logo
Sobota, 31 października 2020 r.
imieniny:
Urbana, Krzysztofa, Wolfganga – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Bogusław Szpakowski SAC
Jestem homoseksualistą i chciałbym się wyspowiadać
List
 


 
 Duch gniewu
 
Ruch wyzwolenia homoseksualistów narodził się w latach 60. XX w. Mottem wyzwolenia gejów w USA stało się hasło: „Ujawnij się, wyjdź z ukrycia na ulicę i powiedz, kim jesteś!". W1974 r. usunięto w Ameryce homoseksualizm z listy zaburzeń o charakterze psychiatrycznym. Po transformacji ustrojowej w Polsce w 1989 r. w wielu miastach powstały kluby, bary, sauny dla gejów. Pojawiły się także organizacje, które organizują marsze równości. Pornograficzne czasopisma gejowskie są ogólnodostępne. Internet stał się dla wielu osób o tej orientacji komunikatorem ułatwiającym nawiązanie kontaktu. W wielu krajach zjednoczonej Europy związki par homoseksualnych uzyskały legalizację. Osoby publicznie deklarujące swój homoseksualizm zazwyczaj uważają takąż aktywność i takiż styl życia za moralnie obojętny lub nawet dobry i zasługujący na społeczną i prawną aprobatę. Ruch wyzwolenia osób homoseksualnych niesie w sobie resentyment, gniew ludzi skrzywdzonych, którzy stali się ofiarami nietolerancyjnych systemów polityczno-społecznych (w XIX w. homoseksualizm uznawano w wielu krajach za przestępstwo, homoseksualiści ginęli z rąk nazistów w obozach koncentracyjnych, w 1942 r. armia USA wydała paragraf zabraniający wcielania homoseksualistów w wojskowe szeregi). Stąd dyskusje na temat homoseksualizmu z „wyłącznymi" i „zaprzysięgłymi" homoseksualistami są niezwykle emocjonalne.
 
Ten duch gniewu pojawia się zwłaszcza w stosunku do Kościoła katolickiego, który jest postrzegany w środowiskach gejowskich jako represyjna instytucja, mówiąca ludziom, że nie wolno im robić tego, czego chcą i zmuszająca ich do tego, czego czynić nie chcą. Instytucja ta - w ich przekonaniu - nie radzi sobie sama z sobą, o czym świadczą pojawiające się skandale obyczajowe, związane z aktywnością homoseksualną duchownych.
 
Kościół jednak, będąc rzecznikiem godności człowieka, sprzeciwia się niesprawiedliwości społecznej i dyskryminacji osób homoseksualnych. Zarazem w jego ocenie moralnej zachowania homoseksualne nie mogą być aprobowane. Jedynie małżeństwo jako związek mężczyzny i kobiety umożliwia relacjom seksualnym pełne symboliczne oddanie podwójnego zamysłu Stwórcy: przymierza miłości i zdolności do współtworzenia nowego życia. Relacje homoseksualne nie mogą spełniać tych dwóch warunków. Skłonność homoseksualna sama w sobie nie jest niemoralna, pojawia się nieoczekiwanie, ale może stać się impulsem do wyboru grzesznych zachowań.
 
Przetestować spowiednika
 
Gdy te i podobne myśli, wspomniane na początku, jak fala morska przepłyną przez umysł spowiednika, może on uświadomić sobie własną reakcję na emocjonalny ton wypowiedzi penitenta i jego słowa: „Jestem homoseksualistą". Może się okazać, że penitent nieświadomie generuje własny gniew, który przyjmuje spowiednik. Niekiedy prowokuje kapłana, testując, czy ten go odrzuci. W trakcie spotkania w sakramencie pojednania może on z pomocą uważnego spowiednika uświadomić sobie gniew, który być może nosi przez lata - na siebie samego, własną kondycję seksualną, na rodziców z powodu ich wychowawczych błędów, na inne osoby, na nauczanie Kościoła, a w ostatecznym rozrachunku gniew na Boga za to wszystko, co się stało. Ważne jest, aby gniew w nim nie zastygł, utwardzając w ten sposób postawę rozgoryczenia i cynizmu. Mądry spowiednik może okazać się cennym wsparciem i pomocą także w tym, by penitent pod wpływem silnego gniewu nie zrywał więzi z rodziną i z Kościołem. Nie można zapominać, że osoby homoseksualne są objęte wyższym ryzykiem samobójstwa.
 
 
1 2  następna
Zobacz także
o. Jacek Krzysztofowicz OP
Miłość jest długą wędrówką, na ogół lekko pod górę, tymczasem przedwczesny seks tworzy złudzenie, że już tę drogę błyskawicznie, przebyliśmy. Miłości nie rozpoznaje się po intensywności pragnienia bycia ze sobą, ale po umiejętności rozwiązywania problemów, przebaczania, trwania przy drugim człowieku mimo wszystko...
 
ks. Jarosław Czyżewski
Jeżeli bronimy się rękami i nogami przed uznaniem problemu, jeśli mówimy, że go nie ma, choć fakty pokazują zupełnie coś innego, to niewiele różnimy się od wielkich korporacji, w których dochodzi do nadużyć, a które bronią się za pomocą piarowskich zabiegów, płacąc w takiej czy innej formie za milczenie. W ten sposób usiłują ratować twarz, aby nie stracić klientów. Nie mamy prawa moralnego wypominać światu jego grzechów, jeśli tuszujemy swoje własne. 

O seksualnym wykorzystaniu małoletnich w Kościele z jezuitą o. Józefem Augustynem rozmawia ks. Jarosław Czyżewski
 
ks. Bogusław Szpakowski SAC
Ruch wyzwolenia homoseksualistów narodził się w latach 60. XX w. Mottem wyzwolenia gejów w USA stało się hasło: "Ujawnij się, wyjdź z ukrycia na ulicę i powiedz, kim jesteś!". W1974 r. usunięto w Ameryce homoseksualizm z listy zaburzeń o charakterze psychiatrycznym. Po transformacji ustrojowej w Polsce w 1989 r. w wielu miastach powstały kluby, bary, sauny dla gejów...
 
 
___________________
 
 reklama