz ma cerę, której zazdroszczą jej córki.

Chciałbym, abyśmy zrozumieli dzisiaj, jak wielką łaskę daje nam w Adwencie Pan Bóg: On wie, że zbawienne będzie dla nas przyjście Pana Jezusa, o ile mądrze będziemy na Niego czekać.

Mądrze to znaczy, że zaprosimy do naszego życia dwóch Aniołów, których imiona Kościół zna od dawna: Anioła Cierpliwości i Anioła Nadziei.

Śmiertelna niecierpliwość

Po wydarzeniach, które w ubiegłym roku wstrząsnęły środowisko gimnazjum, w którym uczyłem pozostał mi w telefonie jeden sms, którego nadal nie kasuję: TO MUSIAŁA BYĆ ŚMIERTELNA NIECIERPLIWOŚĆ...

Jednak po kolei... Jedna z moich uczennic podczas ferii zimowych napisała do mnie, że jej koleżanka, jedna z absolwentek tego gimnazjum, popełniła samobójstwo. Nie było żadnej wątpliwości, że było zaplanowane, nie potrącił jej samochód, nie połknęła niechcący za dużej dawki leków, nie wypadła z balkonu podczas przedświątecznego mycia okien. Świadomie weszła na strych, świadomie piłką przecięła kłódkę, która zamykała wyjście na dach, świadomie podeszła do brzegu i świadomie skoczyła.

Gimnazjum ukończyła przed kilkoma miesiącami, wszyscy uczniowie klas drugich i trzecich doskonale ją pamiętali. Pamiętali ją jako wesołą i uczynną dziewczynę, przewodniczącą samorządu szkolnego, zgrabną i pełną wdzięku. Po powrocie z ferii zimowych szkoła żyła tym wydarzeniem: na przerwach była dziwna cisza, a na każdej lekcji uczniowie pytali, dlaczego do tego doszło, musieliśmy o tym dyskutować, musieliśmy stawiać pytanie, czy dałoby się tego uniknąć. Na pewno też wiele osób zastanawiało się, czy im samym nie grozi taki pomysł, czy da się obronić przed taką pokusą, gdy przyjdzie czas zmagania się z trudnymi problemami. Odpowiedź nie nasuwała się sama, dopiero po paru dniach dowiedzieliśmy się, o co chodziło: nie umiała sobie poradzić z problemami, które osaczyły ją niespodziewanie, nadchodząc od strony rodziców. Od czterech miesięcy zaczęli głośno mówić o rozwodzie, tego nie dało się przewidzieć, bo nic nie zapowiadało tragedii. Do tego ukochana babcia usłyszała od lekarza, że trzeba zrobić szczegółowe badania, bo - być może - zaczęła się rozwijać niebezpieczna choroba. Jaki to wszystko ma związek z jej skokiem? Wyjaśniła to zaproszona przez szkołę specjalistka - pani psycholog: chorobą dzisiejszej młodzieży jest niecierpliwość - jak widać - śmiertelna niecierpliwość.

Czy coś z tym problemem możemy zrobić? Czy to przypadkiem nie jest choroba współczesności? Jak nie trwać w bezradności?

 
1 2  następna
Zobacz także
Ks. Szymon Stułkowski
Parafia, która czuje się wspólnotą, będzie dążyła do tego, by móc się spotkać i świętować także poza liturgią. Wyraźnie widać taką tendencję w wielu polskich parafiach. Choćby wpisujące się na trwałe w kalendarze parafii festyny, integrujące wiernych w różnym wieku, prezentujące grupy działające we wspólnocie, podejmujące nieraz ważne tematy społeczne, jak choćby problematykę bezpieczeństwa czy zdrowia. 
 
Monika Białkowska
Jak odróżnić ideologię od człowieka, nawet jeśli ją wyznaje? Jak ocalić tego, który cierpi z powodu homoseksualnych skłonności i nie chce promować żadnej ideologii? Jak potępić ideologię, ocalając człowieka? Proponuję krótkie ćwiczenie z wyobraźni. Pisząc kilka tygodni temu o klerykalizmie, usłyszałam masę przykrych słów od księży, którzy poczuli się urażeni. Nie pisałam o nich personalnie. Ich samych traktowałam z szacunkiem. Odnosiłam się jedynie do obiektywnego zła, szeregu zachowań o charakterze ideologicznym, które zapewne oni sami również by potępiali...
 
Małgorzata Stuła-Topolska
Nie sposób mówić o ewangelizacji i nie pokazać znaczenia dla niej Słowa Bożego. Ono bowiem dla ewangelizacji jest fundamentem wszelkich apostolskich działań. Z niego bierze początek wszystko co możemy o niej powiedzieć, o niej się nauczyć. Ewangelizacji nie wymyślił żaden papież, ani żaden z założycieli zakonów, czy ruchów kościelnych.
 
 
___________________
 
 reklama