logo
Środa, 22 września 2021 r.
imieniny:
Maurycego, Milany, Tomasza – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
o. Błażej Strzechmiński OFMCap
Ojciec Pio i dar języków
Głos Ojca Pio
 


Pięćdziesiątnica, której w spektakularny sposób została objawiona przez Dzieje Apostolskie, trwa nadal w Kościele, najwyraźniej uobecniając się w życiu świętych. Przyniosła ona m.in. dar języków. Czy do wyróżnionych tym charyzmatem należał również Ojciec Pio?
 
W teologii duchowości rozróżniamy dwa rodzaje daru języków. Pierwszy, najbardziej powszechny, to glosolalia – rodzaj modlitewnej wokalizy, która stanowi modlitwę bezpojęciową, spotykaną współcześnie w grupach modlitewnych Odnowy w Duchu Świętym. Drugi to tzw. ksenoglosja, będąca nadzwyczajnym darem Ducha Świętego, którego Bóg udziela nie tylko dla rozumienia nieznanych języków, ale do posługiwania się nimi w mowie i piśmie bez wcześniejszego ich studiowania. Duch Święty ofiarowuje go człowiekowi po to, aby przy jego pomocy mógł lepiej służyć innym w ich drodze do świętości.
 
Anielski poliglota
 
W całym procesie nauczania, czy to w szkole w Pietrelcinie, czy też w kolegium serafickim prowadzonym przez kapucynów z prowincji Foggia, nie ma ani jednej wzmianki o tym, by uczeń, a później kleryk Francesco Forgione pobierał lekcje z języka francuskiego i greki. Wiadomo natomiast, że używał książek, przechowywanych przez jego kuzynkę Pię Forgione z Pennelli. Były to: „Nowa metoda teoretyczno-praktyczna w uczeniu się języka francuskiego metodą Ahna” pod redakcją G. Arnauda, gramatyka grecka Curtiusa i słownik języka greckiego. Nie wiadomo jednak, czy na pewno uczył się tych języków samodzielnie. Można natomiast stwierdzić z całą pewnością, że w latach 1912-1915 ojciec Agostino z San Marco in Lamis pisał do niego listy zarówno po francusku (37), jak i po grecku (3). Ojciec Pio rozumiał ich treść, a nawet na niektóre odpisał poprawną francuszczyzną (26 sierpnia i 4-5 września 1912 roku). W sumie napisał po francusku dwie kartki pocztowe i trzy listy, zawierające po kilka zdań wtrąconych we włoski tekst.
 
Ojciec Agostino w jednym z listów chwali (po łacinie: Gaudeo quoque quod linguam gallicam etiam cognoscere coepisti. Optime!) swego duchowego syna za doskonałą znajomość języka francuskiego, po czym w następnym liście mocno zdumiony pyta: Kto cię nauczył francuskiego? Zapewne odpowiedź, jaką otrzymał od Ojca Pio, musiała go zaskoczyć nie mniej niż sam fakt dobrej znajomości przez niego „lingua gallica”, brzmiała bowiem następująco: […] zadanie mojego Anioła Stróża jest na pewno większe od czasu, gdy ma wobec mnie także obowiązek nauczyciela – tłumacza z innych języków. Czyżby to Anioł Stróż miał stać się jego nauczycielem i tłumaczem służącym pomocą w zrozumieniu tekstów napisanych po francusku oraz w innych językach? Zdaje się to potwierdzać świadectwo księdza kanonika Salvatore Pannullo, któremu Ojciec Pio bez większych trudności podał dokładną treść listu napisanego do niego po grecku przez ojca Agostina: Pietrelcina, 25 sierpnia 1919. Ja, niżej podpisany, zeznaję pod świętą przysięgą, że Ojciec Pio po otrzymaniu tego listu przekazał mi dosłownie jego treść. Zapytany przeze mnie, jak mógł go przeczytać i zrozumieć, nie znając nawet alfabetu greckiego, odpowiedział: „Wiesz, to Anioł Stróż wyjaśnił mi wszystko”.
 
Inne świadectwo potwierdzające znajomość języka niemieckiego przez Ojca Pio znajduje się w „Dzienniku” ojca Agostina z San Marco in Lamis, a dotyczy wizyty pewnego szwajcarskiego księdza w San Giovanni Rotondo w 1940 lub 1941 roku. Kapłan ten spotkał się z Ojcem Pio i rozmawiał z nim po łacinie. Kiedy odchodził, polecił jego modlitwie pewną chorą kobietę. Na jego prośbę Stygmatyk opowiedział po niemiecku: Ich werde sie an die göttliche Barmherzigkeit empfehlen, co znaczy: Powierzę ją Bożemu miłosierdziu. Wywołał tym ogromne zdumienie szwajcarskiego kapłana.
 
 
1 2  następna
Zobacz także
Aleksandra Wojtyna
Niemal w każdym żywocie świętego metamorfoza bohatera następuje po jakimś tragicznym wydarzeniu, takim to zajściem posłużył się w życiu Ignacego Loyoli dobry Bóg, by upomnieć się o swego pazia. Podczas jednej z ówczesnych bitew obronnych pomiędzy Hiszpanią i Francją Loyola został poważnie ranny w obie nogi...
 
Aleksandra Wojtyna
W Bazylice Najświętszego Serca Pana Jezusa w Krakowie, na bocznym filarze po prawej stronie nawy, znajduje się sarkofag Bł. o. Jana Beyzyma SJ, zmarłego na Madagaskarze, gdzie pracował wśród trędowatych. Na jego temat ukazało się sporo publikacji w języku polskim i w językach obcych. W Polsce Kościół wspomina bł. Jana Beyzyma w liturgii 12 października...
 
ks. Maciej Makuła SDB
Znamy go w Polsce jako nastoletniego świętego, patrona ministrantów. Jednak Dominika Savio we Włoszech, ale nie tylko, proszą o wstawiennictwo także kobiety spodziewające się dziecka, jak i małżeństwa, które starają się o nie. Dlaczego? To za sprawą pewnego wydarzenia z życia Dominika. Chcemy je przypomnieć...
 
___________________
 
 reklama