logo
Wtorek, 25 września 2018 r.
imieniny:
Aureli, Kamila, Kleofasa, Władysława – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Dariusz Piórkowski SJ
Jezus, religia i polityka
Mateusz.pl
 


„Oddajcie więc cezarowi to, co należy do cezara, a Bogu to, co należy do Boga” (Mt 22, 21)
 
Nieraz się zastanawiam, dlaczego polityka budzi wielkie emocje, polaryzuje i dzieli ludzi. I myślę, że dzieje się tak dlatego, ponieważ zbyt wiele od niej oczekujemy i de facto ją ubóstwiamy. Jedni lamentują, że władza daje im za mało. Inni, że zabiera zbyt dużo. W dzisiejszej Ewangelii (Mt 22, 15-22) Jezus w pewnym sensie studzi te nasze polityczne niepokoje i poucza, że kto oddaje się całkowicie Bogu, będzie miał zrównoważony stosunek do życia politycznego oraz takiej czy nie innej władzy.
 
Wbrew pozorom, osią tej przypowieści nie jest pytanie o ustosunkowanie się Jezusa do panującej władzy. Tymbardziej nie jest nią chęć uzyskania odpowiedzi na to pytanie. Zarówno kwestie polityczne jak i religijne zostały potraktowane przez faryzeuszy i zauszników Heroda instrumentalnie. Pytającym wcale nie chodzi o rozstrzygnięcie trudnej kwestii moralnej. Herodianie i faryzeusze, dwie frakcje, które z pewnością nie darzyły się sympatią, znalazły wspólnego wroga, i stały się sprzymierzeńcami. Wspólnie knują spisek, by Chrystusa przyszpilić i znaleźć motyw do oskarżenia.
 
Manipulacja religią
 
A problemem nie był podatek, bo w sumie chodziło o niewielką sumę, tzw. pogłowne raz w roku, czyli 1 denar – zapłatę za dzień pracy robotnika. Na tej monecie widniał jednak wizerunek Tyberiusza, który ogłosił siebie bogiem. Dla Żyda to oczywiste bałwochwalstwo. Branie do ręki takiego pieniądza to łamanie pierwszego i drugiego przykazania Dekalogu, nieczysta czynność. Na tym polegał dylemat, przed którym postawiono Jezusa. Pytanie zostało więc sformułowane bardzo sprytnie: ”Czy według Prawa wolno płacić podatek Cezarowi, czy nie”? Jest to pytanie z gruntu religijne, ale podszyte podtekstem politycznym.
 
Gdyby Jezus powiedział: „Płaćcie podatek” namawiałby do bluźnierstwa i łamania Tory, a przy okazji zaliczyłby się do obozu „kolaborantów” i dostałoby Mu się od najpierw od ludu, potem od członków „ruchu oporu” – zelotów, ale też faryzeuszy, którzy wprawdzie byli układni, ale chętnie pozbyliby się Rzymian z Palestyny. Bo kto otwarcie nawołuje do płacenia podatku Rzymianom, podtrzymuje opresyjny system, narzucony siłą.
 
Gdyby Chrystus zachęcał do niepłacenia kontrybucji, naraziłby się z kolei „kolaborantom”, zwolennikom Heroda, którzy dobrze się ułożyli z okupantem, no i nieuchronnie samym Rzymianom. Gdyby Jezus podpadł poplecznikom Heroda, to faryzeusze radością by im przyklasnęli. W końcu pozbyli się Chrystusa z pomocą Poncjusza Piłata pod pretekstem, że Jezus ogłosił się konkurencyjnym królem wobec Cezara i podburzał do niepłacenia podatków. A w rzeczywistości Jezus jawił im się jako zagrożenie dla ich przekonań religijnych.
 
Nauczyciel prosi, aby intryganci podali Mu rzymską monetę. Chodzi o oddziałanie na wyobraźnię, bodziec do myślenia. Chrystus wyraźnie sugeruje, że skoro na denarze jest obraz Imperatora, to trzeba zwrócić mu jego własność. Ale równocześnie każdy człowiek ma w sobie wyryty obraz Boga, znak przynależności i pokrewieństwa ze Stwórcą. O tym przecież faryzeusze znający Pisma dobrze wiedzieli. I dlatego cały człowiek, całe jego życie należy do Niego. Do cezara należą tylko pieniądze, do Boga człowiek i wszechświat.
 
Pierwsze pytanie, jakie rodzi się we mnie, kiedy słyszę odpowiedź Jezusa, jest takie: „Czyli ile mam oddać Bogu i Cezarowi? Jak rozumieć „to, co się należy”? Czy chodzi tutaj o zachowanie równowagi? Czy mam dać po równo Bogu i Cezarowi? No raczej nie. Wprawdzie Jezus wprost żadnej miary nie wyznacza, ale czyni to w sposób pośredni.
 
Jeśli człowiek jest obrazem Boga, wówczas „to, co się należy Stwórcy” nabiera wyrazistszych kształtów. Św. Tomasz z Akwinu powiedziałby, że chodzi tutaj o sprawiedliwość. Skoro lex orandi lex credendi (prawo modlitwy to prawo wiary), to zajrzyjmy do tekstu prefacji śpiewanej podczas każdej Eucharystii. Zwykle zaczyna się ona w taki sposób: „Zaprawdę godne to i sprawiedliwe (…), abyśmy Tobie zawsze i wszędzie składali dziękczynienie”. A więc wdzięczność za to, co jest, trwała postawa pielęgnowana codziennie, to wyraz sprawiedliwości, czyli pobożności względem Boga. Uwaga ma być skupiona głównie na Bogu, a na całej reszcie o tyle, o ile ona prowadzi nas ku Niemu. Według Jezusa szala przesuwa się zdecydowanie w tę stronę. Inne sprawy są jednak drugorzędne. Cały sęk w tym, jak rozumieć to skupienie uwagi. Z pewnością nie na zasadzie przeciwieństwa: albo Bóg, albo człowiek. Albo modlitwa, albo czynne zaangażowanie. Chodzi o jedno i drugie, w odpowiednich proporcjach.
 
Nie dać się uwieść polityce
 
W naszych czasach relacja między państwem i religią, między polityką a wiarą, to nadal drażliwa kwestia. Przyjrzyjmy się więc tej scenie pod tym kątem.
 
1 2  następna
Zobacz także
Krzysztof Osuch SJ
Naszą wspólną radością z Jezusem jest i to, że to Ojciec Jezusa „jest tym, który uprawia” krzew winny. Nie musimy (ani nie potrafimy) wnikać w głębie miłosnej relacji Ojca i Syna, chyba że zostaniemy do nich dopuszczeni. Możemy natomiast (i powinniśmy) w akcie ufnej wiary przyjąć fakt – dar naszego wszczepienia w Wielki Krzew Winny, jakim jest Jezus Chrystus. W Chrzcie świętym zostaliśmy wszczepieni w Jezusa Chrystusa. Otrzymaliśmy Nowe Życie, życie nadprzyrodzone, życie Łaski; życie, którego istotą jest Boska Miłość. 
 
Anna Lasoń-Zygadlewicz
Jak przebaczyć, gdy krzywda do dziś nie została naprawiona? Jak przebaczyć komuś, kto złamał ci życie i nawet nie ma o tym pojęcia? A jeśli wie i nadal źle ci życzy? A jeśli już nie żyje? Przebaczenie jest łaską i Jezus naprawdę pragnie ci jej udzielić...
 
ks. Jan Smolec
Czas Bożego Narodzenia i poprzedzającego go Adwentu ukazuje mi twarz Ojca, pochyloną nad betlejemskim Dzieckiem, pełną czułości twarz, pochyloną nad Betlejem, nad naszym światem. Wyznając wtedy wiarę w Boga Ojca, widzę Go i kontempluję w tym szczególnym Dziecku, Jego Jedynaku, który jest odbiciem Ojcowskiej istoty i chwały, znakiem miłości, darem nad darami.
 
 

ISMCH

___________________
 
 reklama