Chanel Santini Katolik.pl - Choroba na śmierć
logo
Niedziela, 29 marca 2020 r.
imieniny:
Marka, Wiktoryny, Zenona, Bertolda, Eustachego, Józefa – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Monika Sarnacka
Choroba na śmierć
Idziemy
 


 Cztery lata temu w kujawsko-pomorskim w wypadkach drogowych zginęło 30 osób. W tym samym czasie i w tym samym województwie samobójstwo w wyniku depresji popełniło 26 osób. Choć liczby są zbliżone, o wypadkach samochodowych słyszymy w mediach niemal codziennie; o śmierci, do której doprowadziła choroba psychiczna – tylko jeśli towarzyszy temu jakiś skandal.
 
Kto oglądał „Plac Zbawiciela”, pamięta bohaterkę, która po upokorzeniach doznawanych od teściowej, opuszczona przez męża i w wyniku zmagania się z trudną sytuacją materialną, przestała wstawać z łóżka, nie reagowała na żadne bodźce, robiła pod siebie. Zaniepokojona teściowa, choć wydawałoby się wykształcona i światła, potrafiła powiedzieć tylko tyle: „coś z nią nie tak”. Dziewczyna została bez pomocy. Stan, w jakim się znalazła, doprowadził ją do próby samobójczej i zamachu na życie dzieci.
 
Psychiatra oglądający ten film nietrudno zdiagnozowałby u Beaty depresję. Poziom leczenia tej choroby jest obecnie wysoki, jednak świadomość społeczna, która do tego leczenia powinna prowadzić, wciąż tkwi w mrokach średniowiecza.
 
MACHO U LEKARZA
 
– Do niedawna zaledwie 1/3 społeczeństwa uznawała depresję za chorobę – mówi dr Dariusz Wasilewski, przewodniczący Zespołu ds. Walki z Depresją przy Ministerstwie Zdrowia. – Jedynie 7% z nich deklarowało, że w razie zachorowania zgłosiłoby się do psychiatry – dodaje. Tymczasem depresja jest dziś czwartym z najpoważniejszych problemów zdrowotnych na świecie i najczęstszą wśród chorób psychicznych! Szacuje się, że do 2020 r. będzie już nie czwarta, ale druga.
 
Na depresję zapada od 6 do 12% dorosłych i 15% osób starszych – wśród pacjentów powyżej 50. roku życia to najczęstszy powód hospitalizacji. Depresja nie jest sprawiedliwa: najczęściej dotyka ludzi starszych i młodzież. Nie jest też za równouprawnieniem: dwa razy częściej wybiera kobiety niż mężczyzn. To ci ostatni jednak częściej popełniają w jej wyniku samobójstwo – zwykle to mężczyźni w wieku produkcyjnym, na których opiera się i gospodarka państwa, i byt rodziny. Nie wiadomo zresztą, czy dane statystyczne nie kłamią – być może kobiety przodują w zachorowalności nie dlatego, że mają predyspozycje do zapadnięcia na depresje, ale dlatego, że ich choroba jest łatwiej zauważalna: po prostu częściej zgłaszają się po pomoc. Mężczyźni tymczasem radzą sobie z nią poprzez zachowania agresywne albo zaglądając do kieliszka. Poza tym „macho”, jakiego wykreowała współczesna kultura, nie szwenda się po lekarzach.
 
A depresja, można powiedzieć, jest stara jak świat – myśląc o cechujących ją objawach, jako o „melancholii” pisał o niej już Hipokrates. Profesor Antoni Kępiński, słynny psychiatra połowy XX w., nazywał ją „lękiem przed życiem”. – Depresja ma wiele twarzy – mówi dr Wasilewski. – Są depresje po urazach psychicznych (śmierci kogoś bliskiego, utracie pracy), depresje wywołane ciężkimi chorobami somatycznymi oraz depresje endogenne, czyli takie, które przychodzą nie wiadomo skąd – zdarza się, że mamy szczęśliwą rodzinę, pracę, dom, a mimo to chorujemy. W takiej sytuacji nie wyklucza się wrodzonych skłonności do tego schorzenia.
 
 
1 2 3 4  następna
Zobacz także
Tomasz Borowski
W dzisiejszych czasach nie zawsze mamy jednak wystarczająco dużo czasu, aby chronić dziecko osobiście przed szkodliwą treścią przez cały dzień, a nie zawsze istnieje możliwość umieszczenia komputera w takim miejscu, w którym moglibyśmy stale przyglądać się temu, co jest wyświetlane na ekranie. Co możemy zrobić, aby wciąż kontrolować aktywność naszej pociechy w internecie? 
 
Tomasz Borowski
Rozeznawanie woli Bożej było dla Ojca Pio niezwykle wyczerpujące i wymagało od niego wielkiej cierpliwości i pokory. Jego rozeznawanie charakteryzowało się bezwzględnym zaufaniem i posłuszeństwem Jezusowi. Bóg objawiał mu swoją wolę przez stopniowe wewnętrzne oświecenie, dokonujące się podczas modlitwy lub duchowych wizji...
 
Tomasz Borowski
Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, dla Niego prostujcie ścieżki! (Iz 40,3). Tak wołał św. Jan Chrzciciel, bohater wielu obrazów, między innymi obrazu Hieronima Boscha. Obraz ze zbiorów Muzeum José Lazaro Galdiano w Madrycie przedstawia świętego na pustkowiu, dokąd udał się jeszcze jako młodzieniec i gdzie wiódł żywot ascety. Jan Chrzciciel pochodził z Judei, był synem kapłana Zachariasza i Elżbiety oraz krewnym Jezusa...
 
___________________
 
 reklama