logo
Piątek, 05 marca 2021 r.
imieniny:
Aurory, Euzebiusza, Hadriana, Fryderyka, Oliwii – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Marek Dziewiecki
Jestem uczniem Chrystusa
Apostoł Zbawiciela
 


Aby myśleć i kochać jak Jezus
 
 Chrześcijaństwo to religia, która ukazuje najbardziej niezwykłą historię miłości we wszechświecie. To historia miłości Boga do człowieka. To historia Boga, który stworzył nas z miłości na własne podobieństwo. Gdy nadeszła pełnia czasów, Stwórca posłał nam swego Syna, byśmy na własne oczy zobaczyli, na miarę jakiej miłości i na miarę jakiej mądrości zostaliśmy stworzeni. Chrystus nie szuka sług, lecz przyjaciół. Być chrześcijaninem to stawać się podobnym do Chrystusa, który jest przyjacielem każdego człowieka, w każdej sytuacji i na zawsze.
 
Być osobą jak Jezus
 
Uczniem Jezusa może stawać się tylko ten człowiek, który wie, że jest kimś, a nie czymś, czyli że ma status osoby. Być osobą to najbardziej niezwykły sposób istnienia pośród wszystkich istot stworzonych. Świat rzeczy Bóg stworzył z nicości, a świat osób z samego siebie, czyli z miłości. Zwierzęta i rzeczy poddał Stwórca pod nasze panowanie, natomiast nas – osoby – pokochał, polecając nam, byśmy się wzajemnie kochali. Stawać się uczniem Chrystusa to najpierw odkryć, że jestem kimś kochanym przez Boga nad życie. Jestem kimś tak bezcennym w Jego oczach, że nawet Stwórca nie traktuje mnie jak swoją własność, lecz jak ukochane dziecko. Bóg odnosi się do mnie jak do świadomej siebie i wolnej osoby, którą rozumie, kocha i uczy kochać.
 
Uczeń Jezusa to ktoś, kto odkrywa, że jest osobą zdolną do tego, by mądrze myśleć, odpowiedzialnie decydować i wiernie kochać. To ktoś, kto nie mieści się w sobie, gdyż wie, że nie ma granic rozwoju. To ktoś, kto „wychodzi” z siebie na spotkanie z samym sobą, z drugim człowiekiem i z Bogiem i kto dzięki tym spotkaniom może każdego dnia stawać się kimś większym od samego siebie. Uczeń Jezusa wie, że jest kimś tak bezcennym, że nie można kupić go za żadne dobra materialne. Osoba może być kochana, ale nie może być przez nikogo posiadana. Uczeń Chrystusa to ktoś, kto nawet samego siebie nie traktuje jak własności. Wie przecież, że nie stworzył ani nie wymyślił samego siebie i że został obdarowany tak wielkim darem, jakim jest człowieczeństwo, że przez całą wieczność może zachwycać się tym, co otrzymał od Stwórcy. Uczeń Chrystusa to ktoś, kto jest dla samego siebie sejfem, a nie właścicielem. To ktoś, kto chroni siebie mocą Bożej mądrości i miłości. Uczeń Jezusa wie, że nie jest ani zwierzęciem, ani Bogiem, ale że jest bardziej podobny do Boga niż do zwierzęcia, gdyż Bóg uczynił każdego z nas na swój obraz i podobieństwo. Uczeń Jezusa wie jednocześnie, że jest zagrożony z zewnątrz i od wewnątrz. Z zewnątrz zagrożony jest przez ludzi przewrotnych lub naiwnych.
Od wewnątrz – przez samego siebie: przez własną słabość, naiwność, grzeszność. Wie też, że pomimozranienia natury ludzkiej na skutek grzechu pierworodnego i grzechów ludzi z kolejnych pokoleń, jest powołany do świętości, czyli do naśladowania Jezusa. Odkrycie zdumiewającego faktu, że należę do świata rozumnych i wolnych osób, to pierwszy i podstawowy warunek stawania się uczniem Chrystusa.
 
Myśleć jak Jezus
 
Staję się uczniem Chrystusa na tyle, na ile uczę się myśleć tak jak On. Tylko bowiem wtedy mogę podobnie jak On postępować. Nie jest łatwo myśleć w sposób realistyczny i prawy, jakiego uczy mnie Chrystus. Nie jest łatwo, gdyż człowiek potrafi manipulować własnym myśleniem i oszukiwać samego siebie. Każdy kryzys działania prowadzi do kryzysu myślenia po to, by uciec od niepokojącej prawdy o skutkach własnego błędnego postępowania. W oszukiwaniu samego siebie nie ma granic. Przykładem są sposoby myślenia ludzi uzależnionych od alkoholu. Gdyby uznali oni fakt, że stracili kontrolę nad piciem alkoholu, bezzwłocznie podjęliby decyzję o abstynencji do końca życia. Ponieważ trwanie w abstynencji jest trudne, gdyż wymaga gruntownej przemiany życia, dlatego łatwiej wtedy o dostosowanie myślenia do błędnego postępowania.
 
Najgroźniejsza iluzja, jakiej może ulec człowiek, to przekonanie, że istnieje łatwe szczęście, czyli szczęście osiągnięte bez wysiłku, bez prawdy i miłości, bez przyjaźni z Bogiem, bez respektowania norm moralnych i stawiania sobie wymagań. Gdyby takie łatwe szczęście było możliwe, wtedy wszyscy ludzie byliby szczęśliwi. Nie byłoby uzależnionych, załamanych, samobójców. Uczeń Jezusa wie, że stoi w obliczu wyboru między trudnym szczęściem a łatwym nieszczęściem. Ucieczka od tego oczywistego faktu w świat miłych fikcji i „poprawnych” ideologii to droga do krzywdy i cierpienia.
 
Uczeń Chrystusa to ktoś, kto myśli o sobie w sposób całościowy i realistyczny. Oznacza to, że nie zawęża rozumienia siebie do niektórych jedynie wymiarów (np. ciało, popędy, emocje), lecz uwzględnia całość swego człowieczeństwa (sfera fizyczna, psychiczna, moralna, duchowa, religijna, społeczna, sfera wolności i wartości). Z kolei rozumienie realistyczne oznacza, że uczeń Chrystusa wie, iż potrzebuje wsparcia Boga i ludzi dobrej woli, a także dyscypliny, czujności i dojrzałej hierarchii wartości. Uczeń Chrystusa rozumie też, że nikt nie jest w stanie oddzielić swoich zachowań od ich naturalnych konsekwencji. Jeśli ktoś nie chce cierpieć, to nie powinien wyrządzać krzywdy ani sobie, ani innym ludziom.
 
 
 
1 2  następna
Zobacz także
Józef Augustyn SJ
Nierzadko Eucharystia, w której uczestniczymy być może nawet regularnie, angażując przy tym całą dobrą wolę, nie ma większego wpływu na nasze życie codzienne: na sposób podejścia do siebie samych i na nasze relacje z Bogiem i z bliźnimi. Eucharystia bywa jakby czasem wyłączonym z naszej codzienności. Dostrzegamy wprawdzie ten rozdźwięk między szarą codziennością a świętem sprawowania Eucharystii, ale najczęściej jesteśmy bezradni wobec tego faktu.  
 
Józef Augustyn SJ
Zasiadanie do stołu było i chyba nadal jest podstawowym sposobem zawiązywania ludzkiej wspólnoty. Ten, kto uczestniczy w uczcie, należy do wspólnoty. Oczywiście, nie chodzi o szybkie połknięcie z kimś hot doga przy budce na dworcu, chociaż czasem i tam może się coś ciekawego wydarzyć. Natomiast kiepsko ucztuje się z ludźmi, których zupełnie nie znamy. Na urodziny i wesela chyba rzadko zapraszamy ludzi nieznajomych i obcych. 
 
Józef Augustyn SJ
W dzisiejszych czasach panuje przekonanie, że człowiek, który pozbędzie się lęku, będzie szczęśliwy. Widać jednak, że to nieprawda. Człowiek, który wyparł się własnego lęku, jest zagubiony, jakby stracił klucz do siebie. Bo w naszym życiu dzieją się rzeczy, których nie możemy przyjąć inaczej, jak tylko z lękiem. Na czele tej listy stoi cierpienie. Poprzez krzyż Bóg komunikuje człowiekowi coś bardzo ważnego: prawdę o ludzkim zbawieniu – o tym, z czego ono się bierze, gdzie ma swoje źródło. Zbawiając nas poprzez krzyż, Bóg uczy nas mądrości.
 
 
Z o. dr. hab. Waldemarem Linke CP rozmawia Hanna Michniewicz 
 
 
___________________
 
 reklama