logo
Sobota, 31 października 2020 r.
imieniny:
Urbana, Krzysztofa, Wolfganga – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Michał Gryczyński
Jasnogórska Królowa Polski
Przewodnik Katolicki
 


Jasna Góra, z Cudownym Obrazem Matki Bo­żej Częstochowskiej – postrzeganym jako drugie godło Polski – od wieków pełni rolę integrującą  nasz naród. Do duchowej stolicy Polski, w której panuje Królowa Polskiej Korony pielgrzymują pątnicy z wszystkich zakątków świata.

Czarna Madonna z Jasnej Góry od stuleci cieszy się niezwykłą czcią ludu polskiego. Nic dziwnego, skoro księga cudów jasnogórskich, w tym uzdrowień, liczy już 24 tomy.

Co więcej, jak powiadał bł. Jan Paweł II...

tutaj zawsze byliśmy wolni

Szczególną rolę odgrywała Jasna Góra w  okresie rozbiorów Polski, umacniając więzy narodowe. Władze carskie nazywały Panią Jasnogórską „główną rewolucjonistką” w Królestwie Polskim, ponieważ pątnicy wędrowali zawsze pod sztandarami z polskim orłem, śpiewając pieśni patriotyczne.

Na mocy przywileju przyznanego Jasnej Górze w 1450 r. przez Zbigniewa Oleśnickiego w sanktuarium jasnogórskim można było uzyskać specjalny odpust, pod warunkiem odmówienia modlitwy o pokój w Królestwie Polskim oraz za króla i biskupa krakowskiego. 

Ale Jasna Góra bywa także nazywana „konfesjonałem narodu”, bo – dzięki przywilejom papieskim – paulini bywali spowiednikami zwyczajnymi i nadzwyczajnymi, z prawem rozgrzeszania w wypadkach zastrzeżonych Stolicy Apostolskiej. Każdego dnia z Częstochowy płyną w świat...

słowa Apelu Jasnogórskiego

„Maryjo, Królowo Polski – jestem przy Tobie, pamiętam, czuwam!” Apel zainicjował 8 grudnia 1953 r. o. Jerzy Tomziński, ówczesny przeor Jasnej Góry, apelując do Polaków o duchową więź z uwięzionym prymasem Wyszyńskim. Trzy lata później, 16 maja 1956 r., Prymas Tysiąclecia  ułożył w Komańczy – kolejnym miejscu uwięzienia – Jasnogórskie Śluby Narodu.

Tam też narodziła się idea Wielkiej Nowenny, dziewięcioletniego planu duszpasterskiego odnowy moralnej i religijnej Polaków, połączonego z peregrynacją po Ojczyźnie kopii Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Ukoronowaniem Wielkiej Nowenny był Millennijny Akt Oddania Narodu w Macierzyńską Niewolę Maryi Królowej Polski 3 maja 1966 r. Już od 1434 r. trwa...

fenomen pieszego pielgrzymowania

Wówczas przybyła na Jasną Górę pierwsza oficjalna pielgrzymka, która przeniosła z Krakowa do Częstochowy Cudowny Obraz, odrestaurowany po napadzie rabunkowym na klasztor. O tym jak dynamicznie rozwijał się ruch pielgrzymkowy na Jasną Górę wymowne świadectwo złożył już w XVI w. Grzegorz z Sambora:
 
„Tu nie tylko Polacy w święte mury spieszą – 
Litwini pobożni gęstą idą rzeszą 
Tu mieszkańcy gór naszych i całe Polesie 
Kaszubi i lud z Moskwy hołdy swoje niesie 
Tu Kujawiak namioty rozbija płócienne
Tu Mazur z wełny stawia szałasze odmienne
Tu możni Morawianie, bogaci Węgrzyni
Podolacy i Niemcy, Słowieńcy, Rusini
Tu z Pomorza, z Wołynia, z Tracji, z Inflant, Żmudzi
Z Saksonii, Prus, Czech, Śląska mnóstwo idzie ludzi...”

W XVII w. zaczęły się kształtować stałe szlaki pątnicze m.in. z Kalisza czy Żywca. Ale największym fenomenem jest – licząca już 300 lat – Warszawska  Pielgrzymka Piesza, której początki sięgają 1711 r. Wtedy to członkowie Arcybractwa Pięciorańskiego przy klasztorze oo. Paulinów wędrowali na Jasną Górę z dziękczynieniem za ustanie epidemii tyfusu plamistego. I tak rok po roku – także podczas powstania warszawskiego – i w okresie rządów komunistów. Najbardziej tragiczną kartą w dziejach tego pielgrzymowania był rok 1792, gdy Kozacy na żołdzie carskim wymordowali wszystkich pątników.

Do Częstochowy pielgrzymowali również władcy: Zygmunt II August, Władysław IV, Michał Korybut Wiśnio­wiecki czy August III. Królowie Polski zawierzali Matce Bożej najtrudniejsze sprawy narodowe i osobiste, a także swoje panowa­nie. A w czasach najnowszych bł. Jan Paweł II nawiedził Jasną Górę aż pięciokrotnie.

W 1655 r. klasztor jasnogórski przeżył oblężenie, podczas którego rycerze i zakonnicy, pod wodzą przeora o. Augustyna Kordeckiego odparli...

najazd szwedzki

Wcześniej, dzięki staraniom o. Kordeckiego, rozbudowane zostały umocnienia obronne. Dokument królewski z 1641 r. określał warownię jasnogórską jako Fortalitium Marianum, a kilkanaście lat później konwent został zobowiązany przez monarchę i Sejm do utrzymywania stałej załogi wojskowej, której przewodził przeor.

1 kwietnia 1656 r. – po cudownym ocaleniu Jasnej Góry – król Jan II Kazimierz złożył w katedrze lwowskiej śluby w imieniu całego narodu, a sto lat później, w 1764 r. konstytucja sejmowa potwierdziła szczególne przywiązanie Polski do MB Częstochowskiej: „Rzeczpospolita Polska stwierdza, że jest do swojej Najświętszej Królowej Maryi Panny w Obrazie Częstochowskim cudami słynącej zawsze nabożna i Jej protekcji w potrzebach doznająca....”

Później obrali Ją sobie za Patronkę m.in. konfederaci barscy, broniący się przed Rosjanami. 8 września 1717 r. obraz koronowano, a w 1914 r. wprowadzone zostało liturgiczne święto ku czci MB Częstochowskiej. W 1931 r. Pius XI ustalił jego datę na 26 sierpnia. To swoisty paradoks, że...

Góra jest Jasna, a Madonna Czarna

Jej wizerunek sławił już Jan Długosz na kartach Liber Beneficiorum: „Obraz Maryi Najchwalebniejszej i Najdostojniejszej Dziewicy i Pani, Królowej świata i Królowej naszej... o przeładnym wyrazie twarzy, która spoglądających przenika szczególną pobożno­ścią – jakbyś na żywą pa­trzył”.

To malowidło temperowe, typu hodogetria – przedstawiające Madonnę z Dzieciątkiem na lewej ręce –  pochodzi, prawdopodobnie z Konstantynopola, skąd przez Ruś dotarło do Polski. W 1382 r. książę opolski Władysław powierzył ikonę paulinom z Jasnej Góry. Według dawnych przekazów lu­dowych deska lipowa pochodzi ze stołu nazaretańskiego Świętej Rodziny, wyko­nanego przez samego św. Józefa. Ciemne oblicza Maryi i Dzieciątka nie były zamysłem artysty, który je odmalował – to werniks je przy­ciemnił – a cięcia na twarzy Matki Bożej upamiętniają akt profanacji w 1430 r., po którym o renowację obrazu zatroszczył się osobiście król Władysław Jagiełło.

Michał Gryczyński

 
Zobacz także
ks. Mirosław Tykfer
Dusza pozostaje silnie obecna w terminologii kościelnej, ale poza nią pojawia się raczej jak echo twórców i pisarzy, którzy niezupełnie jeszcze zapomnieli język z dziecięcej nauki katechizmu. Niestety pojawia się ona czasem w poetyckich uniesieniach czy ślubnych życzeniach wypisanych na kiczowatych karteczkach. W obu przypadkach traci jednak swoją realną moc bycia czymś, co decyduje o być lub nie być człowiekiem. 
 
ks. Mieczysław Rusiecki
W procesie edukacji na pierwsze miejsce u katechety jako nauczyciela wysuwają się umiejętności interpersonalne. Są one ściśle złączone z żywą ekspresją, pełnym utożsamieniem z misją dydaktyczno-pedagogiczną, całkowitym otwarciem się na współdziałanie z wszystkimi podmiotami wychowania (dzieci, rodzice, inni ludzie, nauczyciele, dyrekcja, władze szkolne) i osobistą odpowiedzialnością za efekty podjętej pracy.
 
Kamila Rybarczyk
Maryja była zasłuchana w Boże Słowo. Wypełniając miłosną prośbę samego Boga: „Słuchaj, Izraelu…”, mogła usłyszeć słowa Bożego zwiastowania. Były one istotą Jej życia, zapowiedzią tego, do czego Bóg Ją przeznaczył i wybrał. Nakreślały jednocześnie niełatwą dla Niej drogę. Drogę po ludzku pełną niezrozumienia, niepewności, obawy – „Jakże się to stanie”? Obietnica Boga spełniła się, bo Maryja uwierzyła w to, co usłyszała. 
 
 
___________________
 
 reklama