logo
Poniedziałek, 24 września 2018 r.
imieniny:
Dory, Gerarda, Maryny, Hermana, Pacyfika – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Rafał Boniśniak
Afrykańskie rytmy
materiał własny
 


zapis czatu z dnia 19 października 2003 r.

Afrykańskie rytmy
Rafał Boniśniak

Rafał Boniśniak

Rafał "Boni" Boniśniak - perkusista, kompozytor, aranżer i producent muzyczny. Urodzony 21 lipca 1973 roku w Pile. Ukończył PSM II st. w Toruniu, w klasie perkusji. Absolwent Akademii Bydgoskiej.
W latach 1998-2002 współpracował jako perkusista z Tomkiem Kamińskim, z którym nagrał dwie płyty "Małe Miłości" w 1999 roku, oraz "Anioły do mnie wysyłaj" w 2001 roku.
Rok 2001/2002 przyniósł dwie solowe płyty inspirowane muzyką z Czarnego Lądu. Pierwsza nosi tytuł IMYIMBO SHAMEPASHI i została nagrana wspólnie z afrykańskimi bębniarzami, druga płyta - MADZI AMOYO powstała we współpracy z braćmi Sakala (The Sakala Brothers), będących legendą południowej Afryki.
Od dwóch lat ściśle współpracuje z Salezjańskim Wolontariatem Misyjnym, w roku 2002 jako wolontariusz SWM wyjechał na misje do Zambii. Obecnie swoje afrykańskie pasje rozwija w ramach nowego projektu Viola i New Day. Niedawno premierę miała płyta zespołu pt. Tam-Tam i Tu. (
www.newday.art.pl)

 

moderator: Witam i zapraszam do zadawania pytań panu Rafałowi.

raczek: Co robileś na misjach w Zambii, na czym polegał Twój wolontariat i czego nauczyłeś podczas tych misji?

R. Boniśniak: Pojechałem tam jako konsultant muzyczny Salezjańskiego Wolontariatu Misyjnego z Krakowa, była to podróż by na własne oczy zobaczyć to, o czym tyle słyszałem od osób pracujących na misjach. Przede wszystkim zobaczyłem ze Afryka to nie tylko piękna przyroda ale też drugi człowiek ze wszystkimi problemami, tak bardzo podobny do nas;

moniczka: Ile tam czasu spędziłeś?

R. Boniśniak: 4 tygodnie, podrożując z południa na północ Zambii.

moniczka: To pobyt w Afryce natchnął Cię do nagrania płyty?

R. Boniśniak: Tak, moj pobyt w Zambii obfitował w wiele muzycznych spotkań i właśnie tam narodził się pomysł na tą płytę.

ATKA_na_chwile: Jakie były twoje wrażenia po tym co zobaczyłeś?

R. Boniśniak: Na początku byłem zachwycony pięknem przyrody, wyprawą na safari ale gdy zobaczyłem biedne dzielnice, odwiedziłem hospicjum chorych na AIDS prowadzone przez polskie siostry, zdałem sobie sprawę, że Afryka ma dwa oblicza - to dla turystów i to prawdziwe, na co dzień.

wiki: Jak porównujesz nasz kraj do Zambi?

R. Boniśniak: No cóż, tu mamy dobrodziejstwa cywilizacji - czaty ;-) tam żeby zadzwonić z tel. kom. trzeba łączyć się z Londynem, a na przykład zdjęcie 1 MB ściąga się godzinę i naprawdę dużo to kosztuje. Ale z drugiej strony, tam czułem się naprawdę bliżej Pana Boga, poprzez kontakt z cudami natury, tak pięknie stworzonymi przez Boga. Poza tym, życie płynie tam znacznie wolniej, spokojniej, no i są tam też moje ukochane bębny!

Julia_2: Jak się porozumiewałeś z mieszkańcami Zambii?

R. Boniśniak: W języku angielskim, bo to urzędowy język w tym kraju, i trochę w bemba - jednym z narzeczy, które miałem okazję poznać od moich przyjaciół z IMYIMBO SHAMEPASHI.

tusia: Czy myślałeś o tym, żeby wyjechać tam na dłużej jako wolontariusz?

R. Boniśniak: Tak, w przyszłym roku mamy zamiar z zespołem New Day pojechać ze specjalnym projektem misyjnym do Zambii, jesteśmy w trakcie ustalania szczegółów.

wiki: Czy każdy może tam wyjechać jako wolontariusz?

R. Boniśniak: W zasadzie tak, trzeba mieć tylko minimum 18 lat, znać język angielski i mieć predyspozycje do pracy na misjach.

moniczka: Trochę się interesuje instrumentami wykonywanymi przez murzynów m.in bongosami. Czy oni je tam robią? Czy sprzedają je potem i czy można je jakoś zdobyć? Wspaniałe są te robione przez nich.

R. Boniśniak: Byłem w wiosce, w której wyrabia się takie bębny, ze specjalnego twardego drewna. Naciągi wykonuje się ze skóry krowy lub osła, długo suszy na słońcu aby potem pięknie brzmiały. Można je kupić na specjalnych targach, posiadam kilka takich bębnów, można je usłyszeć na naszej nowej płycie.

moniczka: Jak można zdobyć bongosy robione przez nich i za jaką cenę?

R. Boniśniak: Najlepiej wybrać się na Czarny Ląd lub poprosić znajomego misjonarza, by przywiózł w prezencie (nie są drogie).

raczek: Czy w Afryce używałeś klasycznych instrumentów muzycznych, czy raczej na instrumentach ludowych tamtejszej ludności?

R. Boniśniak: Graliśmy na instrumentach ludowych, zrobionych przez Afrykańczyków, czasami były to po prostu beczki po oleju lub puszki. Tam każdy instrument zrobiony jest z czegoś, co się akurat ma pod ręką, np. gwoździe i kawałek deski - i już mamy mbirę.

marcinxxxx: ...a co tam słychac w muzyce religijnej?

R. Boniśniak: Jeśli pytasz o zespół Viola i New Day, to właśnie jesteśmy w trakcie trasy promującej płytę - przy okazji zapraszamy wszystkich serdecznie na nasze koncerty.

ATKA: Hmm muzyka religijna i tubylcy czy to dało się w ogóle pogodzić?

R. Boniśniak: Myślę że tak, ponieważ na płycie opowiedziane są polskie problemy (dot. życia wiarą we współczesnym świecie) w afrykańskich rytmach.

raczek: Jak komponuje się utwory typowo perkusyjne?

R. Boniśniak: Na początku był rytm ;-) Różnie - ja piszę głównie piosenki ale jako perkusista bardzo dużą uwagę przywiązuję do rytmu i to nie tylko bębnów ale i innych instrumentów.

poprostuJestem: O czym, jest twoja muzyka?

R. Boniśniak: Jest to historia człowieka, którym może być każdy z nas. O poszukiwaniu wiary i miłości (także tej ludzkiej), stopniowym odkrywaniu działania Boga w naszym życiu, a w końcu doświadczenia miłości Bożej.

raczek: W dzisiejszych czasach bardzo trudno nagrać własną płytę, jak ci się to udało, jak wyglądała Twoja droga kariery muzycznej?

R. Boniśniak: To prawda, ale jeśli muzyka którą się tworzy pochodzi z dobrego Źródła i jest naprawdę szczera, to musi się udać! Gram już ponad 15 lat, bywało różnie, na początku było trudno grać z dobrymi muzykami ale z czasem okazało się, że inni chcą ze mną pracować. Nadal jest to moja pasja, którą staram się rozwijać.

tusia: Przez jakiś czas współpracowałeś z Tomkiem Kamińskim, jak Ci się układała współpraca z Nim i dlaczego się "rozstaliście"?

R. Boniśniak: To było cenne doświadczenie w moim życiu, współpracowaliśmy przez 4 lata. Przychodzi taki moment w życiu każdego muzyka, gdy chce się rozwijać we własnym kierunku, wtedy trzeba iść już swoją drogą. Spotykamy się z Tomkiem na różnych koncertach, zawsze będę pamiętał, że bardzo wiele zawdzięczam jemu jak i muzykom z tego zespołu. Zresztą jeden z nich, Przemek, gra ze mną w New Day.

ATKA: Jak zaczęła sie wasza współpraca?

R. Boniśniak: Z Tomkiem poznaliśmy się podczas jam session w toruńskim klubie Pod Aniołem. Tam poprosił mnie o pomoc w skompletowaniu nowego zespołu i zaprosił do wspólnego grania.

ATKA: Kiedy i gdzie będzie wasz najbliższy koncert?

R. Boniśniak: 24 października, w Piwnicy przy Dominikańskiej w Krakowie. Więcej informacji o trasie koncertowej znajdziecie na www.newday.art.pl

moniczka: Ile czasu pracowaliście nad nagraniem tej płyty?

R. Boniśniak: Materiał na płytę powstawał w moim domowym studiu ok. dwóch miesięcy, same nagrania w profesjonalnym studiu - miesiąc (marzec).

kuba20: Jaka jest zasadnicza różnica między graniem dla katolikow a protestantow?

R. Boniśniak: Nie ma różnicy, ja jej przynajmniej nie widzę, na nasze koncerty przychodzą rózne osoby i dla wszystkich gramy całym sercem.

ATKA: Czy miałeś czasem ochotę rzucić to wszystko i zrezygnować z muzyki?

R. Boniśniak: Wiele razy zastanawiałem się po co mi to wszystko, ale myślę że to jest moja ścieżka. I z wykorzystania tych talentów będę "rozliczony" w niebie.

raczek: Czy masz żonę?

R. Boniśniak: Tak, cudowną, jesteśmy rok po ślubie.

jacekm: Jak myślisz czy ceny oryginalnych płyt w Polsce są za duże i dlaczego tak jest?

R. Boniśniak: Tak, ogólnie ceny płyt są zbyt wysokie, dlatego wraz z wydawcą bardzo staraliśmy się by nasza płyta była w przystępnej cenie. Duże firmy fonograficzne generują koszty poprzez zbyt dużą ilość pośredników, my staramy się tego uniknąć.

wiki: Gdzie można kupić Twoje płyty?

R. Boniśniak: We wszystkich Empikach, na portalach Ruah, CCM oraz w dobrych sklepach muzycznych.

moderator: Teraz ponieważ czat zbliża się powoli do końca proszę naszego Gościa o zadanie pytania konkursowego i za chwile poznamy zwycięzcę płytki CD - decyduje kolejność odpowiedzi ale oczywiście musi być ona poprawna... ja też nie znam odpowiedzi dlatego będę pokazywał wszystkie odpowiedzi.

R. Boniśniak: Super! Oto pytanie - jak nazywa się wokalistka zespołu Viola i New Day? Do wygrania płyta i kubek z logo zespołu.

kuba20: Violetta Brzezińska
ATKA: violetta?

R. Boniśniak: Mamy zwycięzcę - gratulacje kuba20. Super refleks!

moderator: kuba20 może podać nam swój adres by wysłać nagrodę.

raczek: ...a można prosic drugie pytanie? :)

R. Boniśniak: Dobrze. Oto ono - muzyką jakiego kontynentu inspirowana jest płyta Violi i New Day pt. Tam-Tam i Tu?

China: Afryka
ATKA: afryka
jacekm: afryka
raczek: Afryka

R. Boniśniak: Gratulacje China - to była pierwsza prawidłowa odpowiedź. Atka, na pocieszenie kubek - też podaj swoje namiary.

raczek: Trudno, że się nie udało, ale fajnie się z Tobą rozmawiało, pozdrawiam Cię bradzo serdecznie i życzę powodzenia!

R. Boniśniak: Ja również dziękuję bardzo za wszystkie pytania i mile spędzony czas. Zapraszam wszystkich bardzo serdecznie na nasze koncerty. Miłego niedzielnego wieczoru dla wszystkich "czatolików".

moderator: Dziękujemy za spotkanie i serdecznie pozdrawiam Pana Rafała jak i wszystkich obecnych.

 
Zobacz także
Siostra Małgorzata Chmielewska
Siostra Małgorzata Chmielewska - Przełożona Wspólnoty "Chleb Życia"; Absolwentka biologii na Uniwersytecie Warszawskim. Najpierw pracowała z niewidomymi dziećmi w Laskach, organizowała pomoc dla kobiet z więzienia przy ul. Rakowieckiej w Warszawie. Przymierzała się do wstąpienia do zakonu benedyktynek, później była u małych sióstr Karola de Foucauld. Od 13 lat jest we Wpólnocie "Chleb Życia"...
 
Agnieszka Słowik
Co takiego skłania tych młodych ludzi, by opuszczali swoje kraje, rezygnowali z wakacji i urlopów, pracy, by choć trochę wspomóc pracę misjonarzy na całym świecie? Co sprawia, że pragną zawieźć kawałek swojego serca innym? Moglibyśmy pomyśleć, że są odważni, porywają się na coś wielkiego. Oni sami jednak tak tego nie postrzegają...
 
Albin Drewniak
Janis Joplin zmarła po przedawkowaniu heroiny. Jimi Hendrix po zażyciu narkotyków i tabletek nasennych oraz wypiciu alkoholu udusił się własnymi wymiotami. John Lennon zginął zastrzelony przez fana. Ron McKernan z grupy Grateful Dead zmarł wskutek postępującego zatrucia alkoholem. Brian Jones, gitarzysta The Rolling Stones, po przedawkowaniu narkotyków utopił się w swoim basenie. Bon Scott, lider AC/DC, po całonocnej pijatyce utopił się w swoich wymiotach...
 
 

ISMCH

___________________
 
 reklama