logo
Środa, 27 października 2021 r.
imieniny:
Iwony, Noemi, Szymona, Sabiny, Emiliany – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Katarzyna Jasińska, Łukasz Putyra
Kasia i Łukasz, czyli dialog o moralności
eSPe
 


O sposobach dokonywania oceny moralnej
i o trudnościach z nimi związanych.
 
 Kasia: Dwaj moi przyjaciele ze studiów – Romek i Tomek – zdawali ten sam egzamin. Romek zdał, Tomek nie. Potem próbował jeszcze kilkakrotnie, ale profesor ewidentnie uwziął się na niego i kazał ciągle powtarzać egzamin. Nagle profesor umarł (oczywiście śmiercią naturalną) i Tomek wpadł na genialny pomysł – wpisał sobie trójkę do indeksu. O wszystkim wie oczywiście jego przyjaciel. Brakowało tylko wpisu na karcie egzaminacyjnej i sekretariat nie chce przyjąć indeksu. Zaliczą mu ten egzamin, ale jeśli któryś z kolegów z roku potwierdzi, że Tomek faktycznie dostał tę ocenę. Tomek prosi Romka o poświadczenie, to dla niego ostatnia szansa, bo inaczej nie zaliczy roku. I co biedny Romek ma robić? Bardzo chce pomóc Tomkowi, a ja nie wiem, co mu doradzić...
 
Łukasz: Skoro Romek jest przyjacielem Tomka, krycie przyjaciela jest nie tylko usprawiedliwione, ale wręcz wymagane. Wszak już Arystoteles stawiał przyjaźń ponad sprawiedliwością i normami, na których ona się opiera. Relacja przyjaźni powoduje, że zwykłe, bezduszne i bezosobowe ramy prawne powinny zostać odłożone na bok.
 
Kasia: Ale jeśli rzeczywiście są przyjaciółmi, Tomek nie powinien wymagać od Romka, by tamten naruszał własną hierarchię wartości w imię przyjaźni. Skoro tego wymagał, jest po prostu egoistą. Przyjaźń jest tu tylko maską. Przecież w przyjaźni chodzi o to, by dbać o dobro drugiej osoby, starać się, by stawała się lepsza, nie gorsza.
 
Łukasz: No dobrze, ale wewnętrzne poczucie racji zawsze jest ważniejsze od tych bezdusznych norm, które zostały stworzone dla ludzi, a nie na odwrót.
 
Kasia: Być może ramy prawne i normy moralne są sztywne, ale przecież jednostka może się mylić w swoich sądach. Normy prawne, na jakich opiera się sprawiedliwy osąd, zostały stworzone przez społeczeństwo i muszą być zaakceptowane przez wszystkie jednostki tego społeczeństwa, by nie powstał chaos. Źle by się działo, gdyby każdy postępował wedle własnej prywatnej moralności.
 
Łukasz: W takim razie uważam, że należy zastanowić się nad tym, jak wygląda sprawa oszustwa Tomka. Przecież chłopak umie wystarczająco dużo, by zdać egzamin pozytywnie. Problemem był profesor, który z jakichś osobistych, nieuzasadnionych powodów, uwziął się na Tomka. W tej sytuacji jego śmierć wydaje się gestem Opatrzności, z którego niemądrze byłoby nie skorzystać. Tomek i tak postępuje szlachetnie, wpisując sobie jedynie najniższą ocenę pozytywną. Z pewnością umie na więcej.
 
Kasia: Śmieszą mnie narzekania studentów, którzy nie zdają egzaminów i usprawiedliwiają się tym, że profesor się „uwziął” na nich. Ich opinia może być subiektywna, a zdanie egzaminu zależy od wielu różnych czynników. Profesor mógł na przykład widzieć, że student nie przychodzi na wykłady albo ćwiczenia. Romkowi mogło się wydawać, że mówi wszystko, co najważniejsze, ale mogło mu brakować fachowego słownictwa i nie zauważył tego. A ocena dostateczna to nie szlachetność, lecz najlepsze rozwiązanie, bo nie wzbudza podejrzeń, poza tym chyba ocena byłaby zuchwalstwem...
 
Łukasz: Ale jak niewielka jest tutaj szkodliwość tego czynu! Jeśli Tomek nie zda tego egzaminu straci rok, a w konsekwencji może być nawet usunięty ze studiów. I co dalej? W najlepszym wypadku powtórny egzamin wstępny, strata cennych miesięcy albo nawet lat. A w najgorszym? Aż strach sobie wyobrażać. Załamanie pięknie rysującej się kariery zawodowej i życia osobistego. Być może wojsko, gdzie jak wszyscy wiemy, bardzo łatwo zejść na złą drogę, na trwałe zniszczyć swoją psychikę i zmysł moralny. W porównaniu z taką, jak najbardziej prawdopodobną perspektywą, niewinny wpis do indeksu jest taką błahostką, że aż wątpliwości budzi zasadność zajmowania się tym przypadkiem. Tutaj zdrowy rozsądek musi stanąć ponad wyśrubowaną normą uczciwości.
 

 
1 2  następna
Zobacz także
Jacek Stojanowski
Chrześcijaństwo nie jest zbyt mocno popularne. Wątki związane z prawdami tej wiary czy też z życiem Kościoła nie goszczą na pierwszych stronach gazet oraz w serwisach informacyjnych. Wielu ludzi nie widzi również konieczności chociażby głębszego zastanowienia się nad postrzeganiem świata w ujęciu nauk Chrystusa. Co więcej, nie przesadzę chyba, jeżeli napiszę, że Jezusowa religia jest pod nieustannym obstrzałem i uderza się w nią przy każdej nadarzającej się okazji. Dlaczego jednak tak się dzieje?...
 
Jacek Stojanowski
Słowo "zdrada" jest dzisiaj bardzo nielubiane przez ludzi, którzy w jakiś sposób odchodzą od pierwotnego stylu życia, miłości i zobowiązań. Znajdują całą masę rozmaitych wytłumaczeń, próbują zwalić winę na innych, dzięki temu sami czują się niewinni. Oczywiście uważam, że słowem "zdrada" nie należy zbytnio szafować, gdyż w naszej kulturze ma ono bardzo negatywne konotacje. Jeżeli spojrzymy z punktu widzenia etyki - zdrajca jest człowiekiem zasługującym na najwyższą naganę.
 
ks. Marek Dziewiecki
Autorzy publikacji z zakresu psychologii zachęcają czytelników, by nauczyli się "pozytywnego" myślenia oraz by uformowali "pozytywny" obraz samego siebie. Posiadanie pozytywnych przekonań na temat samego siebie jest uznawane przez nich za sprawdzian zdrowia psychicznego i przejaw właściwej postawy człowieka. Niektóre książki stanowią nawet zbiór wskazań i ćwiczeń, które mają umożliwić czytelnikowi wyrobienie sobie pozytywnego obrazu samego siebie...
 
___________________
 
 reklama