logo
Niedziela, 07 marca 2021 r.
imieniny:
Perpetuy, Felicyty, Kajetana, Pauli – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Fr. Justyn
Kształt krzyża Jezusa
materiał własny
 


Kształt krzyża Jezusa

Jak wyglądał krzyż, na którym zawisł Jezus?

Według starożytnej tradycji kształt krzyża Jezusowego przypomina krzyż, który wisi na ścianach naszych mieszkań. Składa się on z dwóch belek - dłuższej (podłużnej) i krótszej (poprzecznej). Rzymianie używali też krzyża w kształcie litery T. Tradycja głosi, że krzyż Jezusa był wyższy od krzyży dwóch łotrów, aczkolwiek nie mógł wiele różnić się od nich - po ich odnalezieniu cesarzowa św. Helena z trudem rozpoznała krzyż Chrystusa. Św. Grzegorz z Nazjanzu utrzymuje, że był on tak wysoki, iż Maryja mogła dosięgnąć ustami stóp Jezusa.

Chrześcijaństwo jest wiarą w Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego. Nic więc dziwnego, że krzyż jest przedmiotem szczególnej czci. Z tego powodu pierwszych chrześcijan spotkało prześladowanie ze strony pogan. Chcąc uchronić ten znak zbawienia przed szyderstwami pogan. Kościół pierwotny używał znaków symbolicznych: monogramu składającego się z greckich liter X i P, kotwicy przeciętej w kształcie krzyża.

Na nagrobkach i w katakumbach umieszczano znak krzyża rzymskiego (dziś w użyciu powszechnym) i greckiego albo jerozolimskiego (z równymi ramionami) oraz krzyż w kształcie litery T. Pierwsi chrześcijanie umieszczali znak krzyża na księgach i narzędziach domowych, nosili krzyżyki na piersiach, a od w. II żegnali się znakiem krzyża wymawiając słowa: "W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen."

Fr. Justin - "Rosary Hour"
http://www.rosaryhour.net/

 
Zobacz także
Fr. Justin
Rozum dostatecznie wiele mówi nam o Bogu, o życiu, o stworzeniach, zwłaszcza o człowieku i jego celach. Czy niezbędna jest jeszcze wiara?
 
Fr. Justin
Ostatnio nasz biuletyn parafialny stwierdza, że ci ludzie, którzy znajdują trudności w wyznaniu swoich grzechów śmiertelnych, nie muszą się z nich spowiadać. Jeśli spowiedź jest dla nich "moralną niemożliwością", mogą tak czy owak otrzymać rozgrzeszenie, a "być może za rok lub dwa" wrócić do wyspowiadania się z tego, czego poprzednio nie mogli wyznać. Czy tak naucza Kościół?
 
Ks. Tomasz Stępień
Takimi słowami modlimy się, codziennie odmawiając modlitwę Ojcze nasz, której Pan Jezus nauczył Apostołów. W nowszych tłumaczeniach Ewangelii wg św. Mateusza czytamy jeszcze inną wersję tej modlitwy: „Nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie” (Mt 6, 13). Takie tłumaczenie wydaje się być lepsze od tradycyjnego, ponieważ nie sugeruje nawet, że Bóg mógłby kusić człowieka, On jedynie dopuszcza możliwość kuszenia człowieka przez złego ducha.
 
 
___________________
 
 reklama