logo
Sobota, 20 sierpnia 2022 r.
imieniny:

Bernarda, Sabiny, Samuela, Sobiesława – wyślij kartkę

Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Katoflix

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Ks. Józef Glinka SVD
Kwef
materiał własny
 


Kwef

Dawniej się uśmiechałem, gdy z Flores przylatywałem do Surabayi i na ulicy spotykałem islamskie "siostry". Wydawało mi się, że to chyba jakieś fanatyczki religijne. One tymczasem wracały z islamskiej szkoły, a tam obowiązywało noszenie kwefu, a po tutejszemu dzilbabu. Teraz już się do tego widoku przyzwyczaiłem, bo część moich studentek też przychodzi na wykłady w takim właśnie stroju. Muszę się przyznać, że miałem wobec nich pewne opory, bo gdzieś w mojej podświadomości tkwiło to przekonanie: fanatyczki.

Kiedyś zapytała mnie jedna z moich asystentek, co ja o tym myślę, bo ona chce odtąd nosić dzilbab. "Dlaczego mnie pytasz? Jesteś dorosła i sama masz prawo wybierać swój strój". Jednak dzilbabu nie założyła. Dlaczego, nie wiem. Już nie pytałem.
Zaskoczyła mnie jednak inna asystentka, gdy pewnego dnia na uniwersytecie pojawiła się zakwefiona. Udawałem, że mnie to nie rusza, ale w duchu pomyślałem, że to pewno pod wpływem matki, która wtedy tylko co wróciła z Mekki. Swoją 4-letnią córeczkę posyłała do islamskiego przedszkola. Patrzę, a ta mała też przychodzi zakwefiona. "Taki porządek w tym przedszkolu", tłumaczyła mi jej mama.

Pewnego razu dwie moje asystentki wdały się w rozmowę, dlaczego ona założyła sobie dzilbab.
"Ja dawniej często zapominałam o modlitwie. Kiedy jednak miałam komplikacje ze zdrowiem, gdy byłam w ciąży z Liską (to jej córeczka, która nosi to imię na cześć mojej mamy), zrobiłam ślub, że o ile operacja się uda i szczęśliwie urodzę dziecko, będę gorliwiej się modliła. Abym zaś o tym ślubie stale pamiętała, postanowiłam założyć sobie dzilbab."
A to tak się rzeczy mają, pomyślałem, i nic to nie ma wspólnego z fanatyzmem religijnym. Potem dowiedziałem się, że większość z tych zakwefionych, złożyła jakiś ślub. I jak to łatwo posądzić kogoś o coś.

Tyle lat już tu żyję, a jednak wiele rzeczy ze świata islamskiego jest mi nieznanych!
Zresztą wiele tych moich zakwefionych studentek zupełnie nie są fanatyczkami. Mogę z nimi dyskutować problemy religii i nauki bez oporów. Są nawet wdzięczne za takie dyskusje. One uczą się ode mnie, a ja od nich.

Ks. Józef Glinka SVD

 
Zobacz także
Bogumiła Lech-Pallach
Od trzydziestu trzech lat, każdego 17 grudnia płaczę. Z każdym rokiem te łzy mają nieco inny charakter; czasem mocniejszy, a czasem tylko mimochodem zaznaczony. Zwłaszcza, gdy oglądam te czarno-białe filmy, zdjęcia, w Dzienniku Telewizyjnym, czy Panoramie, które mają upamiętniać tamte dni, tamte wydarzenia, a które wracają do mnie właśnie w tym dniu, ze wzmożoną siłą...
 
ks. Andrzej Zwoliński
Pouczając naród wybrany, na temat potępionych kultów, Biblia uczy: "Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by pytał duchów i widma, zwracał się do umarłych. Obrzydliwy jest bowiem dla Pana każdy, kto to czyni". Przewidziano także surowe kary dla łamiących ów zakaz: "Jeżeli jaki mężczyzna albo jaka kobieta będą wywoływać duchy albo wróżyć, będą ukarani śmiercią. Kamieniami zabijecie ich. Sami ściągnęli śmierć na siebie"...
 
Ks. Edward Staniek
Wiele ludzi pozostaje pomiedzy światem Boga, a światem demonów, szeptając sobie ludowe przysłowie: Panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek. To jest jak uprawianie flirtu z duchami zła, ze światem, który ich otacza i ze swoim ciałem, czyli zachciankami. Ten flirt może się skończyć tylko w jeden sposób...
 
 
___________________
 
 reklama

katolicyzm