logo
Środa, 05 sierpnia 2020 r.
imieniny:

Emila, Karoliny, Kary, Oswalda, Marii – wyślij kartkę

Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
oprac. ks. Rafał Masarczyk SDS
Jak wychowywać? - Sondaż
materiał własny
 



 
 
Wychowanie czyli i tak nie potrafię….
 
 Kiedy usłyszałam temat rozważania wiedziałam że nie potrafię nic napisać bo i nie potrafię... wychować. Inni tak, ale nie ja. I dzisiaj, kiedy najmłodszy mój synek cały dzień cierpi na rozstrój żołądka niewiele starszy od niego brat klęka i mówi, że się za niego pomodli, a córka bez słowa podlewa kwiaty, a wszyscy pomagają rwać porzeczki i agrest... Pomyślałam a może jednak potrafię.
Ale spróbuję od początku. Tak trudno znaleźć czas na wychowywanie czwórki dzieci, zwłaszcza, gdy nawet najstarszy jest niepełnoletni. Gdy już nie ma się siły na ciągłe poprawianie błędów i krytykowanie zachowania, gdy często dla świętego spokoju robi się wiele rzeczy samemu  bo ileż razy można słyszeć -”dlaczego ja a nie on”?...
 
Więc nie wychowuję jakoś specjalnie, ale JESTEM… Zawsze, gdy mnie potrzebują, gdy im źle, smutno, Są smutni, chorzy, nieszczęśliwie albo szczęśliwie zakochani. Ale JESTEM, gdy wracają ze szkoły zawsze z nieodmiennym „Gdzie jest mama?” Bo mama zawsze jest! Bo pocałuję stłuczone kolano (i natychmiast przestaje boleć – sprawdzone!) Bo zaparzę zioła, gdy boli brzuszek i zawsze pomagają. Bo przecież JESTEM…i jak dla nikogo w świecie dla nich najważniejsza!
 
Przez wiele lat „nie pracowałam” i byłam w domu, powtarzając za ks. Mądrości _ „….Jest czas radości i czas smutku, czas rodzenia i czas umierania…Mój czas to był czas wychowywania. Trwał ponad 6 lat. To nic, że taki długi, teraz z perspektywy lat to w ogóle nie ma znaczenia, że tak wiele nocy nieprzespanych a niespełnione marzenie wielu lat brzmiało „przespać 3 godziny bez przerwy na karmienie”. To naprawdę dziś nie ma znaczenia! Dziś nie żałuje tych lat, bo jestem pewna, że mi zaowocują. Bo już owocują! Bo dzieci są mądre i wrażliwe. Bo nie przejdą obojętnie obok potrzebujących. Bo pochylają się nad każdym skrzywdzonym czy to człowiek, ptak, kot,…roślina. Że potrafią się z innymi dzielić, że z myślą o zmarłych nie miną cmentarza bez wspomnienia ich (nie tylko swoich najbliższych).
 
Że zawsze gdzie jesteśmy z takim zachwytem patrzą na świat mądrością i zadziwieniem dziecka. Że widzą małe cuda dnia powszedniego, – że zakwitły lawenda i jaśmin, że kos swojej kosikowej, jak co roku pod belką wije gniazdko – a jak przy tym śpiewa. Że każdego dnia razem ze mną śpiewają hymn dziękczynny za pokój,  przyrodę, pracę, pożywienie…Za najpiękniejszy prezent, jaki z Nieba dostaliśmy – naszą rodzinę - nasz dom.
 
Beata
 
***
 
 
 
1 2 3 4  następna
Zobacz także
Elżbieta Sujak, Cezary Sękalski
Trwałość związku bazuje na postrzeganiu małżonka jako równorzędnej osoby, czyli na szacunku. Jeśli go pominiemy, pozostaje tylko zdobywca i zdobycz, którą się porzuca z chwilą, kiedy zapragnie się czegoś innego. Obecnie w Polsce rozpada się co czwarte małżeństwo. Dlaczego tak się dzieje?...
 
Lilla Danilecka
Historia Tima Guénarda jest porażająca. Najpierw ogromem cierpienia, jakiego doświadczył w dzieciństwie, a potem ogromem łaski, która sprawiła, że stał się zdolny świadczyć o Bożej dobroci. Tim Guénard, dziś 40-letni ojciec czwórki dzieci, w swojej wydanej we Francji autobiografii pt. Plus fort que la haine pisze, że Bóg ma lekarstwo na wszelkie, choćby największe rany ludzkiej biedy.
 
ks. Tomasz Opaliński
Czy modląc się za kogoś, nie naruszam jego wolności? Czy wolno mi modlić się o nawrócenie dla kogoś, kto wcale nie ma ochoty się nawrócić? Skoro bowiem Bóg obiecał, że da nam to, o co z wiarą prosić będziemy, to gdzie się w tym momencie podziewa wolność tego, o kogo nawrócenie się modlimy?
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー