logo
Środa, 03 marca 2021 r.
imieniny:
Kingi, Kunegundy, Maryna, Tycjana – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
sortuj wg. data dodania | autora | tytuł
Fr. Justin
Od czasu do czasu daje znać o sobie mój praktyczny rozum: Czy faktycznie obecność Jezusa może być ukryta pod prostym znakiem Mszy świętej? Bóg miałby być tak blisko nas? Czy możemy Go tam osobiście spotkać?
 
Fr. Justyn
Przy odmawianiu wyznania wiary ciągle drażnią mnie słowa: "I zstąpił do piekieł". Nie wyobrażam sobie, aby Ojciec niebieski mógł skazać swego jedynego Syna na pobyt w piekle, choćby nawet chwilowy.
 
Fr. Justyn
Jak wyglądał krzyż, na którym zawisł Jezus?
 
Fr. Justyn
W jakim języku rozmawiał Jezus?
 
Fr. Justyn
W którym roku narodził się Jezus Chrystus?
 
Fr. Justyn
Naszym Pośrednikiem i Odkupicielem u Boga jest Jezus Chrystus. Tymczasem Kościół głosi, że w zbawieniu pomagają, nam święci. Czy ta nauka nie ubliża Chrystusowi? Czy muszą być inni pośrednicy?
 
Fr. Justyn
Dlaczego Chrystus zajął miejsce grzeszników i umarł na krzyżu?
 
O. Rafał Skibiński OP
Jezus rodzi się w podróży i od tej chwili zawsze jest w drodze. Cały czas idzie i cały czas przyspiesza. Ale nie jest to tylko przyspieszenie zewnętrzne. Także sposób rozmawiania Jezusa wymaga od rozmówcy stałego przyspieszania. Gra idzie o wszystko, czyli o Boga. Trzeba o tym pamiętać, żeby rozumieć wagę tych rozmów. To jest pojedynek na śmierć i życie...
 
O. Rafał Skibiński OP
Jezus rodzi się w podróży i od tej chwili zawsze jest w drodze. Owszem, widzimy go w domu rodzinnym, kiedy jeszcze nie rozpoczął publicznej działalności, ale też spotykamy 12 letniego Jezusa w Jerozolimie jak rozmawia z doktorami. Kiedy się patrzy na Jezusa z zewnątrz, trochę z dystansu, to ten Jego ruch, ta mobilność są czymś, co najbardziej rzuca się w oczy. On cały czas idzie, cały czas gdzieś podąża...
 
Wioletta Masiuda
Boże Narodzenie. Kolędy, choinka, szopka, prezenty, przysmaki. Jak miło, rodzinnie, przytulnie, bezpiecznie. Jak łatwo zatrzymać się na tej zewnętrznej, słodko - mdłej oprawie, łzawych wzruszeniach. Czym jednak tak bardzo się wzruszamy? Anielską twarzą Maryi? Słodkim snem Dzieciątka? Nieporadnością i prostotą pasterzy? Czy to można nazwać przyjęciem Boga, zdecydowanym zaproszeniem Go do naszego życia, czy w ten sposób Bóg narodzi się w nas? Przyjrzyjmy się jak przyjęli Boga Maryja z Józefem.
 
 
1  
...
101  
102  
103  
104  
105  
106