Katolik.pl - Magiczne słowo wolność
logo
Środa, 21 października 2020 r.
imieniny:
Celiny, Hilarego, Janusza, Jakuba Strzemię, Urszuli – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Andrzej Gołąb
Magiczne słowo wolność
materiał własny
 


Magiczne słowo wolność

Raz dokonawszy wyboru,co dnia wyboru dokonywać muszę.
(R.M.Rilke)

Pojawia się w krzyku dziecka przychodzącego na świat i w westchnieniu konającego. Tłumaczy krew przelaną na frontach wszystkich wojen i uzasadnia pierwsze kieliszki wódki. Jest na ustach mediów i w sercach poetów. Obiecywana przez religie, systemy, filozofie i szkoły. Wyrywana sobie w najintymniejszych relacjach i kaleczona we wszystkich odcieniach grzechu. Dopiero co zdobyta, a już na nowo utracona. Tuż, tuż za następnym zerem dopisywanym do stanu konta i nowym modelem samochodu. Kusząca jak uśmiech dziewczyny na bilbordzie i kolejna działka amfetaminy. WOLNOŚĆ. Aby ją osiągnąć trzeba się jej wyrzec. W licznym szeregu paradoksów wiary chrześcijańskiej, chyba paradoks największy. Chcesz być mądry zostań głupcem, chcesz być bogaty rozdaj wszystko co posiadasz, chcesz być wolny oddaj się w niewolę. Tak użyta wolność, na pozór działa przeciw sobie samej. A jednak zachęcam Ciebie abyś dzisiaj dokonał wyboru, wobec którego wybory tego świata są prawdziwie; operą dla ubogich i śmiechu wartą komedyjką. Oddaj się pod całkowite panowanie Osoby Jezusa Chrystusa. Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że JEZUS JEST PANEM, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych osiągniesz zbawienie. Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami - do zbawienia (Rz 10,9). Jego życie w zamian za Twoje. Wymiana, uzasadniona Jedynie szaloną miłością Boga do Ciebie. Wargami i sercem posłuchaj tej modlitwy:

Jezu, wierzę w Twoje zmartwychwstanie. Bóg Cię uwielbił, napełnił Cię Duchem Świętym i dał Ci imię, które jest ponad wszelkim imieniem. Dzisiaj uznaję Cię PANEM, MOIM PANEM, PANEM całego mojego życia i poddaję się całkowicie Tobie i Twojej świętej woli, abyś uczynił ze mną to, co zechcesz. Nie chcę już więcej być centrum mojego życia. Nie chcę być niewolnikiem ani pieniędzy, ani przyjemności, ani żadnej władzy lub żądzy, która mnie oddala od Ciebie. Ty przejmij nade mną kierowanie. Uczyń, abym pragnął i robił to, co Ty chcesz. Powierzam Ci całego siebie. Podejmuj wszystkie decyzje według Twojej woli i spraw, abym jak Maryja był sługą Twojego słowa, ponieważ to jest jedyny sposób na to, by być naprawdę wolnym. Ja nie chcę więcej żyć dla siebie, żyj Ty we mnie. Daj mi swoje życie w zamian za moje, które Ci dzisiaj powierzam na zawsze. Otwieram Ci całkowicie bramę mojego serca. Wejdź we mnie i zostań ze mną na zawsze. AMEN

To nie są magiczne słowa, żadna tajemna formułka, po wypowiedzeniu której otrzymasz połowę królestwa i rękę księżniczki. Ta modlitwa to wąska ścieżka, którą może podążać Twoje serce. Aby na nią wejść potrzeba tylko tego abyś na nią wszedł. W zamian za Twoją wolność, otrzymasz Wolność Jezusa Zmartwychwstałego. On mimo zamkniętych drzwi, przejdzie przez Twój strach, stanie pośrodku Twojej rzeczywistości i powie Tobie: Nie lękaj się, to Ja jestem...

Andrzej Gołąb
www.kerygmat.Jezus.pl

 
Zobacz także
Ewelina Urban
Zbliżał się wieczór. Bałam się. Wiedziałam, że za parę godzin znowu mnie dopadnie. To było nieuchronne. Nie istniało miejsce ani stan, w którym mogłabym się schować i poczuć bezpieczne. Zaraz miała wrócić ta bezlitosna przyjaciółka zamkniętych drzwi i milczącego telefonu - sługuska rozpaczy. Już nic nie pomaga ani tysiące przeczytanych stron, ani kilogramy czekolady - nic. Ciągle przychodzi...
 
Ewelina Urban
Biedaczyna z Asyżu całym sercem kochał wszystkich swoich braci. Jednak szczególnym upodobaniem darzył braci chorych, którzy bardziej niż inni mogli potrzebować jego pomocy. Nie mógł Święty znieść obojętności okazywanej chorym. Zawsze z wielką miłością odnosił się do chorych i dlatego też dla nich robił specjalne wyjątki. Żaden brat nie mógł otrzymać pieniędzy z wyjątkiem "oczywistej potrzeby braci chorych"...
 
Błażej Tobolski
Jak to w końcu jest? Czy człowiek bogaty może być zbawiony, czy też prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne? Te pytania, rodzące się po lekturze Ewangelii, nurtowały już pierwszych chrześcijan. Zastanawiali się oni, czy rzeczywiście trzeba rozdać wszystko, co się posiada i wyrzec się własności indywidualnej, żeby być uczniem Chrystusa? I co ważniejsze: czy trzeba żyć w ubóstwie, aby osiągnąć szczęście wieczne? 
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー