logo
Piątek, 25 września 2020
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Rok C - 1 Niedziela Wielkiego Postu

Rozpocząć kolejny raz...
Ks. Tomasz Chudy SDS 2007-02-25
Pwt 26,4-10; Rz 10,8-13; Lk 4,1-13
Od ciemnej grudki prochu; która smoli ręce,
z namaszczeniem rzuconej w Popielcową Środę,
cichutka radość wzbiera.
Bo przecież od tej grudki – wiosna w drzwiach kościoła,
będzie więcej spowiedzi i dobrych uczynków,
wiele rzeczy skradzionych powróci w czas krótki
a wszystko się rozpocznie po prostu od Środy,
i właśnie od popiołu...
od smolącej grudki
 
-  ks. Jan Twardowski -
 

Dziś nasze głowy są już umyte i nie ma na nich śladu środowego popiołu. Pozostały, mam nadzieję postanowienia wielkopostne, jakiś program pracy nad sobą, by ten czas Bożej łaski nie przeminął jałowo i byle jak.
 
W wielkopostnej drodze towarzyszy nam Boże Słowo. Dzisiejszy fragment Listu św. Pawła bardzo wyraźnie nam o tym przypomina: „Słowo jest blisko Ciebie, na twoich ustach i w sercu Twoim”.
 
Kiedy w górach ogłaszany jest komunikat o zagrożeniu lawinowym, nikt o zdrowych zmysłach nie wybiera się na szlak, chyba że jest doskonale przygotowany do takich wędrówek. Słowo Boże jest czymś więcej niż zwykłym komunikatem ostrzegającym przed niebezpieczeństwem. Za Słowem, które wzbudza naszą wiarę, kryje się sam Bóg. Tak jak my wkroczyliśmy w okres Wielkiego Postu, tak Bóg w Osobie Jezusa Chrystusa wkroczył w historię ludzkości. Poprzez wiarę On sam staje się także częścią naszych osobistych historii.
 
Dzieje Narodu Wybranego, to między innymi historia niewoli. Każdy człowiek, a także naród instynktownie broni się przed ubezwłasnowolnieniem. Szuka sposobów by się wyzwolić i odzyskać wolność. My także w naszej polskiej historii szukaliśmy sposobów aby zrzucić jarzmo niewolnictwa. „Jak trwoga to do Boga” - mówi znane przysłowie. Dotyczyło to również Izraelitów: „Wtedy myśmy wołali do Pana, Boga przodków naszych. Usłyszał Pan nasze wołanie (...) wyprowadził nas Pan z Egiptu mocną ręką i wyciągniętym ramieniem”.Zadziwiające jest działanie Boga, bo pomimo naszych niewierności i grzechów, On wciąż jest gotowy, by ratować człowieka. Cóż to za ekonomia tak wielu szans?
 
Odpowiedź kryje się w zakończeniu dzisiejszego fragmentu Ewangelii: „Gdy diabeł dokończył całego kuszenia, odstąpił od Niego aż do czasu”. Szatan doskonale wiedział i wie, że nie może Boga pokonać. Ale oto pojawiła się okazja, by spróbować podeptać i zniewolić Jego ludzką naturę, bo Bóg postanowił przyjść do człowieka w najprostszy i najlepiej rozpoznawalny sposób, przyjmując ludzką naturę.
 
Św. Łukasz opisał nam dzisiaj, do jakich forteli posunął się Szatan. Jak celnie uderzał w najbardziej czułe miejsca.
Przecież kiedy człowiek jest głodny, zrobi niemal wszystko, by przeżyć. Czy jednak wolno oddać Szatanowi duszę za kawałek chleba? Czy wolno sprzedać swoją godność, człowieczeństwo i jednocześnie przekreślić swoją wieczność i zbawienie?
Tu nie chodziło o cudowną zamianę kamienia w chleb, Szatan chciał posłuszeństwa, wykonania jego polecenia, zamierzał przeprowadzić i zrealizować swój demoniczny plan.
 
Kiedy nie jestem posłuszny Bożemu Słowu, to kogo w istocie słucham?
Zniewolenie i bezwzględne podporządkowanie ludzi i społeczeństw, to źle sprawowana władza, którą podniesiono do rangi absolutu. To również jest czuły punkt. Dlaczego by go nie wykorzystać? Zapomniał Szatan chyba, że jest ojcem kłamstwa i właśnie tę zasadę zastosował. Chora władza, dyktatura, aby się utrzymać musi kłamać. Jeszcze o czymś zapomniał Szatan: że Bóg ma władzę absolutną i prawdziwą, a taka władza szanuje i respektuje wybory i decyzje każdej osoby, także swojego stworzenia, którym jest człowiek. A ten w sposób wolny może oddać pokłon Bogu, albo...?
 
Ileż bólu a czasem rozpaczy niesie ze sobą choroba. Może dlatego najczęściej życzymy sobie zdrowia. Ale czy jest ono najistotniejsze? Trudno jest żyć z cierpieniem, ale nie oznacza to beznadziei, ponieważ choroba należy do ziemskiego porządku rzeczy.
 
Nie pomogło wcześniejsze kłamstwo, to może uda się za pomocą biblijnego cytatu: „Jest napisane: 'Aniołom swoim rozkaże o Tobie, żeby Cię strzegli' i 'na rekach nosić Cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień'”.
 
Głośne ostatnio sprawy łapówkarskie w środowisku medycznym (nie tylko zresztą w tej grupie społecznej) dotykają tego tematu. Zdrowie ponad wszystko, nawet za cenę zła. Odpowiedź jest prosta: nie wolno wystawiać Pana Boga na próbę. Iluż to ludzi obraża się na Niego, kiedy nie ma znaku, cudu, uzdrowienia. Najczęściej wtedy także nie ma wiary, a więc nic cudownego zdarzyć się nie może.
 
Jezus odniósł zwycięstwo. Dlaczego? Bo swoją ludzką naturę poddał Bogu. „Ja go wybawię, bo przylgnął do mnie, osłonię go, bo poznał moje imię” - mówi tekst psalmu. Jakże dobrze i bezpiecznie czuje się dziecko przytulane przez kochających rodziców.
 
Może w tym czasie Wielkiego Postu, nowej szansy danej nam w Kościele, warto porzucić nasze życiowe piaskownice, w których czasem jak dzieci bawimy się w życie i powrócić do Ojca, prosto w Jego ramiona?
Bo być blisko Jezusa, to znaczy słyszeć Jego Słowo i według nich budować swoją wiarę: „Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej do zbawienia (...) 'żaden, kto wierzy w Niego, nie będzie zawstydzony'”.
 
ks. Tomasz Chudy SDS