logo
Środa, 12 sierpnia 2020 r.
imieniny:

Hilarii, Juliana, Lecha, Eupliusza – wyślij kartkę

Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Ks. Andrzej Orczykowski SChr
Jegomość Tischner nas podhalański mędrol
materiał własny
 


Dnia 28 kwietnia 2007 r. podczas VIII Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Los Angeles – Hollywood odbyła się światowa prapremiera filmu: „Jegomość Tischner i jego filozofia po góralsku”. Polska premiera filmu - pod honorowym patronatem metropolity krakowskiego księdza kardynała Stanisława Dziwisza, ministra kultury i dziedzictwa narodowego Michała K. Ujazdowskiego i marszałka Małopolski Marka Nawary miała miejsce 13 maja w Multikino Kraków. Twórcy obrazu: reżyser Artur „Baron” Więcek i scenarzysta Witold Bereś, uważają, że również multipleks jest jak najbardziej odpowiednim miejscem do przekazu bogactwa myśli ks. prof. Józefa Tischnera. Autorzy filmu wykorzystali fragmenty swojego serialu emitowanego w TVP: „Historia filozofii po góralsku według księdza Tischnera”, dokręcając potrzebne sceny, w tym rolę narratora – księdza profesora, w którego wcielił się Jerzy Trela. Goda jak ja powiedział Tischner - wskazując na Trelę jako narratora - ciesząc się jak dziecko, gdy widział pierwsze odcinki, kiedy jeszcze powstawał serial. W filmie występują: Krzysztof Globisz, Mariusz Benoit, Piotr Cyrwus i Mariusz Wojciechowski. Obok zawodowych aktorów na planie pojawiają się także pierwowzory greckich filozofów, czyli podhalańscy górale: Jan Antoł, Józef Staszel, Wojciech Gąsienica Byrcyn i inni. Muzykę do filmu skomponował Krzysztof Trebunia-Tutka. Na uwagę zasługuje rama filmu zrealizowana pod bacówką ks. prof. Tischnera na Krokówce, gdzie w czerwcu 2005 r. spotkali się jego przyjaciele - bohaterowie książki, których powołał do literackiego życia, przypisując im role i cechy starożytnych filozofów. W pełnych ciepła i humoru opowieściach, wspominają swego przyjaciela i życiowego przewodnika. Oprócz dokumentalnych scen z udziałem górali w obrazie znalazły się recytowane i inscenizowane przez aktorów fragmenty książki „Historia filozofii po góralsku”.
 
Zauważając realizację filmu w oparciu o książkę ks. prof. Józefa Tischnera „Historia filozofii po góralsku” (Społeczny Instytut Wydawniczy Znak, Kraków 1997) warto przypomnieć, że 8 września 2005 r. w warszawskim Teatrze Studio odbyła się premiera sztuki będącej przełożeniem tej książki na język sceny. Więcej na ten temat tutaj.
 
 
Teksty ks. prof. Tischnera - zarówno w książce, sztuce i filmie - to pełne humoru, ale przede wszystkim olbrzymiej mądrości przełożenie starożytnej myśli filozoficznej na życie codzienne. Roi się w nich od góralskich złotych myśli skrywających w sobie filozoficzną prawdę. Przekazują życiową mądrość, wskazówkę jak żyć. „Historia filozofii po góralsku” to filozoficzny wykład o podstawowych zagadnieniach dotyczących ontologii człowieka, istoty ludzkiej i boskiej. W atmosferze radosnego filozofowania na najpoważniejsze tematy do głosu dochodzi prawda, że pomimo skomplikowania świata i człowieka dobro jest osiągalne. Jegomość Tischner zaprasza do przemyśleń, ale nie po ceprosku tylko po góralsku, bo:
Na pocątku wsędy byli górole,
a dopiero pote porobiyli się Turcy i Zydzi.
Górole byli tyz piyrsymi „filozofami”.
„Filozof” - to jest pedziane po grecku.
Znacy telo co: „mędrol”.
A to jest pedziane po grecku dlo niepoznaki.
 
Ksiądz Tischner w pełnych humoru filozoficznych felietonach, będących równocześnie arcydziełami stylu i myślowej precyzji nadzwyczaj trafnie przełożył systemy pierwszych filozofów na język i odczuwanie ludzi Podhala. Sam krótko wyjaśnił skąd wziął taki pomysł:
Bedym teroz opowiadoł, jak było
naprowde z tymi mędrolami.
Cystóm prowde bede godoł.
Niby, jaki byk mioł interes, coby śklić?
 
1 2 3  następna
Zobacz także
Siostra Beata Piekut
Siostra Beata Piekut wspomina Świętą Faustynę Kowalską
 
Dariusz Dańkowski SJ
Od czasu, kiedy Sobór Watykański II wezwał Kościół do „badania znaków czasu i wyjaśniania ich w świetle Ewangelii”, termin „znaki czasu” zadomowił się w katolickiej nauce społecznej i w katolickiej refleksji pastoralnej. Czym są owe znaki czasu i jak je rozpoznawać? Czym się różni to rozpoznawanie od zwykłego czytania porannej gazety i przeżywania na tym tle różnych emocji? 
 
Jacek Salij OP
Z perspektywy naszych własnych relacji z Panem Bogiem temat Jego wszechobecności może nabrać dodatkowych znaczeń. Kiedy czynimy zło, odczuwamy potrzebę ukrycia się przed Bogiem; jeśli ta sytuacja trwa i pogłębia się, mamy poczucie, że się od Niego oddalamy. Ale dokąd można uciec przed Wszechobecnym?
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー