logo
Czwartek, 02 lipca 2020 r.
imieniny:
Kariny, Serafiny, Urbana, Juliana, Bernardyna – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Ks. Józef Glinka SVD
Kwef
materiał własny
 


Kwef

Dawniej się uśmiechałem, gdy z Flores przylatywałem do Surabayi i na ulicy spotykałem islamskie "siostry". Wydawało mi się, że to chyba jakieś fanatyczki religijne. One tymczasem wracały z islamskiej szkoły, a tam obowiązywało noszenie kwefu, a po tutejszemu dzilbabu. Teraz już się do tego widoku przyzwyczaiłem, bo część moich studentek też przychodzi na wykłady w takim właśnie stroju. Muszę się przyznać, że miałem wobec nich pewne opory, bo gdzieś w mojej podświadomości tkwiło to przekonanie: fanatyczki.

Kiedyś zapytała mnie jedna z moich asystentek, co ja o tym myślę, bo ona chce odtąd nosić dzilbab. "Dlaczego mnie pytasz? Jesteś dorosła i sama masz prawo wybierać swój strój". Jednak dzilbabu nie założyła. Dlaczego, nie wiem. Już nie pytałem.
Zaskoczyła mnie jednak inna asystentka, gdy pewnego dnia na uniwersytecie pojawiła się zakwefiona. Udawałem, że mnie to nie rusza, ale w duchu pomyślałem, że to pewno pod wpływem matki, która wtedy tylko co wróciła z Mekki. Swoją 4-letnią córeczkę posyłała do islamskiego przedszkola. Patrzę, a ta mała też przychodzi zakwefiona. "Taki porządek w tym przedszkolu", tłumaczyła mi jej mama.

Pewnego razu dwie moje asystentki wdały się w rozmowę, dlaczego ona założyła sobie dzilbab.
"Ja dawniej często zapominałam o modlitwie. Kiedy jednak miałam komplikacje ze zdrowiem, gdy byłam w ciąży z Liską (to jej córeczka, która nosi to imię na cześć mojej mamy), zrobiłam ślub, że o ile operacja się uda i szczęśliwie urodzę dziecko, będę gorliwiej się modliła. Abym zaś o tym ślubie stale pamiętała, postanowiłam założyć sobie dzilbab."
A to tak się rzeczy mają, pomyślałem, i nic to nie ma wspólnego z fanatyzmem religijnym. Potem dowiedziałem się, że większość z tych zakwefionych, złożyła jakiś ślub. I jak to łatwo posądzić kogoś o coś.

Tyle lat już tu żyję, a jednak wiele rzeczy ze świata islamskiego jest mi nieznanych!
Zresztą wiele tych moich zakwefionych studentek zupełnie nie są fanatyczkami. Mogę z nimi dyskutować problemy religii i nauki bez oporów. Są nawet wdzięczne za takie dyskusje. One uczą się ode mnie, a ja od nich.

Ks. Józef Glinka SVD

 
Zobacz także
Małgorzata Mierzwa-Chudzik
Żyjąc w świecie - dom, dzieci, mąż, praca, szukałam takiej rzeczywistości, która pozwoli mi usensownić moje działanie. Inaczej mówiąc, znaleźć "korzeń" mojego życia, dający głębsze motywacje, pozwalające ustrzec siebie przed aktywizmem i nudą w codzienności życia. Wiedziałam już, że taki oddech i odpocznienie łapałam na medytacjach, przeprowadzanych podczas ośmiodniowych rekolekcji...
 
Fr. Justin
Byłem zaskoczony, gdy przyjaciel zwierzył mi się, że jest masonem. Zdziwiłem się jeszcze bardziej, gdy namawiał mnie, abym zapisał się do masonerii. Jego zdaniem masoneria ogranicza swoją działalność do dzieł miłosierdzia. Czy katolik może należeć do takiej organizacji?
 
Anna Żelazowska
Mieszkanie w bloku z wielkiej płyty, widok z okna jakich wiele: betonowa szarzyzna, wysokie topole, szare gołebie i piaskownica, w której bawi się coraz mniej dzieci. Jednak 83-letnia pani Teresa Cieśliczko spędza dużo czasu, obserwując życie za oknem. Codzienność jest dla niej źródłem wiecznego zadziwienia - O, dzieci sąsiadów spod czternastki już są zdrowe - cieszy się...
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー