logo
Poniedziałek, 10 sierpnia 2020 r.
imieniny:

Bianki, Borysa, Wawrzyńca – wyślij kartkę

Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Krzysztof Paluch SCJ
Kiedy zaczyna się człowiek?
Czas Serca
 


Co jakiś czas odżywa dyskusja na temat początków ludzkiego życia. Nic dziwnego, bo jest to sprawa bardzo istotnej wagi. Od faktu, czy uznamy ludzkie istnienie od momentu poczęcia, czy też nie, zależy później, czy to życie będziemy chronić, czy może pozwalać na jego unicestwienie.
 
Różne punkty widzenia
 
Często ten początek jest ustalany w zależności od tego, do czego zmierzają uczeni, jakie mają plany. Tak na przykład australijski etyk Peter Singer twierdzi, że życie człowieka zaczyna się z chwilą jego narodzin i po stwierdzeniu, że niemowlę jest zdrowe i nie ma wad. Dla nas takie założenie wydaje się absurdem, ponieważ każdy wie, że życie ludzkie zaczyna się dużo wcześniej, a mianowicie już w łonie matki. Ludzie, którzy chcą przeforsować ustawy o aborcji, in vitro czy dotyczące innych zabiegów na ludzkich embrionach, próbują tę wiedzę naukową zniekształcić. Zadają także pytanie o to, czy embrion jest już człowiekiem, konkretną osobą. A jeśli jest, to od kiedy? Od samego początku, czyli od połączenia się gamet, czy może określa się to później – na którymś etapie rozwoju? Często używają argumentu, że życie ludzkie jest związane z funkcjonowaniem mózgu, który zaczyna działać w ósmym tygodniu życia embrionu. Stąd postulują, że właśnie od tego momentu można mówić o człowieku. Zapominają jednak o tym, że aby wykształcił się mózg, potrzebny jest wcześniejszy rozwój innych organów. Człowieka nie można definiować na podstawie posiadania takich czy innych narządów. Co więcej, trzeba pamiętać, że odpowiedź na pytanie, kto jest osobą ludzką, może udzielić tyko filozofia czy teologia. Medycyna nie może dać takiej odpowiedzi, ponieważ pojęcie ludzkiej osoby nie mieści się w granicach przedmiotu tej nauki. Jednakże medycyna dostarcza naukowych dowodów, które zebrane razem pozwalają wnioskować o ludzkim charakterze embrionu już od samego początku. Przedstawmy je więc pokrótce.
 
Początek życia
 
Każda komórka ludzkiego ciała posiada 46 chromosomów. Gamety rozrodcze natomiast – jajeczko i plemnik mają ich po 23, czyli połowę. W momencie, kiedy dochodzi do ich połączenia, powstaje nowa komórka mająca 46 chromosomów, będąca nowym organizmem. Zwie się ją zygotą. Zostają wtedy określone wszystkie cechy człowieka, m.in.: wygląd, wzrost, kolor oczu, kolor włosów, barwa głosu, uzdolnienia, temperament czy skłonności do chorób. W pierwszych chwilach życia następuje nieprawdopodobny rozwój. Z zygoty powstają dwie komórki, potem cztery, osiem i tak dalej. Po kilku dniach od poczęcia (zwykle między 4 a 9 dniem) taki mały człowiek zagnieżdża się w macicy swojej matki, by dalej się rozwijać. W 21 dniu od zapłodnienia zaczyna bić serce. W siódmym tygodniu kształtują się nogi i ręce. Można zobaczyć jego palce, usta, oczy i nos. Tydzień później wyodrębnia się mózg i inne organy. W trzecim miesiącu dziecko porusza już rękami i nogami. Można także zidentyfikować jego płeć. Następuje jego dalszy rozwój. Kiedy zaś minie 9 miesięcy, zmienia miejsce swego pobytu – z łona matki wychodzi na świat zewnętrzny.
 
Niepowtarzalny człowiek
 
Jak już wspomniałem, zygota ma 46 chromosomów, po połowie od matki i ojca. Nie jest ona jednak zwykłą sumą kodów genetycznych. Każdy człowiek ma bowiem w sobie właściwy program genetyczny. Używając języka poetyckiego, można powiedzieć, że gamety ojca i matki „całują się” przed zlaniem swoich materiałów genetycznych, by stworzyć nowy, niepowtarzalny kod genetyczny. Moment połączenia się komórek rozrodczych jest więc momentem powstania nowego, niepowtarzalnego człowieka, różnego od swojej matki i swojego ojca, a także różnego od swojego rodzeństwa.
 
Embrion – człowiek w zalążku
 
Nauka stwierdza, że rozwój embrionu następuje w sposób ciągły, uporządkowany i stopniowalny. Nie zachodzą tu jakościowe skoki czy zasadnicze zmiany. Z ludzkiego embrionu narodzi się człowiek, który dalej będzie się rozwijał, aż do dorosłej postaci. Embrion od samego początku jest więc istotą żywą, jest organizmem człowieka. Nie jest to „zlepek komórek”, nie jest to też „potencjalna osoba”, ale jest to pełnoprawna osoba ludzka w pierwszym stadium swego istnienia. W embrionie następuje skoordynowany rozwój komórek poprzez namnażanie, które jest procesem zaprogramowanym poprzez nowy genom, powstały z połączenia komórek rozrodczych ojca i matki. Ten kod genetyczny znajduje się w każdej nowopowstałej komórce ludzkiego ciała. Cały ten rozwój prowadzi do powstania nowego organizmu. Od momentu zapłodnienia proces rozwoju trwa w sposób nieprzerwany. Następują po sobie kolejne fazy kształtowania człowieka, takie jak: zygota, morula, blastula, embrion, płód, noworodek, dziecko, młodzieniec, dorosły i osoba starsza. Tak więc między zygotą a osobą starszą nie ma istotowej różnicy – jest to ta sama istota, z tym tylko, że na różnych stadiach swego rozwoju. Ten stopniowalny rozwój jest wpisany w kod genetyczny, który steruje dojrzewaniem człowieka. Jego największa faza przypada na okres życia w łonie matki, kiedy z pojedynczej komórki ludzkiego organizmu tworzy się mały człowiek.
 
Dziecko i matka – dwa organizmy
 
Jako odrębna istota, ten mały człowiek oddziałuje na „swoje środowisko”, czyli na organizm matki. Jego pojawienie się powoduje u niej zanik cyklu miesiączkowego oraz przygotowywanie piersi do karmienia. Matka odczuwa także ruchy dziecka, które znajduje się w jej łonie.
 
Nie można jednak mówić, że embrion jest częścią organizmu kobiety, jak to czasem słyszymy od zwolenników aborcji. Gdyby tak było, to kod genetyczny DNA matki byłby taki sam jak dziecka. A tymczasem tak nie jest. Komórki dziecka są różne od komórek matki. Dziecko jedynie w początkowym stadium swego rozwoju jest chronione i odżywiane przez organizm matki. Nie posiada bowiem zdolności samodzielnego przeżycia. Nie oznacza to jednak, że jest w mniejszym stopniu człowiekiem, czy że w ogóle nim nie jest. To, że nie mamy jakiejś zdolności, nie zmienia naszej ludzkiej natury. Gdyby tak było, to kim byłaby osoba, która jest głucha, ślepa, sparaliżowana, nie potrafiąca mówić czy upośledzona umysłowo? Człowiek niezależnie od tego, czy w czymś niedomaga, zawsze pozostaje człowiekiem z wszystkimi przysługującymi mu prawami. 
 
Embrion jest osobą ludzką
 
Skoro pozostaje człowiekiem, jest także osobą. Stwierdzenie, że embrion jest osobą, to coś więcej niż powiedzenie, że należy on do gatunku ludzkiego. To zakomunikowanie o jego właściwościach i wskazanie na fundament jego wartości i jego praw. Osoba jest istotą wolną i rozumną. Zdolną do wolnego, świadomego i odpowiedzialnego działania. Osobą się jest na mocy swojej natury. Osobą się jest albo się nią nie jest. Nie można nabyć statusu osoby na drodze jakiegoś rozwoju, podobnie jak nie można tego statusu stracić. Z tego wynika, że osobą jest zygota, embrion, płód, dziecko, dorosły czy też starzec. Skoro od początku istocie ludzkiej przysługuje miano osoby, winna być jako osoba traktowana.
 
 
ks. Krzysztof Paluch SCJ
Czas Serca maj-czerwiec 2016
 
fot. Saftladen Hand
Pixabay (cc)
 
Zobacz także
Herbert Oleschko

Stwórcą wszystkiego, a zatem także świata aniołów, jest jeden Bóg (Katecheza 4.4). Nie widział Go żaden człowiek, aczkolwiek aniołowie przebywający w niebie posiadają dar oglądania Bożego oblicza „według właściwej im wiary” (Katecheza 7.11). Bóg pozostaje niewidzialny dla oczu ludzkich, bo człowiek nie jest w stanie znieść widoku Boga. Prorocy tak naprawdę oglądali nie Boga, ale obraz Chwały Boga. 

 
Ks. Artur Jerzy Katolo
Techniki sztucznego zapłodnienia, zarówno typu homologicznego jak i heterologicznego, są przyczyną „produkcji” embrionów nadliczbowych, które bywają wykorzystywane zarówno w stanie świeżym, jak i zamrożonym. Jest to jeden z aspektów sztucznego zapłodnienia – które i tak jest etycznie niedopuszczalne z wielu innych powodów, szczególnie zaś zapłodnienie heterologiczne – który wywołuje najcięższe obiekcje i domaga się jednoznacznego opowiedzenia się przeciwko wszelkiego rodzaju propozycjom uzurpującym sobie prawo do decydowania o przeznaczeniu embrionów...
 
ks. dr Grzegorz Strzelczyk
Ojciec jest Bogiem, Syn jest Bogiem, Duch jest Bogiem. Są od siebie jakoś różni, ale mimo to nie ma trzech bogów. Czyżby wiara kazała nam – wbrew logice – uznawać, że 1+1+1=1, że 3=1? Co gorsza, próżno szukać określenia „Trójca Święta" w Nowym Testamencie. Skąd zatem wzięła się wiara w Trójcę?
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー