logo
Środa, 12 sierpnia 2020 r.
imieniny:

Hilarii, Juliana, Lecha, Eupliusza – wyślij kartkę

Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Ks. Józef Naumowicz
Kościół domowy w myśli Jana Chryzostoma
Pastores
 


„Uczyń swój dom Kościołem”
 
Św. Jan Chryzostom nie wahał się odnosić do rodziny także samej nazwy „Kościół”. Przykładem są jego homilie o Księdze Rodzaju, w których – przy okazji wyjaśniania opisu stworzenia mężczyzny i kobiety – wykładał teologię małżeństwa i rodziny.
Kończąc homilię, którą głosił pod wieczór, zachęcał wiernych, by po powrocie do domu „zastawili podwójny stół: jeden pokarmów, drugi świętego czytania”. Ponieważ w nabożeństwie uczestniczyli głównie mężczyźni, oni zatem mieli powtórzyć usłyszaną naukę domownikom: żonie, dzieciom, a również sługom.
 
Jan zachęcał ich wprost: „Uczyń swój dom Kościołem”. I wyjaśniał: „Jesteś bowiem odpowiedzialny za zbawienie dzieci i sług. Jak ja jestem odpowiedzialny za was, tak każdy z was odpowiada za swe sługi, za żonę i za dziecko” (Homilie o Księdze Rodzaju, 6,2).
 
Ojciec rodziny przyjmuje w swojej rodzinie rolę, jaką we wspólnocie kościelnej ma prezbiter lub biskup. Ma w domu zorganizować „stół czytań”, aby kształtować wiarę swych domowników. Zresztą, lektura Pisma Świętego oraz religijna rozmowa ma znaczenie nie tylko religijne - wyjaśniał Chryzostom. Gdy bowiem wieczór zajmą miłe i pożyteczne dyskusje w rodzinie, wtedy też noc będzie spokojna. To bowiem, o czym mówimy za dnia, pozostaje w świadomości także podczas snu. Warto zatem zawsze pilnie słuchać tego, co się mówi w kościele, nie pozwolić na rozproszenia uwagi, ale zachować wszystko w pamięci, by samemu odnieść pożytek i by następnie przekazać naukę swoim domownikom.
 
Mowa Jana podobała się słuchaczom. Następnego dnia kaznodzieja nawiązał do ich reakcji: „Gdy wczoraj powiedziałem, by każdy z was uczynił swój dom Kościołem, zareagowaliście głośno, pokazując wyraźnie, jaką radość sprawiły powiedziane słowa”. Kaznodzieja cieszył się także, że dobrze zostały przyjęte jego słowa o przygotowaniu w domu podwójnego stołu: pokarmów i nauczania: „Wiem, że to uczyniliście i byliście uczestnikami jednego i drugiego stołu” (Homilie o Księdze Rodzaju, 7,1).
 
Wezwanie: „Uczyń swój dom Kościołem” Chryzostom powtarzał przy innych okazjach. Gdy głosił homilie o psalmach, zachęcał, by te piękne modlitwy odmawiać nie tylko podczas oficjalnej liturgii, ale także w domach, przy pracy i w innych okolicznościach. Polecał, by całą swą rodzinę nauczyć śpiewu psalmów i modlić się razem z nią w tym również z dziećmi. „A zwłaszcza w jadalni” – dodawał. Tam bowiem należy „uzbroić się tarczą psalmów” przed i po posiłku, aby spożywać go w dobrej atmosferze, a także, by zachować umiar w jedzeniu. Natomiast po śpiewie psalmów należy dodać modlitwę, „aby wraz z duszą uświęcać też dom”. W modlitwie wzywamy bowiem Chrystusa: gdzie zaś On jest, nie ma dostępu szatan, przychodzi natomiast „pokój, miłość i jakby ze źródła wytryskują wszystkie dobra”. W ten sposób można każdego dnia oddawać cześć Bogu.
 
Zachętę do codziennej, wspólnej modlitwy w rodzinie Chryzostom podsumował stwierdzeniem: „Uczyń swój dom Kościołem. Nikt bowiem się nie pomyli, kto nazwie Kościołem zgromadzenie, w którym jest śpiew psalmów, modlitwa i pobożny duch śpiewających” (Wykład o Psalmach, 41,2).
 
Rodzina zatem przedłuża modlitwę i czytanie słowa Bożego, jakie dokonują się w Kościele. Chodzi nie tylko o śpiewanie psalmów przy stole, przed i po posiłku, ale też o lekturę Pisma Świętego, której towarzyszy wspólna modlitwa. W ten sposób rodzina tworzy jakby własną liturgię i uświęca swoją codzienność. Buduje Kościół we własnej wspólnocie i tym Kościołem się staje.
 
Także św. Augustyn porównywał ojców rodzin do biskupów, którzy troszczą się o rozwój wiary w swoim domu (Mowa, 94). Znał też określenie „Kościół domowy”, które – w Wulgacie – odnosiło się do rodzin okresu apostolskiego. Teraz odnosił je do rodzin żyjących w jego czasach. W liście do Doroteusza, którego cenił za jego chrześcijańską postawę, ale również za religijną atmosferę, jaką stworzył w swej rodzinie, pisał: „Wiem, jak bardzo kochasz Chrystusa i że cały twój dom jest Jego rodziną i, jak mówi Apostoł, «Kościołem domowym» (domestica Ecclesia); wszyscy, którzy cię znamy, wiemy, jak bardzo pragniesz, aby w twoich posiadłościach przynosiło owoce i wzrastało posiadanie Chrystusa” (List, 14).
 
Kościół istniał nie tylko w domu Pryscylli i Akwili, a więc nie tylko w okresie apostolskim, gdy nie istniały specjalne budowle przeznaczone na liturgię. Także w czasach Jana Chryzostoma i Augustyna, gdy istniały już wielkie bazyliki chrześcijańskie, w których gromadzono się na liturgii, rodziny pozostawały oazami modlitwy i obecności Chrystusa. Dlatego można je również nazywać „Kościołem domowym” albo po prostu „Kościołem”.
 
Ks. Józef Naumowicz
- (ur. 1956), patrolog, kierownik Katedry Historii Literatury Wczesnochrześcijańskiej na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego i wykładowca w Wyższym Metropolitalnym Seminarium Duchownym w Warszawie. Ostatnio opublikował m.in. książkę: Dwie są drogi. Przewodnik wczesnochrześcijański.
 
   
 
poprzednia  1 2 3
Zobacz także
Aneta Pisarczyk

Ze względu na wczesnodziecięce doświadczenia i kształtujący się w dzieciństwie każdego z nas wzorzec przywiązania mamy w sobie większy lub mniejszy poziom zaufania do świata, ludzi i samych siebie. Zaufanie to nie ma nic wspólnego z byciem naiwnym, z łatwowiernością, nie rezygnuje z ostrożności wtedy, gdy jest wskazana i uważności na to, co nas otacza. Obdarzając zaufaniem innych, przyczyniamy się do ich rozwoju, a i nam samym z pełnym zaufania sercem jest łatwiej pokonywać codzienne trudności.

 
ks. Tadeusz Gacia
Kwestia języka łacińskiego w Kościele jest dziś tematem niepopularnym, a może nawet trochę podejrzanym. Kapłan, który wyszedłby do ołtarza i – w najpełniejszej zgodzie z wszystkim przepisami – zacząłby sprawować Mszę Świętą w języku łacińskim, mógłby zostać uznany za lefebrystę! Wystarczyło 45 lat, by wyrosło pokolenie, które nie wie tego, że przez szesnaście stuleci jedynym językiem liturgii Kościoła katolickiego był język łaciński i że nikomu nie przychodziło do głowy, iż kiedyś może być inaczej. 
 
Ks. Jacek Siepsiak SJ
W 11. i 12. rozdziale Drugiej Księgi Samuela opisana jest znana historia grzechu Dawida. Jeżeli popatrzymy na to, co się przydarzyło dobremu i szlachetnemu człowiekowi, jakim był bez wątpienia król Dawid, to pewnie, choćby ze strachu o samych siebie, zapragniemy patrzeć na ręce ludzi rządzących, których może skorumpować władza...
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー