Katolik.pl - Kamerun: Bliżej Boga
logo
Sobota, 24 października 2020 r.
imieniny:
Arety, Marty, Marcina, Antoniego – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
s. Eligia Opiłowska
Kamerun: Bliżej Boga
Don Bosco
 
fot. Edouard TAMBA | Unsplash (cc)


Trzydzieści lat temu dla Sióstr Zgromadzenia św. Michała Archanioła rozpoczęło się wielkie wyzwanie na kontynencie afrykańskim – praca misyjna w Kamerunie.

 

Od pierwszych chwil trzeba było zmierzyć się z inną rzeczywistością, jakby z innej planety… Bieda i prostota życia ludzi uderzająca, której nie oddadzą żadne zdjęcia ani filmy… Pierwsi misjonarze dotarli do wybrzeży tego kraju pod koniec XIX stulecia. Na tereny pokryte dziewiczym lasem tropikalnym pół wieku później.

 

Niestrudzenie głoszona Dobra Nowina słowem i uczynkami miłosierdzia przenika powoli do poszczególnych grup etnicznych i przemienia je od wewnątrz. Liczba ochrzczonych wciąż wzrasta, kościoły wypełniają się wiernymi. Na każdej placówce misyjnej roi się od dzieci, młodzieży, starszych, chorych i potrzebujących.

 

Szkoły i przedszkola rosną w liczbę uczniów, a także budynków. Cieszą się wysokim poziomem nauczania i dobrymi wynikami edukacji. Wielką pomocą w obejmowaniu szkolnictwem coraz większej rzeszy dzieci i młodzieży jest program „Adopcji serca na odległość”. W Kamerunie bowiem tylko 50 proc. dzieci ma dostęp do szkół.

 

Oratoria funkcjonujące w każdej z misji przygarniają najbiedniejszych z biednych. Pierwszeństwo mają sieroty i półsieroty, a tych ciągle przybywa, gdyż AIDS zbiera obfite żniwo. W oratorium można zjeść syty posiłek (dla wielu jedyny w ciągu dnia), odrobić lekcje, wziąć udział w katechezie, nauczyć się ciekawych rzeczy i bezpiecznie pobawić. A przede wszystkim czuć się kochanym.

 

Pielgrzymki dzieci i młodzieży do maryjnego sanktuarium w Nguelemendouka są szczególną formą realizacji pragnienia duchowego syna św. Jana Bosko – bł. ks. Markiewicza, założyciela Zgromadzeń św. Michała Archanioła: „Chciałbym zebrać miliony dzieci opuszczonych ze wszystkich narodów i za darmo je żywić na duszy i na ciele”. Pielgrzymka – to i czas wzrastania. Czas modlitwy, zabaw, wspólnych spotkań, ale też i …treściwych posiłków.

 

Aby umożliwić dziatwie przeżyć w sposób bogaty i atrakcyjny okres letni, organizowane są „wakacje z Bogiem”. Dzieci i młodzież, niewychodzący poza horyzont swojego wąskiego otoczenia, czują się wtedy jakby w innym świecie. Nawet prawdziwa piłka, którą dotąd zastępowała pestka z awokado czy zwinięte w kulę suche liście bananowca, staje się „cudem” w wiosce.

 

Wielkim dobrodziejstwem dla okolicznej ludności, jak i tej przemieszczającej się, są przychodnie zdrowia, gdzie siostra pielęgniarka niejednokrotnie pełni funkcję lekarza.

 

Nie sposób jest wymienić i zmierzyć, co Pan Bóg dokonuje poprzez ręce i serce sióstr misjonarek, a także ich współpracowników - tak miejscowych, jak i tych „na zapleczu”. Bez ich ofiarnej, bezinteresownej pomocy duchowej i materialnej z pewnością nie byłoby tych owoców, którymi dziś możemy się cieszyć.

 

Piękna jest misyjna praca, choć niełatwa. „Na misjach jest się bliżej Boga” – powiadają „starzy” misjonarze. I w zupełności mają rację. Mogłam tego osobiście doświadczyć i w sercu chowam wielką wdzięczność, że dane mi było doznać piękna misjonarskiego trudu.

 

P.S. W Miejscu Piastowym k. Krosna w domu głównym sióstr michalitek znajduje się muzeum misyjne z licznymi eksponatami. Zapraszamy!

 

Michalitki w Kamerunie

 

9 sióstr misjonarek
3 placówki: Nguelemendouka, Betaré-Oya, Balengou
diecezjalna szkoła katolicka i 2 przedszkola – 804 dzieci
3 oratoria – 447 dzieci
Adopcja serca: młodzież – 150; dzieci – 1065
2 przychodnie zdrowia – 75 chorych dziennie; wizyty w domach - 85
Internat dla dziewcząt – 17
Kolonie wakacyjne dla dzieci – 1640
Pielgrzymki dzieci i młodzieży – 2 800
Katecheza – 1146
Grupy parafialne: dziecięce – 794; młodzieżowe – 301; dorośli – 102

 

S. Eligia Opiłowska, Michalitka
Don BOSCO 4/2015

 
Zobacz także
o. Augustyn Jankowski OSB
Pamiętam religijny i poważny nastrój Świąt Bożego Narodzenia spędzanych już w Polsce, po powrocie mojej rodziny z Syberii. Ojciec wkładał pod obrus siano, a mama dbała o to, żeby na stole nigdy nie zabrakło kutii - ulubionego dania z jej dzieciństwa. W wigilijny wieczór zasiadaliśmy uroczyście do pięknie nakrytego stołu. Jako pierwsza życzenia składała babcia, trzymając w ręku talerzyk z opłatkami...
 
ks. Andrzej Draguła
Artykuł został usunięty, ponieważ redakcja Tygodnika Powszechnego zakończyła współpracę ze wszystkimi serwisami internetowymi, także z naszym.

Zapraszamy do czytania innych ciekawych artykułów w naszej czytelni.
 
o. Jerzy Gogola OCD
Pytanie zawarte w tytule referatu może być dwojako zaakcentowane: ze zdziwieniem (dlaczego?) oraz jako okazja do merytorycznej odpowiedzi. W obydwu przypadkach zdziwienie jest uzasadnione: Zadziwiający paradoks: mniszka, która od 15 roku życia nigdy nie opuściła klauzury, postawiona została na równi z hiszpańskim jezuitą, który oddał swe życie u granic Chin...
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー