logo
Wtorek, 22 stycznia 2019 r.
imieniny:
Dominiki, Mateusza, Wincentego, Anastazego  – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Fr. Justin
Maryja, Królowa
materiał własny
 


Maryja, Królowa

Czy naród polski nazwał Matkę Boża po raz pierwszy "Królową" po cudownej obronie Jasnej Góry w czasie ślubowali narodu z królem Janem Kazimierzem w katedrze lwowskiej w r. 1656?

Tytuł "Królowej" przyznała Maryi tradycja chrześcijańska już w wieku IV, chcąc dowartościować Jej dostojeństwo i potęgę. "Siedząc obok Króla wieków, jaśnieje jako Królowa i wstawia się jako Matka". Tytuł ten utrwalił się wreszcie w liturgii, o czym świadczą hymny: Salve Regina (z w. XI), Regina caeli, laetare z w. XII (Wesel się, Królowo nieba), oraz wezwania w Litanii Loretańskiej pochodzącej jut z w. XII.

Aczkolwiek od najdawniejszych czasów Matkę Boża nazywano Panią i Królowa, osobne święto z takim tytułem ustanowił dopiero Pius XII w r. 1954, w setną rocznicę ogłoszenia dogmatu o Niepokalanym poczęciu (8.XII. 1854). Przypada ono 22 sierpnia, osiem dni po uroczystości Wniebowzięcia Maryi. Tytuł "Królowej" był znany Polakom od zarania państwowości polskiej. Określenie "Królowa nasza" znajduje się już w kronice Jana Długosza. W wieku XVI poeta Grzegorz z Sambora sławił Matkę Boża Częstochowska jako Królowę Polski i Polaków. Zapowiedź zabiegania w Stolicy Apostolskiej o ustanowienie dzisiejszego święta Królowej Polski (3 maja) można odczytać w ślubach króla Jana Kazimierza (1656), ale dopiero w Polsce niepodległej kroki takie podjęto i na prośbę Episkopatu polskiego Pius XI zatwierdził tę uroczystość dla całej Polski (1923).

Fr. Justin - "Rosary Hour"
http://www.rosaryhour.net/

 
Zobacz także
Fr. Justin
Mój brat jest nadzwyczajnym szafarzem Komunii, a mimo to chce zostać masonem. Powiedziałam mu, że nie wolno być jednym i drugim. On jednak twierdzi, że nie ma w tym żadnej sprzeczności.
 
Fr. Justin
Zdaję sobie sprawę, że śmierć sięga już teraz, w nasze życie, wyciska na nim znamię, zagraża mu na co dzień. Choroba, niepowodzenia, cierpienie są przesłańcami śmierci, dają nam poznać, że nasze życie nie jest ostatecznie w naszych rękach, że stale się nam z nich wymyka i ze kiedyś zostanie nam odebrane. Tam, gdzie próbuje się wyprzeć śmierć ze świadomości, przemilczeć ją, zatuszować, uczynić z niej tabu - jak to się często dzieje - tam gaśnie też prawdziwie ludzkie życie. Bo naprawdę po człowieczemu żyje tylko ten, kto śmierci patrzy prosto w oczy i akceptuje ją. Ale czy potrafimy tak żyć? Jaki jest sens życia stojącego w obliczu śmierci? Jaki ma sens śmierć w odniesieniu do życia?
 
Jacek Salij OP
Święty Jan Paweł II często dawał wyraz tej nadziei, że Matka Najświętsza okaże się wielką Promotorką zjednoczenia rozdzielonych chrześcijan. Szczególnie obszernie rozwinął ten temat w encyklice Redemptoris Mater, opublikowanej 25 marca 1987 r. Rzecz jasna, autentycznego ekumenizmu nie będzie tam, gdzie ludzie ośmieliliby się przy prawdach Bożych majsterkować. 
 
 
___________________
 
 reklama