logo
Poniedziałek, 30 listopada 2020 r.
imieniny:
Andrzeja, Maury, Ondraszka, Konstantego – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Ks. Marian Piątkowski
Jak być radosnym i zadowolonym?
Zeszyty Odnowy
 


Pierwsze nasze przeżycia związane z Odnową nacechowane były wielką radością, można nawet powiedzieć – szczęściem. I dobrze, bo chrześcijaństwo ma nas uczynić szczęśliwymi. Tymczasem wielu chrześcijan, zwłaszcza w Polsce i niejeden w Odnowie, straciło zadowolenie i radość. Poddajemy się przygnębieniu, bo żyjemy w trudnych czasach, czarno widzimy przyszłość, nie potrafimy podjąć cierpienia, nawet małego, nieustannie narzekamy. W latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych młodzież na KUL-u często powtarzała w piosence: „Źle było, źle będzie, w Polsce, zawsze i wszędzie...”. Jeszcze nie tak dawno mówiliśmy: „Bylibyśmy szczęśliwi, gdyby był chleb z solą i woda, byle byśmy mieli wolność i prawdę”. Teraz mamy dużo wolności i chyba dość dużo prawdy, a wcale nie jesteśmy zadowoleni i dalej narzekamy.
 
Pan Bóg na pewno nie chce, byśmy byli zgorzkniali, zalęknieni i zamartwiali się na śmierć.
 
Nie chce byśmy byli pesymistami z grymasem rozżalenia na twarzy. Przypomnijcie sobie przysłowie: „Święci smutni – to smutni święci”. Powiecie pewnie, że was to nie dotyczy. Jednak odpowiedzcie sobie szczerze, jak będziecie się zachowywać, gdy nasze spotkanie1 się skończy i wrócicie do codzienności? Może zniknie uśmiech, a pojawi się smutek i zniechęcenie. Tymczasem Pan Bóg chce, byśmy byli pełni pokoju, zadowoleni mimo wszystko i radośni.

Zawsze się radujcie!
 
Pismo Święte wielokrotnie wzywa do radości. „Przyjdźcie, radośnie śpiewajmy Panu”, zachęca psalm Liturgii Godzin od samego rana, kiedy wcale jeszcze nie mamy ochoty wstać i chętnie wyrzucilibyśmy budzik za okno. „Oto jest dzień, który dał nam Pan, weselmy się i radujmy się w nim” wzywa podejmowany tak chętnie w grupach modlitewnych śpiew. Radość w Duchu Świętym jest cechą charakterystyczną królestwa Bożego (por. Rz 14,17). Radości życzy nam sam Pan Jezus: To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna (J 15,11). Popatrzmy też na teksty liturgiczne. Nawet w okresie Wielkiego Postu mamy niedzielę Laetare, gdy śpiewamy: Raduj się, Jerozolimo; podobnie w okresie Adwentu mamy niedzielę Gaudete: Radujcie się zawsze w Panu!
 
Piąty rozdział Listu do Galatów wymienia owoce Ducha Świętego. Miłość, pokój i radość zostały wyliczone na pierwszym miejscu. Z całą pewnością w tych w jakimś sensie trudnych czasach my, ludzie Odnowy, mamy promieniować pokojem i radością. Mamy w nasze środowiska wprowadzać Boży pokój i Bożą radość, wnosić pociechę i otuchę, której tak wielu ludziom brakuje.
 
Pismo Święte nie mówi, że radość ma być naszym udziałem tylko niekiedy, ale wzywa, byśmy radowali się zawsze. Nie ma też skutecznego apostolstwa bez radości. Stara się nas o tym przekonać apostołka uśmiechu– św. Urszula Ledóchowska, kiedy pisze: „Bóg... zarezerwował sobie prawo uświęcania ludzi przez krzyż. Nam zostawił zadanie pomagać innym w bolesnej wędrówce po drodze krzyżowej przez rozsiewanie wokoło małych promyków szczęścia i radości. Możemy to czynić często, bardzo często, darząc ludzi uśmiechem miłości i dobroci”. Jako chrześcijanie, a tym bardziej jako osoby, które doświadczyły łaski Odnowy, jesteśmy powołani do apostolatu radości. Jakże głosić Dobrą Nowinę o zbawieniu ze skwaszoną i ponurą miną? Św. Urszula dodaje: „Mieć stały uśmiech na twarzy, zawsze – gdy słońceświeci albo deszcz pada, w zdrowiu lub chorobie, w powodzeniu albo gdy wszystko idzie na opak – o, to niełatwo! Uśmiech ten świadczy, że dusza twa czerpie w sercu Bożym tę ciągłą pogodę, że umiesz zapomnieć o sobie, pragnąc być dla innych promykiem szczęścia”.
 
Pamiętaj: radość to dar i zadanie
 
Zadowolenie i radość mogą być bezpośrednim darem Ducha Świętego i doświadczenie potwierdza fakt, że Duch Święty obdarza nas nimi, zwłaszcza w momencie włączenia się we wspólnotę Odnowy. Dla większości z nas był to jednak dar chwilowy. Owszem, można otrzymać trwały dar radości i być szczególnie powołanym do rozsiewania jej wokół siebie, ale taki charyzmat nie jest zbyt częsty. Radość, jaką obdarza nas Duch Święty, jest zwykle przemijająca.
 
Radość trwała to z reguły owoc nie tylko łaski, ale i naszego współdziałania. Zwykle o tym zapominamy. Może niektórych zdziwi zdanie, że radość trzeba wypracowywać. Wydaje się im, że albo rodzi się w sercu sama, albo jej po prostu nie ma. Tymczasem wymaga ona także naszego wysiłku. Takie jest prawo łaski. Dar radości daje Pan Bóg przejściowo, natomiast łaskę do jej wypracowywania daje zawsze, jeśli o nią prosimy. Złaską jest podobnie jak z talentem, który otrzymujemy. Może ktoś posiadać wybitny talent muzyczny, ale jeśli nie będzie godzinami ćwiczył, nie zagra dobrego koncertu. Natomiast praca połączona z talentem da wspaniałe wyniki. Z darem trzeba współdziałać. Jeżeli będziemy współpracować z łaską, jeżeli zdobędziemy się na większy wysiłek jak artysta, który wytrwale pracuje nad dziełem, nad zdolnością tworzenia coraz piękniej, wówczas będziemy umieli przezwyciężać smutek i przygnębienie, a osiągać zadowolenie i pokój.
 
Na czym polega współpraca z łaską? Jesteśmy istotami rozumnymi i z samej natury otrzymanej od Boga wynika, że naszym życiem powinien kierować rozum, dodajmy – rozum oświecony wiarą. Trzeba zatem szukać argumentów rozumu na rzecz radości, a utrwalać w sobie racje przeciw niepotrzebnemu smutkowi. Radość nie może być pusta, powinna być umotywowana. Kto wypije parę kieliszków, może być wesoły, ale taka radość nie ma rozumnej podstawy, jest sztuczna. Trwała radość musi opierać się na prawdziwych i trwałych motywach.
 
1 2 3 4  następna
Zobacz także
ks. Edward Staniek
Scena wypędzenia kupców ze świątyni jest pod tym względem tekstem klasycznym. Jan nawiązuje do historycznego wydarzenia. Jezus, który ustawicznie oczyszczał autentyczne życie religijne z wszelkich wypaczeń, tym razem, w sposób wyjątkowo ostry, piętnuje zbezczeszczenie świątyni przez wprowadzenie w jej mury handlu. 
 
ks. dr Johannes Gamperl
Jezus jest tutaj obecny jako ukrzyżowany i zmartwychwstały. To jest Pan! Pan mój i Bóg mój! Jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, daremne jest nasze nauczanie, próżna jest także wasza wiara - tak św. Paweł zwraca się do Koryntian w liście i dobitnie akcentuje, pisząc dalej: Tymczasem jednak Chrystus zmartwychwstał...
 
Katarzyna Proczek
Żeby „zobaczyć” Boże Narodzenie w Betlejem, trzeba przede wszystkim zrozumieć jego historię, która od początku jest związana ze Świętą Grotą. Trzeba zrozumieć obecność w niej różnych wspólnot chrześcijańskich.

Z ojcem Jerzym Krajem OFM rozmawia w Betlejem Katarzyna Proczek
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー