logo
Poniedziałek, 30 listopada 2020
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Rok B - 4 niedziela zwykła

Prorocy dzisiejszych czasów
Ks. Rafał Masarczyk SDS 2009-02-01
Pwt 18,15-20; 1 Kor 7,32-35; Mk 1,21-28
Słyszałem kiedyś kawał jak to góral siedzi na drzewie, na gałęzi, ma piłkę w ręku i tnie gałąź, na której siedzi. Przechodzi turysta i pyta: „Baco co robicie” baca odpowiada: „Tak sobie siedzę i tnę” Turysta: „Ale Baco jak będziecie tak robić to spadniecie.” Turysta idzie dalej, Baca dalej podcina gałąź na której siedzi, aż w końcu spada i tak sobie myśli o turyście „Jakiś prorok czy co?”
 
Kim jest prorok, czy to jest ktoś kto umie przewidywać przyszłość? Współcześnie wielu ludzi zajmuje się przepowiadaniem przyszłości, zawodowo robią to meteorolodzy, gdy oglądamy prognozę pogody to korzystamy z ich pracy. Prognozowanie pogody wymaga pracy wielu ludzi, jedni zbierają informacje inni je analizują. Fachowcy, którzy to robią są w dzisiejszych czasach zaopatrzeni w nowoczesny sprzed między innymi komputery, mają możność korzystania z zdjęć satelitarnych. Mimo wielkiego nakładu pracy prognozy nigdy nie są stu procentowe, choć często się sprawdzają.
 
Inną formą zaglądania do przyszłości są analizy gospodarcze, mające na celu ustalić jak należy prowadzić politykę gospodarczą danego kraju, by w przyszłości ludziom żyło się lepiej. W tej dziedzinie były już różne koncepcje i wizje, od marksizmu po skrajny liberalizm. Żadna z nich jednak nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Marksizm ze względów gospodarczych upadł, liberalizm przeżywa kolejny kryzys, pozostawiając bez środków do życia rzesze pracowników.
 
Istnieje także inny nienaukowy sposób odkrywania przyszłości. Do niego można zaliczyć działalność wróżek i jasnowidzów. Tego typu zjawisko istniało jak długo trwa historia ludzkości. Sławna wyrocznia delficka działająca kilka wieków przed narodzeniem Chrystusa jest tego przykładem. Dzisiaj tego typu usługi cieszą się dość dużym wzięciem. Ludzie chcą poznać swoją przyszłość, w ten sposób pozbyć się strachu przed tym co ich jeszcze czeka? Próbują się też upewnić czy ich marzenia się zrealizują. Kobiety oczekują najczęściej potwierdzenia, że przeżyją wielką miłość. Mężczyźni, że spotkają jakąś wyjątkową kobietę. Chrześcijaństwo negatywnie podchodzi do takiej formy radzenie sobie z niepokojem egzystencjalnym.
 
Istnieje jeszcze inny sposób opisywania przyszłości, możemy się z nim spotkać w tak zwanej literaturze fantastycznej. Autorzy tego typu utworów na podstawie informacji o dzisiejszym świecie, roztaczają swoją prywatną wizję tego jak ten świat może wyglądać za 50 lub 100 lat. Można to traktować jako formę zabawy, czasami takie fantastyczne wizję się po jakimś czasie sprawdzają.
 
Biblijny prorok nie jest ekspertem od przyszłości, ani w sensie naukowym ani w sensie nienaukowym. Prorok to człowiek powołany przez Boga w celu spełnienia jakiś misji. Postać proroka przedstawia fragment Księgi Powtórzonego Prawa: „Wzbudzę im proroka spośród ich braci, takiego jak ty, i włożę w jego usta moje słowa, będzie im mówił wszystko, co rozkażę. Jeśli ktoś nie będzie słuchać moich słów, które on wypowie w moim imieniu, Ja od niego zażądam zdania sprawy. Lecz jeśli który prorok odważy się mówić w moim imieniu to, czego mu nie rozkazałem, albo wystąpi w imieniu bogów obcych - taki prorok musi ponieść śmierć».” (Pwt 18,18-20) Jak wynika z tego tekstu, prorok to człowiek przekazujący ludziom słowo Boże. Czasami prorok przekazywał jakąś wizję przyszłej klęski, lub obraz lepszej przyszłości, jednakże głównym zadaniem jego było ukazywać wolę Bożą, która wzywała ludzi do odpowiedniego zachowania tu i teraz.
 
W dzisiejszych czasach także możemy spotkać się z prorokami, czyli ludzie przekazujący innym słowo Boże. Niewątpliwie funkcję prorocką pełni każdy kapłan wypełniający swoją misję nauczania, o ile czyni to zgodnie z nauką Ewangelii i zgodnie z tradycją. Przykładem takiej postawy współczesnych proroków był kard. Wyszyński i kard. Kominek. Obaj byli autorami listu do Biskupów Niemieckich „Wybaczamy i prosimy o wybaczenie.” Dzisiaj mówi się, że byli to ludzie, którzy mieli wizję. Gdy pisali list czy kierowali się jakąś wizją przyszłości, czy raczej Ewangelią, która nakazuje miłości nieprzyjaciół i przebaczanie tym, którzy zawinili nam w czymkolwiek. Nasi kardynałowie mogli mieć jakieś marzenia o wspólnym pokojowym współżyciu narodów Europy, ale w czasach komunistycznych była to wizja dość odległa i nierealna, mimo tego nawoływali do pojednania. Dzisiaj się ich chwali, ale w czasach, gdy ich odezwa została opublikowana, spotkali się z dość powszechnym niezrozumieniem i ostrymi atakami. Nie tylko propaganda socjalistyczna przepuściła na nich atak, także wielu tzw. zwykłych obywateli zareagowało na list biskupów negatywnie.
 
Teologia mówi, że każdy człowiek ochrzczony uczestniczy w prorockiej misji Chrystusa. Znaczy to, że każdy ma obowiązek głoszenia Ewangelii i musi się z tym liczyć, że spotkają go z tego tytułu przykrości. Ale prędzej czy później głoszenie Dobrej Nowiny przyniesie swoje pozytywne owoce.
 
ks. Rafał Masarczyk SDS