logo
Wtorek, 04 października 2022 r.
imieniny:
Franciszka, Edwina, Rosławy, Rozalii – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Katoflix

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Joanna Świątkiewicz
Jak żyć miłością. Porada Ojca Pio
Głos Ojca Pio
 
fot. Luca Bravo | Unsplash (cc)


„Bóg cię kocha. Odpowiedz na Jego miłość, jak możesz najlepiej” – zalecał Ojciec Pio. Jeśli sami nie umiemy tego zrobić, wsłuchajmy się w jego słowa, a one wskażą nam właściwy kierunek dla prawdziwej miłości chrześcijańskiej.

 

Pragnienie miłości

 

Obawiasz się, że twoja miłość do Boga nie jest autentyczna. W imię Jezusa, zachęcam, abyś w tej kwestii zachowała spokój. Powiedz, czy w sercu nie odczuwasz tej miłości? Czym więc jest to pragnienie? Któż zatem sprawił, że gorąco pragniesz kochać Pana? Czy pobożne pragnienia mogą mieć innego autora niż sam Bóg?

 

Raduj się i bądź pewna, że Bóg nie przebywa tam, gdzie nie ma choćby pragnienia Jego miłości. Jeżeli dusza nie pragnie niczego więcej, tylko kochać Boga, może żyć spokojnie, mając pewność, że w niej jest obecny Bóg i wszystko inne.

 

Miłość doskonała


Jeżeli pragnienie kochania Boga nie jest zaspokojone, co może być prawdą, i z tego powodu dusza nie jest w stanie osiągnąć miłości doskonałej, oznacza to, że nie powinna nigdy powiedzieć słowa „wystarczy”. Oznacza to również, że nie powinniśmy zatrzymywać się w drodze ku Bożej miłości i ku świętości. Święty Augustyn mówi: „Niespokojne jest serce człowieka, dopóki nie spocznie w Panu”.

 

Teraz już wiesz, że doskonałą miłość można osiągnąć tylko wtedy, gdy posiądzie się przedmiot tej miłości. Nie można go jednak posiąść, gdy dzieli nas od niego zasłona, lecz przebywając z nim sam na sam – mówi o tym św. Paweł (1 Kor 13,12) – wtedy dusza zobaczy, jaki jest on naprawdę. A nastąpi to, gdy zostaną otwarte bramy naszego więzienia.

 

Teraz możesz zrozumieć, jak wielkie są cierpienia duszy przebywającej ciągle na ziemskim wygnaniu, przed którą Bóg odkrył niektóre ze swoich skarbów. Nie ma sensu dyskutować na ten temat, byłoby to stratą czasu, albowiem są rzeczy, które jedynie się czuje i nie sposób o nich mówić.

 

Ufność w Boże miłosierdzie


Kwestia obecności Bożej miłości w twoim sercu niech cię już nie niepokoi, odrzuć od siebie niepotrzebne lęki. Twoje pragnienia niech przepełnia coraz większa ufność. Jest bowiem niemożliwe, żeby dusza, która poświęciła się Bogu i zawsze zabiegała o strumień wody czystej, którą jest miłość, w chwili śmierci miała odejść z tego świata oziębła i wyzbyta pragnienia Boga i Jego miłości.

 

Wiara w to nie obraża Bożej dobroci, która nie tylko nie odrzuca dusz przepełnionych żalem, ale poszukuje zatwardziałych. Nie pozwól pokonać się lękom, gdyż są one dziełem diabła. Wiem, iż nie ma takiej duszy, której miłość byłaby godna Boga. Lecz jeżeli dusza czyni wszystko, co w jej mocy, i ufa w Boże miłosierdzie, to dlaczego Jezus miałby ją odrzucić? Czyż nie przykazał nam, abyśmy Go kochali z całej siły?

 

Nie przestawaj zatem prosić Jezusa, by zajął się tym, co przekracza twoje siły. Za św. Augustynem powtarzaj następujące słowa: „Boże, daj mi siłę, abym mógł zrobić wszystko, czego ode mnie żądasz. A potem żądaj ode mnie, czego chcesz”.

 

Umiłowanie bliźniego


Zachęcam do zachowania, na ile to możliwe, postawy ustępliwości, co leży w twoim interesie, a unikniesz wielu przykrości, które są źródłem zła i podłości moralnej, szczególnie gdy dzieje się tak między krewnymi. Zachęcam do takiego postępowania nie ze względu na sprawiedliwość, lecz na miłość. Jeżeli jakaś sprawa może być załatwiona w sposób ugodowy, a porozumienie jest możliwe, to nawet gdy za tym idzie strata materialna, nie należy uciekać się do prawa lub sprawiedliwości, lecz tego unikać. Pamiętajmy, że jesteśmy dziećmi jednego Ojca nieskończenie dla nas miłosiernego i pobłażliwego.

 

Miejmy świadomość, że jeżeli Pan sądziłby nas tylko według sprawiedliwości i prawa, pewnie nikt nie zostałby zbawiony. Uczyńmy więc tak, ażeby sprawiedliwość i pokój szły w parze. A jest to możliwe, kiedy tak jak Ojciec w niebie będziemy okazywać więcej miłosierdzia niźli sprawiedliwości.

 

Miłość nade wszystko


Kiedy Jezus mówi „cierp”, odpowiedz na to wezwanie jak najlepiej. To, że chwilami rozglądasz się za cyrenejczykiem, nie powinno cię martwić, gdyż natura pragnie pociechy. Jednak jest to niewystarczający powód, by sądzić, iż miłość twoja do Boga nie jest szczera i w pełni doskonała. To tylko gra wyobraźni. Również Jezus w chwili agonii pokornie prosił, aby ominął go kielich goryczy. Czy fakt ten świadczył o niewierności lub jakimkolwiek uchybieniu w miłości Jezusa do Boga Ojca? Poszukaj sama odpowiedzi!

 

Często bywa tak, że duch jest gotowy, lecz ciało się wzbrania. Bóg jednak patrzy na serce człowieka. Ze wszystkich sił szukaj Boga i z całej woli garnij się do Niego, a ciało niech się upomina o swoje prawa, niech się buntuje, gdyż taka jest jego natura. I jeżeli dzisiaj natura poddana jest cierpieniu, to nie dlatego stanowi ono jakby jej część, gdyż stworzona jest dla szczęścia, ale z powodu grzechu. Pamiętaj o podstawowej prawdzie: gdy Bóg poddaje nas próbie krzyża i cierpienia, w głębi naszej duszy daje promyk światła, który pomaga nam zobaczyć Jego bezgraniczną dobroć i zachować ufności.

 

Proszę, abyś napotykając krzyż, nie upadała na duchu, ale zachowała bezgraniczną ufność w Boże miłosierdzie. Bóg cię kocha. Odpowiedz na tę miłość, jak możesz najlepiej. On pragnie jedynie twojego zaufania, nadziei i pokornego otwarcia się na Jego boskie działanie.

 

opracowanie Joanna Świątkiewicz
Głos Ojca Pio 4/136/2022
www.glosojcapio.pl | 29 czerwiec 2022

 
Zobacz także
o. Andrzej Ruszała OCD
Słynne terezjańskie: Sólo Dios basta, przetłumaczone jako "Bóg sam wystarcza" i od ponad wieku funkcjonujące w języku polskim w takiej właśnie formie, jest trochę niefortunne, ponieważ może rodzić pewne wewnętrzne opory wobec ekskluzywizmu, zdającego się wyłączać wszelką inną rzeczywistość stworzoną przecież przez samego Boga i uznaną przez Niego za dobrą, w tym również człowieka i relacje międzyosobowe...
 
Maciej Zinkiewicz OFMCap
Przeglądając listy Ojca Pio, możemy natrafić na wiele fragmentów, które wydają się trudne do pogodzenia ze sobą. Raz widzimy w nich człowieka, który uważa siebie za grzesznika, niegodnego i niezdolnego do tego, by należycie odpowiedzieć Bogu. Kiedy indziej natomiast nie waha się on wskazywać na siebie jako wzór do naśladowania, a nawet znak dany przez Boga. Jak wyjaśnić te sprzeczności? 
 
ks. Józef Pierzchalski
Słabość mężczyzn, to jest słabość ich ojców. Chłopiec może nauczyć się być mężczyzną, tylko przy swoim ojcu. Nie można nauczyć się być mężczyzną przy matce. Mężczyźni wychodzą z domu sami na całe prawie dnie, idąc do pracy. Nie przebywają ze swoimi synami, ze swoimi dziećmi. Synowie nie pracują z ojcami. Ojciec nie może tym samym być mistrzem dla swojego syna. Ta nieobecność ojca w rodzinie rodzi podejrzliwość. 
 
 
___________________
 
 reklama

katolicyzm