logo
Poniedziałek, 25 stycznia 2021 r.
imieniny:
Miłosza, Pawła, Tatiany  – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Andrzej Solak
Lepanto
Wzrastanie
 


Gdy olbrzymie zastępy Turków usiłowały narzucić prawie całej Europie jarzmo przesądu i barbarzyństwa, wtedy to Najświętszy Pasterz św. Pius V, pozyskawszy chrześcijańskich władców do wspólnej obrony, jak najusilniej starał się przede wszystkim, by najpełniejsza mocy Matka Boża, zjednana modlitwą różańcową, przybyła łaskawie z pomocą imieniu chrześcijańskiemu.”
 
 Leon XIII, papież
 
W niedzielę 7 października 1571 r., nad ranem, w Zatoce Korynckiej, nieopodal miasta Lepanto, dwie ogromne floty szykowały się do stoczenia największej w dziejach bitwy morskiej. Okręty Ligi Świętej – połączone siły Państwa Kościelnego, Królestwa Hiszpanii, Republik Wenecji i Genuy, Księstwa Sabaudii oraz Zakonu Kawalerów Maltańskich, dowodzone przez zaledwie 24-letniego księcia Juana de Austria, miały naprzeciw siebie turecką armadę pod wodzą Alego Paszy, wiernego sługi sułtana Selima II.
 
W tym samym czasie w Rzymie, w kościele Santa Maria Sopra Minerwa, grupa mężczyzn trwała zatopiona w modlitwie. Ojciec Święty Pius V, głowa Kościoła katolickiego, otoczony przez licznych księży i zakonników, błagał Maryję Różańcową o pomoc w powstrzymaniu muzułmańskiej nawały. W tej modlitwie zjednoczył się niemal cały chrześcijański świat.
 
Pius V, nim przywdział papieską tiarę, nosił habit dominikanina. Założyciel jego wspólnoty był wielkim orędownikiem różańca, jako najpotężniejszej broni w walce z herezją. Papież Pius, kiedyś inkwizytor, przez całe życie niestrudzenie walczył z wrogami Wiary. To on zorganizował antyturecką koalicję. Gorliwy czciciel Najświętszej Marii Panny, mocno wspierał bractwa różańcowe. Teraz, od kilku godzin, niestrudzenie modlił się o wstawiennictwo Matki Boga, błagając o pomyślność chrześcijańskiego oręża.
 
***
 
"Przybyliście tu walczyć za Święty Krzyż, zwyciężyć albo zginąć! Czy macie jednak zwyciężyć czy zginąć, czyńcie dziś swą powinność, a zyskacie sobie chwalebną nieśmiertelność!”
Don Juan de Austria, Lepanto, przed bitwą
 
Miał to być bój tytanów. Obie strony zgromadziły olbrzymie siły. Zmierzające ku sobie floty, każda podzielona na trzy eskadry, rozciągnięte były na ogromnym obszarze, tworząc front o szerokości czterech mil morskich.
 
Flota chrześcijan liczyła 206 galer i 6 galeasów, z załogą 12.920 marynarzy. Na pokładach znajdowało się również 28.000 żołnierzy – 10.000 doskonałej hiszpańskiej piechoty, 5.000 żołnierzy weneckich oraz 7.000 niemieckich i 6.000 włoskich najemników.
 
Ali pasza miał pod swymi rozkazami 230 galer i 56 galeotów, obsadzonych przez 13.000 marynarzy i 34.000 żołnierzy. Muzułmanie górowali liczbą. Mieli jednak mniej dział (750 wobec 1800 armat chrześcijan); tylko 2500 janczarów wyposażonych było w ręczną broń palną – inni posiadali łuki, kusze i miecze. Galery Turków poruszały ramiona niewolników, głównie chrześcijańskich brańców. Wioślarze na galerach Ligi Świętej byli przeważnie wolnymi ludźmi, żeglarzami.
 
Na okrętach Ligi Świętej panował nastrój religijnego uniesienia. Żołnierzom i marynarzom rozdano medaliki i różańce. Kapelani (głównie kapucyni, również dominikanie, franciszkanie i jezuici) spowiadali żołnierzy, przygotowując ich do walki. Na każdym z okrętów odmówiono modlitwę różańcową. Na galerze flagowej Juana de Austria, „Real di Spagna”, powiewała wielka, błękitna chorągiew z Jezusem Ukrzyżowanym – dar od papieża Piusa V. Wielu żołnierzy utrzymywało potem, że widzieli Matkę Bożą błogosławiącą im z nieba...
 
Bitwa rozpoczęła się o godzinie 9.30, atakiem tureckiej eskadry Sirocco Mehmeda paszy na lewe skrzydło chrześcijan. Zgrupowane tu okręty weneckie pod admirałem Agostinem Barbarigo przywitały muzułmanów salwą z dział. Dwie galery pohańców, podziurawione pociskami, zatonęły. Inne parły naprzód, ile sił w wiosłach. Wkrótce zwarły się w boju z Wenecjanami.
 
Na prawym skrzydle eskadra Euludża Alego, beglierbeja Afryki, zderzyła się z niewielką flotyllą maltańską. Tej pospieszyli z pomocą Hiszpanie i Genueńczycy pod admirałem Janem Andrzejem Dorią. 
 
 
 
1 2  następna
Zobacz także
Ks. Kazimierz Juszko
Wspólnota chrześcijańska po męce i śmierci Chrystusa kontynuowała przez pewien czas „chodzenie do Świątyni" oraz sprawowanie Paschy z innymi Żydami, zaczęła jednak przeżywać to święto już nie jako wspomnienie Wyjścia i oczekiwanie przyjścia Mesjasza, ale raczej jako pamiątkę tego, co wydarzyło się w Jerozolimie podczas święta Paschy oraz jako oczekiwanie ponownego przyjścia Jezusa Chrystusa...
 
Ks. Kazimierz Juszko
Siostra Beata Piekut wspomina Świętą Faustynę Kowalską
 
Ks. Kazimierz Juszko
Przeczytałem kiedyś w instrukcji NKWD, opatrzonej nadzwyczajnymi klauzulami tajności, że funkcjonariusz musi wyczuć moment, w którym potencjalny agent potrzebuje w sumieniu już tylko alibi dla samego siebie, by zdradzić. Należy mu wówczas powiedzieć, że to, co robi, z pewnością nie jest donoszeniem, tylko rodzajem jakiejś misji, posługi, ważnej działalności społecznej...
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー