logo
Sobota, 20 sierpnia 2022 r.
imieniny:

Bernarda, Sabiny, Samuela, Sobiesława – wyślij kartkę

Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Katoflix

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Agnieszka Warecka
Matce Bożej się nie odmawia!
Różaniec
 
fot. Grant Whitty | Unsplash (cc)


Siostra Antonina Irzyk ze Zgromadzenia Córek św. Franciszka Serafickiego podczas zbierania tacy w kościele namawiała mężczyzn do uczestniczenia w Żywym Różańcu. Efekt? W sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Królowej Różańca Świętego w Wysokim Kole funkcjonują dwie róże męskie, którym patronują św. Józef i św. Dominik, a powstaje kolejna – św. Antoniego. Podczas gdy dwa pierwsze koła tworzą mężowie i ojcowie, za nowe odpowiadać będą młodzi –  większości kawalerowie.
 
„A co tam się robi?”
 
S. Antonina jest zakrystianką. – Wezwanie zobowiązuje! – podkreśla, wspominając okoliczności powstania pierwszego męskiego koła. W parafii istniały róże żeńskie, a nie było żadnej męskiej. Wstawiennictwa w naglącej potrzebie postanowiła szukać u Matki Bożej. – Zaczęłam modlić się Nowenną pompejańską w tej intencji. Chciałam od razu, jednak Pan Bóg uczył mnie cierpliwości – zastrzega. – Zbierając ofiary na tacę, zatrzymywałam się przy mężczyznach i mówiłam: „Matka Boża zaprasza pana do kółka różańcowego”. „A co tam się robi?” – pytali zdziwieni. „Trzeba codziennie odmawiać dziesiątek różańca” – odpowiadałam. Na co panowie: „O, proszę siostry, jeśli Matka Boża zaprasza, to nie można Jej odmówić!”. Na szybko notowałam nazwiska i numery telefonów. I tak się zaczęło… – opowiada. Przywołuje też moment uroczystej inauguracji działalności męskich róż. – Ksiądz kustosz wręczył panom legitymacje członkowskie. Była radość, ale też wielkie wzruszenie, nawet łzy, choć mówi się, że mężczyźni nie płaczą. – Siostro, my czekaliśmy na to koło 50 lat!” – mówili wdzięczni.
 
Jesteście jak św. Józef
 
Po kilkuletniej posłudze na innej placówce s. Antonina powróciła do Wysokiego Koła. Okazało się, że róże przeżywają kryzys: kilku braci z kółek odeszło do wieczności, poza tym doszły tajemnice światła, co wiązało się z koniecznością poszerzenia wspólnoty o nowe osoby. I znów, chodząc z tacą, ponawiała zaproszenie.
 
– Dziś koła funkcjonują prawidłowo. Panowie modlą się za siebie nawzajem. Podczas uroczystości pogrzebowej zmarłego brata trumna otoczona jest różańcem niesionym przez mężczyzn – wyjaśnia siostra. Wspomina jedną z Mszy świętych, na której podeszło do niej czterech panów z prośbą o przyjęcie do róży. Decyzję motywowali… pragnieniem tak pięknego pogrzebu! – Mówię im: „Wy jesteście jak św. Józef. Cicho i z pokorą modlicie się, a dzieci i wnuki budują się przykładem waszej wiary”.
 
Bez niego nie da się żyć
 
– Na koniec każdego roku panowie otrzymują grafik z tajemnicami i wskazanymi intencjami na poszczególne miesiące. Jak wszyscy członkowie Żywego Różańca wspierają też misje i zachęcają innych do lektury miesięcznika formacyjnego „Różaniec”. S. Antonina przyznaje, że lektura czasopisma, wędrującego z rąk do rąk, prowokuje głębokie dyskusje o wierze. Najpiękniejsze są jednak świadectwa.
 
Agnieszka Warecka
Różaniec 10/2018 
 
Zobacz także
Adam Ziółkowski SDS
Seminarium jest dla nas – kleryków – miejscem szczególnym. To tu przygotowujemy się do podjęcia tej wspaniałej drogi kapłańskiej, do jakiej powołuje nas Chrystus. Sześcioletnia formacja seminaryjna rozwija wiele aspektów naszego życia i wiele naszych talentów. Pragniemy więc przybliżyć Wam te różne aspekty życia kleryckiego, abyście spojrzeli na seminarium z szerszej perspektywy...
 
Ks. Henryk Skoczylas CSMA
Codziennie rano i wieczór pewna pobożna matka uczyła pacierza trzyletniego synka, Eugeniusza. Jedna z modlitw była do Anioła Stróża. Zawierała ona kilka wezwań ciepłych, serdecznych, bardzo żywych i obrazowych. Stąd chłopiec, stając na krześle, składał rączki i wpatrując się w oczy swojej mamy, bardzo chętnie powtarzał za nią słowa modlitwy...
 
ks. Mirosław Tykfer

I może właśnie teraz, w uroczystość Wniebowzięcia, kiedy życie Maryi nie tyle się kończy, ile spełnia, trzeba zapytać także o nas? Czy nie powinniśmy, wpatrzeni w Nią, w bliskości z Nią, odważniej zacząć stawiać opór wobec tego kulturowego nacisku, któremu niestety poddajemy się pomimo naszych religijnych przekonań i praktyk? Czy nie powinniśmy odważniej obronić wiary, że każdy człowiek, stworzony przez Boga, jest piękny? I to nie tylko w tym sensie, że wiemy to na poziomie teorii, ale że można to autentycznie odczuwać?

 
 
___________________
 
 reklama

katolicyzm