logo
Czwartek, 09 lipca 2020 r.
imieniny:
Hieronima, Palomy, Weroniki, Zenona – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
o. Marek Machudera OFMCap
Lubię Wielki Post
materiał własny
 


Lubię Wielki Post

Dla wielu ludzi post zatracił swe religijne znaczenie. Często podejmowany jest on ze względów zdrowotnych (dieta odchudząjąca) czy estetycznych (troska o piękna sylwetkę). Gazety niemal codziennie zapraszają autentycznymi świadectwami, a nawet z dokumentacją zdjęciową, aby wypróbować nowe diety-cud. Nawet na poście można więc zarobić. Klient nasz pan, a business is business. Mimo, że specjaliści ostrzegają przed cudownymi pigułkami i grożącymi negatywnymi konsekwencjami gwałtownego odchudzania (jo-jo efekt), amatorów nie brakuje. Przesada jednak i przebranie miary, jak wiadomo kończy się  choroba: anoreksją lub bulimią. I wtedy z jednego problemu powstaje drugi. Problem spadku z wagi, to przede wszystkim sprawa woli (chęci) zmiany stylu żywienia, a nie "mechanicznego" przez (medykamenty) wpływania na proces przemiany materii.

A jak wydgląda sprawa  postu z motywów religjnych?
Post o chlebie i wodzie jako praktyka pokutna brzmi jakoś niedzisiejszo. Dlatego nie ukrywałem mego zdziwienia, jak przed dziesięciu laty, pewna ponad 70-letnia pani, która odwiedziłem z racji kolędy, wyznała mi, że przez cały rok pości w środy i w piątki. W te dni spożywała ona tylko chleb i wodę. "Środę" ofiarowała za kapłanów, a "piątek"... (nie pamiętam, bo to pierwsze mnie tak zaskoczyło). Pomyślałem z wdzięcznością: godne to i sprawiedliwe, i niespotykane. Chciałem owej pani wspomnieć, że my w zakonie w owe dni też pościmy. Czułem się jednak trochę nieswojo, bo poza odmianą jakości jedzenia (jarskie dania), postu jako takiego już dawno nie praktykowałem. Nieco później dowiedziałem się o wezwaniach Gospy (z objawień w Medjugorie) do postu w te dwa dni. W niekórych  grupach modlitewnych, jak słyszałem, istnieje praktykowanie postu o wodzie i chlebie. I to czasem przez dziewięć dni jako forma wstawiennictwa o uzdrowienie. Sens postu i jego pożyteczne oddziaływanie na człowieka w wymiarze nadprzyrodzonym polega na wzmocnieniu sił duchowych. Kiedy apostołowie pewnego razu nie mogli uzdrowić chłopca-epileptyka Jezus, po wyrzuceniu im niewiary (małej wiary), uzdrowił go. Potem wyjaśnił im, że ten rodzaj duchów można wypędzić tylko przez modlitwę i post (por. Mt 17, 14-21). W tym wypadku post spełniał rolę podobną do tej, jaką pełni modlitwa wstawiennicza.

Podjęcie postu oznacza wolę przemiany siebie w duchu posłuszeństwa wezwaniu Jezusa: "Nawróćcie sę i wierzcie w Ewangelię."  W praktyce przez "post" rozumiemy podjęcie wyrzeczenia i absytnencji, aby odciążyć swe ciało i duszę od tego, co może samo w sobie nie jest złe, ale co nie jest nam też do życia konieczne. Powstałe w ten sposób rezerwy dobra, n.p. czasu, mogą przyczynić się do mego zbliżenia do Boga i bliźniego. Ograniczając używki takie jak papierosy, alkohol, słodycze czy kino mogę powstałą nadwyżką finasową łatwiej wesprzeć jako jałmużną osobę w potrzebie. Rezygnując przykładowo z wielogodzinnego ślęczenia przy TV lub komputerem mam więcej czasu dla Pana Boga (na modlitwę, czytanie pisma św.) i mych najbliższych w domu (na wspólny spacer, grę lub rozmowę itp.). Uzyskanie większej harmonii w życiu przy pomocy wysiłku woli i samozaparcia wielkopostnego, daje dużo radości i satysfakcji. Porażki naszej słabej woli jeszcze bardziej zachęcają nas do ufności i szukania wsparcia u Boga, także w sakramencie pojednania.
"Wielki Post" tak bardzo odpowiada człowiekowi. Gdyby go nie było, trzebaby go chyba wymyślić. Dlatego ten czas tak sobie cenię i tak go lubię.

Br. Marek Machudera, kapucyn
(spowiednik we Wiedniu)

 
Zobacz także
Michał Gryczyński
Święto Podwyższenia Krzyża Świętego przypomina nam o wydarzeniu biblijnym, kiedy to Mojżesz – proszący Boga o miłosierdzie nad ukąszonymi przez węże – usłyszał, że ma wykonać węża miedzianego i zawiesić go na palu. To jednak nie ów wąż, tylko sam Bóg niósł im ratunek! A była to zapowiedź wywyższenia na Drzewie Krzyża Syna Człowieczego...
 
ks. Michał Lubowicki

Niewiele innych ksiąg Pisma Świętego budzi tak wielkie zainteresowanie i emocje jak Apokalipsa. Było tak chyba od samego początku. A to dlatego, że wizja końca świata zawsze jednocześnie ludzi fascynowała i przerażała, zaś Apokalipsa wydaje się o tym właśnie mówić. Czy jednak rzeczywiście tak jest? Czy ostatnia księga Biblii to po prostu scenariusz końca świata? Niekoniecznie. 

 
Krzysztof Tkaczyk
Benedykt XVI w oparciu o biblijno-patrystyczną tradycję zaprasza do wnikliwego spojrzenia na relację Bóg-człowiek, a także relacje interpersonalne. Encyklika Deus caritas est jest także pełną entuzjazmu zachętą do rozważań nad miłością, której nie można zredukować ani do abstrakcyjnej idei...
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー