logo
Poniedziałek, 19 kwietnia 2021 r.
imieniny:
Alfa, Leonii, Tytusa, Elfega, Tymona, Adolfa – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Sylwia Smolik
Inspirujący dialog
Wychowawca
 


Dobry wychowawca

Wychowankowie pragną myśleć i współmyśleć, zdobywać samodzielność myślenia, chcą współtworzyć, przeżywać i znajdować sens w postępowaniu życiowym. Chcą widzieć w nauczycielu przewodnika, chcą spotkać się we wspólnej rozmowie, wspólnym wysiłku myślenia, wzajemnej wymianie poglądów, wątpliwości i wahań. Wychowawca nie może występować jedynie jako posiadacz wiedzy, prawdy i dobra. Może on spełniać jedynie swoje zadanie pod warunkiem rezygnacji z władzy, bez utraty autorytetu. Wychowanek zaś musi ograniczyć w sobie wrodzoną żywiołowość i impulsywność.

Spełnienie tych dwóch warunków nie jest łatwe i obfituje w sytuacje konfliktowe między wychowawcą a wychowankiem. Dobry wychowawca kształtuje osobowość wychowanka przez to, kim jest, a nie przez to, co robi i mówi. Wychowankowie będą chłonąć jego oddziaływanie pedagogiczne, kiedy odczują, że są akceptowani bez warunków wstępnych.

Udzielanie odpowiedzialnej i skutecznej pomocy wychowawczej nie jest możliwe bez empatycznego wczuwania się w subiektywną sytuację wychowanka. Wychowawca, który ogranicza się jedynie do patrzenia na wychowanka poprzez pryzmat jego zewnętrznych zachowań, nie jest w stanie zbudować pogłębionej więzi wychowawczej. Natomiast wychowawca, który będzie się wczuwał zbyt mocno w myśli i przeżycia wychowanka, nie będzie w stanie udzielić mu skutecznej pomocy. Empatia umożliwia nie tylko wsłuchiwanie się i wczuwanie w subiektywny świat drugiego człowieka, ale w dużym stopniu decyduje o zdolności dojrzałego komunikowania się z drugim człowiekiem. Można więc powiedzieć, że najlepszą szkołą mówienia jest umiejętność słuchania.

Pogłębianie więzi międzyosobowych


Jednym z ważnych zadań wychowawczych jest uczenie młodzieży podstawowych kompetencji, które umożliwiają budowanie pozytywnych i pogłębionych więzi międzyosobowych. Do tych kompetencji należy zaliczyć asertywność, czyli zdolność do szczerego i precyzyjnego wyrażania własnych myśli i przekonań. Trudno byłoby przecież udzielić pomocy wychowawczej komuś, kto ukrywa przed nami własne myśli i przeżycia. Najczęstszym błędem wychowawczym jest osąd zamiast przedstawienia myśli, czy też przeżyć związanych z określonym zachowaniem wychowanka. Promując postawy asertywne w naszych relacjach z wychowankiem ułatwimy budowanie właściwej więzi wychowawczej, gdyż uczy ona obie strony wzajemnej otwartości i autentyczności. Nie możemy jednak zapominać o tym, że wychowanie nie polega jedynie na uczeniu wychowanków szczerego wyrażania własnych myśli, lecz również na uczeniu dojrzałej postawy wobec przeżywanych emocji i eliminowaniu przyczyn niepokojących ich przeżyć, które są intensywnie odczuwane właśnie w wieku rozwojowym.

Jak więc postępować, by dialog szkolny przekształcić w porozumienie?

Poniższe inspiracje pomogą ukształtować wychowawczą sferę współbycia:
- niech młodzi ludzie mają swobodę mówienia,
- niech mówią częściej o sobie i o swoich sposobach pracy,
- niech uczestniczą w projektowaniu lekcji, ocenie i kontroli jej wyników,
- niech uczą się samooceny, proszą o radę kolegów, rodziców i nauczycieli,
- niech analizują rozmowy innych ludzi,
- niech biorą czynny udział w pisaniu scenek na tematy akcentujące bogactwo i różnorodność ludzkich kontaktów i więzi,
- niech uczą się kultury dyskusji i negocjacji,
- niech poznają zasady sztuki rozmowy na kontrowersyjny temat.

Czy tak prowadzone ćwiczenia wśród uczniów ułatwią porozumienie się i ukształtują w nich predyspozycje do zrozumienia tego, o czym myślą partnerzy dialogu? Pytanie takie musimy sobie zadawać każdorazowo, gdy dokonujemy autorefleksji. Dla uczniów możliwość oceny współbycia też nie jest łatwym zadaniem, ponieważ muszą oni przeanalizować swoje relacje z innymi w przestrzeni: dawniej, teraz, w przyszłości.

Sylwia Smolik
 
Zobacz także
Monika M. Zając

Każdy z nas doświadczył choroby – jedni tej łagodnej, przebytej w domu, inni –w warunkach szpitalnych, jeszcze inni zmagają się z nią od lat. Są także tacy, których dotyka choroba kogoś bliskiego. Bóg wysyła nam swoich aniołów, zwłaszcza tym, którzy w swej bezsilności bardzo potrzebują „drugiego skrzydła”. Byleby tylko umieć ich dostrzec, nie czekając, aż niezauważeni „odfruną”…

 
Monika M. Zając
Wszystko zaczyna się w Wigilię… Siadasz do stołu i jest inaczej niż zawsze… zamiast karpia - banany, zamiast sianka i dwunastu dań - to, co jest na miejscu… czasami opłatek przysłany w liście przez rodzinę i przyjaciół. Czasami kurczak i wielkie zdziwienie, że w Polsce tego wieczoru nie je się mięsa...
 
Monika M. Zając
Od czasu do czasu każdy z nas potrzebuje popatrzeć z boku na wszystko to, co jest treścią jego życia. Czasem będą to doroczne rekolekcje, najlepiej wyjazdowe, czasami choroba, która zmusza nas do przymusowej bezczynności. Niedawno okoliczności mojego życia zakonnego niejako "wyrzuciły" mnie poza normalny bieg spraw i codzienną troskę o funkcjonowanie Dzieła Pomocy św. Ojca Pio, z którym jestem związany od kilkunastu lat.
 
___________________
 
 reklama