Katolik.pl - Mądre kochanie
logo
Czwartek, 22 października 2020 r.
imieniny:
Haliszki, Lody, Przybysłąwa, Salomei, Filipa, Donata – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Marta Borowiec
Mądre kochanie
Wychowawca
 


Ojcowski styl wychowawczy

Styl wychowania jest wypadkową sposobów i metod oddziaływania na dziecko wszystkich członków rodziny. Istnieją trzy główne sposoby wychowawcze:

– autokratyczny, przeważający w rodzinach patriarchalnych (decyzje w sprawach dzieci podejmują wyłącznie rodzice, od potomstwa wymaga się posłuszeństwa i podporządkowania),
– demokratyczny, najbardziej powszechny – dziecko współuczestniczy w życiu rodziny, zna swój zakres obowiązków oraz zasady przestrzegane przez wszystkich domowników,
– liberalny, zakładający i urzeczywistniający wolność dziecka od najmłodszych lat (rodzice ingerują w sprawy dzieci od przypadku do przypadku).

Ojcowski sposób wychowania obszernie przedstawił Osvaldo Poli:[7]

– Ojciec jest bardziej bezpośredni i szczery w dialogu z dziećmi  – łatwiej niż matka nazywa rzeczy po imieniu, a w dialogu z potomstwem szybciej przechodzi do konkluzji i zachowuje trzeźwość myślenia (matka stosuje mechanizm „filtrowania ochronnego”, pozostawiając dziecko w bezproblemowym świecie iluzji).
– Ojciec nie boi się powiedzieć: „Radź sobie sam”  – nie waha się poprosić dziecko, aby samodzielnie próbowało zatroszczyć się o swoje sprawy, używając nabytych zdolności.
– Ojciec nie jest skłonny do obniżania poprzeczki – męski instynkt wychowawczy pozwalający stawiać dziecku wysokie wymagania jest koniecznym warunkiem formowania silnych osobowości, zdolnych do zmagania się z życiowymi trudnościami.
– Ojciec nie boi się poszanowania własnych wymagań. Ojciec potrafi powiedzieć dziecku: „Nie jesteś sam, nie tylko twoje potrzeby się liczą”. Poprzez wymaganie wzajemności, która niewątpliwie sprawia dziecku kłopot, ojciec rozwija w nim zdolność zwracania uwagi na innych, co jest warunkiem jakiejkolwiek interakcji.
– Ojciec traktuje dziecko jako zdolne do rozumienia. Kobieta intuicyjnie troszczy się o dziecko, nieustannie sprawdzając, czego mu potrzeba. Ojciec traktuje dziecko jako osobę niezależną. Taka sytuacja zmusza potomstwo, by jasno wyrażać, czego potrzebuje.
– Ojciec pomaga w podejmowaniu odpowiedzialności.Ojciec nie próbuje chronić dziecka przed konsekwencjami, lecz pomaga mu znieść je z godnością. „W próbie stopniowego wdrażania dziecka w to, żeby wolało prawdę od kłamstwa, a szczerość od gotowych usprawiedliwień, ojciec zadaje dziecku nieprzyjemną, ale konieczną ranę, uderzającą w jego narcyzm” [8]. Pomagać dziecku w uznawaniu własnej winy oznacza uczynić je zdolnym do rozpoznania i rozumienia egoistycznych przejawów swojego postępowania i do ponoszenia za nie konsekwencji.
– Ojciec łatwiej dostrzega w dzieciach wady. Kobiety robią wszystko, aby nie widzieć wad, jakie posiada ich „cudowne dziecko”. Jest im znacznie trudniej niż mężczyznom zdać sobie sprawę z niedoskonałości własnego potomstwa. Ojciec natomiast potrafi przyznać, że jego dziecko bywa leniwe i samolubne. Okazywanie rozczarowania postępowaniem dzieci świadczy o autentyczności, nie zaś o słabości rodzica. Ojcowie szybciej pozbywają się obrazu „dziecka upragnionego” (takiego, jakim chcieliby je widzieć) na rzecz akceptowania „dziecka rzeczywistego” (takiego, jakim ono jest). To zdroworozsądkowe zderzenie pragnień z faktami odciąża dziecko od presji spełnienia oczekiwań dorosłych.
– Ojciec konfrontuje dziecko z rzeczywistością. Nauczyć dziecko, jak radzić sobie z codziennymi trudnościami, oznacza wystawiać je na cierpienie i rozczarowania samym sobą. Nie jest to proste. Specjaliści podkreślają, że należy jak najwcześniej konfrontować swoje dziecko z możliwymi niebezpieczeństwami, niż nieustannie osłaniać i chronić je przed nimi. Ojciec powinien porównywać zachowanie dziecka z przyjętymi pojęciami wartościującymi. Sprawiedliwy, wyważony osąd może być dla dziecka czymś wyzwalającym i niezbędnym w samorozwoju i pracy nad sobą.

Powyższe zasady charakteryzują sens ojcowskiego stylu wychowawczego, należy jednak pamiętać, że żaden ojciec nie reprezentuje wskazanych reguł w sposób perfekcyjny. Więcej, postawy wpisane w kodeks ojcowski są (a nawet powinny być) obecne także w stylu wychowawczym znacznej części matek. Z drugiej strony, rozpowszechniane predyspozycje przypisywane wyłącznie kobietom wywołują u ojców nieuzasadnione poczucie niższości. Tracą oni wiarę we własne możliwości, zapominając, że ich wkład w rozwój potomstwa jest równie ważny, jak zaangażowanie matki.
 

Marta Borowiec

___________________
Przypisy

[1] Witczak J., Ojcostwo bez tajemnic, Instytut Wydawniczy Związków Zawodowych, Warszawa 1987, s. 6.
[2] Pulikowski J., Warto być ojcem, wyd. Jerozolima, Poznań 2002, s. 73.
[3] Tamże, s. 72.
[4] Zdrada D., Najtrudniej być dobrym ojcem, „Świat Problemów”, nr 1/2007, s. 28-29.
[5] Walesa C., Rola ojca w psychicznym rozwoju dziecka, [w:] Oblicza ojcostwa, red. D. Kornas-Biela, wyd. Towarzystwa Naukowego KUL, Lublin 2001, s. 293.
[6] Witczak J., dz. cyt., s. 114.
[7] Poli O., Serce taty. Niezbędnik każdego ojca, oprac. E. Łukaszyk, wyd. WAM, Kraków 2008, s. 38-67.
[8] Tamże, s. 53.

 
poprzednia  1 2 3
Zobacz także
Jan Bilewicz
Czytuję czasami czasopisma dla dziewcząt. W każdym kiosku znajduje się ich duży wybór. Wiele tytułów, ale w środku zawsze mniej więcej to samo - barachło. Czytam, oczywiście nie dla przyjemności, lecz po to, aby lepiej poznać sposoby działania nieprzyjaciela. Lektura wprowadza mnie nieodmiennie w przygnębiający nastrój...
 
Hanna i Xavier Bordasowie

Łaska sakramentu małżeństwa uzdalnia do troski o współmałżonka, do kochania go miłością Chrystusa, do pomocy w podnoszeniu go ze wszystkich jego upadków. Wymaga to wielkiej modlitwy, starań i ofiar duchowych. Niekiedy wystarczy tylko krótkim aktem strzelistym zawierzyć swego współmałżonka lub jakąś sprawę Bogu, np. „Jezu, Ty się tym zajmij! Jezu, ufam Tobie!”.

 
Jacek Salij OP
Katolikami niepraktykującymi nazywamy tych, którzy w kościele pojawiają się bardzo rzadko, tych, którzy na niedzielną mszę przychodzą mniej więcej raz na miesiąc, ale również takich, którzy choć w ogóle nie chodzą do kościoła, chcieliby jednak przed śmiercią przyjąć święte sakramenty, a przynajmniej mieć katolicki pogrzeb. 
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー