logo
Czwartek, 29 października 2020 r.
imieniny:
Angeli, Przemysława, Zenobii, Narcyza, Felicjana, Violetty – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Edward Staniek
Jak dołączyć do aniołów i niebian?
Któż jak Bóg
 
fot. Paxson Woelber | Unsplash (cc)


Cmentarz to miejsce, na którym uświadamiamy sobie kim jesteśmy i jaki jest nasz doczesny cel. Oczywiście chodzi tylko o cel, w kierunku którego podąża nasze ciało. Bo ciało zmieści się do grobu, natomiast dzieła naszego życia do grobu się nie zmieszczą. Dzieło naszego życia to dzieło ubogacenia tysięcy serc tych ludzi, których w życiu spotkaliśmy.
 
Niebo jest tylko dla ludzi odpowiedzialnych. Odpowiedzialnych przed Bogiem za dary doczesne, za czas, za każdą minutę, którą otrzymujemy na ziemi, za pieniądze, którymi dysponujemy, za każdą myśl, która rodzi się w naszym mózgu, za każde wypowiedziane słowo, każdy czyn i każde zaniedbanie.
 
Na początku Mszy Świętej mówimy: „Bardzo zgrzeszyłem, myślą, słowem, uczynkiem i zaniedbaniem”. To oficjalne podpisanie się z całą odpowiedzialnością pod czasem, jaki przeżyliśmy od ostatniej Mszy Świętej. Wierzący jest odpowiedzialny za każdą otrzymaną od Boga łaskę. A więc łaskę wiary, nadziei, miłości i łaskę uświęcającą. Odpowiada za każdą przyjętą Komunię Świętą i każdy dar Ducha Świętego otrzymany w czasie bierzmowania.
 
Odpowiedzialność za grzechy
 
Niewierzący otrzymują łaski, ale rzadko traktują je jako dar. Jeśli mało otrzymali, mało od nich wymagać będą. Wszyscy odpowiadamy za wszelkie zaniedbania. Jeśli mieliśmy szansę uczynić coś dobrego lub wzrosnąć w wierze czy miłości, ale tej szansy nie wykorzystaliśmy, to za to odpowiadamy. Niewielu widzi tę odpowiedzialność za swoje zaniedbania i mało kto się z nich spowiada.
 
Wyjątkowo ważna jest natomiast odpowiedzialność za własne grzechy. Bóg na nią czeka. Ten, kto umie wziąć odpowiedzialność za swoje grzechy i wszystkie ich skutki, jest człowiekiem odpowiedzialnym. To szokujące, że Bóg otwiera niebo nawet dla człowieka, który grzeszył całymi latami, ale tuż przed śmiercią wziął za to odpowiedzialność i czeka na sprawiedliwą karę. Tak było z łotrem, który, wisząc na krzyżu obok swojego kolegi i Chrystusa, dostrzegł odpowiedzialność za to co robił.
 
Patron uciekinierów?
 
Judasz uciekł od odpowiedzialności, stając się przywódcą wszystkich od niej uciekających. Dziś tych uciekających jest wielu, a wśród nich wielka liczba takich, którzy zrzucają odpowiedzialność za swoje grzechy na innych: na ojca, na matkę, na księdza, kierownika w pracy, prezesa, a może i prezydenta miasta, na biskupów i papieży. Powtarzam, niebo jest tylko dla odpowiedzialnych. Żaden święty od odpowiedzialności nie uciekał, a wielu z nich brało na siebie odpowiedzialność za innych. Kto ucieka od odpowiedzialności, wybiera piekło.
 
Wziąć odpowiedzialność za innych
 
Tu otwiera się brama miłosierdzia. Człowiek nieodpowiedzialny może wejść do nieba, jeśli ktoś, w imię miłości, weźmie odpowiedzialność za jego grzechy i wszystkie ich skutki. To jest zasadnicza część orędzia o miłosierdziu głoszonego przez s. Faustynę i Jana Pawła II. Nie wystarczy modlitwa, trzeba wziąć odpowiedzialność za tego, kogo kochamy. Z naszej strony świętość polega na odpowiedzialności przed Bogiem za wszystko. Dziękujmy Bogu za to, że liczy na naszą odpowiedzialność. Z takim Bogiem warto współpracować.
 
ks. Edward Staniek
Któż jak Bóg 1/2019
Oprac. Redakcja, na podstawie homilii wygłoszonej 1 listopada 2018 r. w kościele Sióstr Felicjanek p.w. Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Krakowie.
 
Zobacz także
Dariusz Piórkowski SJ
...tak naprawdę dla Boga śmierć nie istnieje, przynajmniej w takim sensie, w jakim my ją pojmujemy. „Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją” (Łk 20,38). Rzeczywista granica między życiem a śmiercią nie przebiega w miejscu wyznaczonym przez ludzkie doświadczenie i możliwości poznawcze. Albowiem ludzkie poznanie zakotwiczone w zmysłach nie pozostawia nam żadnych wątpliwości: życie i śmierć wykluczają się wzajemnie. 
 
ks. Jarosław Staszewski SChr
Od połowy XIX wieku, kiedy to Esther Howland z Worcester, w Stanie Massachussetts, wysłała pierwsze kartki z okazji święta zakochanych, świat zalewają różnego rodzaju papierowe serdeczności, a samo święto coraz bardziej przypomina obchodzony 14 lutego w starożytnym Rzymie dzień Junony...
 
Rafał Sulikowski
Nie ma takiej dziedziny życia dziś, która nie przynosiłaby przykładów anty-ewangelii i nie generowałaby cywilizacji śmierci. Tak naprawdę na świecie trwa walka nie tyle dobra ze złem, a życia i śmierci. Coraz więcej przestępstw, handel ludźmi i narkotykami, kłamstwa na porządku dziennym. Zagrożone jest życie wieczne ludzkości...
 
 
___________________
 
 reklama