logo
Sobota, 26 września 2020
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Rok A - Adwent - 3 niedziela

Cierpliwość wobec odpornych na Słowo Jezusa
ks. Zbigniew Kapłański 2010-12-12
Iz 35, 1-6.10; Jk 5,7-10; Mt 11,2-11

Tak się ostatnio układa, że od kilku miesięcy słyszę wiele skarg na ludzi, którzy przez siebie i przez dalszych znajomych uważani są za wierzących i praktykujących. Z tym drugim rzeczywiście nie ma problemu w ich przypadkach, ale z tym pierwszym…

Pan Jezus genialnie odpowiedział na dramatyczne pytanie Jana Chrzciciela uwięzionego w lochu Heroda. Jan pytał, czy nie zmarnował życia, czy wskazał światu właściwego człowieka, a Jezus uczniom Jana każe się rozejrzeć i opowiedzieć Janowi, to co dostrzegli - owoce łaski. Właśnie… Skutki Bożej łaski…

Na pewno zawsze trzeba zadawać sobie to pytanie - czy przynoszę owoce łaski, czy swoim zachowaniem pokazuję, jak wiele Pan Jezus dobrego ze mną zrobił? Tym bardziej w czasie przygotowań do Świąt Narodzenia Pańskiego. Obowiązkiem osoby, która chce naśladować Chrystusa jest pomagać przemieniającej Bożej Łasce - aby ludziom było łatwiej ze mną, aby nikomu nie utrudniać rozwoju, aby mobilizować w wolności do wybrania drogi wskazanej przez Chrystusa. A tu? Słyszę o dziadkach, którzy uniemożliwiają spotkanie wnuka z jego ojcem, a ten ojciec nie robi nic złego, nie nauczy grzechu, sam chodzi do kościoła, korzysta regularnie z sakramentów świętych. Powód? Nie lubią go… Słyszę o żonie, która zapomniała o zwyczajnej czułości wobec męża, który wstaje wcześniej, robi śniadanie, odprowadza córkę do szkoły… Jemu trudno bez takich drobnych "nagród" wciąż wychodzić naprzeciw…

Tu nie chodzi o wypominanie grzechów, to tylko ilustracje zwykłych zaniedbań, których nie powinno być u osób wrażliwych, a przecież ci, co się modlą są wrażliwi… Chyba, że się  nie modlą, tylko powtarzają modlitwy, ale to - gdy jest pozbawione zaangażowania - jest bardziej bluźnierstwem niż modlitwą. Ale też widzę cuda… Jak wielu moich uczniów przyprowadziło swoich rodziców do spowiedzi, chcieli podzielić się odkryciem, że Pan Bóg działa w sercu, które Go zaprosi, to się nie może nie udać!

Korzystając z dzisiejszych czytań biblijnych wołajmy do siebie: Odwagi! Nie bójcie się! Wzmocnijcie kolana omdlałe, wróćcie do modlitwy, która jest źródłem siły i Bożej spostrzegawczości! Bądźcie cierpliwi, zwłaszcza  wobec samych siebie, nie uskarżajcie się na nikogo, ale wciąż szukajcie sprytnych sposobów, aby ci, których kochacie w wolny sposób wybierali dobro. Niech wasza wytrwałość fascynuje na tyle, aby ludzie szli do Jezusa w sposób pewny, widząc, jak bardzo wam pomaga. Niech najbliżsi będą zadziwieni, że już nikogo we własnym domu nie trzeba się bać, nie trzeba się bać jego uszczypliwych uwag, jego narzekania, jego odpychającej miny… Czy już ćwiczyliście wyraz własnej twarzy przed lustrem? Im kto bardziej grzeszny, niech będzie bardziej zawstydzony. Im kto bardziej odporny na łaskę, niech tym bardziej zatęskni za taką przyjaźnią z Jezusem, która przynosi owoce!

ks. Zbigniew Kapłański

Inne homilie na tę niedzielę