logo
Poniedziałek, 26 października 2020 r.
imieniny:
Ewarysta, Lucyny, Lutosławy, Demetriusza – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Tadeusz Basiura
Kwadryptyk adwentowy
materiał własny
 


Tylko cztery niedziele dzielą nas od wielkiego wydarzenia, jakim było - ale i w ciągle jest – przyjście na świat Syna Bożego jako Dzieciątka. Cztery niedziele to niezwykle krótki czas. Dlatego też należy ze szczególną dbałością i zaangażowaniem wykorzystać je, aby tak się przygotować, by nasza radość ściśle wiązała się z narodzeniem Chrystusa. Tego przygotowania nie mogą przesłonić przedświąteczne zakupy, przygotowywanie świątecznych smakołyków ani myślenie o prezentach. Adwent to przygotowanie naszego ducha i umocnienie naszej wiary.

Czuwanie

Historia narodzin Chrystusa ukazuje potrzebę nieustannego czuwania. Naród wybrany, mimo napomnień i wezwań proroków, przestał czuwać; a gdy Bóg posłał na świat swojego Syna, nie poznali Go i odrzucili. Chrystus przestrzega przed tym i dlatego tak wiele mówi o potrzebie nieustannego czuwania (por. Mt 24,42-44; 25,13; 26,41, Mk 13,33-37; 14,37-38, Łk 21,36). Słowa Chrystusa nawołujące do czuwania, skierowane za pośrednictwem Jego uczniów do wszystkich ludzi, doskonale wpisują się w czas adwentowego oczekiwania. Adwentowe oczekiwanie to nie tylko zrywanie kartek z kalendarza i odliczanie dni, jakie pozostały do Świąt Bożego Narodzenia, ale, nade wszystko, nieustanne czuwanie.

Życie człowieka podlega wielorakim zagrożeniom, które wtłaczają go w objęcia grzechu. Zagrożenia zewnętrzne czyhają po postacią różnorakich pokus, wrogości, bezwzględności bądź lekceważenia przez otaczających go ludzi, wypaczonego współzawodnictwa w pracy, obcowania ze znieczulicą drugiego człowieka. Towarzyszą im, jak cień, zagrożenia wewnętrzne – własne słabości, podatność na wszelkie sugestie, wygodnictwo, bylejakość, pazerność, wybieranie łatwizny, nieustanne wyrachowanie, chęć bycia lepszym nawet kosztem drugich. Na tle tych zagrożeń – zewnętrznych i wewnętrznych – Adwent staje się idealnym czasem, w którym człowiek powinien zastanowić się nad swoim życiem, chcieć ujrzeć, niczym w zwierciadle, zniekształcony grzechem obraz własnej duszy. Ale jednocześnie musi potrafić postawić samemu sobie diagnozę swojej grzeszności i chcieć znaleźć lekarstwo, które doprowadzi do właściwej przemiany jego życia, odkrycia własnych braków, rozbudzenie w sobie wrażliwości na zło i zdolność jego eliminacji z własnego życia.

Czuwanie adwentowe ma służyć rozwijaniu i podtrzymywania w sobie szczerej i żarliwej wiary. Sprzyja temu bliska już perspektywa Bożego Narodzenia. Zrozumienie tego wydarzenia w kontekście okazanego człowiekowi wielkiego Bożego miłosierdzia, pozwoli pogłębić nadzieję na zbawienie własnej duszy. Pozwoli oderwać oczy od biesiadnego stołu i spojrzeć na ubogi żłobek, gdzie wraz z narodzinami Chrystusa, narodziło się zbawienie świata. Czuwanie zawsze pozwoli rozpoznać Chrystusa zarówno w betlejemskiej szopie, jak i we własnym codziennym życiu.

Adwentowe czuwanie to także gruntowna przemiana własnego spojrzenia na drugiego człowieka: otwarcie dla niego serca, zdolność dostrzegania jego niedoli i nieszczęść, odnalezienie swojej służebności wobec drugiego człowieka. Potwierdzają to słowa bl. Jana Pawła II: „Czuwam – to znaczy: dostrzegam drugiego, nie zamykam się w sobie, w ciasnym podwórku własnych interesów czy też nawet własnych osądów. Czuwam – to znaczy: miłość bliźniego.”

I jeszcze jedno – ukierunkowanie własnego życia na adwentowe czuwanie jest jednocześnie wezwaniem do wyhamowania własnego udziału w rozpędzonym konsumpcjonizmie. To czas, aby ograniczyć, a nawet zawrócić z życia na wyrost, na pokaz. Czas adwentu „winien być czuwaniem na cześć Pana” (por. Wj 12,42), bowiem będą „szczęśliwi owi słudzy, których Pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie.” (Łk 12,37).

 
1 2 3  następna
Zobacz także

Kolejne parafie i zgromadzenia zakonne organizują Msze z modlitwą o uzdrowienie, rekolekcje ewangelizacyjne, spotkania z charyzmatykami. Nowi ludzie otwierają się na to, tymczasem... wciąż wielu tego nie rozumie. I nie wahają się od razu napiętnować uczestników takich spotkań. Mówią: „sekta, nawiedzeni, dziwaki...”. Sam muszę przyznać, że niektóre zachowania pojedynczych osób podczas takich spotkań stawiają rzeczywiście znak zapytania: Czy aby wszystko w porządku?

 
Małgorzata Szewczyk
Trzy dni z przełomu października i listopada są dla wszystkich bardzo ważne. Świat ma swoje Halloween, a chrześcijanie obchodzą uroczystość Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny.
 
Krzysztof Osuch SJ
Jest znów wiosna i znów przeżyjemy Wielkanocne Święta. Już jest pięknie, a będzie jeszcze piękniej. Od szeregu lat mówię sobie, że warto żyć kolejny rok (w domyśle: znosząc różne trudy i przeciwności), by móc znów przeżyć wiosnę i nacieszyć się cudem życia. To jakiś rodzaj prekatechezy i preewangelizacji, gdy się co rok ogląda potęgę Słońca i Wiosny; i gdy widać, jak życie bierze górę nad zimową śmiercią. 
 
 
___________________
 
 reklama